byłam kiedys w takiej sytuacji, wyszłam na dwór z mała kundelka i jeszcze w bramie zaatakowała nas suka-mieszanka on, byłam w 4 miesiacu ciazy, niestety w moim przypadku zgłoszenie rozeszło sie po 'moich'
kosciach. wyprowadziłam sie stamtąd 3 lata temu, dalej mieszkaja tam moi rodzice, niedawno temu pojechałam tam z moim owczarkiem, sytuacja sie odwróciła;-]