Jump to content
Dogomania

marchewka11

Members
  • Posts

    69
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marchewka11

  1. Super!!!!! Jutro planuję sesję Piątej. Jeśli zdążę bo w piątek wyjeżdżam służbowo, na kilka dni. Niestety tego czasu ciągle brak...
  2. Szukamy domu jeszcze tylko dla Piątej. Koszalin nie wypalił. Kiedy znalazł sie transport, pani wzięła innego psiaka, choć i tak długo czekała.
  3. DiDi jest w Wieliczce. Mam stały telefoniczny kontakt z jej nową panią.:lol: Dostaję też jej zdjęcia, nie mogę ich wstawić, gdyż zrobione są tetefonem. Rano dostałam zdjęcie na którym Didi leży na łózku razem z panem i podpis "Didi jest kochana, bardzo za nią dziekuję." :loveu:
  4. :loveu::loveu::loveu::loveu:Mortikia:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Super!!!!:multi:
  5. Super zdjęcia!!!! Szkoda ....Ja to już nawet próbowałm je reklamowac jako "psy zięcia" czyli nawet odrobiny radości na widok teściowej;). Myślę że po środzie podam nowe informacje, odświeżę pierwszą stronę. Trzymam kciuki za Tikę!!! Wciąż nic nie znalazłam do Koszalina, napisałm kilka wiadomości, ale nic z tego. jestem w tej chwili gotowa pokryc koszty paliwa z Warszawy do Koszalina. Jeszcze tylko :lol:Piąta potrzebuje domku. :loveu:Wielki dzięki dla wszystkich!!!!!!!:loveu:
  6. Jak patrzę na zdjęcia Kawy- Tiki to aż sie łezka w oku kręci z radosci oczywiście:multi:
  7. Mortikia jesteś cudowna:loveu:.:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  8. Piszę w tej chwili z panią z Poznania i okolic Koszalina- choć tu trochę daleko...
  9. Sunie rosną, DiDi jest w tej chwili wielkości swojej matki.
  10. Tak jak pisała Marchewa ciągle mam kłopoty z netem. Dzieki!!!! Mortikia za gotowość!!!!!!
  11. Dzięki, wczoraj korzystałam z mapy (super), napisałm do supergogi i czekam na odpowiedź.
  12. Głaskaj ile się da. Ale moze znasz kogoś kto mógłby sprawdzic dom w Poznaniu i Wrocławiu????? Pozdrowionka!!!!
  13. Bonsai dzięki za ofertę pomocy!!!!!! Jeśli coś się zmieni dam znać.
  14. Witajcie dziewczyny. jeśli chodzi o transport do Wieliczki już umówiony, 27.09 ja wiozę sunię do Stalowej i późńiej jedzie bezpośrednio do Wieliczki z Jogi. Mortikia jesteś super, o DiDi wstępnie prosiła mnie pani z Wieliczki, mysle że może Kawa byłaby odpowiednia, Jesli chcesz to wyślę Ci zdjęcia na e- mail.
  15. A co tam !!!!!!:multi::multi::multi::multi:
  16. Mortikia bardzo Ci dziękuję!!!! 28. 09 mogłaby być już u Ciebie.Na razie jeszcze boje cieszyć .....
  17. Oczywiście Sonia i jedna sunia Dodzia, zostają u mnie.
  18. Miało być przy dłuższych wypowiedziach...
  19. Chciałbym wam tu trochę więcej napisac ale orzydłuższych wypowiedziach juz mnie wylogowuje.
  20. Mam dwa zainteresowane domki, Sianów koło Koszalina i okolice Poznania nie wiem jeszcze dokładnie gdzie.
  21. Witajcie piszę szybko i zwięźle bo mnie ciągle wyrzuca z dogo. Sunia jedzie do Wieliczki trandsport juz załatwiony. Ciechanów odpada, dzisiaj dostałm sms że mają psinkę mąż tej pani przyniósł od kogoś.
  22. Scarlet bardzo Ci dziękuję, myslę że chyba rozumiesz moją sytuację , to ja chwyciła m sie tej szansy bo innej na dom nie widze. to nie jest pierwszy tydzień czy dwa poszukiwania, my szukamy od ponad dwóch miesięcy. To pierwszy dom, taki który rzeczywiście chce ja przyjąć. Amiga napisała "Przesłałam jej sms-em adres i nr tel do dobrej lecznicy w Wieliczce, no i jak zdecydujecie, że sunia tam trafi, to obiecałam pani pomoc w ewentualnych problemach. Pani nas też zaprasza do siebie żeby sprawdzić jak się sunia miewa, bo się jej przyznałysmy, że jeździmy średnio raz w tygodniu do hoteliku psiego pod Wieliczkę" Spróbujmy ... Jeśłi chodzi o Ciechanów to sama nie wiem.... A hotelik, w jaki sposób rozliczne są koszty???? kto miałby za niego płacić?????co z suniami jeśli nie znajdą się im szybko domki???????Wracaja do mnie??????????
  23. Dziewczyny!!!! Tak jak wpisałm wcześniej mam nieogrodzone podwórko i psy wypuszczone pobiegły dzisiaj do sąsiadki na podwórko, to najgorsze co mogło sie wydarzyć. Jej się obawiam, albo zrobi im krzywdę albo wezwie straż miejską. Staram się żeby nigdzie nie biegały ale nie zawsze mi sie to juz teraz udaje co prawda przychodzą na zawołanie ale dla tej pani to juz za późno. Nie wiem czego mogą się po niej spodziewać ale po krzykach i przekleństwach- do mnie osobiście nic nie mówi, spodziewam się najgorszego.
×
×
  • Create New...