Ja tak trzymam kciuki! Mam nadzieję, że do czwartku już Fiodorek 150 razy znajdzie się w domu, ale gdyby nie to przyjedziemy z Włodkiem w czwartek wieczorem na Ursynów, potrzebujemy tylko aktualne informacje gdzie i kiedy go widziano, więc pewnie będę musiała wymienić się telefonami z Alicjązar.
Bambaryłku wracaj :placz: