TY? no ja też i Mariola też !
Ja tu od poczatku ratowalam sytuację, bo przecież pan wydzwaniał również po Szymka...wyganiałam Mariolę z lecznicy, żeby leciała na łeb na szyję do domu, żeby najpierw pojechał zobaczyć Yogiego i nie jechał do Szymona...
Pamietam jak dziś !
[B]A yogi pomyka jak sarenka .....[/B]
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/524/p1060148t.jpg/"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/3781/p1060148t.jpg[/IMG][/URL]