-
Posts
13930 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ra_dunia
-
Kochana Rudzinka :D Niech się wszystko dobrze goi!
-
Dziękuję wszystkim za nakierowanie na dobre tory :) i za linki i sugestie, jak psy mogą się zachowywać. Na spacerze starsza labradorka bardzo agresywnie zaatakowała Jumpera (okropnie się przeraziłam, bo atak był ostry a labka była bez smyczy). Wiedziałam, że u Makatki psy będą pod kontrolą, ale jeśli wrogość byłaby na poziomie tej labradorki - to sytuacja serio byłaby poważna... Na szczęście Makatka ma doświadczenie i jakoś sobie radzi nawet z psiakiem z ADHD. Dziękuję Makatko - i jeszcze raz przepraszam za panikę :oops:
-
Jejku - chyba namieszałam... Panikuję, panikuję ;) Nauczka na przyszłość - sajgon nie musi oznaczać "teksańskiej masakry piłą mechaniczną". A Charly na pewno nie miała nic złego na myśli ;) pociesza mnie jeno, panikarę okropną. Co do adhd Jumpa - to daje się go zmęczyć. Długim spacerem. Wczoraj padł i się nie ruszał i to parę godzin. Spał twardo i nawet szczekanie psów na dworze go nie obchodziło.
-
Jesusicku - jak dobrze... Normalnie możecie mnie teraz zlinczować za nadopiekuńczość, panikarstwo i takie tam inne...
-
Makatka... no widzisz... panikara ze mnie... Ale ja już na prawdę wizję morderstw przed oczyma miałam :( Jesteście kochani, że znosicie zaborczość Jumpa :loveu: Obiecuję, że już więcej nie będę panikowała, tylko grzecznie poczekam na informacje. Twoje smsy brzmiały dla mnie przerażająco :oops:
-
Dziękuję za odzew :) Dzwoniłam do Makatki. Fajnie to ona biedna nie ma :( Jumper od rana im "śpiewa" i wyje. Sądzę, że to przez to, że nie może bawić się z rezydentką. Makatka z TZtem dzielnie trwają na polu walki. A ja jestem jednak panikarą (sms w środku nocy o tym, że sunia robi małemu sajgon podziałał na mnie jak... nawet nie wiem jak to opisać. Już miałam wizję rzucających się na siebie psów i potem Jumpera trzymanego non stop w kennelu i wypuszczanego tylko na spacery...) I tak uważam, że jeśli Jumper będzie zachowywał się tak jak w tej chwili i między psami nie dojdzie do rozejmu - trzeba będzie jak najszybciej małego zabrać. On swoim "płaczem" może doprowadzić i Makatkę i jej sąsiadów do szewskiej pasji... Dodatkowo młody ma rozwolnienie :( Nie wiem czemu... zmiana karmy? podróż? stres? Jutro idą do weterynarza. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Dziękuję wszystkim za dobre rady i sugestie. Przepraszam, za moją nadwrażliwość... To był mój pierwszy tymczasik :( Nadal pilnie potrzebujemy DS dla Jumpera. Możliwe, że DT również... będziemy czekać na wieści z pola walki...
-
Dziękuję za pocieszenie. Przepraszam, ale nie mam doświadczenia jeśli chodzi o bullowate ani o to jak sprawiają się klatki kennelowe. W środku nocy dostałam informację, że Weidźma musi siedzieć w kagańcu i cały czas na małego warczy. Że w mieszkaniu nie ma możliwości izolacji... Jumper dla mnie był taką przytulanką. Psem bardzo miłym, pragnącym bliskości człowieka. Bardzo mi trudno wyobrazić go sobie w klatce. Ale Wy macie większe doświadczenie. Jeśli mówicie, że to dobre wyjście - to super! Uspokoję się trochę. Niestety nie mam informacji od Makatki i to chyba dodatkowo sprawia, że zaczynam panikować... Już pisałam - nie nadaję się na DT :(
-
Neris - dziękuję, za odpowiedź. Też myślę, że Jumper nie powinien być w kojcu ani w klatce. Charly - może masz racje, że klatka to nie jest złe wyjście, ale nie klatka cały czas oprócz wyjść na spacer. A jeśli psy się nie dogadują to... po prostu nie ma innej możliwości ich izolacji :(
-
Poprawiłam. Informacji nadal brak... Koło 11 zadzwonię.
-
Nie, jeszcze nie.... Czekam na info od Makatki...
-
Mru - jak dobrze, że się odezwałaś... Ostatnie informacje od Makatki dostałam o 1:12 :( Teraz cisza... Wysłałam smsy z pytaniem jak u nich, ale wątpię, żeby było dobrze :( Suczka to klon Jumpera tylko już troszkę większy. Jumper wtargnął na jej teren i niestety ją obszczekał. No i się zaczęło :( Nie wieżę, żeby psy nagle zapałały do siebie miłością, a nie chce dopuścić, żeby Jumper trafił do klatki kennelowej. Już rozesłałam informacje do znajomych osób w Warszawie. Czuję się okropnie, bo nie pomyślałam i nie przewidziałam, że może być tak źle :( Żal mi Jumpera, żal suni rezydentki, żal Makatki, która ma teraz ten sajgon na głowie...
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
Ra_dunia replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Pixuniu - jak dobrze, że trafiłaś na Gonię i na Panią Halinkę :) Wiem, wiem... powtarzam się... ale to na prawdę cudowny traf, że mała trafiła w tak opiekuńcze i kochające ramiona. -
Nie mam odpowiedzi od Makatki jak minęła noc :( Bardzo się denerwuje...
-
Ja wiem, że jeszcze rano... wszyscy śpią... ale ja nie mogę :( Nie nadaję się na DT. Nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. Biedny Jumper... co on musi czuć?
-
Może ktoś zauważy? Proszę, niech się ktoś odezwie...
-
Wszyscy tak pilnie szukają DT dla innych piesków... Czy ktoś zauważy Jumpera?
-
Jumper - kochanie, tak bardzo Cię zawiodłam...
-
Psy są w stanie wojny. Jumper wchodząc do mieszkania naszczekał na rezydentkę. Teraz jak napisała Makatka "sucz małemu robi sajgon". Suczka musi siedzieć w kagańcu i cały czas warczy. Nie ma możliwości rozdzielenia psów. Klatka kennelowa ma być w poniedziałek.
-
I stało się najgorsze :( Suka Makatki nie zaakceptowała Jumperka!!!
-
Sugestii nie ma ;) Byleby na na biedę poszło. A u Pani Romy wiele bied, więc przeleję pieniądze i od Brutusa_L i po Lolci na konto psiaków Pani Romy. A jak się ma Czaruś? [SIZE=1]A ode mnie właśnie Jumperek odjechał... buuuu.... jak smutno... Weroniu, nie dziwię się, że Czrusia zostawiłaś.[/SIZE]
-
:placz::placz::placz:Jumperek wyjechał :placz: W domu jakoś tak pusto i cicho... Ja się nie nadaję na DT :placz: Całą drogę do domu płakałam za Jumpem :placz: Makatko - opiekuj się nim. To na prawdę cudowny pies. Kochający, ufny, radosny...:loveu: Jeśli będą potrzebne pieniążki to na pewno pomogę. My się w Jumpie zakochaliśmy... Sądzę, że Wam też to grozi...:cool3: Jumperku - dużo szczęścia. Przesyłamy wirtualne buziaki i głaski.
-
Też sądzę, że dla tej Pani nawet 15 kg mogłoby być troszku zbyt wiele ;) Dzisiaj byliśmy na dłuuuugim spacerze nad jeziorem. Jumper nawet się zmęczył :D i przespał jakieś 2 godziny :evil_lol: My zmęczyliśmy się stanowczo bardziej. Jutro postaram się wkleić zdjęcia. Dzisiaj muszę jeszcze Jumpa spakować :D Makatka - niestety nie jestem wstanie uzyskać dokumentacji szczepień. Myślę, że trzeba będzie wszystko powtórzyć :(
-
Bedne, kochane maleństwo. Iwonko wytul ją ode mnie... I trzymajcie się obie.
-
RM też przelała pieniążki, które zostały po Loli. Czy je również przesłać na rzecz psów Pani Romy?