trzeba dalej próbować
czasem ludzie oglądają program, widzą psa i są nawet zainteresowani, ale nie dzwonią z różnych powodów
tak było z Kubusiem. pani, która go w końcu przygarnęła widziała jego ogłoszenia dwa razy w gazecie, ale było mało informacji. widziała go w programie, ale sprawiał wrażenie bardzo żywiołowego (w rzeczywistości jest spokojny) i myślała, że jest duży (a jest wielkości jamnika)...
przypadek sprawił, że w końcu Kubuś tam trafił. trzeba próbować, jak nie drzwiami to oknem