Inka dziękuje za komplement ;-) Wyobraź sobie, że to kundelek z n-tego pokolenia. A w ogóle historia zatoczyła koło - w 1990 roku moi dziadkowie na swojej działce znaleźli worek ze szczeniakami. Było ich 10, w tym tylko 3 żywe. Jeden z tych szczeniaków poszedł ostatecznie do sąsiadów. W 1994 roku sunia sąsiadów czmychnęła w czasie cieczki i urodziła 3 szczeniaki. Dwa szybko poszły. Została sunia. Jak miała 3 miesiące trafiła do nas :lol: