Jump to content
Dogomania

Ra_dunia

Members
  • Posts

    13930
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ra_dunia

  1. Kochana Rudzinka :D Niech się wszystko dobrze goi!
  2. Dziękuję wszystkim za nakierowanie na dobre tory :) i za linki i sugestie, jak psy mogą się zachowywać. Na spacerze starsza labradorka bardzo agresywnie zaatakowała Jumpera (okropnie się przeraziłam, bo atak był ostry a labka była bez smyczy). Wiedziałam, że u Makatki psy będą pod kontrolą, ale jeśli wrogość byłaby na poziomie tej labradorki - to sytuacja serio byłaby poważna... Na szczęście Makatka ma doświadczenie i jakoś sobie radzi nawet z psiakiem z ADHD. Dziękuję Makatko - i jeszcze raz przepraszam za panikę :oops:
  3. Jejku - chyba namieszałam... Panikuję, panikuję ;) Nauczka na przyszłość - sajgon nie musi oznaczać "teksańskiej masakry piłą mechaniczną". A Charly na pewno nie miała nic złego na myśli ;) pociesza mnie jeno, panikarę okropną. Co do adhd Jumpa - to daje się go zmęczyć. Długim spacerem. Wczoraj padł i się nie ruszał i to parę godzin. Spał twardo i nawet szczekanie psów na dworze go nie obchodziło.
  4. Jesusicku - jak dobrze... Normalnie możecie mnie teraz zlinczować za nadopiekuńczość, panikarstwo i takie tam inne...
  5. Makatka... no widzisz... panikara ze mnie... Ale ja już na prawdę wizję morderstw przed oczyma miałam :( Jesteście kochani, że znosicie zaborczość Jumpa :loveu: Obiecuję, że już więcej nie będę panikowała, tylko grzecznie poczekam na informacje. Twoje smsy brzmiały dla mnie przerażająco :oops:
  6. Dziękuję za odzew :) Dzwoniłam do Makatki. Fajnie to ona biedna nie ma :( Jumper od rana im "śpiewa" i wyje. Sądzę, że to przez to, że nie może bawić się z rezydentką. Makatka z TZtem dzielnie trwają na polu walki. A ja jestem jednak panikarą (sms w środku nocy o tym, że sunia robi małemu sajgon podziałał na mnie jak... nawet nie wiem jak to opisać. Już miałam wizję rzucających się na siebie psów i potem Jumpera trzymanego non stop w kennelu i wypuszczanego tylko na spacery...) I tak uważam, że jeśli Jumper będzie zachowywał się tak jak w tej chwili i między psami nie dojdzie do rozejmu - trzeba będzie jak najszybciej małego zabrać. On swoim "płaczem" może doprowadzić i Makatkę i jej sąsiadów do szewskiej pasji... Dodatkowo młody ma rozwolnienie :( Nie wiem czemu... zmiana karmy? podróż? stres? Jutro idą do weterynarza. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Dziękuję wszystkim za dobre rady i sugestie. Przepraszam, za moją nadwrażliwość... To był mój pierwszy tymczasik :( Nadal pilnie potrzebujemy DS dla Jumpera. Możliwe, że DT również... będziemy czekać na wieści z pola walki...
  7. Dziękuję za pocieszenie. Przepraszam, ale nie mam doświadczenia jeśli chodzi o bullowate ani o to jak sprawiają się klatki kennelowe. W środku nocy dostałam informację, że Weidźma musi siedzieć w kagańcu i cały czas na małego warczy. Że w mieszkaniu nie ma możliwości izolacji... Jumper dla mnie był taką przytulanką. Psem bardzo miłym, pragnącym bliskości człowieka. Bardzo mi trudno wyobrazić go sobie w klatce. Ale Wy macie większe doświadczenie. Jeśli mówicie, że to dobre wyjście - to super! Uspokoję się trochę. Niestety nie mam informacji od Makatki i to chyba dodatkowo sprawia, że zaczynam panikować... Już pisałam - nie nadaję się na DT :(
  8. Neris - dziękuję, za odpowiedź. Też myślę, że Jumper nie powinien być w kojcu ani w klatce. Charly - może masz racje, że klatka to nie jest złe wyjście, ale nie klatka cały czas oprócz wyjść na spacer. A jeśli psy się nie dogadują to... po prostu nie ma innej możliwości ich izolacji :(
  9. Poprawiłam. Informacji nadal brak... Koło 11 zadzwonię.
  10. Nie, jeszcze nie.... Czekam na info od Makatki...
  11. Mru - jak dobrze, że się odezwałaś... Ostatnie informacje od Makatki dostałam o 1:12 :( Teraz cisza... Wysłałam smsy z pytaniem jak u nich, ale wątpię, żeby było dobrze :( Suczka to klon Jumpera tylko już troszkę większy. Jumper wtargnął na jej teren i niestety ją obszczekał. No i się zaczęło :( Nie wieżę, żeby psy nagle zapałały do siebie miłością, a nie chce dopuścić, żeby Jumper trafił do klatki kennelowej. Już rozesłałam informacje do znajomych osób w Warszawie. Czuję się okropnie, bo nie pomyślałam i nie przewidziałam, że może być tak źle :( Żal mi Jumpera, żal suni rezydentki, żal Makatki, która ma teraz ten sajgon na głowie...
  12. Pixuniu - jak dobrze, że trafiłaś na Gonię i na Panią Halinkę :) Wiem, wiem... powtarzam się... ale to na prawdę cudowny traf, że mała trafiła w tak opiekuńcze i kochające ramiona.
  13. Nie mam odpowiedzi od Makatki jak minęła noc :( Bardzo się denerwuje...
  14. Ja wiem, że jeszcze rano... wszyscy śpią... ale ja nie mogę :( Nie nadaję się na DT. Nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. Biedny Jumper... co on musi czuć?
  15. Może ktoś zauważy? Proszę, niech się ktoś odezwie...
  16. Wszyscy tak pilnie szukają DT dla innych piesków... Czy ktoś zauważy Jumpera?
  17. Jumper - kochanie, tak bardzo Cię zawiodłam...
  18. Psy są w stanie wojny. Jumper wchodząc do mieszkania naszczekał na rezydentkę. Teraz jak napisała Makatka "sucz małemu robi sajgon". Suczka musi siedzieć w kagańcu i cały czas warczy. Nie ma możliwości rozdzielenia psów. Klatka kennelowa ma być w poniedziałek.
  19. I stało się najgorsze :( Suka Makatki nie zaakceptowała Jumperka!!!
  20. Sugestii nie ma ;) Byleby na na biedę poszło. A u Pani Romy wiele bied, więc przeleję pieniądze i od Brutusa_L i po Lolci na konto psiaków Pani Romy. A jak się ma Czaruś? [SIZE=1]A ode mnie właśnie Jumperek odjechał... buuuu.... jak smutno... Weroniu, nie dziwię się, że Czrusia zostawiłaś.[/SIZE]
  21. Kochani - z tego co wiem, na Mioduszkę z forum corgi (ze zbiórki, która odbyła się w czasie wystawy klubowej) zostanie przelane jeszcze około 1000 PLN ;) Więc niech tylko panna szybko dom znajdzie - będzie kasa na następnego biedaka :D
  22. :placz::placz::placz:Jumperek wyjechał :placz: W domu jakoś tak pusto i cicho... Ja się nie nadaję na DT :placz: Całą drogę do domu płakałam za Jumpem :placz: Makatko - opiekuj się nim. To na prawdę cudowny pies. Kochający, ufny, radosny...:loveu: Jeśli będą potrzebne pieniążki to na pewno pomogę. My się w Jumpie zakochaliśmy... Sądzę, że Wam też to grozi...:cool3: Jumperku - dużo szczęścia. Przesyłamy wirtualne buziaki i głaski.
  23. Też sądzę, że dla tej Pani nawet 15 kg mogłoby być troszku zbyt wiele ;) Dzisiaj byliśmy na dłuuuugim spacerze nad jeziorem. Jumper nawet się zmęczył :D i przespał jakieś 2 godziny :evil_lol: My zmęczyliśmy się stanowczo bardziej. Jutro postaram się wkleić zdjęcia. Dzisiaj muszę jeszcze Jumpa spakować :D Makatka - niestety nie jestem wstanie uzyskać dokumentacji szczepień. Myślę, że trzeba będzie wszystko powtórzyć :(
  24. Bedne, kochane maleństwo. Iwonko wytul ją ode mnie... I trzymajcie się obie.
  25. RM też przelała pieniążki, które zostały po Loli. Czy je również przesłać na rzecz psów Pani Romy?
×
×
  • Create New...