Jump to content
Dogomania

ylonne

Members
  • Posts

    130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ylonne

  1. Tilka ma domek!! Wypatrzyła ja w schronisku pewna Pani... To będą dla Tilki cudowne Święta :)
  2. Dawno mnie tu nie było, bo i w Ostródzie w schronisku rzadko bywam ostatnio... Aż się płakać chce, ze szczęścia...:multi::multi::multi::multi::multi: Dziękuję:loveu:
  3. Pieniądze można wpłacać na konto: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14 - 100 Ostróda Numer konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 koniecznie z dopiskiem "allegro_bursztyn_ostroda" Jeżeli chodzi o prywatne konto to najlepiej w tej sprawie pisać PW do Agi_Mazury.... Wpis z forum AFN: "Rzeczywiście w sobotę biedak wyszedł przed budynek. Wszyscy po kolei przytrzymywali mu tył i masowali łapki. Widać, że w jednej z tylnych łapek ma trochę siły, czasami lekko się na niej przytrzymuje, ale druga.... Pod koniec zaczął jakby nią trochę ruszać... Ale nie wiem czy był to odruch zależny od jego woli... Oby." Zdjęcia Bursztynka z ostatniej soboty...
  4. Aga_Mazury napisała na forum AFN: "Zabraliśmy w sobotę Bursztynka na spacerek. Na krótko bo to pierwszy raz i żeby nie przeforsować. Podwiązaliśmy pod brzuszkiem kocyk i najpierw ja go trochę podtrzymywałam a potem kasia a ja starałam się stawiac mu łapki bo troszkę podwija i o ile prawa łapa daje "ze sobą pracować" tak lewa (ta po wyjęciu gwoździa) jest w przykurczu i to dość mocnym więc z nią będą większe problemy, ale.... ale... zaczynam mieć nadzieję... znowu... Mam wrażenie, że prawa łapa to nie tylko jak twierdzą weci odruchy rdzeniowe, ale faktycznie jakieś tam czucie a to, że mięsnie troszkę nam pozanikały to niestety narazie wygląda to jak wygląda. Czas pokaże, ale napewno dom z pełną rehabilitacją postawiłby go szybciej na łapy."
  5. Podobno Bursztynka dzis probow[FONT=MS Shell Dlg 2]ano uczyc chodzic, kto wie cos wiecej?[/FONT]
  6. Bursztynek wczoraj ze mną na dworzu. Jest na smyczy, chciał podążać za Panią Dorotą ze schroniska, bardzo się lubią nawzajem :) Aga_Mazury pstrykała foteczki :)
  7. Nie ma mnie w Ostródzie, nie mogę go odwiedzać :( Oto zdjęcia zrobione przez Matusza5 w ostatnią sobotę w schronisku. Bursztynek na dworzu, taaki radosny!
  8. Nie było mnie wczoraj w schronisku, ale mam relacje tych, co byli. Bursztynek został wyniesiony na dwór, przewietrzył się trochę. Bardzo przyjacielski z niego psiak, garnie sie do dzieci, do przytulania...
  9. Dziś znów u niego byliśmy, teraz przez jakiś czas nie bedziemy mogli do niego zajrzec niestety, bo wyjeżdżamy... Zostawilismy mu zapas karmy w puszkach. Dziś znów z radości, że ktos go odwiedza prawie podskakiwał! Uśmiechał się do nas ;) Nie wiem,czy bedzie chodził, ale na pewno potrzebuje domu...
  10. Zgadnijcie, kto był dziś na spacerku? :) Pierwszy raz od kilku miesięcy? Ile radości było :loveu:
  11. Podnosimy uszatego! Dziś był na dwóch spacerkach :) Jednym krótkim oraz drugim dłuższym :) On zasługuje na więcej spacerków! Kto mu je podaruje? I marzy mu się własna smycz....
  12. Dziś odwiedziliśmy Bursztynka z zupą oraz puszkami jedzenia. Jak sie ucieszył na nasz widok! Cały się trząsł z radości! Nie merdał, ale tą radość było widać :) Cudowny z niego pies, chyba pomału godzi się z kalectwem... Przemieszcza się na niewielkie odległości, uwielbia pieszczoty. Może dlatego taki jest radosny, że już wcale nie ma zakładanego kołnierza ani kagańca, gdyż rana się zagoiła? 3maj sie Bursztynku! :)
  13. Pieniędzy na niego potrzebujemy, bo utzrymanie go kosztuje... W schronisku nie będzie mógł zostać, jeśli nie zacznie chodzić. A na razie nie zapowiada się na to, żeby miał stanąć :( Jeszcze kilka tygodni nie może się ruszać, więc wózek na razie i tak nie jest potrzebny... Więc najpierw domek, a dopiero potem wózek, niestety... :-( Ale wciąż mamy nadzieję! nr konta jest w pierwszym poście dziękujemy za każdą pomoc!
  14. Bursztynek się nieśmiało przypomina... :loveu:
  15. Wczoraj nawet Aga zauważyła, że Bursztyn sprawia wrażenie weselszego. Może się wreszcie pogodził z tym, co mu się przytrafiło... Jednak nogi tylne ma bezwładne... :-( To widać jak siada, za każdym razem wygina je w innym kierunku, zależy, jak mu się ułożą... Nie wygląda to najlepiej :(
  16. Siły to on w przednich łapach ma sporo ;) Jutro, jak co sobotę, jedziemy do niego......... :cool3:z zupką :cool3:
  17. Przepraszam, że dopiero teraz, ale wczoraj z dogo były jakieś problemy :cool1: Wczoraj taki radosny był! Ciągle się przysuwał, żeby być bliżej nas, i żeby go głaskać wciąż! Nie merdał, ale radość było widać... Całekiem sprytnie się próbuje przemieszczać (z mokrego na suche, na bardzo niewielkie odległości). Rana mu się ładnie zrosła, tylko w jednym miejscu zrobiło się niewielkie wybrzuszenie, przestraszyliśmy się, że to może gwóźdź się wysunął... Ale okazało się, że nie. Urosła mu mała narośl, coś jak dzikie mięso może, jak to ktoś określił... Będziemy smarować rywanolem i maścią. Ale jak ten nasz Bursztynek się przemieszcza... Był u nas w schronisku kiedyś Mikoś, maleńki sparaliżowaty jamniczek. Przemieszczał się na przednich łapach, tylne ciągnąc za sobą (wiele osób pewnie pamięta ;) ) Bursztyn robi bardzo podobnie... Tylko, że nie powienien się wcale ruszać, ale tak całkowiecie nie da się ograniczyć mu ruchu... Bursztynek pojadł dziś karmy z puszki, mamy wrażenie też, że nieco przytył Zamerdaj Bursztynku!
  18. Jutro do niego jedziemy, wcześniej niestety nie byliśmy w stanie :( Dość czysty z niego psiak, nie lubi leżeć na brudnym i zawsze sie przesuwa w czyste miejsce. Mam nadzieję, że niedługo będzie można mu zdjąć kaganiec, jutro sprawdzimy jak rana wygląda. Sierść po operacji mu szybko odrasta, ale czeka go drugi zabieg wyjęcia gwożdzia niebawem... Tzn. za kilka tygodni, ale czas tak szybko leci. Żeby jeszcze chciał zamerdać, do nas albo do Pani Doroty, która zajmuje się nim troskliwie w schronisku... Bursztynku... Zrobimy mu również zdjęcie i przypomnimy wszystkim ciociom te b u r s z t y n o w e oczęta :)
  19. Oliwką to na pewno będzie smarowany, postaramy się także o Solcoseryl :) Dziękujemy za rady :Rose:
  20. Dziś sobie siedział, całe szczęście już się tak nie rzuca... Rano pojadł rosołku :) a także jedzenia z puszki. Rana mu się ładnie goi, ale zaczynają mu się robić niestety odparzenia :( Po południu jak jeszcze raz do niego zajrzeliśmy, to już sobie usypiał. Tyle wrażeń, tyle osób go dziś odwiedziło :Cool!:
  21. Śliczności się przypominają :loveu:
×
×
  • Create New...