Jump to content
Dogomania

gero

Members
  • Posts

    143
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gero

  1. Wlasnie na portalu owczarek.pl przeczytalem o wystawie DON w Łęczycach na pomorzu , na pewno zjedzie duzo DONKOW i będzie na co popatrzeć , ciekawe jak bedą obstawione inne rasy, z tego co slyszalem to w PKPR sa też Biewierki więc może warto popatrzec:razz:
  2. z tego co mi wiadomo to szczenie , wadliwe dostaje rodowod ale z adnotacją niehodowlany a jeśli w miedzyczasie pomiedzy zgłoszeniem a przeglądem szczenie padnie to rodowod jest anulowany Kazdy miot posiada kartę przegladu miotu ktora zawiera opis szczeniat oraz ich szczepienia i odrobaczenia a także wskazowki i uwagi odnośnie miotu
  3. No wlaśnie Lisica , o tym samym pisze, sa w tych klubach prawdziwe perelki po bardzo dobrych psach z czolówki Fci , i wybacz ale twierdzenie ze ich potomstwo tylko z racji innego niż Fci rodowodu jest be, rozklada mnie na lopatki, to już jakas demagogia, podszyta glębokim fanatyzmem, widze ze wymieniłaś pare psiaków ktore sama osobiście widzialas , a co z reszta , poblowie tych psiakow jest bardzo liczne a większość , to wlaśnie albo psy z FCI albo ich dzieci , z bardzo dobrych skojarzen. Owszem bywaja też psy, przecietne , ale takie też możemy zobaczyć w hodowlach Fci , więc nie generalizujmy [COLOR=DarkGreen][B]Czesc postu, ktora nie miala nic wspolnego z tematem zostala usunieta. saJo-mod[/B][/COLOR]
  4. Dorplant- :shake: nie rozumiem sformuowania dziwne klubiki Te kluby prowadza rzetelne księgi rodowodowe , maja statuty, rejestrację sądową i należą też do większych organizacji miedzynarodowych lub mają podpisane umowy o współpracy , dzialają legalnie i w świetle prawa , dlatego określenie dziwne uważam jest co najmiej nie na miejscu , a jeśli to dla ciebie egzotyka to moze najpierw zapoznasz się z ich statutami i regulaminami dostępnymi na stronach internetowych:razz: Jesli chodzi o Dony , to na prawde można trafić w tych klubach na pięknego, i o wspaniałej psychice psa po rodzicach posiadających sama czolowke swiata SV i będących juz klaczastymi Ich dzieci bywaja naprawde super prawda LISICA:razz: o bogatej szacie z super podszerstkiem i niezlym temperamencie , a co mi sie akurat bardzo podoba to są one masywniejszej budowy , zładnymi wyrazistymi glowami , przejedz się na wystawy Don to sam zobaczysz, a twierdzenie że są lalowate , to po prostu albo ignorancja albo ..... zostawiam wszystkim dopowiedzenie:lol:
  5. Owczarek to charakter nie wyglad - Axusia:diabloti: ze mną wszystko jak najbardziej ok, a z toba:evil_lol: Bardzo mnie ciekawi swoją droga jak Sv podejdzie do kwesti wzrostu i wagi u donków , bo łatwo zauwazyć , że raczej mają tendęcję do masywniejszej budowy
  6. :lol:i tym pieknym , bardzo wymęczonym akcentem , mozna zakonczyć dyskusje , bo im dalej w las tym więcej drzew i nic wiecej z tego nie wyniknie:roll:
  7. sa-jo sory i lisica napisała co chciala znowu kwestionując działalnośc klubow don ,a to chyba nie temat watku , ponieważ tylko mi nie wolno się wypowiadać poza wątkiem zostawiam bez komentarza:shake::angryy:
  8. :shake: Powoli mam wrażenie , że w obliczu braku rzetelnych negatywnych argumentow przeciw wielkim hodowlom , coraz bardziej i z większą determinacją probują co niektórzy mimo wszystko udowodnić wyższość przyslowiowego masła nad margaryną. Argumant z kontrolą sprzedanych szczeniąt , wybaczcie mnie rozśmiesza , bo niby c o ma zrobić hodowca niezależnie od wielkości hodowli z właścicielem szczenięcia kiedyś , adziś 5 letniego psa , który nie ma ochoty się kontaktować , a przy tym kiedyś karmil royalem a teraz Chappi , a tak poza tym pies mieszka teraz w kojcu a jak brał to do domku, no i nie jest regularnie czesany tylko 1 na miesiąc , no i co zrobi maly hodowca/ bo pewnie wielkość hodowli ma tu znaczenie , a czego nie zrobi duzy hodowca/ Poza tym jeszcze raz zaznaczam że mając na myśli dobre duże hodowle , szczenię z nich pochodzące z reguły kosztuje więcej . i raczej jest to bardzo przemyślany i zweryfikowany zakup., wiec wydaje mi sie , że nie ma tu różnicy żadnej.:shake:
  9. Nie zgadzam sie z Axunią , ze odchowanie 25 szczeniąt graniczy z cudem , na pewno tak w sytuacji gdy szczenięta posiadamy , a rownocześnie pracujemy, natomiast w dużych hodowlach przewaznie hodowcy zajmują się tylko pieskami i mają bardzo dużo czasu na poznanie swoich szczeniąt , tak z autopsji wiem pod jakim bylem wrażeniem kiedy oglądając szczenięta wlaśnie z 2 dużych miotów w hodowli , zauważylem iż kobieta wszystkie je nazywa po rodowodowych imionach i nie mialy bynajmiej sznureczkow, rożnica wiekowa opiewała na pare dni i dla mnie wszystkie były jednakowe. Ta hodowczyni , wszystkie je rozrożniała i potrafiła powiedzieć jakiego mniej więcej są usposobienia , szok? nie wydaje mi się , po prostu codzienny , częsty kontakt na ktory może sobie hodowca pozwolić , bo to jego praca i przyjemność Tak samo jeśli chodzi o psy w hodowli , w dobrej wielopsiej, wlaściciel każdego psa wola po imieniu , a ten powinien żywiołowo reagować i być posłusznym co dowodzi czestych dobrych kontaktow, natomiast hodowli gdzie wszystkie suczki to Sabcie a pieski Morsy absolutnie radzę omijać
  10. :shake: No to rozumiem że Sv w genezie uznania klaczastego kierowalo się kasą? a przy okazji polepszeniem rasy ? No skoro tak to chyba prawie nie rozumiem:razz:
  11. Jesli chodzi o repy , to no coż wiekszosć z nich nie ma obszernej wiedzy na temat genotypu rasy i nie można od nich tego wymagac , jeśli są to tylko wląsciciele pojedynczego pięknego przedstawiciela rasy, co innego w hodowlach , dobry hodowca rasy , najpierw pyta o pochodzenie suni dopiero potem umawia się na ewentualne krycie lub doradza innego psa, i przedstawia powody. Natomiast uważam , że to powinno dotyczyć każdego krycia , gdzie przy wydawaniu karty krycia , powinno sie to odbywać przy kierowniku sekcji i to on powinien po przeanalizowaniu rodowodu suni podpowiedzieć , jakie ciekawe skojarzenia widziałby dla tej konkretnej suki. Niestety jest to bardzo sporadycznie stosowana praktyka ,a szkoda w większosci wypadków hodowca sam ma sobie znależcc repa nie wiem czym się kierujac, pewnie urodą i osiągnięciami, a nawet jak się spyta o repa to najczęściej podawany jest ten aktualnie będący na topie , bez wnikania w genotyp:p
  12. prawdziwego pasjonata rasy poznamy po tym iż mimo zmian popytu zostaje im wierny i dalej, prowadzi rozsądną hodowlę , a nie zmienia ras jak rękawiczki w zależnośc i od mody. Tak więc uważam , ze jeśli ktos kupę lat hoduje parę ras i ma w tym osiągnięcia hodowlane , jeśli psy z jego hodowli to przyslowiowy filar innych hodowli to nie neguje absolutnie wielorasowości w hodowlach a jedynie podziwiam wiedze , natomiast jesli ktos dzis ma pudle jutro pekińczyki a mysli o spanielach bo chyba będą na topie , wiec powoli wyzbywa sie pudli , itd, to z takiej hodowli nie kupiłbym psa bo profesjonalizmu w rasie to tu na pewno nie znajde:evil_lol:
  13. Podeszla pani bardzo odpowiedzialnie do tematu swiadomego zakupu psa i tylko zyczyc sobie takich klientów ! nie rozumiem jak może hodowca stwierdzić ,że będzie mial pety przed ich urodzeniem? to tylko pogratulować krycia ! Absolutnie bym stamtad psa nie kupowal i przestrzegl innych
  14. niestety jest malo wilczastych porzadnych Donków polecam odwiedzic strony klubow Don ZOND KHRON PKPR KOND i tam poszukac;)
  15. [quote name='Okamia']Wiem... Bo takie warunki może i panują ale nie u nas:roll: Mimo iż nie byłam jak dotąd w żadnej hodowli to mniej więcej wiem jakie panują warunki w hodowlach u nas a jakie za granicą[/quote] No tak nie mialeś sposobności , chęci czy czasu odwiedzic naszych krajowych hodowli , ale pewnie te światowe to masz przeorane , wybacz ale usmiech sam :lol: sie nasuwa, zreszta nie ty jeden wychodzisz z zalożenia , że co polskie to be a zagraniczne cacy:cool3:, szkoda tylko że fetujesz takie poglądy nie oparłwszy ich na jakichś sprawdzonych przez siebie doświadczeniach, no cóż jest to najczęściej prawo ignorancji, nie będę wymieniać tu hodowli bo posądzony mogę być o reklame , ja wyrazilem swoje stanowisko , jako osoby co to nie tylko zbieraja forumowe ploteczki ale interesują sie kynologia na poważnie i zgłebiaja jej trudne tajniki
  16. hm tak czytam caly wątek i nie omieszkam wypowiedziec swojego zdania , otóż moim skromnym zdaniem postęp światowej kynologi opiera sie chyba właśnie na dużych profesjonalnych , wielopokoleniowych hodowlach, w których hodowca dąży do postawionego sobie celu , jeśli chodzi o cechy fenotypu i charakteru, aby to osiagnąc musi posiadac w hodowli wiecej psow w tym wyhodowane przez siebie , bedące potwierdzeniem jego dążen hodowlanych, wybaczcie ale na bazie jednej czy 2 suczek nie da sie prowadzić planowej lini hodowlanej, na calym kynologicznym świecie najwiecej wkladu dla rozwoju rasy mają wlaśnie hodowle wielopokoleniowe , profesjonalnie prowadzone przez ludzi którzy sie tej pasji poświęcili. a ze ich praca przynosi efekty i szczenieta z takiej hodowli osiągaja więcej niż przyzwoite ceny to chyba logiczne i bardzo pozytywne , bo mogą dalej prowadzić swoje hodowle i sie nim calkowicie poswiecić, tak przeglądając rodowody wybitnych psow , zauważymy iż bardzo wielu przodków będących wybitnymi filarami rasy pochodzi wlaśnie z dużych profesjonalnych hodowli. A psy z nich kupowane za solidne pieniadze , nie oszukujmy sie na pewno krzywdy nie maja , bo jak ktoś kupuje psa za takie pieniądze to odpowiednio o niego dba , taka jest prawda, Ja osobiscie jezeli bym chciał , kiedykolwiek zając sie kynologia to na pewno kupiłbym psa z takiej właśnie hodowli , bo wiem ze hodowcy planowo kojartza pary hodowlane , a i o psychike też dbają bo to ich pasja , praca i renoma
  17. mozesz wejśc na strony klubow Don np ZOND KHRON KOND PKPR a także nowy portal DON forum
  18. Przecież gdyby SV bylo takie profesjonalne w swoich działaniach to gen dlugiego włosa już dawno mogli wyeliminować , jako recesywny, wystarczyło wycofywac z hodowli osobniki po których się Dony rodzily , ale po co lepiej tylko efekt rozmnożenia osobnikow z wada wykluczyć a rodzice niech dalej się rozmnażają i dają wadliwe potomstwo, Ciekawe że inne wady genet są podstawą do wykluczenia a poważna wada klaczastości zupelnie nie przeszkadzala hodowcom w produkcji wadliwych wg wzorca szczeniat , mimo że doskonale wiecie że aby urodził się klaczak to obydwoje rodzicow musi gen dawać, ale co tam innym zażuca się złą politykę hodowlana a samemu oficjalnie pozwalamy na rozród osobników przenoszacych wadę dyskwalifikującą , czy to nie hipokryzja?:diabloti:
×
×
  • Create New...