-
Posts
7949 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avilia
-
[quote name='Lobaria']Jutro Świeto i nic się nie kupi, a w pt czasu już nie będzie - Bożenka od rana zajęta...[/QUOTE] Ale przecież ja jadąc rano do Punktu mogę zjechać po smycz i obrożę. Kupię na razie za swoje,a potem wkleję pragony bo nie wiem ile mi to wyjdzie.To później przelejesz.
-
[quote name='asiuniab']no moja wyprawka dla Masajka ma dojść w piątek, wyciągana smyczka, obroża przeciwpchelną, i przede wszystkim przeciwkleszczową, ma też umówioną na piątek [B]wizytę w salonie na kąpiel [/B]i musi być też wizyta u weterynarza, także piątek to będzie dla Masajka dzień pełen wrażeń:)[/QUOTE] O kurczę,on będzie traktowany jak na królewicza przystało;D
-
[quote name='Lobaria']Mozart ma w pt zapewniony transport do Wieliczki - zawiozłaby go Bozena K, którą Avilia i Klaudia znają. Bożena może być w punkcie ok. 11.00. Czeka na telefon Avilii w tej sprawie. Jeśli ma w pt jechać, wyślę pieniazki na wykup. Nie wiem, czy Mozart ma obrożę i smycz...[/QUOTE] Jutro będę się kontaktować z Bożeną. Niestety myliłam się-nie mamy obroży i smyczy dla Mozarta.Została nam sama cienizna,a to duży pies.Musi mieć porządną smycz i obrożę żeby tfu,tfu nie zwiał.
-
Dzisiaj odbyłam ostatni spacer z Masajkiem przed jego wielkim dniem...Będę tęsknić malutki!
-
Przykro czytać ten wątek. Gdybyśmy miały możliwość to pies zostałby wczoraj zawieziony do weta.Ale takiej możliwości nie było.Chyba jasno widać o której wczoraj dodałam post,że psa zabrałyśmy z pola i umieściłyśmy w schronie.Doba dla nas to troszeczkę za mało.A do tego jesteśmy tutaj tylko 2.A pod skrzydłem nie mamy tylko Kukiego tylko 15 innych psów. Przykro,bardzo przykro... Lobaria,a Ty powinnaś chyba najlepiej wiedzieć,że jest nam ciężko,a z Twoich "ust" idą takie słowa. Czasami lepiej jest zrezygnować z pomocy... Z Kukim jest bardzo źle. Test na parwo pozytywny. Do jutra by nie przeżył. Mamy się nastawiać na najgorsze. Laro jeszcze raz serdecznie dziękuję za transport Kukiego!
-
1,5 roczny malamut Maniek - w swoim wspaniałym domku!!
Avilia replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='paulinken']Pani się odezwała?[/QUOTE] Niestety nie. -
[quote name='__Lara']Też się o to modlę, do św. Franciszka. Musi się udać. To był dla nas pstryczek żeby działać szybciej, za długo Kuki był na tym polu...[/QUOTE] Za długo. Ja jeszcze nie mam żadnych info od Klaudii. Ale i tak wcześniej niż po godzinie 15 psa nie da się zabrać. I oczywiście wolałabym aby jechała Lara.Ja mam ogólną alergię na FB.
-
[quote name='paulinken']A ta pani z ogłoszenia się odezwała?[/QUOTE] Ani Pani,ani Pan który o Masaja wysłał zapytanie.
-
[quote name='Lobaria']Uważam, że Cioteczki i Wujkowie angażujący się w pomoc pszczyniakom, powinny powymieniać się telefonami w razie awaryjnych sytauacji, taka jak ta. Szczególnie, że Avilii od pt po południu nie będzie w Pszczynie, a Klaudia pracuje do 19 - tej[/QUOTE] Zeżarło mi post. Słuszna uwaga Elu. Laro-tak jak pisałam,czekam na sygnał od Klaudii co z lecznicami,czy jest miejsce w Bielsku i zaraz dzwonię do Ciebie ustalać resztę. Mój nr jest podany na wszystkich pszczyńskich wątkach (pierwszy post).Nie jest tajny od paru dobrych lat,więc spokojnie możecie go podawać: 798 596 534
-
[quote name='Dogo07'][B]To psa do lecznicy trzeba zawieźć, tam gdzie był Władek badany, niech posiedzi ze dwa trzy dni, będzie od razu przebadany, może zrobią badanie krwi.[/B] A jak sie okaże że to nic poważnego to zostanie odrobaczony, zaszczepiony. Bo jak psiak chory to żaden dt, czy hotelik go nie weźmie.[/QUOTE] Tam gdzie Władek był badany nie ma szpitaliku. Najbliższy mamy dopiero w Bielsku-Białej.
-
[quote name='ewu']A ten wet.... ,który szczepi nie zobaczy za kasę?[/QUOTE] Pani Basiu-OBY TYLKO NIE TEN WET!Ja bym do niego ze złamanym paznokciem własnego psa nie poszła... My mu możemy załatwić co trzeba od znajomych wetów,ale jego trzeba przebadać!Musi się znaleźć w jakimś normalnym miejscu,nie tu.Tutaj nie jest w 100% bezpieczny.
-
[quote name='ceris']O masz. Czy w schronisku obejrzy go jakis weterynarz?[/QUOTE] Źle się wyraziłam-do Punktu przetrzymań,miano schronu to to dostać nie powinno. Raczej wątpię,żeby go ktoś tam obejrzał.Jesteśmy tam tylko my i pracownik karmiący. Dla nich pies któremu nie urwało głowy,nogi czy nie wiem czego jest zdrowy.Tam są same wieśniaki-pies na łańcuch i do budy...Więc nie wymagajcie za wiele;/ Jego trzeba jak najszybciej przetransportować gdzie indziej.Tam mu po prostu nie kapie na głowę i ma pełne miski.
-
Mam niedobre wieści. Kuki wygląda jakby mu coś dolegało.Jest osowiały,nie chciał jeść. Zdecydowałyśmy,że trzeba go zabrać choć do schronu-dzisiaj kolejny cały dzień pada,a pies jest w kiepskiej kondycji.Tam ma chociaż budę do której ma możliwość się schować. Nie jest z nim dobrze.Są wymioty. Jest zakleszczony...HELP!
-
Obwód klatki pirsiowej Masaja w najszerszym miejscu to 53-54cm.
-
[quote name='erka']A dlaczego ma iśc do schronu, skoro jest tyle deklaracji,ze może pojechać do hotelu. Jak się zakłada watek psiakowi, to trzeba do konca pilotowac sprawę, a nie zostawiac w połowie . _Lara podaje ci na pw mail do pani, która chciała podobna suczkę, telefonu nie mam.[/QUOTE] A czy ktoś powiedział,że pies zostanie zostawiony sam sobie?Że nie będzie tu nic pilotowane? Mnie od piątku nie będzie na miejscu,Klaudus nie będzie miała czasu do niego jeździć,bo wieczorami jest w schronie i tam będzie miała go na oku. Ludzie zrozumcie,że my tu same jesteśmy. W dalszym ciągu trzeba mu czegoś szukać. A na tych polach on zostać sam sobie nie może. Bo póki co nie mamy ani DT ani hotelu ani transportu. Wątek został założony z myślą o pomocy psu.Równie dobrze mogłyśmy sobie darować i zostawić go na pastwę losu,mieć "jednego mniej".Wierzcie,że my mamy gdzie ręce włożyć i jest nam potrzebna każda pomoc-choćby wspomnianego już tutaj "pilotowania" wątku. My oprócz Kukiego mamy jeszcze pełny schron psów,miot 2 tygodniowych kociąt i swoje tymczasy psie.W ilości dużej,bo aż 15 zwierząt.