nie znam się za bardzo na procedurach, ale wydaje mi się, że jedyne wyjście to wyadoptowanie suni na kogoś z wolontariuszy, wycieczka do tej pani i sprawdzenie jak reaguje na jej psa - jeżeli wszystko będzie w porządku to super :multi: i umowę się przepisze, jeśli nie (odpukać), to trzeba by wziąć sunię do hotelu, bo rozumiem, że powrót do schroniska nie wchodzi w grę.
pozostaje problem funduszy na ten hotel. nawet jeśli sunia tam trafi, to pewnie długo nie posiedzi - więc może aż tak dużo nie będzie to kosztowało, z drugiej zaś strony jest tyle bid w potrzebie :-(