magdah31
Members-
Posts
29 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magdah31
-
!!!ARIZONA mlodziutka/piekna DONa! JUZ W NOWYM DOMU!!! :)))
magdah31 replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Na pewno będzie dobrze. Minęło małe czasu od jej nieszczęścia i człowiek jej się kojarzy z czymś złym. I myślę że trzeba jej dać czas i pokazać że człowiek może się o nią zatroszczyć bawić z nią i że są ludzie którzy nie zrobią jej krzywdy. -
!!!ARIZONA mlodziutka/piekna DONa! JUZ W NOWYM DOMU!!! :)))
magdah31 replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
sami możemy nawet jutro w niedziele 1 ale niewiem czy wypada bo to święto i byśmy byli po 17 albo w tygodniu ale to by było późno po 19 bo oboje pracujemy, a z psami to w sobotę. nasz onek bardzo lubi samochód i wyprawa z nim to już dłuższa zabawa. termin możemy ustalić dogodny dla wszystkich. -
!!!ARIZONA mlodziutka/piekna DONa! JUZ W NOWYM DOMU!!! :)))
magdah31 replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Z Piaseczna a dokładniej z Mysiadła. Rozmawiałyśmy bodaj że we wtorek o suńce i mam ponownie we wtorek dzwonić. -
!!!ARIZONA mlodziutka/piekna DONa! JUZ W NOWYM DOMU!!! :)))
magdah31 replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
jak twierdzi mój chłopak jest zupełnie onkowata. ja tej różnicy też do końca nie wyłapuje. Każdy psiak i suczka są dla mnie ładne nawet te najbardziej zabiedzone. Będę czekać na wiadomość. Ode mnie to nie daleko ewentualnie mogę zapakować w auto swoje towarzystwo i dojechać do suńki. -
!!!ARIZONA mlodziutka/piekna DONa! JUZ W NOWYM DOMU!!! :)))
magdah31 replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
jestem zainteresowana adopcją Arizony pisałam na owczarkowym o tym. Adoptowałam z dogomani naszego ukochanego Morka, którego mieliśmy oddawać ale został z nami i my jesteśmy szczęśliwi i on. Więc pewnie niektóre osoby z dogo skojarzą mnie po nicku. W tej chwili mamy Morka i sunkę owczarkowatą. Razem z chłopakiem chcemy jeszcze jedną suńkę ale mój chłopak chce taką bardziej owczarkowatą. -
witam wszystkich którzy śledzili losy Morka i go pamiętają. Morcio dalej z nami mieszka biega po podwórku do dwóch dni ma koleżankę. Tez adoptowaną sunię w typie owczarka. Chce się z nią bawić ale ona narazie jeszcze pod wpływem stresu zmiany środowiska i otoczenia. A morek już lata chętnie sam po dworzu i spędza tam prawie całe dnie. Spiąć pod furtką lub przed drzwiami i czekają aż ktoś wróci do domu.
-
właśnie to była labo jkeszcze jest babeszjoza. Moro odwiedził w poniedziałek wnocy weta. Widac pże niebędziemy ryzykowac jego życia ani się denerwowac i odrazu zabraliśy go do lekarza. Po wymazie krwi vet stwierdził chorobe babeszjoze. Morek sprawował się dzielnie dostał antybiotyk, dwa jakieś pomocnicze zastrzyki i na zabicie pierwotniaka. Troche sobie powył bo go bolało. Ale we wtorek rano zaczoł juz jeść. Dzis (w środę) miał kolejny zastrzyk ale juz czuje się lepiej i zaczyna biegać po domu i podwórku jak kiedys.
-
witam wszystkich Moro już po przeprowadzce aklimatyzuje się w nowym domu. Ale zauważyliśmy że nielubi zostawać sam na dworze. Najchętniej by wychodził z nami wszędzie a jak widzi ze my w domu to i on wraca zaraz. A jak my za furtkę to on kombinuje i szuka wyjścia jakiegoś aby nie został sam. Wczoraj dostał piłkę do zabawy i kość ale przy tej okazji pokazał nam jaki on obronny i jakie ma sliczne ząbki. Jak ktoś z domowników chciał mu zabrać to warczał i prawie chciał gryść. Jak dokopie się w gratach aparatu to porobie mu fotki z nowego domku i umieszcze na cooldog.
-
Interesuje mnie Lonli lub sunia o imieniu Kornelia która przebywa u gajowej. Tylko zastanawiam się szczerze mówiąc która lepiej by się dogadywała z Morkiem. I jedba i druga są cudowne i napewno by mogły korzystać z łóżka albo Morka materaca który niedawno przejął dla siebie. A w nowym domku będzie miał swój ciepły kątek i napewnow nim kytórąs z nich przyjmie
-
kORNELIA- młoda ON wyciągnięta ze schronu !- JUZ W NOWYM DOMKU !
magdah31 replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Witam Dostałam na maila linka do tej ślicznej suni. Niedawno u gajowej jak dobrze kojaże mieszkał mój Moro miałam go do fundacji oddawać ci co śledzą jego wątek wiedząc dlaczego. Ale razem z mężem zdecydowaliśmy że kochamy już tego psiaka jak naszego członka rodziny i go nieoddajemy. Szukamy teraz dla niego towarzystwa najlepiej po sterylce albo przed nią bo niechcemy szczeniaczków. I najlepiej o charakterze podobnym do Morka. Dlatego chciałam spytaj gajową jak pamięta jeszcze morka czy on by się z nią pogodził. -
Dziękuje że odpisałaś na pierwszy rzut oka podoba mi się ta sunia z Józefowa ze schroniska. Mam tylko pytanie czy mogłabym np z tobą podjechać i ją zobaczyć? Ewentualnie ta sunia [URL="http://dogomania.pl/forum/f28/dropiata-laciata-trzykolorowa-lonli-byla-gwalcona-pilnie-szukamy-domu-75858/"]Dropiata, łaciata, trzykolorowa Lonli byla gwalcona :-((Pilnie szukamy domu - Dogomania Forum [/URL]ale czy ona przebywa w wawie? Gdzie ją można zobaczyć bo nie znalazłam na forum.
-
A mam jeszcze pytanie. Czy w waszej fundacji są aktualnie jakieś szuczki owczarków niemieckich do adopcji bo szukam i nie mogę znaleść. Szczerze mówiąc okąd zdecydowaliśmy że ja zostaję w kraju z Morem zastanawiamy się nad towarzystewm dla niego. Ale najchętniej z takim charakterem jak on ma i w mniejwięcej podobnymw ieku. Czyli spokojny chodzący na smyczy nizwracający uwagi na inne psy i zwierzęta
-
Zrezygnowałam z wyjazdu za granicę wyjeżdza tylko mój mąż na kilka miesięcy. A domku szukamy ze względu na Moro żeby się z nim przenieść żeby mógł chodzić po podwórku bawić się a nie wychodził na 30 min czy godzine na łąkę. Morko to już jak członek naszej rodziny. A fotki będą ale złapać Mora na rozrabianiu jest naprawdę ciężko bo jak słyszy że ktoś z domowników idzie to zaraz się zrywa i udaje że leżał na ziemi.
-
Decyzja jest ostateczna. Teraz tylko szukamy domku z ogródkiem gdzie Moro będzie mógł biegać. Bo w sumie mieszkanie mamy spore i możemy tam z nim mieszkać, ale on potrzebuje ruchu i to dużo więcej niż miał do tek pory. Wczoraj zabraliśmy go na cały dzień do lasu i nad wodę biegał cały dzień ciesząc się i bawiąc z nami. Jak uda mi się zrobić fotki Mora jak śpi w naszym łóżku w swoich fajnych pozycjach lub na fotelu to podeśle pani ani żeby umieściła na forum...
-
witam ponownie nie chciałabym żebyście mnie wszyscy źle zrozumieli, że oddaje morka bo wyjeżdzamy czy dlatego że trzeba go utrzymywać. Łożyłam na niego utrzymywałam i jeśli trafi do hoteliku będę to robić dalej a jak nie na niego to na inne psiaki które tam są. Wiem jaki on jest i wiem że będzie przezywał rozstanie tak samo jak ja. Przemyślałam to dobrze i rozpatrywałam różne możliwości zabrania go ale tam gdzie będe mieszkać po wyjeżdzie niemogę go trzymać.
-
witam Aktualnie morek mieszka u mnie. Czytam nieraz forum jemu poświęcone. Jak widze są tu osoby które myślą żę chce oddać Morka z innego powodu niż wyjazd. Niema w jego zachowaniu nic złego dziwnego. To naprawde wspaniały kochany psiak który lubi się bawić biegać na spacerach. Wiem żę serce mu może pęknąć bo widac żę lubi nas i lub z nami przebywać. Ale powodem całego zamieszania jest naprawdę wyjazd za pracą ale nie do Angli tylko do Szwecji. Bardzo bymc hciała go zatrzymać bo pokochałam go i przywiązałam się do niego,a le niemoge tego zrobić. A oddac chce go naprawe żę wszystkim co ma czyli jego miski, kocyk smycz. I jak nieznajdzie isę normalny domek dla niego to mogę w miarę mojej możłiwości dokładac się do hoteliku. Myślę że on by się śetnie odnalzł w rodzinie gdzie są dzieci, bo lubi je i lubi się bnawić. A rozumiem że nie jest dobrym pomysłem odwiedzanie go póżniej. Ale ciesze się że chociaż zostaną mi po nim zdjęcia. On naprawdę jest świetnym i cudownym pieskiem. I pisze to ze szczerzego serca a nie zpoczucia winy.