witam wszystkich
Wiem że kilka osób śledziło lody Mora i pewnie są ciekawi jak sobie radzi w nowym domu.
Moro zaczyna czuć się w domu coraz lepiej. Tylko rzadko jada suchą karmę i nawet nie bardzo podchodzi mi kasza z mięsem lub ryż. Nie wiemy do końca czym to jest spowodowane.
Strasznie lubi chodzić na spacery i po dworze i biegać po łące. Jak tylko widzi że ktoś się ubiera to on już czeka gotowy żeby wychodzić i pyszczkiem wskazuje na smycz, żeby mu założyć.
Ostatnio zaczął się czuć u nas tak dobrze że zaczął nam się ładować do łóżka i musiał chwile dwie posiedzieć, a jak widzi że za mało miejsca to kładzie nam pyska na łóżku albo kładzie się koło łóżka.
W sumie cieszymy się że go wzieliśmy i nie żałujemy tej decyzji. Moro jest poprostu cudowny...