Jump to content
Dogomania

idusiek

Members
  • Posts

    13225
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by idusiek

  1. wedug tego co ja wiem to : -Iza dzwoni do właściciela i z nim gada o zrzeczeniu, oddaniu ksiązeczki i finansowaniu psa - pod opieką mamy go my czyt. " Psy Niczyje" - adopcją zajmujemy się my i malamuty, ale trzeba ustalić namiar kto dokładnie, bo rzeczywiście będzie zamęt. - Iza mówiła,ze malamuty postaraja sie partycypować w kosztach hotelowania Rexa. ot tyle;)
  2. no tak, ale w świetle prawa to my tym psem nie mozemy "dysponować"
  3. tak......tylko tym Sedzikowi nie pomożemy prawda? Claire- jesteś w stanie dołozyć się do hoteliku SEDA - ziutka?
  4. zajęcie i absolutnie niewracanie jak piszczy, bo będzie wiedział ze jak piszczy i drapie to pani WRACA.
  5. zajęcie i absolutnie niewracanie jak piszczy, bo będzie wiedział ze jak piszczy i drapie to pani WRACA.
  6. tzlko mi pan mówil że on będzie w domu, ze po niego przyjedzie i go będzie kastrował. a tu wszystko inaczej - po wizycie... a ja Dorana oddam tylko do domu, bo on juz był 2 tyg w domu.
  7. tylko ja nie wiem gdzie on mieszka , ha ha ha/... Iza wie i ta dziewczyna od DT. mają z nim gadac. a jak nie pomoze to pojedziemy z policją...chyba
  8. o rety jak nie urok to sraczka ...
  9. no, one są fajne nunie obie milusinskie i cały czas tylko je miziać i przytulać, naprawdę dla człowieka jak znalazł !
  10. tak, juz tyle i pewnie drugie tyle przed nia:(
  11. taaaa, no to mamy psa w hotelu bo DT nie wypalił. ogłoszenia trza porobić i domu chłopakowi szukac i właściciela sprowadzic na ziemie ...........
  12. jzu, jaką decyzję ?ja nic nie wiem ...
  13. mru, jak to prawnie załatwić?
  14. jak to przerażeni? W niedzielę mi mówili ze to nie problem...dziwne :/ No jaka dupa no :( Dzięki basia i przepraszam za fatygę :(
  15. a ja proponuję, zeby wnieść sprawę do sądu o porzucenie psa - niestety mamy na to dość mocne dowody.
  16. ja sie nie boję iwstydu nie czuję - pewnie Tobie napisała to co i mi... [FONT=Times New Roman]Ziutek nigdy nei był na Okęciu. To mój narzeczony zawiózł go do schroniska i tak powiedzial, że znalazł go tam. Nie była to moja decyzja i jest to bardzo bolesne. Ja wiem jak mnie ocenicie i że zaraz będzie zbiorowy lincz na mojej osobie ale naprawdę nie miałam na to wpływu. Jestem w zagrożonej ciąży, nie mogę wstawać od kilku miesięcy. Pytalam się doslownie wszystkich czy mi pomogą, błagałam rodzicow, znajomych żeby go wzieli. Niestety ziutek był bardzo agresywny dla innych psów i kiedyś zagryzł psa moich rodzicow i atakował kota mojej koleżaki. Dodatkowo jak tylko zostawał sam robil straszne zinszczenia w domu. Nie zrozumcie mnie źle, ja bardzo go kochałam, nadal za nim tęsknie ael rodzina wywarła na mnie tak ogromny nacisk że pogubiłam się. Teraz już nie ma odwrotu. Blagalam ich tylko żeby znaleźli najlepsze schronisko i żęby trafil w dobre ręce. Nie mówiłam na forum bo było mi po prostu straszine wstyd. Nadal jest. Do końca życia będę miała poczucie winy. Proszę nie piszcie już do mnie. Wybaczcie że tak namieszałam, ja naprawdę chciałam zapewnić mu dom jednak warunki mojego życia dośc mocno się pogorszyly kiedy straciłam pracę, przez ciążę. Mieszkaliśmy w kawalerce w centrum warszawy. Nie było nawet dywanu więc pies się ślizgał na podłodze, bardzo męczył, zaczał z tego stresu zalatwiać się w domu. Nie mieliśmy innego wyjścia. Mam nadzieję że on będzie szczęsliwy. Pozdrawiam[/FONT]
  17. a oto i on: [URL]http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100119/NA_CZTERECH_LAPACH/839612120[/URL]
  18. [B]claire [/B]odezwij się kobieto...
  19. Rozmawiałam z Milady. Moze zabrać psa w kazdej chwili- tylko gdzie? Z powou zmiany sytuacji zyciowej nie jest w stanie opłacić całego jego pobytu, ale wstepnie deklaruje max 150 zł. Tyle moze dać od siebie. jayo, mru - podaję jej Wasze nr telefonów. Decydujcie co z nim dalej...
  20. no nic własnie, ucieka przed ludxmi a w kryjówce dawnej juz nie bywa :(
  21. oj a moze on będzie wegeterianinem ?:)
×
×
  • Create New...