Jump to content
Dogomania

Ra_dunia

Members
  • Posts

    13930
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ra_dunia

  1. Fajna prawda? ;) Myślę, że zaraz po sterylce będzie ją można ogłaszać, bo na pewno szybciutko przełamie swój strach. Taka fajna, przyjacielska, łagodna i nakolankowa sunia nie powinna długo czekać na domek stały :)
  2. Ale sobie temat znalazłyście ;) Taki, że tak powiem, gówniany :D A Niteczka rzeczywiście wystraszona bidulka. Jeszcze nie wie jakie ją szczęście spotkało i że ten domek to już taki na stałe co to będzie kochał i głaskał i karmił i w ogóle.
  3. ['] Opaliku... odszedłeś kochany...
  4. Jak teraz Pan będzie z Radusiem spacerował to się nie będą mogli od wielbicielek opędzić ;) Para przystojniaków :evil_lol:
  5. [quote name='Ulka18']Tej suczce na miejscu Borsuni to chyba zalozymy watek jak bedzie Sabinka? Jak myslicie? Ta suczka tez bardzo corgipodobna jest.[/QUOTE] Wątek bardzo by się jej przydał... A Dixie ma niesamowitą oprawę oczu :) Taka delikatniusia z niej sunia... jak ona w ogóle dała radę w schronisku. Musiała mieć łagodne towarzystwo w boksie.
  6. A czy mogę go ujawnić tak na forum? i mail też by się przydał... Eloise... zrobisz ogłoszenia? Proooszę... ;)
  7. Jak grzecznie sobie razem spacerują :) Rufi aż nie do poznania - spokojny! ;)
  8. Witajcie :) Powróciłam byłam i sprawdzam jakież wieści u waćpanny Elzy. Przy okazji kasę na rachunek przesławszy grzecznie zapytuję gdzież do jasnej ciasnej domek dla pannicy naszej, albowiem na wizytację onego czasu u mnie nie za wiele. A że powóz mój nikczemnie przez stłuczkę uszkodzony został przeto uniżenie proszę o domek gdzieś w okolicy coby możliwość sprawdzenia go przy pomocy publicznego transportu była ;)
  9. Mam nadzieję, że Kubusiowi się uda! Zaciskam mocno kciuki i czekam na rozwój wydarzeń. Kaa - dużo zdrówka dla malucha.
  10. Krzywda na pewno nie. On jest u Was szczęśliwy :)
  11. :( nie rozumiem dlaczego nikt jej nie chce...
  12. A ja myślałam, że Masza jest niewielka :) To teraz wiem, za kim chłopaki takie wyrośnięte :D Szkoda, że Atoskowi się nie udało.
  13. Chudzinka z Buby normalnie :) Opiekunki Bubsona odwaliły kawał porządnej roboty :D
  14. Brykający Lorek. To dopiero musi być widok!
  15. Jeśli tylko okaże się, że można leczyć to szczepionką, też sadzę, że będzie to najlepsza opcja...
  16. Mam nadzieję, że akcja ogłoszeniowa się uda i Ruduś znajdzie kochający dom...
  17. Dobrze, że miesiąc na plusie.
  18. O jej! Rzeczywiście klon... Mam tylko nadzieję, że szybciej się przełamie niż ta nasza Nadine.
  19. w końcu taras to prawie jak podwórko ;)
  20. ło matko jakie wielkie pocieszenie! Melduję iż wróciłam z wojaży i biorę się za nadrabianie zaległości. Po pierwsze finanse: wpłynęły wpłaty od Kasi z Poznania i od Li1 :) Pięknie dziękujemy :D Tym sposobem konto Bejowe zostało wzbogacone i osiągnęło imponujący poziom 1 110 zł. Po drugie tekst do ogłoszeń [B]wersja długa[/B] made by [B]Majap[/B] :loveu: updated by moi :roll: [B]Bej[/B] to pies w typie welsh corgi. Trafił do schroniska po długim leczeniu po wypadku samochodowym. Miał tak pogruchotaną miednicę, że zastanawiano się nad jego uśpieniem. Panią doktor, która przyjmowała psiaka, ujął jego łagodny charakter, oczy proszące o pomoc. Pozwolił, mimo bólu i stresu, na wszelkie zabiegi. Po operacji trafił do schroniska i tam przebywał przez całe, długie 4 lata. Dlaczego nikt go nie chciał? Ano dlatego, że ten dobry i spokojny pies, zamknięty w klatce wyglądał na wściekłego i agresywnego. Krążył w opętańczym galopie od rana do wieczora nie przystając nawet na chwilę w szaleńczej pogoni za utraconą wolnością. Na szczęście dostał szanse na normalność i zamieszkał w hoteliku dla psów w potrzebie. Okazał się niezwykłym, kochającym i radosnym psiakiem. Jest pierwszym w kolejce do głaskania i do rozdawania całusów. Wspaniale bawi się z innymi psami, choć o względy człowieka potrafi być zazdrosny. Bej ma około 6- 7 ;lat, jest zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Po wypadku troszkę krzywo chodzi, ale zupełnie nie przeszkadza mu to w poruszaniu . Mamy wielką nadzieję, że uda nam się znaleźć jemu dom, prawdziwy dom, w którym ten fajny, energiczny i miły charakter byłby doceniony na równi z iście corgisiową urodą Beja. [B]Wersja krótka[/B] przeze mnie spreparowana: Gdy smutno Ci lub źle - przygarnij serce psie! Serduszko to znajduje się we wspaniałym psiaku o imieniu Bej. Bej ma również radośnie rozmachany ogonek do witania, zimny nosek do trącania i krótkie łapki do biegania. Nie ma tylko jednego - domu. Bej ma około 6 lat. Po wypadku sprzed 4 lat trochę kuleje, ale w ogóle nie przeszkadza mu to w szaleństwach z psimi kumplami. Jest wykastrowany, zaszczepiony i zaczipowany. Obecnie czeka na wymarzony domek w hoteliku dla psów w potrzebie. Jeśli chcesz przygarnąć Beja - prosimy zadzwoń lub napisz: Czarodziejko - czy mogę prosić Ciebie o Twoje namiary? Chyba najlepiej jakby chętni kontaktowali się bezpośrednio z Tobą?
  21. a ja właśnie chciałam wstawiać te zdjęcia ;) Eloise - dzięki :D Raduś poza kratami :) Cudny widok :D Powodzenia słodziaku!
  22. Ptyś pojechał do domku :)
  23. Ja też się bardzo cieszę, zwłaszcza, że jak widać Maleńka bardzo źle znosiła schronisko :(
  24. wątek Dixi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/194324[/url] Zapraszamy :)
  25. Relacja Murki z pierwszych dni pobytu Dixi w hoteliku: Kochaniutka ta Dixie... musiała bardzo źle się czuć w schronisku, jest jeszcze w wielkim stresie. Całą drogą jechała jak trusia, jakby jej nie było, spoglądała tylko dookoła przestraszonymi oczkami, pozwoliła ze sobą zrobić wszystko. Całą noc spędziła chyba w jednym miejscu: w kąciku obok koszyka wiklinowego, bo tak ją wczoraj zostawiłam i dzisiaj tak ją zastałam rano. Nic nie ruszyła z jedzenia ani wody... Do tej pory jeszcze nie załatwiła się. Ale juz się powoli rozkręca, powolutku chodzi na smyczy i zwiedza teren węsząc. Wszystko robi w spowolnionym tempie, bojąc się wykonać gwałtowny ruch, nie jest pewna reakcji... Przypłaszcza się do ziemi przy głaskaniu. Ale wygląda na to, że będzie nie z niej niezła pieszczocha, garnie się do człowieka, uwielbia głaskanie, już mi nawet brzunio pokazała Psów się trochę obawia, podejrzewam, że nie miała w schronisku lekkiego życia. Przy sterylce będziemy musieli od razu ząbki koniecznie wyczyścić, bo są tony kamienia... i troszkę później... Z dnia na dzień jest coraz lepiej, Dixie chętnie wychodzi na spacerki już i dzisiaj pięknie się załatwiła także wygląda na to, że będzie z niej czyścioszek Panicznie boi sie dzieci.. jak zobaczyła Hanię to zaczęła się nagle wyrywać i próbowała nawet przegryźć smycz! Mimo, że Hania nawet nie zamierzała do niej podejść. Na pewno z czasem się przyzwyczai. Szkoda, że nasz dom nie jest z gumy, bo chętnie wzięlibyśmy tą maliznę z boksu... Widać, że boks i psy ją przytłaczają, w domu na pewno by się szybciej otworzyła i by odżyła. Może to nawet domowa psinka, to wybrała koszyk wiklinowy z kocykiem za swoje posłanko a nie budkę.
×
×
  • Create New...