ja w razie czego we czwartek jadę z Liskiem do weta, bo w piątek nie zdążę. potrzebuję dokładny adres:oops:.
gdyby ktoś jeszcze jechał, to moglibyśmy kudłacza zabrać, ale dwóch sama nie utrzymam, na dwa razy też nie zdążę pojechać, bo mam wieczorem imprezę firmową :-(