[IMG]http://farm4.static.flickr.com/3038/2559125788_76b9c0a974_o.jpg[/IMG]
Witam.
W związku z prośbami wrzucam nowe zdjęcia Liska.
Postanowiliśmy tak go nazwać, bo mimo iż nie kastrowany, ma wyjątkowo wąski pyszczek, bardziej jak lis czy jeż niż kot.
Kotek jest mega-szczęśliwy, mruczy sam siebie i całymi dniami leży rozanielony jakby pływał w rozkoszy :)
Bawi się sam lub z nami, zawsze delikatnie i zna umiar.
Jest super-pieszczoszkiem. Leży najbliżej nas jak może. Zawsze gdy biorę go na ręce uwala się pyskiem na ramieniu :)
Zabawne że on wcale nie miauczy. On piszczy jak ptaszek :)
Został przez nas odrobaczony, nauczył się co to kuweta, co to lodówka (aż za dobrze), co to pralka (O_O ale się kręci co to co to co to), co to odkurzacz (uciekamy uciekamy uciekamy!), oraz do to łóżko do spania z Państwem.
W tej chwili opanowuje sekretną sztukę nie spadania z łózka za każdym razem gdy się przeturla :)
Trochę kaszle 1-2 razy dziennie, trochę mnie to martwi ale bez obaw,
cokolwiek by to było damy sobie z tym radę z zaufaną lekarką.
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=ZxzxN-YbEbY[/URL]
Osoby które są zainteresowane śledzeniem losu Liska zapraszam do odwiedzenia i dodania do ulubionych poniższego adresu:
[URL]http://www.flickr.com/photos/dalej/tags/lisek/[/URL]
Będę tam regularnie wrzucał zdjęcia tego łobuza.
Już widzę że będzie miał sto razy więcej zdjęć niż my razem wzięci, podobnie jak mój poprzedni futrzak, Kropek:
[URL]http://www.flickr.com/photos/dalej/tags/kropek/[/URL]
Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki dla Pani za opiekę nad kociakiem :)