Jak przyszedł do mnie Kleksik to ja juz też miała króliczak-Igorka.I myślę,że przez to ze on był amły to się nauczył ze Igoras to najlepszy przyjaciel i nie raz było ucho królika lizane ,cała głowa , a raz to nawet wariat wsadzil sobie do pyska cały jego łepek i nic.Oboje nic sobie ztego nie robili.Kiedy odszedł od nas króliś to Kleksikowi,brakowalo Igońka i wszedzio go szukał.Teraz przyszedł drugi pies ,więc juz zapomniał.:lol:Prosze ucałowac króliska i pozostały zwierzyniec tez.:eviltong:;)