-
Posts
7366 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by lilk_a
-
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
lilk_a replied to Awit's topic in Już w nowym domu
zapisuję imienniczkę .... -
[quote name='danka4u1']To jest szczęśliwy pies w swoim domu, na swoim fotelu...do czego dążymy tutaj na dogo..:lol::multi:[/QUOTE] właśnie , właśnie ... fotel dla psa ... od dawna już siedzę na skrawku fotela , bo jak miejsca nie ustąpię to w ruch idą pazury :):):):) ale nie kupię następnego dla siebie bo i tak będzie za niedługo " niemój " :):):)
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
lilk_a replied to ata's topic in Już w nowym domu
ja nic nie powiem bo się nie znam , przygnębiające to wszystko :( -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
lilk_a replied to ata's topic in Już w nowym domu
Aniu , a wrzucisz tu te zdjęcia i filmik z Samsungiem ? -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
lilk_a replied to ata's topic in Już w nowym domu
biedny Sami.... tak naprawdę to liczyłam na promyczek nadziei.... może to nie ludzie.... może taki już jest , może taki ma charakter... szkoda że nie wiadomo w jakich okolicznościach trafił do schroniska.... bo nie wiadomo prawda ? czy przeoczyłam ? -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
lilk_a replied to ata's topic in Już w nowym domu
czekamy , czekamy ...oby dobre były..... -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
lilk_a replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
banerki [URL="http://www.dogomania.pl/threads/186166-Szczeniak-na-%C5%82a%C5%84cuchu-ze-strachu-robi-pod-siebie..-pom%C3%B3%C5%BC%21-Pilnie-DT-kasa-i-pomoc%21%21%21"][IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/brut.jpg[/IMG] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/186166-Szczeniak-na-%C5%82a%C5%84cuchu-ze-strachu-robi-pod-siebie..-pom%C3%B3%C5%BC%21-Pilnie-DT-kasa-i-pomoc%21%21%21"][IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/brut2.jpg[/IMG][/URL] -
super wiadomości :) trzymam kciuki :)
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
lilk_a replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[quote name='asinek5']Jak ja mam umieścić bannerek Borysa z wejściem na jego wątek na innych wątkach dogomanii? Coś Kosu32 mówiła-prawą myszką klikam na niego i co potem?[/QUOTE] możesz przeciągnąć po banerku lewym przyciskiem myszy , zrobi Ci się niebieskawy , naciskasz wtedy ctrl+c idziesz tam gdzie go chcesz wstawić, naciskasz ctrl+v ... i masz :) -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
lilk_a replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Olu , allegro jej zrobię dzisiaj w nocy... -
wczoraj w nocy syn był w okolicach schroniska , według jego relacji na razie nie podtopione , dzisiaj już i deszcz nie pada a nawet słoneczko jakby się przedzierało .... może już odpuści...
-
zapisuję , początek pamiętam , resztę doczytam ....
-
[quote name='AMIGA']Ona Amidze też takie numery robila. Jak Amiga miala już ość i padala, to mala biegala dookola niej i doskakiwala i laps Amigę za ogon, czy za futerko na pupie, nie mówiąc już o skrzętnie hodowanej brodzie, czy firankach na brzuszku czy łapkach mojej championki :mad::cool3:;)[/QUOTE] o rany ...właśnie przez chwikę się zastanawiałam gdzie Ty masz ten ogon i futerko na pupie :evil_lol::evil_lol: przepraszam ... miałam dziwne skojarzenia :evil_lol::evil_lol: dopiero przebłysk geniuszu :crazyeye: to o psa chodzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
ta powódź to masakra jakaś tragedia nie do opisania .... trafiłam na zdjęcia z Sandomierza ...aż niewyobrażalne jak może rozlać się woda i na jaką wysokość.... w Częstochowie tylko jedna dzielnica podtopiona , do parapetów parteru , kazałam przejechać synowi i sprawdzić jak schronisko , bo też blisko rzeki ale na szczęście na górce lekkiej ...na razie suche
-
fajnie ...ja miałam wyżła który uwielbiał jeździć komunikacją miejską ... nieraz biegłyśmy cały przystanek żeby psa złapać na następnym :):):)
-
[quote name='Vlk']napisałam do cynku z tą garstką posiadanych informacji, mam nadzieję, że umieszczą. Ktoś, kto jest z kędzierzyna powinien zadzwonić do straży pożarnej, jeśli tylko będą mogli pomóc, to nie wierzę, że odmówią! Strażacy to równi goście, ich życie i praca to pomoc potrzebującym, ratowanie z żywiołów.[/QUOTE] umieścili : [url]http://wiadomosci.onet.pl/cynk/356,kategoria.html[/url]
-
[quote name='Vlk']mogę napisać do tego cynku tylko że co tam napisać?! Zaglądam tu w doskoku, nie moge pozwolić sobie na przeczytanie wszystkiego a pierwszy post niewiele mówi no i chyba już nie jest aktualny. No i przydałby się adres tego miejsca męczenia zwierząt![/QUOTE] schronisko jest na ulicy Gliwickiej [URL]http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,7903834,Zwierzeta_z_kedzierzynskiego_schroniska_zagrozone.html[/URL]
-
napiszcie tutaj : [url]http://wiadomosci.onet.pl/cynk/356,kategoria.html[/url]
-
może nie ma prądu , w takich wypadkach chyba wyłącza się prąd ... poczekajmy , może nie mają jak napisać....
-
wody jest sporo.... [url]http://www.kedzierzynkozle.pl/portal/index.php?t=200&id=24813[/url]
-
Szurka poszukiwana!! Błagamy o pomoc w poszukiwaniach!!
lilk_a replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sylwia K'] dziewczyny z wawy zaginął kolejny celetynowiak Borys. Zajrzyjcie proszę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/176603-Borys-uciek%C5%82-!!!-Pomocy-!!!-W-wa-okolice-Kinowej-i-Parku-Skaryszewskiego-[/url]!!![/QUOTE] już się znalazł .... -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
lilk_a replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
chyba jest taka akcja sterylizacji bezpańskich kotów , ale nie wiem jak to zrobić z kotami mającymi właściciela .... przypomniała mi się makabryczna sytuacja z udziałem moich , małych wtedy synów latem kąpali się w takim małym baseniku takie trzy czteroletnie brzdące , do tej pory nie wiem w jaki sposób w tak krótkim czasie ( poszłam tylko po ręczniki żeby ich już powyciągać ) w basenie znalazł się mały kotek ,oczywiście wiem że go któryś z nich tam przyniósł ale skąd i jak nie wiem ... niestety kot , jak go zobaczyłam był sztywny i nieżywy , szybko wyłowiłam go z wody , włożyłam do wiaderka stojącego obok i ewakuowałam łobuzów z baseniku .... zaprowadziłam do domu , kazałam się bawić i z duszą na ramieniu poszłam zakopać kotka ... jakie było moje zdziwienie kiedy kota nie znalazłam w wiaderku .... nie znalazłam go nigdzie ... kot ożył , jedynym skutkiem tego zajścia było to że do końca swojego życia ( był takim podwórzowym kotem sąsiadki, podróżującym przez nasze podwórko ) omijał z daleka moich synów...