-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Abrakadabra
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Abrakadabra replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='strix']Poczytaj sobie trochę o tym, skąd pochodza psy. Niezależnie od teorii, chyba raczej step niż las... . Poza tym, nie stosuj demagogii, bo sama sobie strzelasz w stopę. Uważasz, że w lesie pies żywiłby się makaronem? Zamieniłam właśnie dwa słowa z koleżanką, która kiedyś pracowała jako inspektor w jednej z zagranicznych organizacji. Powiedziała, że to jest na 100% znęcanie się, bo 1.makaron to nie jest odpowiednia dieta dla psa 2.pies łazi po mieście w samopas, szuka jedzenia, polega na obcych ludziach podczas, gdy to właściciel ma obowiązek zaspokoić potrzeby psa. [B]Victoria[/B], jak Cię pies obchodzi, to jaki problem go złapać i zawieźć do schroniska? Tam przynajmniej dostanie porządne jedzenie a nie makaron i kanapki. Taka dieta prawdopodobnie tego psa zabije. Swoją drogą wielka jest ludzka hipokryzja - z jednej strony podpisywanie apeli, petycji, odzew o zaostrzenie prawa dla znęcajacych się nad zwierzetami, a z drugiej strony, gdy tuż pod nosem ktoś się nad psem znęca, karmi go byle czym, puszcza w samopas (już był wypadek) i ogólnie, ma dobro swojego psa gdzieś, to buzia w ciup. Bo nie bije? Cóż, skoro jedynie bicie zasługuje na potępienie, to rozumiem, że ludzie głodzący psy na śmierć albo trzymający je na działkach na krótkim łańcuchu powinni zostać wyłaczeni z kategorii znecających się? Taka postawa jak Twoja, Victorio, prowadzi do tego, że nic się w Polsce nie zmieni. Bo o znęcaniu zazwyczaj wiedzą znajomi i rodzina a nie obcy ludzie. I właśnie ci znajomi i ta rodzina sa wg mnie współwinni,bo często jako jedyni znają szczegóły psiego dramatu, a nie robią nic.[/QUOTE] Hej! Niedowierzam avatarkom.. więc zapytam, żeby się upewnić ... Gdzie Ty mieszkasz na codzień? -
RUDY odnaleziony, poszedł za TM
Abrakadabra replied to Noemi1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trochę "napsioczyliśmy" na podtłuszczowskie wiochy, warunki, w których mieszkają psy... Skądinąd - były podstawy - prawda? Aż tu nagle.. Do tej pory nie chce mi się uwierzyć, że ten Pan znalazł Rudego na poboczu, dotargał go do domu, zawiózł do veta ... No nie mogę!!! A można jakoś tego Pana "docenić"? EDIT - oprócz nagrody finansowej oczywiscie. .- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='NieLubieDogomanii']No dobra. Miałam nigdy w życiu nic nie pisać na dogo. Czytuję Was dla zdrowotności - wszak śmiech to zdrowie przecież. Czytuje w domu, czytuję w pracy - rano przy kawie, wtedy na głos bo przecież pozostałej czwórce osób z którymi dzielę pokój też się coś dla zdrowia należy... To ja jestem tą znajomą Ewy, oraz dalszą znajomą motyleqq (sorry ale nie wiem jak Cię odmienić :-)) - byłyśmy raz na spacerze na Fortach.... Ktoś tu napisał że inny ktoś może się brzydzić kupy na trawniku przed swoją furtką....oczywiście tak jest istotnie. I nie musiałby się brzydzić gdyby pozwolił mi wywalić ową kupę do kosza do którego wywala kupy swojego psa - na każdej posesji w tamtym terenie siedzi pies, nigdy nie wyprowadzany na spacer bo przecież ma ogródek do biegania, srania i wariowania. Tego psa nie trzeba również wogóle wychowywać ani uczyć czegokolwiek - przejście przez owo osiedle to istny raj dla uszu (idziemy środkiem drogi, psy postawione na baczność, ogłuchnąć można, nawet jakiś mały kajtek wylazł ostatnio za płot i próbował zaatakować Duffla od tyłu - zmienił zdanie jak mu Brutek jasno wytłumaczył na czym polega niewłaściwość jego postępowania). Tak samo jak tego kogoś nie obchodzą moje dylematy - zostawić gówno na czyimś trawniku (gdyby był konkretną włąsnością to byłby ogrodzony, a jest tylko przypisany do koszenia bo mogę sobie idąc ulicą na owym trawniku oberka odtańczyć i nic nikomu do tego), sprzątnąć go do torebki i teraz 1. schować do kieszeni/plecaka/saszetki i nosić ze sobą pół dnia po lesie, wieźć autobusem narażając na smród wszystkich innych psażerów (tu uwaga - oni tez mogą sobie nie życzyć owego gówna w mojej kieszeni), 2. wywalić pakunek w torebce w krzakach w lesie i w ten sposób stać się chamem zaśmiecającym las, człowiekiem niszczącym środowisko; tak mnie nie obchodzi jego podejście do sprawy. Ja nie zamierzam brudzić w lesie bo dla mnie jest to wartość wyższa niż chora ideologia dogomaniaków, odczucia duchowe i inne mieszkańców owego osiedla i parę innych. Nie zamierzam także nosić/ wozić kupy w plecaku przez cały spacer w lesie, wozić autobusem, obok kanapki, batonika czy smakołyków dla psa. Zupełnie niezależnie od tego co kto sobie o mnie pomyśli. Czy to tutaj czy tam. Jeżeli mieszkańcy owego osiedla są tacy wrażliwi to powinni 1. zatrudnić osobę sprzątającą na ulicach owego osiedla 2. postulować o postawienie i opróżnianie koszy na smieci. Niestety większość z nich nie jest w stanie pozbywać się własnych śmieci do własnego kosza....świadczą o tym hałdy w pobliskim lesie. I powiem wam więcej. Sprzątam kupy po moim psie. Ale nie zawsze. Nie sprzątam: 1. w naszym parku naprzeciwko wejścia na plac zabaw przy krzakach z których unosi się latem piękny odór ludzkiego moczu i kału - mamusie wysadzające swoje ukochane dzieciątka, oczywiscie nie sprzątające po nich. Jedna kupa więcej jedna mniej....nie powinno im to przeszkadzać 2. w naszym parku gdy pies załatwi się dalej niż metr od krawęznika trawnika teraz jesienią - nie zamierzam włazić w inną kupę idąc po kupę mojego psa 3. w lesie 4. na terenie gdzie w polu widzenia nie ma żadnego kosza a z doświadczenia wiem że za rogiem najbliższym ani tym następnym i za żadnym innym rogiem kosza brak Trudno. A teraz na temat ideałów. Są piękne ale mają jedną cechę - nie istnieją. Osoby tutaj na forum próbują jawić się jako te idealne.... 1. mają psy agresywne ale kagańca na mordzie brak. Pracują z psami a przynajmniej cały czas o tym piszą a tym czasem może lepiej byłoby zacząć myśleć zamiast pracować. Swój problem i swoją odpowiedzialność natomiast pięknie zrzucają na całe otoczenie. To inni mają pilnować aby ich szczeniak/ dorosły łagodny pies nie został pogryziony przez ich agresora 2. nie spuszczają nigdy psów ze smyczy - bo przecież wybiega się za rowerem, może powęszyć na emeryckim spacerku. Mają gdzieś potzeby owego psa. Potem dziwią się że mają problem z agresją, z tym że ich pies nie toleruje innych psów i patrz punkt pierwszy. 3. wydają opinie na temat innych nie mając bladego pojecia o całej sytuacji 4. oczerniają, najeżdżają na innych użytkowników bo nieświadomi zadali głupie pytanie, bo się do czegoś tam przyznali....(wiecie które tematy mam na myśli) 5. tak pieknie opisują jak to bardzo i z poświęceniem pomagają psom - przesiadując na dogo całymi dniami, zbierając kasę na leczenie psów dla których tak naprawdę jedyną pomocą byłoby uśpienie i skrócenie ich cierpień, zamiast przedłużania owego cierpienia męczącym i kosztownym leczeniem które i tak najczęściej nie przynosi rezultatów. A nawet jeżeli tak to taki pies do końca swoich dni będzie żyć w klatce schroniskowej bo do końca życia jest schrowany, nie najmłodszy, pokancerowany i po prostu jako okaleczony jest brzydki (szanse adopcyjne zerowe) I jeszcze do owych ideałów - znam przynajmniej jedną dogomaniaczkę która jest idealna i ma psa idealnego. Przychodzi czasami do naszego parku. Tyle że z ideału nici - pies zero odwoływalny, skacze po ludziach bez opamiętania a mały nie jest, ucieka i trzeba go ganiać po parku. do tego często agresywny. Jego pani - idealny właściciel psa potrafi awanturke strzelić gdy człowiek oskakany, utytłany w wyjściowych spodniach (wyszedł tylko na chwilkę ze swoim psem przed wyjściem na kolacje u teściów) próbuje pieska wychować łapiąc go i przytrzymując w pozycji leżącej na ziemi. Bo ona sobie nie życzy takich metod! Ale sama nie potrafi zastosować żadnych metod wychowawczych. Życzę wam drodzy dogomaniacy, więcej empatii, wiecej zrozumienia, i więcej pokory wobec własnego ego. Bo czasami zamiast opisywać się jako piękny ale nie istniejący ideał, warto przyznać się do błędu, rysy na tym nieskazitelnym obrazie.[/QUOTE] Haaaahhhaaaaaahhaaaa :) Kocham CIĘ!!! Zapoczątkowałaś dyskusję na kolejne pół roku :)
-
RUDY odnaleziony, poszedł za TM
Abrakadabra replied to Noemi1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Po raz kolejny możemy się przekonać, że nie można tracić wiary :) Warto o tym pamiętać przy następnych, podobnych przypadkach (oby było ich jak najmniej!)- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
RUDY odnaleziony, poszedł za TM
Abrakadabra replied to Noemi1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, ubiegłaś mnie o kilka minut :) Dokładnie to samo miałam napisać! Zuzia, Kleksik, Morgan, Brenda i Brendon.. kogoś pominęłam? A o koniu też dopiero dzisiaj usłyszałam...- 903 replies
-
- dom na resztę życia
- dom stały
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Atomowka']Kurde ona niby taka zwykła ale ma coś w sobie i naprawdę nie można przejść obojętnie obok niej Mam nadzieję,że dom się znajdzie po ogłoszeniach z nowymi fotami Dorota wysłałam Ci PW chyba dwa dni temu bez odpowiedzi Co do bazarku nie wiem czy będziesz na nią robiła? Jeżeli tak można wziąć te rzeczy które na poprzednim bazarze się nie sprzedały, tzn tym na rodzinę z Ząbek[/QUOTE] Agata, już Ci odpisałam :) Bazarek zrobię z całą pewnością, ale fantów mam malutko..., gdybyś przekazała te, które zostały z tamtego, byłoby bosko! Dodatkowym problemem jest to, że od wtorku do czwartku włącznie jestem w "Polsce", na wyjeździe służbowym. Mogłabym usiąść do niego najwcześniej w piątek wieczorem...a w sumie czas goni...
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
Abrakadabra replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Ja wiem, że nie zapomniałaś :) To czekamy... A pytalas może o tę kwestię opłacenia pobytu w Klinice??[/QUOTE] Sunia musi spędzić w lecznicy jakieś 10 dni (tyle trwa zagojenie szwów). Doba kosztuje 25zł. -
[quote name='obraczus87']Psychicznie nie daję rady.. chciałam sobie zrobić przerwę od dogo.. chociażby tygodniową... mam tyle zawalonych spraw - w domu, w pracy, na uczelni :shake: wczoraj, gdy wracałam wieczorem do domu, bardzo długo walczyłam ze sobą: odpuścić i odpocząc, czy założyć wątek....[/QUOTE] Też mam takie przemyślenia.. I za każdym razem, kiedy kończę jedną sprawę - obiecuję sobie, że to ostatnia.... Za chwilę pojawia się następna.. Obraczus - jeśli mogę wyrazić swoją opinię: Jesteś Gladiatorem Dogomanii - nie możesz nas opuścić :(
-
Otis w DS. Matka zniknęła! KOLEJNY MIOT W DRODZE! POMOCY!!!
Abrakadabra replied to Zośka74's topic in Już w nowym domu
Ja nie zapomniałam o mamusi - cały czas jestem w kontakcie z Panem G., problem w tym, że on raczej rzadko bywa w W-wie. Dzisiaj byłam na interwencji w okolicy Płocka i umówiłam się z inną osobą (ma doświadczenie w odławianiu psów) na poniedziałek. Problemem jest sama mamusia - czy to p.G., czy mój nowy znajomy - dojeżdżają spoza W-wy. Zośka - czy suczka jest na parkingu codziennie? -
[quote name='DONnka']Wykupiłam Diarze pakiet 50 ogłoszeń na tym bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/216983-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-po-raz-drugi...Pakiety-50-og%C5%82osze%C5%84-za-8-z%C5%82..-Dla-Agry-)-do-12.11?p=17986737#post17986737[/url] [B]Abrakadabra[/B], mam nadzieję, że tekst nie stracił całkowicie na aktualności ;) Trzymajmy kciuki :)[/QUOTE] DONka - bardzo serdecznie Ci dziękuję!!! Masz u mnie dług wdzięczności!!!
-
Diara, która z tylnej kanapy samochodu rzucała się do okien z (jak mi się wydaje- z zamiarem pokazania jamnikom Neris, kto TU będzie rządził) wymiękła w obliczu Amelki :) Popatrzyła, posłuchała, strzeliła kilkanaście min pt. "Yyyyyy CO TO JEST"? i potulnie zeszła Amelce z drogi :) Nie dałam rady uchwycić tego aparatem..., ale uwierzcie, że widok był przekomiczny :) Amelka cały czas szczekała ... [IMG]http://i39.tinypic.com/18hywx.jpg[/IMG] A Diara zachodziła w głowę, co to za stworzenie:) [IMG]http://i39.tinypic.com/25jxp9j.jpg[/IMG]
-
Wcale się nie zdziwię, kiedy Neris tupnie nogą i podwyższy Diarze "czynsz" o 100% :evil_lol:. Wszystkie ogłoszenia, które w pocie czoła płodziłam są delikatnie mówiąc do d..y :) Za wiekiem Diary (w lecznicy oceniono ją na ok. 8lat ) przemawiał dość sugestywnie stan jej uzębienia: [IMG]http://i40.tinypic.com/iozyc4.jpg[/IMG] Po kolejnym, dzisiejszym spacerze zaczynam nabierać pewności, graniczącej z przekonaniem, że 4, no ..góra 5 lat, to maksymalny wiek Diary. Dała taki wycisk moim dłoniom i barkom, a nawet piętom :), że zakwasy jutro mam murowane... Diara z dnia na dzień odsłania tajemnice, okrywające jej przeszłość... Byłam przekonana, że znalałam staruszkę, która marzy jedynie o pełnej misce, ciepłym posłaniu i ogólnie świętym spokoju.. No i ? Wyszło szydło z worka ... To bardzo energiczny, zdecydowany i temperamentny pies, który w/g mnie potrzebuje sporej, codziennej dawki ruchu. Bardzo ładnie dogaduje się z psami, które zna. Wystarczy jednak przejście obok ogrodzenia, za którym szaleje inny czworonóg i wyrwanie barku opiekuna, zwłaszcza jeśli trafi na ułomka lub filigranową kobietkę - gwarantowane :) Co tu dużo mówić ... :) Diara potrafi być oszołomem ! Wiozłam ją do Neris z duszą na ramieniu (zwłaszcza, że wiem, iż Neris nie lubi trzymać psów w kojcach, i nie chcę jej dokładać ponadprogramowych powodów do stresu ). A tu nagle okazało się..., że jedno malutkie stworzenie o imieniu Amelka załatwiło sprawę swoją butną postawą, kategorycznym NIE i nieustępliwością, właściwą jamnikom : [IMG]http://i40.tinypic.com/eiwni8.jpg[/IMG]
-
[quote name='Neris']Będzie też bez głowy. To, co dzisiaj wyczyniał woła o pomstę do nieba. Latał, ryczał, pobił moją najstarszą jamniczkę Iris. Potem z całej siły drapał fotel bo za moimi plecami siedziała Amelka. W końcu, po chyba3 godzinach nadarłam się na niego i obrażony polazł spać.[/QUOTE] Ja bardzo często słyszę Maxia w telefonie :) Stanowi świetne tło do rozmów :)
-
[quote name='Caragh']Misiowy właczył dzisiaj tryb niszczyciela :roll: No wszystko mordował, co mu w łapki wpadło. Na wcześniejszym zdjęciu, gdzie są obie Bestie leży taki czerwony prezencik... Tiaaa... już go nie ma :D [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GD4UrT1Sii8/Trr1J58jIVI/AAAAAAAAAXQ/TWD_cWojIqQ/s350/09112011374.JPG[/IMG] [/QUOTE] Boshhee :) też czasami zastaję w domu takie widoki . Ale minka, którą przezentuje Misiak na zdjęciach poniżej powinna zrekompensować Ci wszystkie straty :)
-
W imieniu Diary dziękuję wszystkim za komplementy (moim zdaniem w pełni uzasadnione :) ) pod jej adresem ! Sunia okazuje się być bardzo niesfornym stworzeniem i niestety już po trzykroć udowodniła, że ceni sobie wolność... Bardzo ceni :) Właścicielka hoteliku nie ma sumienia trzymać jej na uwięzi, ale niestety musi. Wczoraj Diara z ogromnym wdziękiem pokonała siatkę, oddzielającą boks, w którym przebywa od boksu sąsiedniego..., i nagle stała się współlokatorką innej pary (psa i suczki). Nota bene : towarzystwo dogadało się między sobą, i nie było żadnej scysji. Dzisiaj przeszła przez siatkę frontową i pobiegała sobie po posesji... Wróciła grzecznie na zawołanie i dała się potulnie zaprowadzić do "aresztu" . Agusiazet, Bela51 - dziękuję za namiary na hotelik terier :) Na szczęście znalazłam DT dużo bliżej, również w okolicach Warszawy. Jutro Diara trafi do hoteliku u Neris za jedyne 200zł. :loveu: Zamieszka w zadaszonym kojcu, ale ma zagwarantowane dość długie spacerki nad rzekę i z powrotem. Być może okaże się, że puszczona luzem na posesji nie ma zapędów uciekinierskich i postanowi trzymać się człowieka. Neris - bardzo dziękuję! :loveu: Na ew. badania będę dowozić ją do lecznicy w Warszawie. Neris ma bardzo duże i długoletnie doświadczenie w kwestii pracy z psami, w pełni jej ufam i jestem niesamowicie wdzięczna, że zgodziła się hotelikować Diarę Ps. Może macie jakieś fanty na bazarek - muszę uregulować dług w lecznicy i zapłacić za hotelik, w którym przebywała do tej pory.
-
[quote name='joteska']W związku .. przekazać z tych pieniędzy 150zł suni Diarze będącej w wielkiej potrzebie [URL="http://www.dogomania.pl/threads/216514-Kto-sobie-drog%C4%99-skraca-ten-do-domu-wraca..z-zag%C5%82odzon%C4%85-Diar%C4%85%21-DT-i-fundusze-na-CITO/page4"]http://www.dogomania.pl/threads/216514-Kto-sobie-drog%C4%99-skraca-ten-do-domu-wraca..z-zag%C5%82odzon%C4%85-Diar%C4%85!-DT-i-fundusze-na-CITO/page4[/URL] [/QUOTE] 150zł od Joteski jest już na koncie Diary.
-
[quote name='Atomowka']Diara nadal trzymam za Ciebie kciuki i wierzę,że ten domek dla Ciebie się jednak znajdzie Powiedz Dorota gdzie ona teraz przebywa? Cały czas w lecznicy? Ogłoszenia ma, prawda? To jesienne zdjęcie jest boskie, myślę,że może zrobić furorę jeżeli się je wstawi do ogłoszen[/QUOTE] Diara od tygodnia jest w hoteliku, ale niestety nie moze tam zostać. Mieszka w niezadaszonym kojcu, z którego po prostu... wychodzi. Dlatego w przeważającej większości czasu jest na uwięzi. Szukam kojca z dachem, ew. mieszkania, z którego wychodziłaby na spacery na smyczy. Zrobiłam jej jeszcze kilka zdjęć :) Widać, że nabrała ciut pełniejszych kształtów, a i pyszczek ma ciut weselszy :) [IMG]http://i43.tinypic.com/1yrbb8.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/wtuoea.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/xoo6yd.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2vd08sl.jpg[/IMG]
-
Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy kibicują Diarze, chociaż wiem, że ze znalezieniem DS będzie trudno. Większość z nas ma taki sam problem.. Trudno znaleźć Domek dla psa innego niż szczeniak. .. Im starsze psy, tym więcej wydatków, a jeśli nie wydatków - to kallkulacji.. "Chcę cieszyć się psem, któremu dałem dom." "Nie chcę przeżywać żałoby, bo pies za chwilę odejdzie".. Mam nadzieję, że Diara rozkocha w sobie ludzi, którzy zechcą ją przygarnąć..
-
[quote name='joteska']przyszłam do sunieczki, nie chcę wygrać 100 zł;) asl podeśle na dniach ode mnie 150zł, które w jej przypadku mam nadzieję sie przydadzą i nie pójdą w próżnie miziaki dla dziewczynki:lol:[/QUOTE] Joteska! Dziękuję Ci serdecznie w imieniu Diary... Nie wiem, co powiedzieć. Namieszałam chyba dość sporo, tak jak pisałam w poście powyżej... Poziom hormonów tarczycy , na szczęście nie wskazuje jednoznacznie na niedoczynność. Vet zasugerował, aby organizm Diary w ciągu najbliższego miesiąca odpoczął od farmaceutyków.. Trzeba ją odkarmić i za jakieś 30 dni powtórzyć badania.. Ps. Obiecane przeze mnie 100zł przelewam na psiaki z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211596-Pomocowy.PILNIE-potrzeba-ogłoszeń-transportu-jedzenia-pieniędzy-wszystkiego/page35[/URL]