Dzięki za pomoc :Rose:
No właśnie wyjeżdżamy na działkę....i biega sobie na trawie, bawi się, a jak chce siku to do domu i na podłogę....coś mu się na odwrót skojarzyło.(może przez przymusową kwarantannę) Nasz drugi szczeniak załapał od razu o co chodzi.
Dziś już mu nie darowałam i wstałam baaaardzo rano i nie wróciliśmy dopółki nie siknął. (ale też wybrał sobie chodnik a nie trawkę) Zaraz wybieramy się na dłuuugi spacerek...:eviltong: