Jump to content
Dogomania

B_S

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by B_S

  1. Helo, helo... Dzięki za zamieszczenie zdjęć! Prosba do Kasi z ASTa: Przeslij mi AST-owy plakat Nuki na maila i jakies inne AST-owe (np. Tesla etc), to trochę podrukuję i porozwieszam. Ja robiłam w kompie porządki i mi gdzies go wcięło. Nie wiem, czy w tym tyg. uda mi się pojechać do Nuki, ale mam takie plany, że w czwartek lub piątek... Oby się udało wyrwać, bo w robocie kierat. Dzis o 12:00 trafiła do nas półroczna sunia, mieszanka Amstaffa. Roboczo nazwalismy ją Psota, ma już wątek na Forum Amstaff-Pitbull, jest też na stronie warszawskiego TOZ-u w dziale "Zwierzęta do adopcji". Pozdrawiam! Diana
  2. Dawno mnie nie tu było, bo przecież musiałam jechać do mojego rodzinnego domku, zapalić moim ukochanym zwierzakom za Tęczowym Mostem lampki na grobach (mam w ogrodzie zakątek z ladnie zadbanym psim cmentarzykiem, są tam też pochowane moje 4 szczurki). Ale nie o tym miałam pisać. Otóż, zanim wyjechałam na weekend udało mi się w środę odebrać od Izy karmę Royal dla Nuki, która przyjechała od Marka i Karoliny z Trójmiasta. Na marginesie wspomnę, że już na klatce schodowej na powitanie wybiegła nam Zaduszka - przesłodka, jak zwykle. Nuka dostała też w tej paczce różne psie przysmaki (swinskie uszy, żołądki, płucka, pałeczki-gryzaki i wielką kosć ze scięgien), a także dwa opakowania witamin. Do tego jeszcze sklep Bokserek z Wesołej podarował jej dwa swinskie wędzone uszy. Następnego dnia, czyli w czwartek, pojechalismy z Panem Tomaszem z Oddziału TOZ w Warszawie do Otrębus, aby jej to wszystko zawieźć. Nuka się bardzo ucieszyła, przegrzebała wszystkie podarki, zeżarła parę pałeczek i łaziła po ogródku rozkoszując się spacerem przy pięknej pogodzie. W Otrębusach bardzo dobrze się nią opiekują, wręcz przesadnie: obili jej boksik gąbką, ma miękkie posłanka, a na spacerze cały czas jej pilnują. Odpasli ją co nieco i już nie jest taką chudzizną. Niestety, pan Tomasz spieszył się na spotkanie w Warszawie, więc nie mogłam poswięcić Nuce więcej czasu, niż tę niespełna godzinę. Przy okazji zapłaciłam 400 zł. z zebranych przeze mnie w różnych miejscach pieniędzy na Nukę (dokładnie było tego 397zł, a resztę dołożyła Pani Grażyna - włascicielka hoteliku); ponieważ zbiórki były pod szyldem TOZ-u, przeliczylismy je na protokół i teraz przyjdzie do nas faktura na tą dokonaną przez nas wpłatę. To Nuka ma opłacone za 16 dni, a jest w hoteliku już miesiąc. Zrobiłam trochę zdjęć, ale zgram je dopiero jutro i jutro przeslę do Kasi i Agnieszki, to one je potem tutaj zamieszczą. Na pozegnanie strasznie się wyprzytulałysmy. W przyszłym tygodniu chcę znów pojechać do Nuki, tylko teraz będę bez prowiantów, więc pojadę WKD-ką, to bedę mogła u niej trochę zabawić i się z nią pobawić, bo nigdzie nie będę się spieszyć. Skopiuję trochę jej AST-owych plakatów i zawiozę, to P. Grażyna rozwiesi u okolicznych weterynarzy, w sklepikach zool. etc - może cos się ruszy w temacie adopcji. No i to tyle. Następne wiesci po kolejnej wizycie u Nusi. Pozdrawiam! Diana
  3. Witam! Co nowego? U mnie źle; nie dosć, że straszny zapieprz, to jeszcze do tego (przejsciowe, mam nadzieję) problemy w pracy. W ubiegłym tyg. nie udało mi się pojechać do Nuki. W tym tyg. obiecuję sobie, że to będzie w czwartek, (poniedziałek mam sąd, a po sądzie interwencję w Rembertowie, we wtorek kolejną interwencję, potem odbiór puszek na Nukę a potem dyżur do 20:00, w srodę ważne spotkanie w sprawie organizacji szkoleń inspektorskich, no i dopiero na czwartek są pustki w kalendarzu), jak przeliczymy pieniążki z puszek na nią. Dostanie też karmę, którą mam nadzieję jutro odebrać od Karoliny. Jesli w koncu uda mi się pojechac w czwartek do Nuki, to zrobię jej nowe fotki i jak najszybciej je przeslę, no i napiszę, co u niej. Pozdrawiam! Diana
  4. Witam! Długo mnie tu nie było, bo dopiero od dzisiaj mam dostęp do internetu i telefonu. W międzyczasie było tak: 3 X Nuka miała przyjechać do hotelu Pani Grażyny. Na miejscu okazało się, że z braku telefonu nie potwierdziłam sprawy i miejsce dla Nuki zajęły inne pieski. Nuka pojechała zatem do dr Spocińskiego w Ursusie, gdzie była w boksie z dużą budą i o dziwo jakos sobie tam poradziła. Oczywiscie spała w kubraku i dałam jej jeszcze grubą puchową kołdrę. W srodę zwolniło się miejsce u Pani Grażyny i w czwartek, 9 X zawiozłam tam Nukę. Zostawiłam jej drugi kubrak (ten z Krakowa), bo tamten od Moni już trochę pobrudziła i wzięłam do prania. Dobrze, że ma drugi rezerwowy, to będzie chodzić sobie w nim na wieczorne spacery, gdy wieczory już będą chłodne. Należność za pobyt Nuki u dr Spocińskiego plus Fiprex wyniosła 155 zł, co uregulowalismy jako warszawski oddział TOZ z kasy z puszek kwestarskich, więc finanse są na czysto. Nuka dobrze się sprawuje u Pani Grażyny i w drugiej połowie tygodnia postaram się pojechać ją odwiedzić. Pani Grażyna powiedziała, że Nuka jakos zgrzeczniała do innych psów. Mam trochę jej fotek z Ursusa i z dnia przyjęcia do hotelu u Pani Grażyny, to zaraz wyslę tym co zawsze z prosbą o publikację. Jest jeszcze jeden problem: w ciągu ostatnich tygodni pobytu w poprzednim hotelu Nuka strasznie schudła. Spróbuję jej zafundować cos na odrobaczenie; może to pomoże. Fakt pozostaje faktem, że trzeba ją podtuczyć. I tu niesmiało przypominam o karmie; osoba z Pomorza, która do mnie dzwoniła, była z karmą dla Nuki na ostatnim szkoleniu w Rudce, ale jakos nie udało nam się umówić, bo były jakies problemy z transportem tej karmy z Rudki do Warszawy. Temat tej własnie karmy jest nadal aktualny i prosiłabym osobę, która chciała ją przekazać, o ponowny kontakt w sprawie ustalenia, gdzie, co i jak ją odbierzemy. No i będziemy nią podtuczali Nukę. To tyle. Jak będę teraz u Nuki to znów zrobię jej parę fotek. Mam nadzieję, że w końcu usmiechnie się do niej los w sprawie adopcji, bo jak nie, to czeka mnie szukanie dla niej tymczasu na swięta i Sylwestra.
  5. Witam! Wczoraj byłam u Nuki. Została przeniesiona do boksu w pomieszczenie, gdzie jest ciepło (są kaloryfery), ale i tak cena za pobyt jest nadal tak samo zaporowa. Po wczorajszej rozmowie z Keiti będę szukać tańszego hotelu, z np. boksami w domu. Jeśli ktoś zna namiary na hotel w Otrębusach u Pani Grażyny (ponoć są tam boksy w domu, po 20 zł/dobę), to proszę o kontakt telefoniczny ze mną (661029058 ), gdyż z przyczyn technicznych będę w najbliższym czasie co najmniej tydzień odcięta od netu i zależna od możliwości gościnnego skrzystania z sieci, tak, jak własnie to ma miejsce teraz. Jak tylko się skontaktuję z tym hotelem i jesli uda mi się załatwić tam pobyt Nuce, będę wtedy załatwiać też transport na przewiezienie jej do nowego hotelu. Z mojej wczorajszej wizyty u Nuki jeszcze takie newsy: zapłaciłam 240 zł, co daje opłacony hotel do 18 IX (ubiegły czwartek) włącznie. Niestety, kubrak, który dostałam dla niej, jest za duży, więc jakby co, to jest do oddania taki duży kubrak na psa powiedzmy wielkości ON-ka. Podaję też obiecane wymiary Nuki do ubranka szytego na miarę: obwód szyi 43 cm, obwód w klacie za przednimi łapami 65 cm, obwód brzucha w najwęższym miejscu 55 cm, odległość od nasady szyi do nasady ogona 56 cm. W związku z moim brakiem dostępu do net-u w kwestii informacji w tej sprawie też proszę o kontakt telefoniczny ze mną. Pozdrawiam! Diana
  6. Potwierdzam dobrą wiadomość: dziś otrzymaliśmy na Nukę wpłatę 120 zł od szefa sklepu Bokserek w Wesołej-Starej Miłosnej oraz drugie 120 zł od anonimowych darczyńców także z Wesołej-Starej Miłosnej. Sklep Bokserek podarował też ubranko, ale wydaje mi się trochę wielgachne. Zobaczymy, jak jutro będzie leżało na Nuce. Jutro do 16:00 mam mnóstwo pracy (m. in. dwa wyjscia w teren), ale punkt 16:00 wychodzę z roboty wsiadam w tramwaj, potem w drugi, potem w autobus i tak w jakąs godzinę powinnam być już u Nuki. Jak wrócę, postaram się od razu napisać, czy ubranko pasowało, a jesli nie, to podać jej wymiary.
  7. OK, będę u niej w środę, to ją obmierzę i podam wymiary.
  8. Hej! Ani stara (bo ma dopiero 4 lata) ani chora, bo to tylko uszkodzony móżdżek, a reszta (włącznie z mózgiem) jest zdrowa. Byłam w środę po południu u Nuki, ale wróciłam po 20:00, zmoknięta, zziębnięta i zmęczona, więc zamiast pisać na forum, położyłam się do łóżka. Nuka wygląda ładnie i nawet ładniej chodzi, a zwłaszcza biega. Nauczyła się też TOLEROWAĆ inne psy, to naprawdę duży sukces. Niestety, noce są zimne i Nuka trzęsie dupskiem w tym swoim domku. Pani doktor zrobiła jej prowizoryczne ubranko z ręcznika, ale Nuce potrzebny jest porządny kubrak. Jeśli ktoś ma do oddania stare, niepotrzebne ubranko po swoim psie (rozmiar Amstafo-Boxer) lub stary polar z szerokimi rękawami (z takiego rękawa można jej zrobić ubranko), to proszę o kontakt. Ubranko potrzebne jest bardzo pilnie, bo sunia strasznie trzęsie się z zimna, a nie chcemy jej przeziębić. Teraz kwestia pieniążków: za pieniądze uzbierane na Wystawie Psów w Warszawie zapłaciliśmy dług za jej pobyt do 12 IX włącznie (czyli 920zł). W tym miejscu chciałam gorąco podziękować wszystkim hodowcom, w tym także Terrierów i Molosów (bo w niedzielę były 2 klubówki tych grup), za hojne wsparcie naszej kwesty. Ale rachunek za hotel bije dalej. Być może w weekend dwoje prywatnych darczyńców potwierdzi kolejną wpłatę za nukę. Wtedy będziemy mogli znów na początku tygodnia coś za nią zapłacić. Przypominam, że pieniążki na Nukę można wpłacać na konto Fundacji AST. No i wreszcie fotki. Zrobiłam jej fotki, jak pije wodę, chodzi w swoim boksie, wreszcie, jak zajada świńskie ucho w swoim domku. Dorzucam też skan faktury, potwierdzającej dokonanie przez nas zapłaty. Wszystkie fotki wysyłam do Agnieszki od Hienki oraz do Kasi z ASTa, aby dziewczyny zamieściły je na forum. To tyle. Jeśli są jeszcze jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem. Może warto na jesienne chłody pomyśleć chociaż o jakimś DT? Nieśmiało przypominam o tym, że Nuka cały czas czeka na adopcję, może komuś w końcu zabije do niej mocniej serce. Pozdrawiam! Diana
  9. Hej! Nuka nadal jest w hotelu, a kasa topnieje. Aktualnie 700zł zapłaci za nią Fundacja AST. A my mamy już kolejne psy (nie bullowate), które wymagają leczenia, no i szukamy dla nich domów (szczegóły na [url]www.warszawa.toz.pl[/url]). Cały czas szukamy też domu dla Nuki. Pytało o nią kilka osób. Był sms i mail od dwóch różnych dziewczyn z zapytaniem o Nukę. Odpowiedziałam, że nadal szuka domu, w zamian dostałam zero odpowiedzi. Jedna Pani, która ma już 3 kalekie pieski chciała ją przygarnąć do mieszkania na Grochowie, ale powiedziałam jej, jak sprawy stoją: dzieci ubóstwia, koty ignoruje, psy żwawe i ruchliwe oraz ułomne usiłuje "skosić", więc te biedne pieski wkrótce mogłyby być jeszcze biedniejsze... No i teraz znowu cisza. Widzę po ogłoszeniach w lecznicach, że ktoś oderwał parę kuponów od plakatów, ale niestety, nie przełożyło się to na żadne telefony do nas. Już niedługo Jesień, a potem Zima, martwię się... Ta zołza wcale nie jest przecież taka niepełnosprawna. A jaka lizusica; jak mnie widzi to skacze, brudzi ciuchy łapskami i oblizuje całą twarz. To tyle. Mam nadzieję, że znajdzie się ktos, kto ją pokocha.
  10. Wczoraj byłam u Nuki! Pobawiłysmy się trochę. Zapłaciłam wszystkie pieniążki, które w TOZ-ie zebralismy na Nukę (z konta i z puszek w 2 sklepach (Psi Nos na bazarku przy Pl. Szembeka i Pyszczak w CH Reduta) oraz z puszki, która stoi w lecznicy-hotelu,gdzie jest Nuka). Wyszło razem 420zł, co wystarczyło na pokrycie kosztów do 1 sierpnia,a mamy już 9 sierpnia! Nie wiem,co to dalej będzie,bo pieniążki się kończą.dzis wpłynęło na konto warszawskiego oddziału TOZ 29 zł. od Natalii Kani z Łodzi. Dziękujemy w imieniu Nuki.Jest prosba z oddziału warszawskiego TOZ (bo jest sezon urlopowy i są problemy z dyspozycyjnoscią konta), aby pieniążki na Nukę wpłacać tylko na konto Fundacji AST. Obawiam się też niestety,że nieuchronnie zbliża się ten moment,gdy pieniążki się skończą (już jestesmy 9 dni w plecy) i tak czy siak będziemy musieli Nukę zabrać. A wtedy schronisko? Nie chcę nawet o tym mysleć. Może chociaż ktos DT szybko wynajdzie? Proszę, pomóżcie Nuce.
  11. Witam! Długo się nie odzywałam, bo pracy było mnóstwo i mój starszy psiunio bardzo chorował, promowaliśmy też adopcję Nuki na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Warszawie (11-13 lipca). W końcówce sierpnia byłam u Nuki i zapłaciłam kolejne pieniążki za jej pobyt - wkrótce prześlę do Kasi lub Agnieszki kolejne skany fakturek. Na koncie fundacji AST było 300 zł, więc dziewczyny też zapłaciły za pobyt Nuki - przelewem. Obecnie na nasze konto (TOZ-u) wpłynęło 50 zł od Pauliny Majchrzak z Bydgoszczy i 50 zł. od Agnieszki Maliszewskiej z Warszawy. Razem jest więc 100 zł. Dziękujemy! Wpłacimy te pieniążki w rozpoczynającym się tygodniu. Na Nukę stoi też puszka TOZ w sklepie Psi Nos przy Pl. Szembeka w Warszawie. Jak się więcej uzbiera, komisyjnie przeliczymy i też wpłacimy pieniążki. Póki, co wysłałam Agnieszce najnowsze fotki Nuki z prośbą o zamieszczenie. Powinny się wkrótce tu pojawić. Powiesiłam też parę ogłoszeń o Nuce w paru zaprzyjaźnionych lecznicach (m. in. na Żytniej) i sklepach. Może ktoś w ramach wakacyjnych reminescencji zreflektował się, że do ulubionego domku z ogródkiem brakuje mu kochanego psa? Nuka wciąż czeka na domek. Pozdrawiam! Diana
  12. W poniedziałek byłam u Nuki i zapłaciłam za jej pobyt do piątku włącznie (660 zł, które wpłynęły od forumowiczów na konto TOZ oraz 80 zł z puszki, którą wystawiłam w lecznicy przy hotelu, w którym przebywa Nuka). W kwestii formalnej chcę jeszcze doniesć, że we wtorek na wyciągu z konta pojawiło się 10 zł dla Nuki od Agnieszki z Pabianic oraz w naszym biurze darowiznę na nią wpłaciła Pani Zofia Wycech z Warszawy - członkini TOZ (114 zł). Czyli w sumie mamy znów 124 zł na kolejne opłaty za Nukę. Szukając dla niej innego hotelu obdzwoniłam 26 hoteli i ogłoszeń członków TOZ. Mieszkania prywatne w blokach, gdzie są inne zwierzaki, odpadły. W hotelach albo nie mają miejsc, albo mówią, że oddzwonią i... nie oddzwaniają. Albo nie mają warunków, albo ceny jeszcze wyższe (wejdźcie sobie na stronę hotelu Bazyli, luknijcie w cennik i wczytajcie się w pozycję "pies duży lub rasy groźnej" - z całym szacunkiem, ale za tę cenę wymagałabym czegos więcej niż kojca i opieki tylko do 16:00. A co z towarzystwem człowieka, spacerkami na poprawę chodzenia?) Teraz napiszę, co nowego u Nuki. Lata jak szalona po ogródku, a żeby mieć ją na oku przypinają ją za te jej smieszne szeleczki do łańcucha, który ma ponad 2m i Nuka wtedy spaceruje pod kontrolą. Przy okazji okazało się, że nie wszystkie psy atakuje. Lubi spokojne, zrównoważone i bardzo cierpliwe, a szura do tych głosnych i ruchliwych. Ma kumpla Rottweilera i kumpelkę-bigielkę. Oczywiscie lizus z niej i roztrzepaniec, a ciekawska taka, że wszędzie musi zajrzeć. Jakby ktos miał taki fajny ogródek, to ona chętnie reflektuje. Spi w dużym w boksie, w którym ma taki specjalny domek-wiatę. Kołderki jeszcze nie zeżarła. Za to przywiozłam jej długachną byczą tchawicę i psie witaminki - dropsy jogurtowe. To były dary od członka Koła TOZ Rembertów. Nuka bardzo była z nich zadowolona. Jeszcze zeżarła Royala takiej jednej suni, co się bała burzy, bo Nuka burzy się nie boi, dzielna dziewczynka. Z robieniem fotek też była komedia, bo Nuka strasznie się wierciła, więc trudno jej było zrobic fotki. W końcu mąż pani doktor musiał ją przytrzymać, żeby ładnie zapozowała. Fotki wysłałam Kasi, jak również skany faktur, to myslę, że Kasia - dobra kobieta, jutro je zamiesci tu na stronie. Tymczasem pozdrawiam i jeszcze raz wszystkim dziękuję w imieniu Nuki! Diana z TOZ-u
  13. Hej! W piątek przyszedł kolejny wyciąg z banku. Na koncie TOZ pojawiło się 50 zł. z adnotacją Bazarek Daro 25 od Agnieszki z Kielc. [B]Agnieszce w imieniu Nuki bardzo dziękuję![/B] Czy cos słychać w kwestii domku dla Nuki? Może przychodzi Wam do głowy ktos, kto chciałby ją adoptować? Pozdrawiam! Diana
  14. Acha, to juz wiem kto zacz. Śpieszę z informacją, że dziś przyszedł kolejny wyciąg z banku - na nasze konto wpłynęło 310 zł. od Karoliny - "witrażykowy bazarek Selket". Tymi pieniążkami zapłacę za hotel w środę. Lekarze chcą, żeby w poniedziałek, ale ja mam interwencje w terenie i dopiero pieniążki mogę zawieźć w środę. Jutro prześlę do Kasi skan faktury za pierwszą wpłatę, bo dziś miałam strasznie zabiegany dzień, pełen załatwiania biurokratycznych spraw i sprawek, i nie zdążyłam dorwać się do skanera. Wracając do powyższej wpłaty, w imieniu Nuki strasznie, strasznie dziękuję Selket i wszystkim, którzy pomagają tej biednej suńce. Pozdrawiam! Diana
  15. Odnośnie powyższego postu tylko tyle: Interwencje są zwyczajowo w TOZ-ie prowadzone przez Inspektoraty, a nie zarządy oddziałów czy jednostek. Niektórzy inspektorzy jednak zgrywają wolnych strzelców i nie czują się w obowiązku konsultowania tego ze swoimi bezposrednimi przełożonymi w Inspektoracie. I, także z uwagi na dobrą atmosferę, którą chcemy zachować w Inspektoracie, takie osoby z czasem przestają być Inspektorami. To kwestia szacunku i przyjacielskiej atmosfery, nie będę tolerowała prywatnych wojenek. Na tym temat zamykam, gdyż dalsze spory są bezprzedmiotowe i nie mają nic wspólnego z głównym wątkiem tematu, jakim jest pomoc Nuce. Właśnie, właśnie, miałam napisać, co u Nuki. Dziś wróciłam od Nuki przed 19:00. Pieniążki zapłacone. Tzn. na razie na konto warszawskiego oddziału TOZ wpłynęło nam (chodzi o to, co jest napisane w wyciągu bankowym, które bank do nas wysyła): 200 zł. od Agnieszki i 60 zł. od Irka z Puław (zwanego Menżusiem chyba?), do tego mój Inspektor Jan Duszczyk z Wesołej-Starej Miłosnej dorzucił 40 zł. i torbę przekąsek ze swojego sklepu zoologicznego (to jakieś bycze tchawice czy cuś). Zawiozłam więc w sumie 300 zł, na co otrzymałam pokwitowanie w postaci faktury. W piątek dorwę się do skanera (taki wynalazek mają w Zarządzie Głównym TOZ) i tam tą fakturkę zeskanuję w jpg-a, no i zaraz w tenże piątek prześlę Kasi do zamieszczenia na forum. Wszystkim, którzy pomagają, wielkie dzięki. Szukajmy jej fajnego domu. Teraz napiszę, co u tej francy słychać. Wyleciała mi na powitanie, wywracając się po drodze może tylko raz i można to nazwać biegiem. Wyprzytulałyśmy się i wymiziałyśmy, a potem tarzałyśmy się po trawie, aż mnie niechcący przednią łapką zadrapała pod prawym okiem i pojawiło mi się mini-limo, ale co tam, jak zabawa to zabawa. Potem Nuka wykombinowała, że należy przegrzebać mi torby i sakwy, no bo przecież w jednej torbie były te pyszne śmierdzące świńskie przełyki. Dałam jej jeden, to se go turlała po trawie, obśliniła i zeżarła z apetytem. Resztę jej schowałyśmy na później, bo się strasznie rozochociła i nagle zabawa i towarzystwo stało się dla niej mniej ważne od żarcia przekąsek. Nuka bardzo się rozochociła, przez co zaczęła wymyślać dziwne rzeczy (np. pijąc wodę z gara podnosiła tylne nogi, odbicie, hop i lądowała z głową koło gara). Pomysły to ona ma diabelskie. Na koniec wizyty przytuliłyśmy się do siebie mocno, Nuka zrobiła smutną minę i oblizała mi ręce na pożegnanie. Pozdrawiam! Diana z TOZ
  16. Witam! Bardzo dziękuję wszystkim za wpłaty i chęć pomocy Nuce! Pro forma napiszę tylko, że ta darowizna "od kierowniczki TOZ", to jest darowizna od osoby nie z TOZ-u, od kierowniczki z pracy jednej z naszych inspektorek. I w związku z tym, że wydarzyła się taka niezręczna sytuacja, że ta inspektorka (ksywa na Dogo: ajli) podała swoje prywatne konto dla tej wpłaty na Nukę, chciałabym tylko dla formalnosci przypomnieć, aby nie podawać prywatnych kont celem pomocy Nuce, ani na takie prywatne konta nie dokonywać wpłat. Jedyne konta, na które należy przesyłać pieniążki na pomoc Nuce, to konta: 1.) Fundacji AST, 2.) Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Warszawie - konto gościnnie użyczone przez warszawski oddział TOZ prowadzącemu tę interwencję Inspektoratowi Okręgowemu TOZ w Polsce (to też jest jednostka TOZ-u, obejmująca interwencjami całe woj. mazowieckie, ale nie posiadająca konta bankowego). Interwencję dotyczacą Nuki przeprowadziły Inspektor Okręgowa TOZ Diana Malinowska oraz Katarzyna Kordowska z Fundacji AST. One także nadzorują proces poszukiwanie jej domu i tylko z nimi należy kontaktować się w sprawie adopcji Nuki. Przypominam to wszystko dla formalności, aby uniknąć jakiegoś potencjalnego zamieszania. Pozdrawiam! Diana z TOZ-u P.S. Dziś o 16:00 jadę zapłacić lekarzom pierwsze pieniążki za pobyt Nuki w ich hotelu, no i oczywiście odwiedzić naszą pieszczochę. Wieczorem napiszę, co u niej nowego słychać.
×
×
  • Create New...