snikops
Members-
Posts
255 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by snikops
-
śliczne fotki :) DObrze, że Lamia ma już swoich właścicieli :)
-
a ja mam sznaucera, który właśnie różnie waży.. znaczy jego normalna waga to 8 kg i pół, ale gdy musimy gdzieś lecieć to z jakieś 300 gram powinniśmy zrzucić co jest trudne.
-
no my mieliśmy akurat raz farta.. a za drugim pies leciał z bagażami..
-
ja ostatnio zachipowałam swojego psa :)
-
faktycznie.. ale to też zależy od osoby siedzącej po drugiej stronie i wydającej zgodę.. Bo może być też taki człowiek co powie, że 100 gram to za dużo:roll:
-
Mój ostatni lot to był rok temu do Nowego Yorku. Jako, że mój sznaucer na ogół waży 8kg i pół nie udało mi się do końca zrzucić z niego te pół kg. W trakcie ważenia przy przejęciu bagażów wszyscy trzymali gciuki by pies leciał z nami. Waga pokazała jakieś 8 kg i 300 gram. Ostatecznie powiedzieli, że pies może lecieć z nami na pokładzie. I faktycznie podczas lądowania czy startu musiał być zamknięty w transporterze, który leżał pod fotelem. Jednak wszystko zależy od linii lotniczych. Gdy lecieliśmy American Airlines to pies niestety leciał w luku bagażowym, ale to był lot z przesiadką ;)
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
snikops replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
ja czasem również bywam na polach mokotowskich i właśnie często widuję ludzi, którzy spuszczają psy one gdzieś biegną i się załatwiają a właściciel albo nie zwraca na to uwagi albo zobaczy i szybko odejdzie, bo wie, że trzeba sprzątnąć. Ja osobiście nie mam dużego psa, ale jak nawet bym miała to musiała bym za niego odpowiadać i to co zrobił musiała bym sprzątnąć. Więc jak ktoś już decyduje się na psa to moim zdaniem powinien być przygotowany na takie typu obowiązki. Ale niektórzy tego nie rozumieją:roll: -
no to ja też się przywitam :p
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
snikops replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
u nas już straż miejska zaczęła zwracać ludziom uwagę by sprzątali po swoich pieskach.. z resztą przed wejściem do parku są woreczki i kosze na odchody.. a jak idąc parkiem widzę psa załatwiającego się i właściciela, który nic z tego sobie nie robi to mnie aż krew zalewa. -
Dobranoc :)
-
Rasta jest cudowna :D Będziemy zaglądać do was ;)
-
do zobaczenia na pikniku ja już się nie pojawię jak na razie na dogo. Przeprowadzka:roll: Pozdrawiamy Was :loveu:
-
słodkie Hakeciątko :)
-
nawet jak by był chory, że trzeba by było go uśpić zrobili byśmy to w lecznicy, która jest niedaleko nas.. Ale w końcu suka też mogła być tam uśpiona. Tylko problem w tym, że jest zupełnie zdrowa..:roll: Przepraszam Was wszystkich, ale przez 5 miesięcy nie będę miała internetu ponieważ się przeprowadzam. Więc z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych chciała bym już złozyć wszystkich zdrowych i spokojnych Świąt. Pozdrawiam.
-
wiem.. ale nie życzę sobię byście mnie obrażali! Suka trafiłą do sschroniska (została odwieziona przez moją mamę) ponieważ tak nam doradzono! Sznaucerka mam już od małego i oddawać nie mam zamiaru an nikt inny w naszej rodzinie! Mała sunia czeka nadal na dom.
-
no i z brodatej chciała bym się tutaj cieszyć ;)
-
[quote name='Bzikowa']Ooo , ten wątek też znalazłam:angryy: Ja osobiście nie wierzę w żadną chorobę Cherry. A nawet jak była chora to nie slyszalam o przypadku,zeby schron wykonywal uspienie psa od prywatnej osoby!!! Wg mnie to jest jedna wielka przykrywka. Mam blisko do schroniska w l-wie... Jak się bardzo zeźlę to nie omieszkam wpaść i pogadac czemu tak naprawde sunia zostala tam oddana. Co z pozostałymi suniami?? Czemu nie mają wątków?? Moze wstawisz zdjęcia tej suki ktora ponoc znalazla dom, jak jej tam jest? czy ciebie to jeszcze interesuje?? no więc suczki mają już swój wątek a właściwie to jedna sunia. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=106717 czytając kilka dni temu w internecie o robaczycy serca pisałam, że raczej chyba nie występuje w polsce.. ponadto teraz wiem, że na pewno w schroniskach nie usypiają zwierząt od prywatnej osoby.. No chyba jeśli weterynarz skieruje, ale tego też nie jestem pewna. Dziś jedziemy do lecznicy. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i wet powie o co tak naprawdę chodziło mu. Bo Cherry wątpię żeby była na coś chora. Z boku pewnie to wygląda na zwykłe oddanie psa do schroniska. Ale nikt nie chciał źle dla suczki. A jeśli chodzi o suczkę, która znalazła dom to wczoraj telefonowałam i dowiedziałam się, że już się oswoiła z nową rodziną, kotem. Ma cały ogródek dla siebie. W weekend będę miała jej nowe zdjęcia.
-
nie.. ale to jest galeria mojego psa i nie chcę tu rozmawiać o takich rzeczach:roll: Prawdę napisałam w temacie Cherry/
-
nie sądzę, żeby to był wymóg.. W schroniskach chyba jest nawet brak miejsc.. Po co niby weterynarz miał by kierować wszystkie psy z lecznnicy do schroniska?:roll: O wszystkim trzeba porozmawiać z lekarzem weterynarii. Dziś powinno wszytsko się wyjaśnić.
-
-nasz lekarz weterynarii stwierdził, że suczka ma robaczycę serca. Skierował nas do schroniska pod legionowem na uśpienie suni. Ja i moja mama uwierzyłyśmy lekarzowi, bo leczymy tam Dropsa i mojego kota i jak dotąd ze wszystkich chorób wychodziły cało. Ja nie pojechałam do schroniska ponieważ moja mama wiedziała, że zacznę ryczeć więc zostałam w domu. Poza tym kilka dni wcześniej byłam z bratem oddać Cherry do schroniska (nacisk mamy), ale nie mogłam jej tam zostawić więc po sporach wróciliśmy do domu z Cherry. Bodajże panie ze schroniska wiedziały, że suczka ma przyjechać, ale nic nie wiedziały o wykonaniu u nich eutanazji. -w ogóle teraz nie planowaliśmy 2 psa. Ale jako, że suczka trafiła do nas zabiedzona i w kiepskim stanie zarówno jak i psychicznym postanowiliśmy zaopiekować się nią, nie oddawając do schroniska. Po czasie przywiązaliśmy się do Cherry. Nikt w naszej rodzinie nie myślał, że z nami zostanie. Nawet moja mama, która ma swoje zasady. Sunia po prostu skradła nam nasze serca. Jednak mamy zaufanie od naszego weterynarza. -aktualnie posiadam sunię do oddania.. Piszę, bo chciała bym znaleźć im dom ty bardziej, że z nami nie mogły by zostać. 1 sunia już znalazła dom. Suczki znalazłam w wysokiej trawie przed siekierkami. Nie piszę o wielu psach, które chciała bym mieć. Jedynie moim marzeniem jest BC. Pisałam również w wątku "Jaką rasę mam wybrać.....?" o owczarku pirenejskim, BC i chyba collie. Owszem, ale tylko rozważam. Aktualnie najnowsze wiadomości są takie, że do domku przeprowadzam się dopiero za 2 lata. Więc nie ma co się spieszyć z nabyciem 2 psa.
-
[quote name='oktawia6']kobieta podająca się za bedzix-szukająca stale nowych psów co oddała swoją suką do eutanazji do schroniska widznieje już na CZARNYCH KWIATKACH tego portalu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24905[/URL] osoba ta szuka Border Collie wczęsniej Boksera i tak dalej......[/quote] nie szukałam nigdy boksera.. A z resztą jak coś do mnie macie to piszcie na PW.
-
no to i my napiszemy co umiemy :) a więc: siad waruj łapa piątka obrót (w okół własnej osi) zap (obrót w okół mnie) zip (obrót w okół mnie tyłem) głos zdechł pies step hiszpański cofaj (przede mną, koło mnie) roll ukłon slalom pomiędzy nogami slalom do tyłu skip (tylne łapki na ścianę) obrót na dwóch łapkach kiss (wlot pomiędzy nogi tyłem) wskok na moje plecy wskok na ręce i różnego typu przeskoki np. przez ręce czy nogi ;)
-
odpowiem na pytanie w temacie.. Otórz jestem raczej delikatną osobą, którą można bardzo łatwo zranić lub doprowadzić do płaczu więc raczej nie włączam się w dyskusje i raczej ich unikam. A jak już ktoś jest wobec mnie nie miły to próbuję to złagodzić lub wyjaśnić sprawę :)
-
oo a gdzie kupiłaś tą długą smyczkę?:cool3: Ja szukałam szukałam i nie mogłam znalezć..
-
Mam prośbę jeśli chcecie pogadać na temat Figi lub Cherry to piszcie w ich wątku. To galeria Dropsika więc nie chciała bym zaśmiecać takimi postami galerii. Pozdrawiam ;)