-
Posts
2850 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by NaamahsChild
-
bezdomna sunia, w typie dobermana MA DOM, MÓJ.
NaamahsChild replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
:-( Ojej.. [edit: wczoraj, nomen omen, robiłam na Mikrobiologii posiew Staphylococcus areus - czyli tegoż właśnie gronkowca]. A ja mam dla niej w mieszkaniu koleżankę po fachu, mieszankę rottka z gończym polskim, a może raczej w odwrotnej kolejności.. Dawno nic o Tobie nie słyszałam, kochana. p.s. A w Galerii Dominikańskiej nadal wiszą zdjęcia Bubusi do adopcji:eviltong: -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Żeby nie było, że mi ją zabierzecie:eviltong: She's mine:razz: Mama zmiękła - jutro jedziemy do domu na długi weekend:loveu: Pokochają Blanche, ja wam to mówię:cool3: -
Porzucona sunia już w nowym, super domku... :)
NaamahsChild replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Cekiś, kochana, a tą umowę adopcyjną to ja dostanę w końcu czy nie?:razz: -
[quote name='demi']a to aparat mały nasz kochany:diabloti: dziąszki dajecie ją do wyborczej? czy nie? czy ja mam sie tym zająć, raz ją dałam. z karmą sie odezwę. bo teraz mamy taką troszku felerną 20 kg, a nie wiem czy zdążą dowieźć do środy...[/quote] Kochana, bez karmy damy radę, ale książeczkę musimy dostać najpóźniej do środy popołudnia, bo o 17 wyjeżdżamy, a Sonia bez dowodu szczepienia na wściekliznę może wylecieć z pociągu.. razem z nami:cool1: Ja jej ogłoszenia w domu w ten weekend podrukuję i powywieszam gdzie się da. Kilka osób z mojej uczelni obiecało, że się zapyta:oops: Bo moim malutkim marzeniem jest dom dla Soni z dużym ogrodem, by mogła sobie całe dnie spędzać na dworzu, a noce w cieplutkich objęciach właścicieli:roll: p.s. A Sonia leży rozwalona na naszym łóżku, z głową na poduszce, damulka:diabloti:
-
Zdecydowanie tak!:loveu:
-
Ja dopiero zaczynam, nie umiem zbyt wiele. Jak dotąd bezbłędnie wychodziło mi tylko poskramianie psów agresywnych i trudnych. Gdy w schronisku zobaczyła mnie kierownicza, spojrzała na moje ręce i mówi: 'ooo widzę, że Pani to ma doświadczenie w pracy ze zwierzętami" - po odchowanych kociakach wyglądam jak kombatant wojenny..
-
[quote name='hanka456']Mam nadzieje, że "dostała w tyłek" za takie paskudztwa.[/quote] Taki tyłek, że z dumą zaprezentowała kupę i zaczęła skakać mi po łydkach (poczułam kupę, nie zobaczyłam jak ją robi), ale ją zignorowałam - nie będę karać za coś, co już było i ona nie ma świadomości, że tak na prawdę to mi się nie podobało:roll:
-
Wiesz, była jedna sytuacja na dworze - mały chłopczyk, na oko 6 lat, podszedł do mnie i zapytał się ładnie: "Przepraszam Panią, czy mogę pogłaskać pieska?" i spojrzał na Sonię.. a ona.. Agresja maksymalna, wściekłość, ujadała jak szalona. Chcę zrobić test na dzieci w moim mieszkaniu, bo wobec szczeniąt i kociąt zachowuje się poprawnie - tylko będę musiała bardzo uważać. Sonia jest kapitalnym psem, idealna dla krzepkich i energicznych ludzi ok. 40/50. Polecałabym ją także studentom, a nawet dziewczynom, które potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Ja przy Sonii czuję się absolutnie wyjątkowo.
-
Z domkami dla szczeniąc niemrawo - teraz nie jest zbyt dobry okres na adopcje. Moje mieszkanie jest zapsione, toteż nie mogę wspomóc tymczasem - w niedzielę, przyjechała do mnie 9tyg Stokrotka, 3 psy to maks, na który w tej chwili mogę sobie pozwolić, tym bardziej, że Sonia jest sporym psem, na dodatek o intensywnie obrończych zapędach. W czwartek wysłałam środki na odrobaczenie, do tego strzykawkę do rozrobienia mam nadzieję, że doszły.
-
Ajj, grzeczna, grzeczna.. a jak pilnuje:cool3: Taki pies to skarb, nie pozwoli, by ktoś Cię skrzywdził! Sonia traktuje mnie jak swoją Panią, nie odstępuje mnie na krok, szczeka, jak ją zostawiam, słucha, wyobraźcie sobie, że nawet jak jej daję jedzenie, to odchodzi 5 metrów od miski i czeka, aż ja wyłożę papu, odejdę i powiem: 'Sonia, możesz jeść':diabloti: Ale obcym nie radzę się spoufalać, ani w mieszkaniu zbyt swobodnie się zachowywać - Sonia ma ich wszystkich na oku:razz:
-
Stokrocia to małe ADHD, dzielnie zniosła dzisiejszy dzionek.. żadnej kupusi w mieszkanku nie narobiła:crazyeye: Siusiu tez raczej częściej na dworze niż w mieszkaniu. Wsuwa jak małe autko, nie tylko swoja karmę, porwała też herbatnika i tuńczyka kotkom:eviltong: Przed chwilą wróciliśmy ze spaceru (sama, z trzema psami, padam z nóg:cool3:). Dzisiaj do Blanche podbiegł amant podrywać, Stokrocia się przestraszyła, a Sonia.. jak nie huknie basem, jak psu ostrzegawczo w karczycho nie przywaliła, to jamnik skurczył się do rozmiarów orzeszka ziemnego:diabloti: Rottka to taki mały strażnik rodziny:loveu:
-
[URL=http://img371.imageshack.us/my.php?image=1004200qn3.jpg][IMG]http://img371.imageshack.us/img371/4593/1004200qn3.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img371.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] [URL=http://img369.imageshack.us/my.php?image=1004203wb4.jpg][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/8341/1004203wb4.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img369.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] [URL=http://img136.imageshack.us/my.php?image=1004209bb6.jpg][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8404/1004209bb6.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img136.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] [URL=http://img249.imageshack.us/my.php?image=1004210sa0.jpg][IMG]http://img249.imageshack.us/img249/7977/1004210sa0.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img249.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] [URL=http://img376.imageshack.us/my.php?image=1004217br1.jpg][IMG]http://img376.imageshack.us/img376/449/1004217br1.th.jpg[/IMG][/URL][URL=http://g.imageshack.us/thpix.php][IMG]http://img376.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL] Jesteśmy po kąpieli, jedzonku (nie tylko swojej porcji, ale także tym, co pozostało po innych psiurach:diabloti:), aktualnie Stokrocia męczy Blanche - wygląda to przekomicznie, bo jak Blanche jest zmęczona i już nie chce się bawić, to Sonia wstaje, warknie, szczeknie - i mała od razu leży na swoim kocyku przy łóżku i jest cisza:razz:
-
Nic ich nie usprawiedliwia. Pomóc psu, ale zostawiając go na pastwę losu? Dla czystego sumienia? :shake:
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
NaamahsChild replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
W schronisku szerzy się kaliciwiroza i inne kocie choroby zakaźne - straciłam adoptowaną szylkretkę w kilka dni, nie mogłam nic zrobić, tylko patrzeć jak biedactwo umiera na moich oczach. W lecznicy, w której pracuję, dług zaciągnęłam na ponad 200 zł, sekcja wykazała nadostre zapalenie jelita. Mała nie mogła złapać tego u mnie, ponieważ rozwój takiej choroby trwa dłużej niż ledwie 3 dni, które spędziła w moim domu. Dobrze, że chociaż zaznała namiastki miłości:-( Prosiłabym o jakieś aktualizacje stronki z bytomskimi adopcjami - chciałabym być na bieżąco, bo sama pochodzę z Bytomia i raz na jakiś czas tam jestem. -
Martuś, ja Ci mogę ogłoszenia do rozwieszania na słupach porobić ładne.