-
Posts
4144 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by missiaa
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"leki, które ostatnio zakupiłam w aptece na fakturę Mondo Cane niestety nie zostaną pokryte z konta fundacji ponieważ zapłaciłam kartą, a nie gotówką, nie wiedziałam, że to ma jakieś znaczenie skan faktury w załączniku, kwota 81,19 zł" to ta faktura: -
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Wieści o Kudelce: sunia była konsultowana z kilkoma lekarzami wet i kolejny wet powiedział, że operacja nie jest konieczna, że złamanie już zaczęło się zrastać[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]dla suczki to lepiej, zaoszczędzi jej to bólu. Łapka zaczęła się zrastać całkiem dobrze i odradzają operację i dłubanie w nodze. Według nich lepiej zaoszczędzić suni bólu pooperacyjnego i możliwości komplikacji. Skoro sunia już ładnie staje na 4 łapkach[/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] :)[SIZE=2] Ufff :) Teraz powoli będzie trzeba myśleć o sterylizacji, szczepieniach, ogłaszaniu i fruuu do nowego domku :) Wierzyłam że może jednak jest czyjaś (jak została znaleziona nie miała pcheł) ale nikt nie odpowiedział na ogłoszenia o znalezieniu psiaka, nie ma również ogłoszeń o zaginięciu takiej suni. Wychodzi na to że ktoś ją perfidnie wyrzucił :([/SIZE] [/FONT][/COLOR]
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='majku33krakow']NIE WYKORZYSTUJCIE ANGELIKI DO OPIEKI NAD SCHOROWANYM PSEM,trzeba się zastanowić czy dziewczyna da rade,to kawał roboty z takim psem,NIE ZAPOMINAJMY ŻE ADGELIKA PROWADZI HOTEL,no i kiedys musi spać,nie wiem czy ma doświadczenie nad schorowanym psem,zaraz ktoś powie że przecież jej płacimy(no płacicie ale mało). fajnie że sobie angelika poradzi.[/QUOTE] nikt nikogo nie wykorzystuje :) -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem czy mnie gdzieś coś umknęło, czy co. Ale z bezpośrednich słow Angeliki do mnie wiem, że ona NIE CHCE GO TERAZ USYPIAĆ. I będzie walczyć o jego zdrowie i opiekować się tak długo jak ON będzie tego potrzebował, a nie tak długo jak ona da radę. Ani słowem nie wspomniała, że uśpi go kiedy już nie bedzie miała siły!!! Nikt nie bedzie usypiał Azira tylko dlatego że opieka nad nim będzie ciężka! Kto to znów wymyślił. Tak długo jak Azir będzie miał wolę życia i nie będzie bardzo cierpiał to nie zostanie uśpiony. Byle by miał zapewnione leki i odpowiednie jedzenie. My nie usypiamy psów z powodu, że psy są bardzo wymagajace opieki. Przykładem jest choćby Pepa- którą weterynarze radzili nam uśpić ponieważ była chora na nosówkę- miała objawy neurologiczne, przestała chodzić. Nie chcieliśmy usypiać, bo miała wolę życia... po ponad pół roku leżenia zaczęła powoli wstawać i dziś chodzi. I choć to nie był duży pies(bo jest malutka) to wymagała dużo uwagi i opieki, sprzatania pod nią, obracania żeby nie było odleżyn.... nie rozważałyśmy opcji: uśpijmy ją bo wymaga dużo opieki! Radziła się Was, prosząc o opinię, bo nie chce żeby ktoś jej później zarzucił, że męczy zwierze (tzn że nie usypia psa który nie potrafi się sam wysikać i jest psem leżącym). Ktoś na forum mógłby na przykład uznać że taki pies już jest psem kwalifikującym się do uśpienia, i stwierdzić że ona na siłę trzyma psa przy życiu, zamiast poddać go eutanazji. Ale cieszę się, że wśród osób dopingujących Azirowi są ludzie którzy nie przekreślają życia Azira i że w tej kwesti jesteśmy zgodni- trzeba walczyć o jego życie i zdrowie. I choć nie ma pewności czy leczenie pomoże i psiak stanie na nogi to trzeba próbować, tym bardziej że Azirek jeszczę się jako tako trzyma :) -
[quote name='madziakato']Psiak w Olkuszu- [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-022KZpuWsOg/UqJWS5LvEeI/AAAAAAAARuU/9ZFQCDVa3YY/s640/DSC_0877.JPG[/IMG][/QUOTE] te dwa po lewej przyjechały razem- one były dosyć dominujące atakowały inne psy na wybiegu- zamiast być osobno to zajmowały się "zmniejszaniem liczby psów"(?) na pierwszym planie Mikon po lewej wielki wilkowaty samiec- był dosyć długo z tyłu wychyla sie z budy Baffi- to jak widać (choć zdjęcie małe) miał całe i zdrowe uszy... jakiś czas później został wyciagnięty z odryzionym kawałkiem ucha(pogryziony) najdalej w tle po prawej biało czarny psiak- pojechał do fundacji kolaczkowej- miał wygryzioną ranę na pupie- potryziony również w Olk
-
[quote name='madziakato']Zdj. 1 a- Olkusz [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3uQiUx5_Izo/UdSbeBZu9DI/AAAAAAAAOoE/qy0_HIsN_qQ/s512/DSC_0936.JPG[/IMG][/QUOTE] ten siedzi dalej w Olkuszu [quote name='ania68'][IMG]http://s14.postimg.org/kln8l7xg1/bezdomne_psy_4.jpg[/IMG][/QUOTE] ten wygląda mi na Pratora, który na poniższym zdjęciu widać ze Trafił do Olkusza [quote name='madziakato']3.Pies w Olkuszu-[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-k9GJgpsZqpA/UqJWVWAHiyI/AAAAAAAARuk/GcE82sHK54Q/s640/DSC_0924.JPG[/IMG]Na zdjęciu widać ranę- brak pomocy[/QUOTE] został opatrzony dopiero w Cieszynie- bo dzwoniłyśmy wtedy i dopytwałyśmy o niego bo zniknęły wtedy 3 psy z Olkusza- w Cieszynie pojawiły się na stronie tylko dwa wiec wydzwanialiśmy i pytaliśmy czy trafił jeszcze jedne z raną na głowie chodziło właśnie o Pratora i udzielono nam informacji że nie ma go na stronie poniewaz przebywa w lecznicy wet i jest leczony, gdy zostanie wylecozny poajwi się na stronie- i w końcu pojawił się później. [quote name='ania68'][SIZE=4][B] Szukamy ich, wyłapane w Kroczycach 2013 rok[/B][/SIZE] [IMG]http://s18.postimg.org/5erde9t2h/bezdomne_psy_8.jpg[/IMG][/QUOTE] ten jest pod opieką f. Dar Serca mamy zdjęcia jak jest zdrowy i w pełni sprawny- ze schroniska wyciągany był kulejąc na przednią ropiejącą nogę- pogryziony w Olk. [quote name='ania68'][IMG]http://s28.postimg.org/ryd2j0y65/bezdomne_psy_7.jpg[/IMG][/QUOTE] ta Sunia była w Olk(nawet widać ze zdjęcie zrobione w Olkuszu) pojechała do Cieszyna- a ktoś ją z Cieszyna wyciągnął- nie Marta czasem?
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mdk8']same pisałyście, że pies ma wolę życia. Czy ludzi leżących też się "usypia"?. Po wypowiedzi Angeliki odnoszę wrażenie,że jak by to ona miała decydować to psa by uśpiła. Takie są moje odczucia. Jeżeli się mylę to przepraszam ale z natury jestem osobą, która " co w sercu to i na języku". Moje zdanie jest takie: leczyć dopóki inne narządy pracują: Azirek je i pije sam , więc tak do końca nie jest "roślinką".No ale nie jestem osobą decyzyjną ale nie mogłam stać obok i nie wyrazić swojego zdania. Znacie historię Baltazara i Brego * ? Tam zuzlikowa i inne dziewczyny walczyły o psy do końca.[/QUOTE] Rozmawiałam dziś z Angelą i przy okazji(po przeczytaniu ostatnich postów na wątku) zapytałam o Azira. Ona nie chce go usypiać, będzie go wysikiwać i dbać o niego, bo widzi, że on chce żyć. Ale prosi Was o Waszą opinię. Bo może ktoś ma inne zdanie. Wszak decyzja w dużej mierze zależy również od osób które wspierają Azira i interesują się jego losem. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To wkleję zdjątka Azirka, bo teraz też dostałam tego maila: -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='MALWA']Widzę, ze na tym wątku zaczyna dziać się to samo co na wątku psów olkuskich, i bynajmniej nie z mojego powodu.......... Nie życzę sobie uwag pod moim adresem, tym bardziej, że to dzięki mnie ten watek istnieje, pies ma kasę na jedzenie i życie, i nie chodzi o to, ze to ja wszystko finansuję, ale zbieram deklaracje, sprzedaję swoje i mojej rodziny rzeczy, sprzedałam nawet rocznicową bizuterię, by Azir miał co jeść, i po tym wszystkim dziękuję za wszelką współpracę. Rezygnuję z funckji skarbnika. Proszę, by chętne osoby do tej funkcji wypowiedziały się, tu na wątku, a osoba odpowiedzialna za Azira podejmie decyzję, komu powierzyć tę funkcję. Pieniądze zebrane tu na wątku przekażę bezpośrednio na podane konto. MALWA Nie wiem gdzie Cię obraziłam, ale jeśli tak się stało to przepraszam. Chciałam tylko sprostować atak w naszą stronę. Nie chcę kłótni na wątku. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zozola77']jak najbardziej czytelne..tez byłabym za walka o niego....może potrzebne mu dłuzsze przyjmowanie leków zeby sie polepszyło....ale na odległość kiedy nie widzimy psa to ...................................... cięzko przynajmniej mi coś sugerowac acha...jeszcze cos..osobą odpowiedzialną za Azira jest missiaa...Till gdzies na pierwszych stronach watku juz to prostowała (niedawno czytałam jak szukałam linku do wydarzenia na fb) dlatego Till rzadko tu bywa.. (post 59) a czemu missia aktualnie tu nie zagląda to nie wiem.... ale pewnie wie od siostry o jego stanie...[/QUOTE] [quote name='Malgoska']missieek to Angelika missiaa to jej siostra[/QUOTE] [quote name='MALWA']A, to na pewno chodzi o missiaa.[/QUOTE] [quote name='MALWA']Missiaa - na początku tego wątku Till podała, ze nie jest odpowiedzialna za psa, a osobę, która jest za niego podpowiedzialna wskazała Ciebie. Byłaś tu na wątku na początku i nigdy tego nie sprostowałaś. Nie będę wskazywała tu jaką znam wersję ustaleń między Tobą a Till, bo uważam, ze powinłyście same między sobą to wyjaśnić. I proszę o wyjaśnianie tego poza wątkiem Azira.[/QUOTE] MALWA odnalazłam to o czym piszesz i sprostowałam to wtedy, powiedziałam wtedy, że mogę wklejać jedynie info i zdjęcia od Angeli gdy będzie mi wysyłać, ale później wysyłała info już tylko do Was do Ciebie i do Till, bo ja rzadziej pojawiałam się na dogo. Wyjaśnię to sobie z Till. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i widzę, że zaczyna się atak również na Angelę. Jak ktoś ma jednego psa albo wcale, nie rozumie jak to jest mieć pod opieką kilkanaście. To sporo pracy i człowiek nie siedzi cały dzień z telefonem w ręku czy klawiaturą przed sobą- tylko działa od rana do nocy. Najpierw opieka nad zwierzakami, później cała reszta. Rozumiałabym wasze oburzenie gdyby nie odzywała się kilka dni-tydzień, ale są dni kiedy jest tyle spraw do załatwienia przy psach+ wyjazdy do weta, że nie ma czasu na nic poza tym. MALWA prowadzenie hotelu nie równa się z obowiązkiem bycia na dogomanii i innych forach. Dlatego kontaktuje się z Wami mailowo i telefonicznie. Przykro się czyta jak tak piszecie. Angela stara się Was informować na bieżąco jeśli coś się zmienia, jeśli nie informuje to nie dlatego żeby robić komuś na złość. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się informacji o Azirze bezpośrednio od weterynarza prowadzącego Azira -podam numer telefonu na PW. -
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
missiaa replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zozola77']jak najbardziej czytelne..tez byłabym za walka o niego....może potrzebne mu dłuzsze przyjmowanie leków zeby sie polepszyło....ale na odległość kiedy nie widzimy psa to ...................................... cięzko przynajmniej mi coś sugerowac acha...jeszcze cos..osobą odpowiedzialną za Azira jest missiaa...Till gdzies na pierwszych stronach watku juz to prostowała (niedawno czytałam jak szukałam linku do wydarzenia na fb) dlatego Till rzadko tu bywa.. (post 59) a czemu missia aktualnie tu nie zagląda to nie wiem.... ale pewnie wie od siostry o jego stanie...[/QUOTE] [quote name='Malgoska']missieek to Angelika missiaa to jej siostra[/QUOTE] [quote name='MALWA']A, to na pewno chodzi o missiaa.[/QUOTE] [quote name='Till']jestem u Azira...fakt, jest z nim źle, nie widziałam go na żywo i nie potrafię ocenić na ile jego stan jest poważny bo nie jestem weterynarzem, choć i pewnie jemu by też było ciężko to tak do końca ocenić. Nie jestem osobą odpowiedzialną za Azira, tak jak wyżej było tu pisane, ale teraz i tak nie ma to znaczenia natomiast jeśli chcecie znać moje zdanie co do walki za wszelką cenę to nie mam do końca zdania. Może będąc z nim bardzo często mogłabym bardziej wyczuć czy Azir chce już odejść, czy chce walczyć jeżdżąc do weterynarza i biorąc kolejne zastrzyki. Chcę wierzyć, że tam gdzie wszyscy odchodzimy jest lepiej więc jeśli uznałabym, że Azir jest już zmęczony i chce odejść pozwoliłabym mu na to. Mam u siebie staruszka, który też ma poważne problemy z kręgosłupem, nogami i chyba już ze wszystkim, nie podaje mu żadnych leków bo co bym nie podała to kończy się źle, a jedna dawka nivalniu prawie doprowadziła go do śmierci. Z lekami jest tak, że na jedno pomogą, a inne wykończą. Postanowiłam, że ile jeszcze pożyje to będzie jego, mam tylko wielką nadzieję, że umrze sam i nie będę musiała mu w tym pomagać... Ja nie mogę zdecydować o być albo nie być Azira....[/QUOTE] czytam, czytam i szczena mi opada coraz bardziej.... Nie zamierzam się kłucić, ale chcę tylko coś sprostować, bo co jak widzę na dogo jest na porządku dziennym- a mianowicie "nic nie wiem ale mam dużo do powiedzenia" pojawiło się i tutaj. Nie jestem odpowiedzialna za Azira i nigdy nie byłam. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie Till zapytać który pies jest w najpilniejszej potrzebie w Olkuszu, żeby go wyciagnąć, odpowiedziałam jej że na ten(tamten) moment w najgorszym stanie jest Azir (jeszcze wtedy bezimienny schorowany stary pies). Till zastanawiałaś się wtedy nad wyciągnięciem innego psa(chyba Majki?), ja powiedziałam, że decyzja należy do Ciebie, którego psa wyciagniesz, ale że pytasz o psa w największej potrzebie- to jest nim właśnie Azir. I wtedy powiedziałaś- to w takim razie niech Angela jedzie po Azira. JA nie podejmowałam żadnej decyzji, ponieważ nie miałam ani funduszy, ani miejsca na pomoc kolejnemu psu i jedynie odpowiedziałam na pytanie Till, który pies jest najbardziej potrzebujący. Dlatego jak czytam teraz takie wpisy, to tym bardziej uświadamiam sobie, że na dogo jak przyjdzie co do czego to każdy spycha obowiązki na kogo innego. Przykro się to czyta, że wiele osób nie wie dokładnie jak było, ale już oskarża... -
[quote name='Ada-jeje']nie chce sie wcinac, ale czy teraz to wyroznienie ma sens, mamy okres przedswiateczny, raczej ludzie nie mysla teraz o adopcji.[/QUOTE] to fakt taki teraz czas małop adopcyjny, ale z drugiej strony możę właśnie akurat teraz znalazłaby się ta jedyna osoba w Polsce która chciałaby właśnie Burbona nigdy nic nie wiadomo. No to poczekamy z wyróżnieniem do... później jest sylwester... więc chyba dopiero po nowym roku? Gdzie tam do nowego roku... to kolejny miesiąc jest :( Burbon już tyle czeka, już najwyższy czas żeby miał swój kochający dom. Myślałam że zaraz po wyzdrowieniu szybko znajdzie domek- bo jest taki fajny. A on już tyle siedzi i nikt konkretny o niego nie dzwoni:(
-
[quote name='Gosiapk']Missiaa :) Dzięki za info. Piszesz, że ona jest mała. Czy możesz określić jak mała? Jak sznaucer miniaturowy? Czy jak jamnik? Czy mops?[/QUOTE] waga ok 8 kg. Czy wielkość jak sznaucer miniaturowy? malawaszka podpowiedz- Ty masz porównanie :P zdjęcia by malawaszka :) [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1471817_692578704108607_1264375752_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/7468_692032240829920_1408122867_n.jpg[/IMG]
-
[quote name='MALWA']A czy Burbon ma jakieś ogłoszenia?[/QUOTE] tak miał wykupiony/zrobiony cały pakiet ogłoszeń na bazarku. Ale skoro zainteresowanie Burbonem jest takie małe trzeba by zrobić ogłoszenia od nowa i może wyróżnić np. na tablicy.pl Już raz miał wyróżnione, ale też nie było odzewu :( Opłacony jest jego pobyt w hotelu za listopad. Aktualne rozliczenie na początku wątku.
-
[quote name='Gosiapk']A co słychać u Kudelki?[/QUOTE] Jest strasznie rozbrykana pomimo chorej nóżki :) Lubi bawić się zabawkami i szaleć z innymi psiakami. W najbliższych dniach będzie miała operację nóżki, więc trzymajcie kciuki! :) jeśli ktoś ma konto na FB można podglądać sunię na wielu zdjeciach na jej wydarzeniu: [URL]https://www.facebook.com/events/1435818496631121/?ref=22[/URL]
-
Chciałam przedstawić Wam Pepę, która jest na BDT u missieek. Pepa przyjechała z Olk. do DT jako ok. roczny psiak, po paru dniach po przyjeździe zaczęły u niej występować objawy nosówki("cudowny"ppobyt w olkuskim "schronisku" zrobił swoje-zaraziła się), było źle.. bardzo źle.... ta potworna choroba sparaliżowała to niewielkie, bezbronne ciałko. Pepa załatwiała się pod siebie, nie ruszała się, to był dla niej wyrok-"pies do uśpienia". Jednak my nie chcieliśmy się poddać. Codzienne sprzątanie pod nią, karmienie, mycie, masowanie dało efekty dopiero po długim czasie. Pepa powoli zaczęła podnosić głowę, ruszać łapkami, obracać się wokół własnej osi, aż wreszcie po długiej przerwie zaczęła stawiać na nowo pierwsze kroki, najpierw bardzo niestabilne, aż wreszcie zaczeła biegać. I choć nie biega dostojnie jak inne psy, to i tak to ogromny sukces- uratować psa przed wyrokiem śmierci. Sunia miała wolę życia, pokazywała to każdego dnia, aż wreszcie po ponad pół roku leżenia zwyciężyła z paraliżem i mogła znów radosnie dreptać za człowiekiem. Niestety przebyta choroba nigdy nie da o sobie zapomnieć, dziewczynie pozostał tik- "przytakuje" mordką. Walczyła z nosówką, paraliżem, chorobą skórną, ciągle było coś co nie pozwalało na sterylizację, teraz sunia wreszcie wychodzi na prostą, sierść ładnie odrasta, dlatego możemy myśleć o zabiegu sterylizacji, a po nim zaczyniemy szukać jej domku. To wyjątkowy pies, szczególny, dlatego szukamy tego szczególnego. Pełnego ciepła, miłości i zrozumienia. W tej chwili jest w domowym DT, a jeśli znajdzie swój dom, missieek będzie mogła wziąć do siebie na BDT kolejną małą suczkę, bez względu na wiek i stan zdrowia. [B]Dlatego z całego serca proszę o pomoc w sterylizacji suni oraz o pomoc w szukaniu dla niej domu[/B]. Nie każdy chce takiego psiaka po przejściach jak Pepa. Potrzebuje domu bez schodów, chyba że będzie ktoś kto będzie ją znosił, ponieważ sama nie radzi sobie z wychodzeniem po schodach. Jest niewielka waży ok 8 kg, ma ok 3 lata, lubi żebrać o jedzenie:P, jest czujna, ciekawska i lubi bliskość człowieka. Z zachowania jest jak każdy inny pies, tylko fizycznie nie dorównuje szybkością i zwinnością, ale mam nadzieję, że to nie przekreśla jej szans na kochających opiekunów. Jak sierść jej ładnie odrośnie, będzie w typie teriera szkockiego. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jQbplb5qC1s/UpPbZxJGrYI/AAAAAAAARsk/6bnf0PxD8mk/s640/pepa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-17SXVd7INWQ/UpPba_FVZJI/AAAAAAAARss/IqooWgdstv8/s512/pepa2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-L7CC1RtN3KE/UpPbbzaUufI/AAAAAAAARs0/wVHMc__TVzc/s512/pepa3.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Mejt3T7sL5o/UpPbc0FfvRI/AAAAAAAARs8/e_CMsUfFpVA/s512/pepa4.jpg[/IMG]
-
[quote name='missiaa']Witam, nie jestem stałym deklarowiczem, ale chciałam zgłosić sunię która w pseudo w Olkuszu siedziała przez chwilę z samcem, nie wiem czy jest w ciaży, ale lepiej dmuchać na zimne. Sunia miałaby zabieg w Krakowie w lecznicy Focus-vet. Koszt Sterylizacji to 160 zł. Mamy pod swoją opieką dużo tymczasowiczów i nie stać nas na opłacenie kolejnej sterylki, a w dodatku ta jest pilna. Jest na wątku zbiorczym olkuszaków bez wątków: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245004-w%C4%85tek-dla-tych-poolkuskich-kt%C3%B3re-nie-maj%C4%85-swoich-indywidualnych-w%C4%85tk%C3%B3w[/URL] post nr 12. Proszę o pozytwne rozpatrzenie mojej prośby :)[/QUOTE] [quote name='3 x']misiek, jak jestes deklarowiczką to 100 % jak nie to powinno byc 50 % ale widzialam, ze wcześniej dziewczyny udzieliły inf o 70 % więc myślę, że skoro masz bardzo niewygórowaną cenę a nie jestes deklarowiczką to możesz liczyć na 70 % zwrotu [/QUOTE] [quote name='missiaa']Czyli rozumiem, że mam zgodę? mogę się umawiać z nią na sterylkę? DZIĘKUJĘ!! :)[/QUOTE] o cholibka, ja zapomnialam wkleić tu zdjęcia Lukki po sterylce, a zabieg miała prawie miesiąc temu :/ Juz się poprawiam, tu zdjęcia z gabinetu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NXogEPn-drk/Uo3w-SRnVdI/AAAAAAAARpw/FhG8bATqpso/s640/DSC_1177.JPG[/IMG] a tu brzuszka, rozmazane bo się ruszyła, ale widać szwy: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-l6V-YJPdyag/Uo3w9l3uXOI/AAAAAAAARp8/LAtn314qRRY/s640/DSC_1176.JPG[/IMG] Teraz musimy przesłać Wam jeszcze 30 % zwrotu kosztów zgodnie z umową.
-
[quote name='Gosiapk']To dopiero rzadkość, aby ktoś wziął dwa psiaki :)[/QUOTE] Rzadkość, dlatego tym większy sukces, że udało im się znaleźć domek razem :) Państwo chcieli dwa psiaki, zżyte ze sobą, żeby było im raźniej :) Bo gdyby adoptowali jednego psiaka, czułby się samotnie gdy oni wychodzą z domu. A tak gdy są we dwójkę będą się lepiej czuły :) Oby więcej takich domków. Poza tą, adopcje stoją, teraz jest tyle ogłoszeń na portalach, że niewyróżnione psiaki giną w natłoku innych ogłoszeń i nikt nawet na nie nie zagląda :( A na wyróżnienia funduszy brak:/
-
[quote name='ania68']Z tego bazarku - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247648-ROZLICZAM!-Perfumy-ozdoby-do-włosów-Colibra-spinki-do-mankietów-3-XI-2013-21-00[/URL] przelałam bezpośrednio do hotelu kwotę 203 zł. Jak znajdą się na koncie , proszę o potwierdzenie tutaj i wątku bazarkowym.[/QUOTE] Dziś dotarło na konto hoteliku 203 zł od ania68 z bazarku. Dziś również pozostałe 200 zł zostało wysłane z konta Burbonkowego do hotelu i tym samym zostało opłacone hotelowanie Burbona za październik-403 zł.