niestety nie mieszkam sama i musze brac pod uwage reszte rodzinki. wiem ze ze szczeniakiem nie bedzie problemu i ze wszyscy beda szczesliwi. jesli chodzi o mnie samą to nie byloby problemu ale w takich przypadakach nie mozna brac pod uwage tylko siebie.bardzo bym chcial pomoc i suni ale do domu niestety :placz:nie moge jej wziac.