Jump to content
Dogomania

lilith27

Members
  • Posts

    9671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lilith27

  1. mam fotki wrzucę za jakiś czas jak przysliśmy dora spała z korą na łózku ale szczeniaki zrobiły zamieszanie no i dora nawiała pod stół więc fotki nie są jakieś szczególne
  2. odpowiadam dziewczyny ogłaszały pieski ale nie wskazywały portali dokładnie nie ma w zasadzie bezpośrednich linków do ogłoszeń psiaczki na pewno są na cafe animal i na gumtree bico - dziękuję za wsparcie nie będę kłamać i muszę napisać...... psiaczki teraz są u Anny A w domu za duże mrozy nastały..... za pieniązki zakupie karme i zawiozę Annie troszkę jej wczoraj zostawiłam...ale dla całego miociku na długo to nie starczy czy adopcja jest nieporozumieniem? jeśli tak uważacie..........uważajcie......nie mam w tym interesu, żeby tłumaczyć wszystko po kolei.........macie swój ukształtowany obraz tej rzeczywistości na podstawie kilku wybióczych haseł przekazanych przez osobę, która na prawdę do końca nawet mnie nie słuchała.....z góry była sceptycznie nastawiona już podczas pierwszej rozmowy....a na drugi dzień uznała, że to ja ją oczerniam i to ja piszę, że ona mi nie chce pomóc, że robię z niej złą i nieczułą osobę.........podczas gdy ja nie wartościowałam na wątku postawy tej osoby, to właśnie do mnie miała ta osoba pretensje i tak na prawdę zasypując mnie gradem pytań nie do końca na chłodno chciała słuchac odpowiedzi.... macie obraz na podstawie kilku zdań wyczytanych lub przekazanych na forum..........byla kiedyś taka zabawa -Podaj dalej tymczasem to ja padam na twarz o te psy...i to mnie ktoś powinien przekonać do oddania psa......a nie was dodam jeszcze: po co kręcić awanturę, że nie ma klauzuli o sterylce jeśli się nie wierzy w skuteczność samej umowy i tego zapisu? rzekomo zaciaganie zobowiązań cywilnoprawnych nie ma mocy prawnej .....tak usłyszałam od kogoś co to za umowa która zawiera postanownienia, co do ktorych strony się nie umawiają przecież taki zapis byłby w ogóle nie ważny........ dodam jeszcze: dogomania to narzędzie, które ma służyć do pomocy psiakom a nie wewnętrznych wojen pt: radom kontra kraków czy kraków kontra lublin, czy też jakieś inne miasta........ .....lub poglądy jeśli nikt z was nie chciał pomóc......uważam, że należało się dystansować .............a nie rzucać kłody pod nogi kiedy padałam na twarz za tymi psami, jakoś nie było osób zainteresowanych wątkiem czy palę się na stosie....jest mi obojętne ale założcie sobie wątek odrębny i piszczcie sobie co tam chcecie np:. że jestem zła i niedobra lub też rozpcznijcie filozoficzne dyskusje o sterylce albo nawet załozcie sobie wątek o chybionych adopcjach piszczie co chcecie...ale nie tutaj nie chodzi o wzajemną adorację.......ale po prostu nie przeszkadzajcie intelektualnie
  3. no cóż widzę, że wątek ogromnie się rozrósł cóż............. ........ macie obraz ukształtowany na postawie wybiórczych informacji.......cóż...adopcja cud........być może..........nie będę tłumaczyć bo po co...... wyłapujecie hasła, które wytłuszczacie........przechwytujecie słowa przekazane przez innych....... czy ktoś z was rozmawiał z tym człowiekiem? nikt przecież nie chce.......... a tymczasem jedna z was działaczek o zasadniczych bardzo pogladach uważa, że umowa nie ma mocy prawnej....... to tak jakby uznać, iż każde zobowiązanie cywilnnoprawne nie ma mocy..... ciekawe czy korzysta z tej instytucji.....ciekawe czy egzekwuje umowę ...... każdy ma prawo do światopoglądu własnego...... moja sunia jest wysterylizowana....jakkolwiek tym się róznię, że ja szanuje czyjeś poglądy jeśli jednak jesteście na tyle ekstremalnie nastawione i uważacie, iż postępuję nazbyt liberalnie no cóż macie do tego prawo......... ale nie musicie toczyć tutaj bojów.... jakkolwiek dziękuję za zainteresowanie postaram się rzeczowo ogłoszeń jest kilka zrobionych allegro zrobiła selenga, prosiłam potem żeby zrezygnowała z ogłoszeń ponieważ miałam straszne problemy z ludźmi z miasta, którzy je wypatrzyli miałam szereg nieprzyjemności i dlatego też prosiłam, żeby osoba ktora ponownie by wystawiła allegro nie była z radomia, żeby również nie miała nieprzyjemności jesli jednak pomaganie osobie nazbyt liberalnej dla was byłoby trudne........no cóż......dziekuję........ pozdrawiam oooooo tu dodam jeszcze mtf zalesie wspierasz wątek trzech suczek z jedlanki
  4. tak pisała tez tu na forum i tak mówiła lilith mówiła Ci jeszcze wiele innych rzeczy i argumentowała i tłumaczyła ale widzę, że Ty troszkę wybiórczo je wyłapujesz
  5. Patrycju odpuść już wiedziałaś po co dzwonię do Ciebie i od razu założyłasz, że w tym kształcie nie chcesz się angażować tak na prawdę to nawet nie słuchałaś czego ja oczekuję prosiłam Cię o pomoc a nie o złote rady i narzucanie swoich poglądów nikt Ci nie mówi, ż ejesteś zła mówisz, że jesteś poruszona ale sama się nakręcasz wszyscy dajcie spokój Magda też odpuść myślę, że znajdę dziś jakieś rozwiązanie tynmczasowe dziękuję za zainteresowanie
  6. dajmy spokój nie obrzucajmy się już i nie narzucajmy sobie swoich pogladów na siłę przepraszam wszystkich za zamieszanie dziękuję za uwagę i zainteresowanie jaga nie pojedzie do krakowa
  7. tak na podsumowanie............ przecież 2 lata temu, mój mąż dostał ode mnie prezent na walentyki...... to był żywy mały szczeniak............ mój mąż płakał jak dziecko ze szczęścia........... dostał psa bo wiedziałam, że go chce...... dla mojego męza była to totalna niespodzienka....... dziś pakuni z nami nie ma......... ale nie ma to nic wspólnego z tym, że był prezentem....... jesli dalej ktoś nie rozumie po co ma być rozmowa z panem..........w takim razie to tyle.......
  8. umowa jest skontruowana tak, że Pan wskazany indywidualnie z danych personalno - adresowych ma przekazać mamie również wskazanej indywidualnie psa i oboje mają byc gwarantami postanowień umownych......... ale nie ważne......nie oddam pieska bez bezpośredniej rozmowy z tym czlowiekiem nie zmusze Patrycji do czegoś czemu jest przeciwna ciotka Asior nie ma samochodu, żeby dojechać inne cioteczki nie odpowiedziały bico dziękuję Ci ogromnie za wsparcie fotki Ci podeślę jak będę w domu dałam ogłoszenie też w twoje strony tzn. w edycje anonsów lubelską do lublina dojeżdżam do szkoły więc absolutnie nie byłby problem z podrzuceniem pieska
  9. [quote name='Patia']Psiaczki są w budzie i zaraz mogą znów do drugiej trafić . [/QUOTE] w sumie masz racje......odpuszczę...... sześc czy pięć w budzie u mnie...to żadna różnica i tak muszę do nich dojeżdzać bez różnicy zatem do ilu wybacz mi proszę, ale padam na twarz ze zmęczenia a jutro jak co dzień 5.30 pobudka pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie oraz poświęcony czas ps. nie chcę się droczyć, szaprać ani zostać napiętnowana nie mam już siły............ za dużo się naszarpałam z ludźmi o te gnoje jeszcze raz dziekuje za zainteresowanie
  10. mam zadzwonić do człowieka i powiedzieć, że jednak zmieniłam swoje zamysły i uzgodnione warunki? na pewno będę osobą wiarygodną w jego oczach i równym partnerem do dalszych rozmów
  11. Patrycjo rozumiem, że boisz się odpowiedzialności...... tak jakby ktoś miałby Cię winić za coś absolutnie........ jak również nie winię Cię za twoją zasadniczą i stanowczą postawę karusiap rozumiem też twoją argumentację jednak są przypadki, iż nawet super doświadczeni ludzie (nie tyle co się mylą) ale nie są w stanie wyłapać lub przewidzieć pewnych sytuacji podczas wizyt
  12. Patrycju ja rozumiem Twoją argumentację i Twoją logikę nie będę wdawac się w dyskusje, bo nie o to chodzi przecież tu nie chodzi o to, żeby się spierać czy przerzucać argumentami rozmawiałyśmy przez telefon i powiedziałam Ci, że ja Cię proszę o pomoc jeśli nie chcesz nie musisz kilkakrotnie powtarzałam, bo nie mogę żadąc od Ciebie czegoś czego byś nie chciała zrobić dobrowolnie Przepraszam bardzo ale ja Cię proszę tylko o pomoc .......o spotkanie z czlowiekiem miałaś przetrawić i zastanowić się nie widzę odpowiedzi, nie potrafię jej dostrzec ani wyinterpretować jednoznacznie z treści postów Patrycjiu zupełnie zedytowałaś treść posta...... Teraz wyszło zupełnie coś innego......... Z człowiekiem trzeba porozmawiać, żeby złapać z nim kontakt. Chodzi o rodzinę nie o jednostkę. Ludzie się godzą na wizytę poadopcyjną. A ta byłaby już w docelowym domu. Tu chodzi o całokształt sytuacji....... I nie warunki tylko ludzi chyba się sprawdza.......nie szuka się miejsc....szuka się opiekunów...... w ogóle to bez sensu.......dajmy spokój nie chce się szarpać....... mam o ten miocik tyle już problemów, że mi starczy emocji
  13. wiem wiem widziałam tu na dogo kiedyś taka złotą myśl, że całego świata się nie zmieni ale można zmienić cały świat chociaż jednej istoty ale wiesz....nie przypuszczalam, że on może tak pięknie się prezentować na poduszkach taki wyfryzowany i wyciągnięty
  14. Anno szaleję o tą ciszę tym bardziej, że one są bardzo superaśne sa niesamowicie przyjazne i ufne
  15. tak czytam i jeszcze raz czytam i ponownie wertuje post rozumiem, że w tym kształcie o co proszę Patrycjo, nie pomożesz mi?
  16. kto by pomyślał a robił takie wrażenie zwykłego kudłatego kundleka jakich pełno w schronisku
  17. Ta Pani Patrycjo ma swój dom z ogrodem, jest sama i podobno chce psa.
  18. bico a może Ty masz jakiś fajny chętny domek w lublinie?
  19. hmmmmmmmmmmmmmm trzeba pomyśleć cosik w tej sprawie
  20. [quote name='bico']Dziękuję Ci za odzew!:)[/QUOTE] bico to Ty tu działasz dziękuje Ci ogromnie za wsparcie
  21. no cóż Patrycja się zastanawia nad sensem wizyty nie wiem czy się zgodzi na rozmowę z Panem, ma się zastanowić
  22. Ania odpuść Marcik dora ma ogłoszenia powoli się jej będzie dorabiać i wznawiać
  23. ja wiem, że marne szanse ale zawsze jakieś dlatego dzwoniłam do schroniska kierowniczka fajna babeczka i chętnie pomaga
  24. o super ekstra pięknie dziękuję za wsparcie
×
×
  • Create New...