Jump to content
Dogomania

RYSIAK1

Members
  • Posts

    257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RYSIAK1

  1. [quote name='mysza 1']Polecam zastosowanie tego, co wczoraj wysłalam, wszak juz sobota i poprosiłam o dostawe w sobote czyli dzisiaj. Piszę o tym dlatego, że weci nie maja zupełnie przekonania do stosowania tego rodzaju opatrunków, nawet nikt ich nie promuje w weterynarii, bo to za droga i ich zdaniem niepotrzebna impreza. Tymczasem jest wiele zalet- doskonałe gojenie, choc troche inne niz tradycyjne i fakt, że nei trzeba zmieniać codziennie a nawet nie mozna. Pies nie odczuwa takiego dyskomfortu, jest tego więcej...ale nie nudzę. Efekty naprawdę dobre.[/quote] Znam te opatrunki, a przynajmniej takie które działają na gołe rany rewelacyjnie - pracuję na OIOMN i jak mamy ubytki naskórka, to stosujemy takie nasączane jałowe opatrunki, sa super :lol: i moim skromnym zdaniem znacznie ograniczaja infekcje ran - które goja sie szybciej niż z tradycyjnymi opatrunkami:cool3: Niestety tego akurat nie mamy w nadmiarze i dlatego Mysza1 pozwoliłam sobie na ściągnięcie Cię tutaj:evil_lol:
  2. Witaj skarbeńku;) jest sobota no i mamy wekend, Ci co pracują tylko od pon - do piątku mają wolne:lol:, inaczej jest z tymi co mają dyżury,służby:cool3:..........ale co Ciebie piesiu to interesuje.........hehehe :lol::lol: - Ty tam masz zawsze wolne, ganiasz, merdasz ogonem i śmiejesz się z nas ,że my tu na dole tak się miotamy - A JEDNAK JESTEŚ SZCZĘŚCIARZEM:evil_lol::lol:
  3. Dzięki za dobre wiadomości:multi::multi::multi:
  4. [quote name='mosii']jakimś cudem to przezyła(koza poderżnieta w identyczny sposób, niestety nie) rana nie jest zaszyta, goi sie przez ziarninowanie i bedzie sie goic przez kilka miesięcy. Tesla codziennie ma zmieniany opatrunek. Sunia przebywa w szpitalu w Radomsku woj. łódzkie[/quote] Tu jest gdzie przebywa suńka Mosii - miałaś tam u niej być - nie napisałaś co z sunieczką,a my tu bardzo martwimy sie o Nią
  5. Nikt nie przyszedł powiedzieć Ci dobranoc:-( Spij słodko aniołku :sleep2:
  6. [quote name='ANETTTA']ale chociaz byla sprawa w sadzie a ludzie czasem sie boja sadu czasem a jak im przejdzie wszystko cichcem mimo uszu to co ....[/quote] No właśnie - czując się bezkarnie rosną w siłę:angryy::angryy::angryy: Są takie darmowe porady prawne w internecie - mozna poszukać i poprosić o poradę jak to ugryżc, ja bym sie tym zajęła, ale mam przed sobą poważny państwowy egzamin w Warszawie już niedługo i muszę się do niego przygotowywać - a wd omu 3 latek,więc same wiecie jak to jest się z nim uczyć:lol: I tak przez dogo nie mogę się całkowicie skupić - bo cały czas tu zaglądam:roll:
  7. Nie znam się na prawie, ale może sprawa do sądu z cywilnego powództwa i niech babsko zwróci za koszty leczenia. Jak przyjdzie do niej papier z sądu to może to ją otrzeżwi:mad:
  8. mosii - czytałaś post od myszy1 - jak nie to cofnij się i przeczytaj - ważne
  9. Trzymam kciuki za maleńką;)
  10. o supeer:lol: ja sobie go wezme:evil_lol: Za cegiełki już na konto poszło
  11. [quote name='mysza 1']Zostałam wezwana;) więc jestem. Poproszę o adres do wysyłki opatrunków wraz z numerem tel. Dzisiaj wyjdą w pon bedą. Pomogą. Nie potrzeba a nawet nie nazlezy ich zmieniać codziennie jest to ułatwienie. Zaraz poczytam o ranie zeby dobrać odpowiedni rodzaj. P.S. dzisiaj Doddy u niej bedzie, Doddy wiezie mi sunię z Łodzi:loveu:[/quote] Adres to od założycielki watku, a ona teraz w niedostępności jest - ja tylko byłam pośrednikiem ściągającym Cię tu:evil_lol: A o jakiej suńce pisałas?
  12. [quote name='mysza 1']Są dostępne i wyślę darmowo.[/quote] O dzięki Mysza1 za szybkość:lol:
  13. Do Myszy1 wysłałm wadomość,ale dziewczyna co mogłaby zrobić banerek jest na zlocie dogomaniaków i niestety nie wiem kto może zrobić ten banerek i chyba ja juz wiecej nie umiem pomóc:shake: pozostaje mi tylko podnoszenie i trzymanie kciuków za suńke:roll: a te wredne babsko bym :chainsaw: i :2gunfire:
  14. [quote name='mosii']jakimś cudem to przezyła(koza poderżnieta w identyczny sposób, niestety nie) rana nie jest zaszyta, goi sie przez ziarninowanie i bedzie sie goic przez kilka miesięcy. Tesla codziennie ma zmieniany opatrunek. Sunia przebywa w szpitalu w Radomsku woj. łódzkie[/quote] Ale to jest rana bardzo głeboka, tak to widać na zdjeciach, szkoda,że nie można było jej zszyc - a teraz bardzo trzeba uważac na infekcje:-( Mysza1 miała kiedyś takie opatrunki przyspieszające gojenie ran i postaram się ją sciągnąc tu na wątek,żeby sama zobaczyła,czy sie nadadzą i czy je jeszcze posiada:razz: Mógłby ktoś zrobić podlinkowany banerek - ja niestety nie umiem,ale chyba wiem kto może zrobić i postaram się tą osobę też sciągnąc tu:razz: a ode mnie to na razie skromne 4 cegiełki na allegro - pomagałam umierajacemu Maksiowi:-( i niestety tylko na razie tyle mogę:-( A suńka jest pogodnym psiakiem??? - czy jeszcze zbyt cierpiącym i jak się trzyma kondycyjnie:roll:
  15. Kochany przyszłam troszke pobyć z Tobą ;) - u nas dzisiaj jest troszke zachmurzone niebo i nie swieci słonko, ale myśle,ze Ciebie ten problem nie dotyczy bo Ty juz zawsze bedziesz mieć same słoneczne dni:lol:
  16. Podnoszę - bo pilne!!!!
  17. Wspieram Cię suńko duchowo - szkoda tych wszystkich psiórkow:-(:roll:
  18. A co teraz się dzieje z sunieczką, jak ona to wszystko zniosła i znosi nadal??:roll:
  19. Czyli jednak mimo wszystko miał silne serduszko - to pomyśl teraz Ola,że jeszcze mógł tak się męczyć,męczyć i męczyć........ :-(:-(:-( a teraz nic go nie boli, nie ma śliny,napadów, wymiotów..........;) Jak mój psiak odszedł płakałam dobę, wyłam ściskając jej kocyk do tego stopnia,że na drugi dzień chodziłam w okularach p/słonecznych - tak opuchłam i wtedy pierwszy raz widziałam jak mój mąż płacze - moja Kajka wybrała sobie mojego męża w tą ostatnią drogę,ja byłam wtedy w pracy i przez 15 godzin nie wiedziałam,ze mojej niuni już nie ma - a jak dzwoniłam do domu, to mój mąz mówil,że własnie zasnęła. Tylko ja nie wiedziałam,że już na zawsze:-( Trzymaj sie kochana, zrobiłaś wszystko to co powinnaś:razz:
  20. co za zwyrodnialstwo, ja bym takich:mad::mad::mad:!!!!!!!!!!!!!!!!! piękna i biedna sunieczko - do góry!!!!
  21. Nie pisałas w jaki sposób Maks odszedł, ale myślę,ze wiem i szczerze - to podjełas słuszną decyzje - nie da sie przeciagać w nieskończonośc udręki nie mając szans na lepsze:-( Ja mimo wszystko ratowałam moją sunieczkę(nowotwór całej listwy sutek i przeżuty do płuc), odeszła sama, ale mimo leków okropnie sią męczyła, bałam się być odważna a stałam się przez to samolubna:-( ALE ZA TO JAK TERAZ GANIAJĄ TAM GDZIE SĄ:lol:
  22. Hund cieszę się,że otrzymałas taką pomoc - psychiczną i finansową:razz: a tą kaskę spożytkuj na Nero,Kajtka, Mopa czy inne psiie czy kocie bidki:roll:
  23. No tak - z tą kasą to problem - mówią,że pieniądze szczęścia nie dają, ale jak żyć i pomagać bez nich:shake: nie da sie -- ale więcej kiedyś było tu ,,cioteczek", a teraz siedzą tu te co już dały to co mogły dać:lying::lying::lying:
×
×
  • Create New...