Dżaki by się dał zabić, żeby schwytać kota. Jego nie da się już przyzwyczaić. Mieliśmy mieć kota, ale w końcu doszliśmy do wniosku, że z Dżakim to byłaby tragedia... ugania się za nimi jak za suką z cieczką, wytrzymać się nie da jak oszczekuje mruczki.