-
Posts
5446 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tora&Faro
-
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Tora&Faro replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Śmieszny ten Wiśnia...:loveu: sprawia wrażenie groźnego, a wrzeczywistości to taki ciapowaty aniołek:loveu: -
Ile fotek ślicznotki:loveu: I jak brzuszek?
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Tora&Faro replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Kochana sunia....dobrze że je mimo strachu... Miejmy nadzieję że czas i dobra opieka zrobią swoje. Ten jamniorowaty chłopak rzeczywiście strasznie fajny:) taka przylepa, powinien szybko dom znaleźć. -
Biedactwo...ale jak trzeba to trzeba:(
-
Azja - Bianca... "Królowa Śniegu" ma wspaniały dom :-)
Tora&Faro replied to Mantis's topic in Już w nowym domu
Azja jest u Ronji przejściowo, docelowo ma trafić do DT u Gusi:loveu: Jest wystraszona, mam nadzieję że dojdzie do siebie bo naprawdę żal patrzeć na to jej przerażenie:shake: Dobrze że zjadła choć troszkę.... Relację z dzisiejszego dnia zostawiam Myszy:) -
Wyjątkowy wspaniały Wiśnia zamieszkał w swoim domu :))))
Tora&Faro replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
A Wiśnia Wiśniowiecki rozdawał dzisiaj soczyste buziaki:loveu:...naprawdę niezapomniane przeżycie, polecam wszystkim - na poprawę nastroju idealne;) -
A ja się dzisiaj przytulałam z Emi:loveu: Nie będę pisała kolejnych pochwał, powiem jedno - to cudo nie psiak:loveu: PS Marta jak tam zastrzyk?
-
Myślisz że jednak nie są siostrami?;) [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2338/newp1210190.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7502/newp1210205.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/4880/newp1210226.jpg[/IMG] [IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1260/newp1210231.jpg[/IMG] [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/5920/newp1210239.jpg[/IMG] Koniec:)
-
Fila pozdrawia:) Edit. właściwie to Fila i Rudi pozdrawiają:) [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7946/newp1200958.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4397/newp1200962.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/796/newp1200972.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/52/newp1200998.jpg[/IMG]
-
[quote name='auraa']Przy okazji pospacerujesz po Starym Mieście :lol:[/QUOTE] Jasne:) w sumie to z przyjemnością:) a ja dostałam dzisiaj maila od państwa Fili: Witam, Fila ma się świetnie, rośnie jak na drożdżach ;-) jest już na prawdę duża, i zapowiada się jednak na to że wyrośnie na dużego psa, najgorsze jest to że staje na łapach i wszystko ze stołu czy z blatu w kuchni zabiera ;-/ i nie ma zamiaru się tego oduczyć dlatego trzeba wszystko chować przed nią. Niedawno wybraliśmy sie na jej pierwszy wyjazd na działkę, była zachwycona, tak więc przesyłam trochę fotek ze spotkania z Rudim którego bardzo polubiła, on bardzo cierpliwie znosił wszystko, aż byłam zaskoczona bo myślałam że pokarze jej kto tu rządzi, a okazało sie zupełnie odwrotnie, to Fila została Panią, hehe. Trochę się zmartwiłam że strasznie zawarczała na Rudiego gdy przechodził koło jej miski, pomimo że była pusta, no i jak dostały razem jeść, to ona jeszcze swojego nie zjadła a już leciała zobrac wszystko Rudiemu, co za łakomczuch ;-) Mam też fotki, zaraz wstawię.
-
Ja też nie wiedziałam, ale dzisiaj jak doktor zaczął mówić o szukaniu skutecznego leku i jak najdłuższych przerwach pomiędzy występowaniem krost, to zapytałam wprost... Ciekawa jestem co na ten temat mówi wet Nutusi bo przecież Tosca ma to samo jeśli się nie mylę....
-
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Tora&Faro replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x']ja pierdykam teraz to na pomarańczowy będzie się chodziło po autografy ;)[/QUOTE] ...po autografy Kajaka oczywiście;) -
Mysza nic nie pisze...Ronja nic nie pisze...to ja napiszę;) Byliśmy na kolejnej konsultacji u doktora Dembele, obejrzał fotkę brzuszka Emi i przepisał następny lek. Wyjaśnił nam na czym właściwie polega obecne leczenie Emisi...w tej chwili stara się dobrać dziewczynce lek, który zapewni jak najdłuższą przerwę pomiędzy występowaniem kolejnych "ataków" krost. Docelowo ma to wyglądać tak, że taki okres ma/powinien trwać nawet kilka miesięcy, a lek ma być podawany natychmiast po pojawieniu się pierwszych objawów i nie dopuszczać do nasilania się zmian. Leki które do tej pory zostały zastosowane niestety działały jakiś tydzień i krosty wracały. Doktor wyjaśnił nam że ropowica jest chorobą która nie jest całkowicie wyleczalna, tak więc konieczna jest ciągła obserwacja Emi i natychmiastowe reagowanie na jakiekolwiek zmiany skórne. Mam nadzieję że w miarę jasno to napisałam bo sama przez jakiś czas nie mogłam zrozumieć jak to właściwie wygląda. Jutro Emi ma dostać zastrzyk, po 10 dniach kolejny, a potem Marta z Bartkiem będą obserwować ile dni upłynie zanim pojawi się coś nowego.