a wiesz, sądzę, że zaczyna obchodzić :) trzeba tylko dobre sznurki pociągnać :) ja ostatnio narobiłam takiego szumu, ze trzeba pomagać, że nagle cala moja rodzina jest chętna :) już pisalam do schroniska, co sie przyda a w przyszłym tyg pojade do mielca, które będzie pierwszym celem. A mój narzeczony porusza troche firme, której jest częścią :)
Ja myśle, że predzej czy później taka akcja w Polsce będzie :) jeśli rząd nie chce pomóc, to musimy sobie radzić sami.. Już myślę, jak w to wciągnąć wieksze firmy.. To dla nich też bedzie reklama :D
:evil_lol::evil_lol::evil_lol: