Ewelina.w38
Members-
Posts
837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewelina.w38
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/94988.html"]fiorsteinbock[/URL] ja sie z tobą zgadzam. Ale z obrozami i szelkami jest różnie, każdy ma inne preferencje. Ja preferuję szelki na dwie łapki spinane na karku (ich minus; ocierają pachwiny) sa jeszcze szelki szyja-klatka piersiowa -tych nie lubię. Ale to nie wątek o tym więc już nic na ten temat nie będę pisać.
-
CASIA&ttb nie wiem czy teoria ta jest [B][COLOR=Blue]"wiecznie żywa"[/COLOR][/B] wiem, ze sie sprawdza. A co do [B][COLOR=Blue]"pozwalania ciągnięcia sie"[/COLOR][/B] to mamy różne doświadczenia. Nie każdy wychowuje psiaka od szczeniora a psy z interwencji lub stare schroniskowe, które całe życie wisiały na łańcuchu ciężko jest oduczyć lub nauczyć czegoś. Tu nie wystarczy "przestań, nie pozwalam".
-
Ja nie mowię, za ona dominuje tylko, ze pies który chce dominować często się ciagnie i wpycha pierwszy przed właściciela. A co do szelek mam inne zadnie; moje psy wyleczyły z szarpania i ścigania sie na spacerach. Jedna od wiecznego ciągnięcia ma juz zniekształconą krtań więc trzeba było zrezygnować z obróż wzselkiego rodzaju:shake:
-
Super że sunia okazała sie grzeczna i posłuszna. To już macie spory krok pracy za sobą! Co do ciągnięcia sie psa (o ile nie wynika z checia pokazania swojej dominacji a wtym przypadku to ciekawosć świata) to nie ma w tym nic złego ale uciążliwego z pewnością. Ja proponuje szeleczki bo one utrudniają psom takie szarpanie a nie uciskają krtani. Odradzam obroże z kolcami itp:shake: To tylko zadaje ból a pies i tak dalej ciągnie. No chyba że astki mają jakieś przeciwskazania np. wrażliwa i cienka skórka na pachwinach.
-
sprawdziłam: [B]Właściciel zrobił porządek[/B] z ta graciarnią, pozabierał druty i deski a cegły poustawiał w kupie. Przeniósł też w inne miejsce tą rozwalającą sie budę, która stoi teraz na tych właśnie cegłach. Saba ma już porządek wokół podwórka i jak sie okazało nie marznie bo spi w stodole:loveu: Ta "buda" ze zdjęć to taka "altana" ona tam sobie w dzień siedzi. To fajnie A co źle; zobaczyłam czym on ją żywi:placz: suchy chleb i kasza jęczmienna w czymś zamoczone. Nie wiem czy to woda była czy to rozcieńczone mleko?:crazyeye: Wyglądało ohydnie i pies nawet tego nie ruszył! W takim wypadku myślę, ze [B]trzeba przestać dorabiać kolejne ogłoszenia dla Sabci[/B] [B]bo właściciel wykazał chęć poprawy.[/B] Chciałabym jeszcze by spuścił ja z łańcucha (nienawidzę jak pies na czymś wisi:angryy:) ale to odległe przyszłość. Myślę, ze teraz trzeba pomóc temu panu; [B]kupić karmę dla psa i jakaś linkę do zawieszenia zamiast łańcucha.[/B] Moze właśnie takimi małymi kroczkami uda sie poprawic Sabci los bez interwencji i zabierania psa. Poza tym, boją się że gdyby Sabę zabrano on wziąłby nowego psa:shake: Czy sie z emną zgadzacie? Lusia, daria? wy śledzicie ten wątek od początku. Na koniec mam jeszcze zdjęcia Sabci z ostatniego karmienia (dzis nie maiłam aparatu): [IMG]http://images49.fotosik.pl/221/7c8a6d58186d16b6med.jpg[/IMG] ps. tych śmieci juz pod nogami Saba nie ma!
-
Z wczorajszego karmienia; żadnej budy nie ma. Okazało sie że pies nie mieszka na stałe w tej rozwalającej się budzie tylko w stodole obok. To fajnie bo tam ma ciepło:loveu: Sunia jest juz grubsza, cieszy sie na mój widok. Dzis zanim wziała sie za jedzenie, najpierw sie ze mną przywitała:cool3: Je już mniej łakomie. Miałam też okazję porozmawiać z właścicielem i powiedziałam mu co o tym sądze:angryy: Poprosiłam zeby przeniósł ja przed dom i spuścił z łańcucha ale jest to niemożliwe bo musiałby naprawić dziurawy płot-w tym już jego zadanie. Jak to zrobi powiedziałam, ze skołuje mu budę dla Saby. Dopóki tego nie zrobi ma chociaż posprzątać tą graciarnię za domem bo Sabcia sie co chwile w cos zaplątuje i zawiesza:shake: Powiedział, ze "jutro jest niedziela, pomyslimy, porobimy".:roll: Jutro sprawdzę! Muszę powiedzieć, ze prędzej uda mi sie coś załatwić z tym kolesiem niz z SDZ! [B]ps. miałam jeden tel. w sprawie Saby ale Państwo szukają Suki na łańcuch i nie ma mowy o kojcu albo zagrodzeniu posesji. Odmówiłam.[/B]
-
moje suki maksymalnie 10 dni z szwami chodziły, tyle,że po tyg. to juz jest prawie wszytsko ok. Ja polecam kołnierze bo pies będzie sobie strasznie chciał wylizać ranę (moze rozliczać szwy). Najgorzej jest nocą bo trzeba mieć płytki sen zeby pilnować -ja tak miałam bo cwaniaczki sobie jakos kombinowały jakby pod kubraczek jęzor wcisnać:mad: No i uważać zeby po schodach nie latały.
-
[B]A powiedzcie mi jak Zoja z finansami stoi?[/B] Ja dla niej i dla 3 innych suczek robiłam bazarek i teraz jest nieco ponad 55zł dla każdego z psaików. Czy Zoja potrzebuje jeszcze tych pieniędzy? Jak nie to tamte 3 Sunie są w złej sytuacji i przekazałabym te 55zł na nie. Ale to wy decydujcie, bo jakby ds nie wypalił to kasa pewnie się przyda Zojci. CZekam na szybką odpowiedz
-
terierowata Kaśka w schronie pojechała do zasłużonego ds :)
Ewelina.w38 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
mi kiedys wet powiedział ze to jest zbyt ryzykowne dla suczki i trzeba czekac az miot sie naturalnie urodzi, i wtedy go uspic. -
Dziewczyny, bazarek zakończyłam, pieniądze wpływają i muszę wam powiedzieć, ze ok [B]150zł [/B]będzie:loveu: moze trochę więcej (ale to bede wiedziała jak paczki powysyłam). Poza tym Zojka, na którą tez byl bazarek raczej dobrze finansowo stoi i ds sie szykuje:loveu: Ja wam przeleje kasę na 1 konto a wy zdecydujecie jak ja podzielić na te Sunie. hehe ale ja liczę! Z bazarku jest już ponad 220zł i to jest do podziału na 4 spy (3 nasze Sunie i Zojkę). Zaraz sie dowiem jak Zojka stoi z finansami i czy te pieniadze będą jej jeszcze potrzebne.
-
terierowata Kaśka w schronie pojechała do zasłużonego ds :)
Ewelina.w38 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Kachna grubasie kochany, hopaj po domek! -
Chudy wiórek jego już ktoś pokochał ! :)))))
Ewelina.w38 replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
A to on nie mieszka w budzie na twojej działce Giselle? już sie pogubiłam:roll: -
No to można by napisać, ze Czarna dochodzi do siebie w dt. A ropomacicze (tak zrozumiałam, ze jest) to sie szybko leczy, prawda? Zanim Czarna trafilaby do ds byłaby juz zdrowa? nie można powiedzieć, ze pies jest zdrowiutki, bo ktoś sie chętny znajdzie a my wtedy powiemy, ze sunia jeszcze się leczy.:shake:
-
[quote name='LILUtosi']Najgorsze że wiele takich zdarzeń nie wychodzi na światło dzienne. Te dwa psy cierpiały wiele dni i nikt nie zareagował. Powinno się nagłośnić jakie instytucje i organizacje zostały powiadomione i nie wywiązały się ze swoich obowiązków. Dramat.[/QUOTE] Z tego co zrozumiałąm sprawa tą zajeła sie również ta organizacja, która wspomogła finansowo Sonię. Ale być moze ja to źle zrozumiałam. Do niej należałoby sie zwrócić. Sonia szybko po domek!
-
Ja bym Czarna już ogłaszała bo zanim bedzie jakis normalny odzew, to pewnie sporo czasu minie i Rytka pozna juz Czarną lepiej. Mozna by napisac, ze pies przebywa na tymczasie gdzie jest leczony i dochodzi do siebie ale szuka domku.