Jump to content
Dogomania

lilk_a

Members
  • Posts

    7366
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lilk_a

  1. jak Faro ? z dnia na dzień pewnie coraz bardziej śmiały ;)
  2. i tak jest śliczna taka mokra i ubłocona też
  3. bazarek :P [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/obrazkowy-dla-onka-szarika-148690/[/URL] i banerek do bazarku :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/obrazkowy-dla-onka-szarika-148690/"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/image.php?type=sigpic&userid=75866&dateline=1255378365[/IMG][/URL]
  4. to może ja zrobię bazarek dla Szarika ...ale nie wiem jak :-( mam trzy obrazki które mogłabym przeznaczyć dla niego tzn pieniądze za nie .... powiedzcie mi jak zrobić bazarek....
  5. [B]Mal [/B]napisz proszę czy Szarik dostaje jakieś lekarstwa i co je .... faktycznie kąpanie go kiedy robi się coraz zimniej a nie mieszka w domu może być dla niego nie za dobre .....
  6. myślę że to tylko kwestia czasu żeby się oswoił , może charakter ma taki że z założenia nieufny jest... a mówiłaś mu że jest już w domu ? ;) może myśli że to następny przystanek ...... Gosiu .... trzymam kciuki za to że Wam się uda:multi:
  7. [U][IMG]http://images48.fotosik.pl/209/99c48ce005340908med.jpg[/IMG][/U] ....to spojrzenie pytające czy to wszystko dzieje się naprawdę , czy tam gdzie jadę będzie już wszystko dobrze .... cudne ,cudny pies , jesteście wspaniali , że daliście mu szansę , że być może wreszcie uwierzył że czeka go życie na jakie zasłużył czytam wątek Pirata od dłuższego czasu ,zebrali się na nim wspaniali ludzie którzy z podziwu godną determinacją walczyli o psa, który sam w siebie nie wierzył , który w cierpieniu zatracił się do końca ,w jego smutne oczy z pierwszych zdjęć nie dało się patrzeć bez łez, wchodziłam tu i czytając o jego tragedii ryczałam jak dziecko , cieszyłam się że trafił do jamora ... wątpiłam że znajdzie się ktoś kto w tym "zwykłym psie " dostrzeże jego niezwykłość.... Małgosiu podziwiam Cię za Twoją siłę Piraciku życzę Ci piesku szczęśliwego życia u Małgosi oby wszystko co złe było już za Tobą .....
  8. Wieści Podwarszawskie tu tez duzy artykuł o sprawie w wydaniu z jutra... przekopiujcie ten link do drugiego wątku bo uczę sie nowego laptopa i nie mam cierpliwości męczyć się na drugim wątku tak jak tutaj .... trochę mi to zajęło wstawienie tego tutaj :shake:
  9. Lia7 po prostu przestań ! przeczytaj jeszcze raz swoje posty które napisałaś i chyba sama się z nich uśmiejesz ... Jeżeli denerwuje Cię, że w tym miejscu gdzie Trevor doprowadzony został do tragicznego stanu pozostały jeszcze psy idź i zabierz je stamtąd ! , a jeżeli się nie da to pilnuj na miejscu czy nie dzieje się im krzywda . Zamiast krzyczeć tutaj , zrób coś co pomoże konkretnym zwierzętom . znacie to ? zacytuję ...."lamer – osoba, która podkreślając swoje doświadczenie i wiedzę w danym temacie (która w praktyce jest bardzo niewielka) próbuje wypowiedzieć się na temat wad czegoś/kogoś, próbuje "na siłę" pomóc komuś w problemie etc. Kiedy dochodzi do polemiki z osobami bardziej doświadczonymi w temacie, lamer może zareagować śmiesznymi i bezsensownymi argumentami. Kończy się to w wielu przypadkach interwencją ze strony administratora lub moderatorów serwisu... "
  10. samica muchy (plujki pospolitej) może znieść do 300 jaj, na świeżej padlinie lub na otwartej, ropiejącej ranie. larwy przechodzą przez trzy stadia Pierwsze po około 24 godzinach od złożenia jaj. Następne stadium rozpoczyna się po następnych 20 godzinach, a trzecie w ciągu kolejnych 48 godzin. Przy wystąpieniu korzystnych warunków, larwy żerują ("tuczą się") około trzech do czterech dni. Kiedy osiągną odpowiednią wielkość, następuje ich rozproszenie, w celu znalezienia odpowiedniego miejsce do przepoczwarzenia Larwy wdrążają się w żywą tkankę i odżywiają się nią powodując muszycę. więc nie trwało to dzień lub dwa tylko co najmniej cztery dni .....
  11. [QUOTE]Oba psy mają taką stromą doopkę, oba mają płaskie łapki, oba mają łokcie nieco na zewnątrz. Nie wiem, czy to widzicie - ten drugi Szarik ma ciut nierówno osadzone uszy. Nasz Szarik też tak ma, choć przeważnie to nie jest zauważalne.[/QUOTE] to dawało nadzieję ...szkoda ..... a plamka na języku ? też nie ta ? :(
  12. ufff... to bardzo dobrze że wątek oczyszczony ...głupia jatka na temat bez sensu a Trevorowi i innym psom udręczonym przez podobnych "panu doktorowi" "lekarzy" życia ani zdrowia nie wróci Piesku tak bardzo żal że zaufałeś ludziom a jeden z nich doprowadził do Twojej śmierci nie tak powinno być , nie tak :shake:
  13. [QUOTE][B]lilk_a [/B]nic mi nie wiadomo nt tego, by Pan czytał ten wątek. Link na aukcji jest, więc być może ;-)[/QUOTE]jeżeli Pan Szarika czytał ten wątek to przynajmniej wie co działo się z Szarikiem przez ten czas co był u Ciebie :) jak się czas dłuży .... mogłoby być już popołudnie :)
  14. [B]Mal[/B] a Pan Szarika czytał jego wątek tu na dogomanii ? Myślę że gdyby nie chciał go zabrać , gdyby nie chciał go leczyć to przecież nie odezwałby się kiedy zobaczył go na allegro :) ta historia musi zakończyć się dobrze , wierzę w to Tak dużo dla niego zrobiłyście , warto żeby odnaleźli się nawzajem ,żeby nie musiał szukać od nowa swojego miejsca :)
  15. Wątek Szarika czytam już od jakiegoś czasu a trafiłam na niego dzięki [B]Bazylowej[/B].... Jak dla mnie to z pyszczka to ten sam Szarik , te same oczka , to samo spojrzenie , fakt sierść trochę inna ale może to wynik upływu czasu , pory . roku , diety czy choroby Niewiarygodne gdyby okazało się to prawdą :) A to historia potwierdzająca że pies nawet po długim czasie poznaje swojego pana ...trochę nietypowa ;) Dawno temu , tuż po wojnie rodzice mojej mamy przygarnęli bezdomnego psa, owczarka alzackiego , włóczącego się w okolicy Oświęcimia. Było bardzo prawdopodobne że pies ten należał do "obsługi" obozu koncentracyjnego . Dziadek mój był wojskowym , i uczestniczył w wyzwalaniu obozu a parę miesięcy później w transporcie niemieckich jeńców do obozu jenieckiego . Pies nie rozstawał się z dziadkiem , przykro przyznać na początku był agresywny i tylko jego słuchał. Pewnego dnia podczas przechodzenia wzdłuż kolumny jenieckiej pies wyrwał się dziadkowi ze smyczy i ze skowytem radości , cały w pląsach podbiegł do jednego z jeńców ...był nim poprzedni opiekun psa ! Tym sposobem dziadek dowiedział się o przeszłości psa .... Atom , bo tak nazwali go moi dziadkowie po pewnym czasie zapomniał o obozowych naukach , stał się psem łagodnym , takim kanapowo - rodzinnym pieszczochem , przeżył w rodzinie mojej mamy jeszcze wiele lat ...
  16. ja dodałam opinię ogólną negatywną nie podając przykładu zaraz sprawdzę czy tam jest bo do niedawna była nie ma .... :(
  17. przeoczyłam , czy nie ma podanego żadnego konta na które można wpłacać pieniądze ?
  18. i rozdział I ustawy o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych Wykonywanie zawodu lekarza weterynarii Art. 4. Lekarz weterynarii obowiązany jest wykonywać zawód ze szczególną starannością, w oparciu o zasady etyki i deontologii weterynaryjnej. [SIZE=2]i w przypadku Trevora tego artykułu nie przestrzegał......:shake:
  19. .... Kiedy przyszły po mnie anioły , takie moje na łapach czterech, już wiedziałem że koniec cierpienia , że czekają tam przyjaciele... czuję dłoń która czule pogłaszcze , słyszę głos pełen miłości, już szczęśliwy , już nic mnie nie boli czekam tutaj , i już nie płaczcie.... j.g Trevor tak bardzo mi żal....
  20. ja podpowiem Zaznaczam że nie chodzi tu o pieniądze (ale do nich odniosę się później ) chodzi o empatię o współczucie dla psa cierpiącego , psa na granicy życia i śmierci zaprzeczycie, że prosicie o pieniądze dla psa który tyko dzięki nim może być leczony w klinice o dobrym wyposażeniu i ze wspaniałymi lekarzami ? ...nie zaprzeczycie więc chociaż dlatego ważne są informacje o stanie jego zdrowia .... dla kogoś kto wyłożył pieniądze to ważne ...dla mnie przynajmniej tak i to nie z powodu pieniędzy ale dlaczegoś te pieniądze wpłacił ten ktoś ....dlatego że przejął się losem psa i oczekuje informacji Dla wszystkich tych którzy wykupili cegiełki dla Trevora dla wszystkich którzy przejmują się losem psa to ważne ...jakakolwiek informacja , chociażby o zmianie kroplówki , otwarciu oczu ...to znak że nie jest to "zapłaciliście kase to teraz cicho siedzcie , zrobiliście już swoje" Na tym polega szacunek dla tych dzięki którym możecie działać i pomagać psim ofiarom ludzkiego okrucieństwa wystarczy zamiast "nie doradzajcie( bo się nie znacie ) , bądzcie cicho , jak się nie uspokoicie nie będzie informacji " napisać coś pozytywnego tego od Was , będących w centrum wydarzeń oczekujemy to tyle ...więcej już tu chyba nie napiszę .....
  21. Trevor cierpi straszliwie , tego nikt nie neguje , Emir zaangażowała wszystkie dostępne jej środki i możliwości dla ratowania go , i chwała jej za to Ale jakoś nie mogę pogodzić się z jej postem odmawiającym wszelkich informacji i obrażającym ludzi ..... z postu wynika że jest on skierowany do wszystkich Najpierw rozpętaliście burzę a teraz dziwicie się jej skutkom ,
  22. Asior mnie także zdziwił ton Emir czy Emira ...bo nie znam ... zamiast obrażać się na zainteresowanych losem psa ludzi może wypadało by podziękować za wsparcie finansowe i właśnie i to "niepodobające" się zainteresowanie stanem jego zdrowia ... nie ma co zacytuję post Emir z forum fundacji emir : piękne podziękowania :shake:
×
×
  • Create New...