Jump to content
Dogomania

3 x

Members
  • Posts

    16146
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 3 x

  1. [quote name='dOgLoV']Nioo niestety i nocki trzeba przeżyć , ja lubie nocki tylko że sie strasznie dłużą i człowiek chodzi jakiś taki przyjeb....y , ale w pracy za to jest spokojniej bo się biurowi nie kręcą ;)[/quote] znaczy tacy jak ja :evil_lol: [quote] Dokładnie lepiej wszystko za jedną narkozą robić ;)[/quote] właśnie tak kombinujemy [quote] Własnie mi Sebastian mówił że namawiają was na Opole :diabloti: co mnie niezmiernie ucieszyło , bym Prodziaka na żywo zobaczyła :multi:[/quote] o jesu to on to tutaj czyta? a na drugim forumie mnie olał? phi :evil_lol: [quote] Oj Ty niedobra kobieto :mad: My mu wszystko naskarzymy :eviltong: Nam też do Opola nie po drodze :eviltong: [/quote] no niedobra jestem na wycieczkę go chciałam zabrać na tydzień tam gdzie ciepło fakt ze nie przepadamy ale przeca darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda ;) pojadę sama nie wiecie czy grecy są przystojni ? :razz: [quote name='Naklejka']Kiedy jest wystawa w Opolu? Bo się może kopsnę, aż tak daleko nie mam. 3 x, nie jest powiedziane, że Prodziaka gorzej ocenią ze względu na oczy, to zależy od sędziego, Saipal kiedyś dostał niższą ocenę, bo ma za jasne oczy, a przecież kilka razy BOBy zgarniał ;)[/QUOTE] wystawa w opolu jest : 26-27.04 Opole międzynarodowa - CACIB [URL="http://www.zkwp-opole.pl/"]-klik-[/URL] nie chodziło mi o ocenę bo naprawde się w tym nijak nie rozeznaję bardziej chodziło mi o to, czy z tym 'jedym oczkiem bardziej' możemy go wogóle wystawiać czy to nie jest wada dyskwalifiwkujaca wiecie, żey się nie przejechać na durno do opola a tam nam powiedzą: tego pana nie wystawiamy :mad: z opolem się u nas o tyle dobrze składa, że Grem nie ma ma zjazdu wtedy ale wiecie, że jak się zdecydujemy będizecie musiały mnie oświecic co sie z czym je? o co kamon z tymi ocenami czy kazdy burek jest oceniany czy tylko najlepsiejsze itd aa i jeszcze jedno nie ma oglądania Prodziaka na żywo :mad: na żywo można oglądać Prodziaka i Fredka na raz a nie mi tutaj wybiórczo chcecie ;) a wogole do której trwają takie wystawy ?
  2. [quote name='Majkowska']To też zauważam - ludzie którzy nie mogą przywołać psa puszczają go zwyczajnie i odchodzą. Bo wydaje im się że jak oni się obrażą i pójdą to piesek się zastanowi, poczuje przypływ miłości i pogna za pańciem... Ludzie nie przejmują się tak samo odholowaniem pupila na koniec osiedla jak i tym że ich piesek właśnie przelatuje za nami 2 pasma jezdni i wskakuje pod tramwaj...:roll: Kurde, może faktycznie takie pieski powinno sie zapinać i odwozić do schroniska... Tudzież faktycznie wzywać interwencję po błąkającego się psa. Może jakby tak postawić jednego z drugim przy spisywaniu danych w schroniku [B]to by się zastanowili[/B]...[/QUOTE]czy odebrac psa czy zostawić go w cholere
  3. my jakiś czas temu złapaliśmy sunię widzieliśmy ją drugi raz jak się błąkała w okolicach lasu złapaliśmy, poszliśmy do weta - miała czipa dzwonimy do kolesia: "zaraz po nia przyjdę" czekaliśmy ponad godzinę i usłyszeliśmy: "niepotzrebnie ją pani złapała bo ona by poszła za mną" tja, bo tylko ciut ciut się oddaliła a facet zapewne najpierw zrobił obchód osiedla zanim po nia przyszedł skoro zajeło mu to ponad godzinę (wet u którego sprawdzaliśmy czip był jakies 50-100 m od miejsca gdzie biegała sunia: jeszcze pan dorzucił nam inf.: "wie pani ona ma cieczkę i jej odpierdala" ja: to prosze wysterylizowac i będzie po problenie pan: "no co pani mówi, tego się pieskom nie robi" tja bez komentarza
  4. podany koniecznie na wysokości ;) Jego Wysokości Morgana ;)
  5. [quote name='magdabroy'][B]3x [/B]jedź do Opola, plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz :loveu:[/QUOTE] trcohe nam nie po drodze a mi w sumie nie zalezy Grem ma ciśnienie ale kiepskie a że mnie wpienił ostatnio to nic a nic nie będe mu ułatwiac :diabloti: mało tego będę zrzędzić, że nie damy rady bo costam cośtam, już coś wymyśle ;)
  6. [quote name='dOgLoV']Sie okaże :loveu: ide sie do pracy szykowac ehhhh dobranoc laski ;)[/QUOTE] jezusicku do pracy o tej porze? o mamusiu dobra dobra, wiem, ze nocki itd i zmiany itd ale co se pomarudze to moje ;) [quote name='dOgLoV']hejka ;) Pewnie chodzi o forum "dupileo" hehe ja tam nie bywam w ogóle , Sebastian a tam konto ale u siebie na wątku to on w ogóle mozna powiedzieć sie nie udziela , w innych wątkach czasami jak ktoś go czymś zdenerwuje to sie wypowie ale ogólnie to tylko czyta ;) [/quote] dokladnie tam [quote name='dOgLoV'] Co do powiek i wystaw , ogólnie fajnie by było gdybyście to zoperowali ale myśle że na wystawie nie będzie miało to większego znaczenia dla sędziego , mozliwe że jeżeli traficie na podobnego konkurenta w grupue to np Prodziak pregra własnie o tą "wadę" ale wcale nie jest powiedziane ze tak sie stanie , więc nie ma się co stresować tylko czekać na rodowód i wyruszać na podbój ringów ;) A macie na oku jakąś wystawe ? , bo z pół roku pewnie na rodowód poczekacie ;) [/QUOTE] chcemy zoperowac ale sobie wykombinowaliśmy, ze przy okazji prześwitalnia na dysplazję czyli za kilka miesięcy a wystawę mamy na oku w Opolu :evil_lol: brat miotowy Prodzinki Wredzinki będzie się wystawiał
  7. [quote name='ulvhedinn']Kurde, a mnie denerwuje "nabijanie" się ze wszystkich, co łapią swoje mikrusy na ręce. No nie mówię o histerycznych "mamusiach", łapiących swojego yorczka, kiedy pies duży jest daleko i ma małego w poważaniu, ale.. po pierwsze- ktoś może mieć złe doświadczenia, po drugie mały pies może akurat być w takim stanie, że się nie nadaje do spotykania z psami (wyobraźcie sobie cziłkę w cieczce na którą usiłuje wskoczyć owczarek), może być np po operacji (w tej chwili mój Żubr jest po operacji kolana i chociaż normalnie nawykł do spotka i zabaw z wielkopsami, to właśnie dlatego nie pozwoliłabym mu się nawet z kumplami przywitac ;). Poza tym to wasze radosne "małe szczekacze są po prostu niewychowane"- otóż, mikroskopijne psy SĄ trudniejsze w treningu, z racji pobudliwości, często lękliwości, a jak do tego dołożyć złe doświadczenia, to mamy pracę tytaniczną. Z moich psów Piku JEST szczekaczem. Koszmarnym, lękliwym wydrzyjryjkiem, który potrafi udziabać obcego dużego psa, jeśli ją zaczepi bez spokojnego zapoznania. I dlatego owszem, łapię ją na ręce i co? Każdemu mam tłumaczyć, że Piku jest upośledzona, ma zaburzenia emocjonalne i do tego uraz na tle niedelikatnych psów? Że to, że potrafi się tak rozszczekać, że się przewraca z nerwów nie oznacza, że z nią nie pracuję? I owszem, Pi po zapoznaniu umie iść na spacer nawet z dużą grupą dużych psów, ale nie toleruje nachalnych "obcych". (ale niestety pomimo moich wysiłków kocha drzeć mordkę, z każdego powodu, włącznie z faktem, że trawa rośnie, a słońce świeci).[/QUOTE] a ja właśnie mówię o histerycznych 'mamusiach' zwłaszcza, że moje zawsze ale to zawsze sa na smyczy między blokami, na chodniku itd wyjątkiem sa dwie sytuacje: las i łaczka ale tylko wtedy gdy młody ma kompana do zabawy więc jak ktos porywa swojego psa - niezabezpieczonego smyczą na ręce widząc mnie 20 m przed sobą człapiącą z psami (niestety większy nie osiąga mega prędkości) to czuję się conajmniej dziwnie: jakbym jakaś zarazę rozsiewała ja labo moje psy i miała to wypisane na czole duże psy tez miewają operacje i tez nie są wskazne zabawy intensywne po tychże zabiegach ale co innego pies po operacji a co innego rozhisteryzowana pńca co myśli że wielkopsy i średniaki nie mają nic lepszego do jedzenia jak jej rozwszeczanego mikrusa jak idę na spacer rano tzn fizjologiczny, który z racji wieku większego potrafi zając i 45 min do godziny i przez 3/4 spaceru w miedzyczasie widzę jak podbiega do mnie 'dżekuś' w sweterku i drze japę a pani wyprowadzająca nie raczy podejść i zawinąc psa tylko *******i głupoty trzy po trzy 'dzekuśiu jaki ty jestes dzisiaj niegrzeczny' 'dzekusiu chyba bedę musiała się wziąć na smycz' 'dzekusiu chodz już widzisz ze pieski się ciebie nie boją' 'dzekusiu bo cię pieski na śniadanie zjedzą' to mnie cholera jasna bierze bo 'dzekuś' ma swoją pania daleko w dupie ale jaby nie daj boze któremus z moich puściły nerwy to zapewne byłaby to moja wina bo moje psy sa duże ale kiedyś miałam tez zabawną sytuację, chyba już tutaj pisalam ze jechal pan rowerem z jorkami - jeden biegł przy rowerze, drugi w koszyku siedzial , jesli dobrze pamiętam mijamy się na chodniku pan się zatrzymuje i z usmiechem mówi:[I] po jedym na śniadania im wiozę [/I]:evil_lol:
  8. [quote name='LadyS']U nas spacery z większymi psami wyglądają zazwyczaj tak: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-3vXhoe3pG2U/UyG1xnzGeHI/AAAAAAAAByw/8zvJr9B-h0U/w461-h615-no/P3100097.JPG[/IMG] Dla mojego psa najlepsza zabawa to bieganie w kółko, i często jest tak, że on już zawraca tą samą drogą, kiedy drugi pies jest w połowie pierwotnej trasy :lol: Ale młody szybko się nudzi psim towarzystwem ;)[/QUOTE] super :) mnie mój tybek zadziwia czasmi zwrotnościa swoją - prawie w miejscu ale czasami z impetem i z rozpędu się wyglebnie ;) bo umysł juz zawrócił ale ciało nie chciało ;)
  9. ech może się zamienimy miejscami zamieszkania ja jako właścicielka dwóch dużych psów spotykam się z tym, ze moje z założenia, że sa duże to na pewno zechcą zjeśc ich małego pieska mieliśmy tez sytuację, ze pani wychodząca z jorkiem albo westem (już nie pamiętam dokładnie) i widzaąc nasze (na smyczy bo to między blokami było a nie na lużnym terenie) z przestrachem w oczach zabrała swojego na ręce bo "nasze sa duże" na szczęscie byliśmy razem z TZ więc tz naszego mniejszego (40 kg) też wziął na ręce ;) mina pani i osób stojących nieopodal - bezcenna ;) bo niby skąd mielismy wiedziec co mu tamten może zrobić :evil_lol: Lady S mamy w lesie koleżankę w typie Twojego psiaka za pierwszym razem pan miał obawy czy pozwolic się mojemu bawić z jego sunią (40 kg - 3 kg) ale po zapewnieniu że jakby się bał ze mój coś zrobi (niechcący) to zapnę swojego na smycz i ni ebedzie problemu teraz jak spotykamy pana z sunią ta sami pochodza nawet jak jest więcej dużych psów co prawda suńka jest na poczatku przestraszona/oniesmielona ale pozniej sobie chwilę brykają razem od lewej 40 kg, 50 kg, 70 kg i mała biała kruszynka :) [IMG]https://dl.dropboxusercontent.com/u/99933784/2014-02-23%2011.29.44.jpg[/IMG] dobra, koniec żalów pomimo, że jestesmy wielcy to wiekszośc osób odbiera nas pozytywnie ale nie wszyscy negatywnie jestesmy tez odbierani ze względu na wielkośc własnie ;)
  10. [quote name='Pani Profesor']właśnie to mnie często wytrąca z równowagi, bo właściciele często krzyczą "on nic nie zrobi" (jeśli to duży pies), albo "to suczka!", a mój Pat stoi najeżony i gotowy do ataku :shake: jest mi żal tego psa, że zaraz dostanie zębami (ostrzegacza, ale zawsze), jest mi żal swojej pracy nad kontrolowaniem Patryka (bo już ładnie olewa, ale jak pies mu wleci z nosem w dupsko, to nie ma mocnych) i żal właściciela oraz psa "na przyszłość", bo co by było, gdyby podleciał do mega agresora, który wyjątkowo jest bez kagańca? [/QUOTE] dlatego ja pracuję tez na tz'tem bo ja jak tylko widzę, że nasz chce podlecieć do psa to staram się go zapiąć a jak juz leci to ja za nim, żeby jak najszybciej go zabrać a tz niekoniecznie [quote name='LadyS']Ja nie obczajam Waszego przerzucania się tym, co gorsze - TTB, duży pies czy mały pies. Każdy podbiegający bez mojego pozwolenia pies jest dla mnie tak samo upierdliwy. A ludzie puszczają "bo tak" - mam sąsiada, który smyczy w ogóle nie ma. I denerwuje mnie to, jak idę z psem i gdzieś się spieszę, czy jak pies jest puszczony i się ze mną bawi - bo to, że jest puszczony nie sprawia, że każdy pies może do nas podbiec.[/QUOTE] LadyS nie wiem jak jest u Ciebie ale u mnie większośc psów chodzących samopas bez smyczy to małe jazgoczące coś duże (a dla mnie nawet średniaki) sa w 99% na smyczy bo wielu ludzi boi się dużych psów a ich właściciele zdają się to rozumiec i nie puszczają swoich miśków luzem w przeciwieństwie do znaczej większości właścicieli psów małych bo ich piesek [I]jest mały i przeciez krzywdy nie zrobi[/I] u mnie jest tak, ze duże psy puszczane sa luzem w miejscach psich schadzek las czy łączka co nie przeszkadza innym włascicielom psów wejśc w gromade bawiących się psów, przejśc przez polankę ze swoim psem luzem i miec pretensje do wszystkich innych że nasze psy podbiegly do niego a niestety i tacy nam sie na drodze trafiają ja rozumiem, ze mój nie powinien podbiegac ale nie rozumiem, ze ktos kto nie chce zeby do jego psa podbiegały inne pcha się w sam srodek polanki gdzie te warjują ze sobą raz naewt mialam sytuację gdy chcielismy puscić psy ze znajomymi ale obok był pies na smyczy wiec kulturalnie się zapytałam panstwa czy nie będzie im przeszkadzać jak puścimy psy i w zabawie któryś podbiegnie do ich psa panstwo powiedzieli, ze woleliby nie bo róznie reaguje ok, rozumiem poszlismy na drugą polankę kilkadziesiat m dalej ale na tyle daleko ze nasze psy nie były już zainteresowany tamtym i co ? panstwo od psa na smyczy zebrali się i dawaj w naszym kierunku na 'naszą' polankę a mieli conajmniej 3 inne mozliwosci obejscia nas tak że nie nadkładaliby drogi ani nie nie doprowadzali do konfrontacji psów :shake: edit. ja jestem z tych co to przeproszą że pies podbiegł bo jak Lasy napisala, wypadki się zdarzaja
  11. odnośnie małych piesków podbiegających do innych psów/ludzi gojka - nic personalnie do ciebie po prostu nie cierpię, nie cierpię małych jazgoczących pieseczków latających samopas i podbiegających do mnie i moich psów choć moje są wyjątkowo cierpliwe i przyjacielskie - nie cierpię tego bo właścicielom tych małych jazgoczących pieseczków wydaje się że ich sa małe ti ti ti bobaski i mogą robić wszystko co chca i podbiegac gdzie im się podoba bo sa małe dla mnie sa poprostu nijak nie wychowane i nie jest to ich wina a włascicieli którzy mają takie a nie inne wyobrażenie o swoich pupilach nasz jeden wielki jest zawsze na smyczy bo nie ma potrzeby latania młody jest puszczany na polance/w lesie jak sa inne psy, żeby się wybiegał (jak psa nie znamy to zawsze ale to zawsze najpierw rozmawiamy z włascicielem) i zdarza się, że podleci do psa przechodząceo obok (nigdy do samego człowieka) ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy on zauwazy psa pierwszy i my nie zdązymy go zapiac na smycz i przytrzymac wiem, ze on podbiega w celach towarzystkich, obwącha obskacze i wróci i krzywdy nie zrobi ale zdaję sobie sprawę, że przechodzący pies niekoniecznie może być towarzyski i że właściciel może sobie nie zyczyc żeby mój pies podbiegał do jego psa tak samo jak ja sobie zycze, żeby wszystkie [I]malutkie pieseczki syneczki i córunie swoich pańciów[/I] nie podbiegaly do moich psów gdy idziemy sobie spokojnie na spacer co do ostatnich komentarzy to u nas jakas posucha poza tym że wszystkie okoliczne dzieciaczki martwią się jak to pieskowi będzie goraco w lecie ;) albo : "mamo mamo ale grube psy" grube w sensie futrzaste, ale mina i 'zażenowanie' matki bezcenne ;)
  12. wiem, marne pocieszenie ale uwielbiam tego psa ludzie sa jacyś dziwni ech
  13. siema napisalam wczoraj post ale chyba zapomnialam go wysłac mniejsze z tym chcialam sie tylko pochwalić jaka to bystra jestem ;) odkryłam was na innym forumie nie ma to jak szybki zapłon co ? ;) mam pytani eodnośnie wystawianych psów wiecie może czy to że Prodziak ma 'jedno oczko bardziej' znaczy jedną powiekę trzecią ma białą jedną brązową czy to w jakiś sposób będzie mu wytkniete na wystawie ? albo wogole z trzecimi powiekami nie powinien się nigdzie pokazywać bo kurna w końcu Grem się wybrał po wyrobienie rodowodu :)
  14. [quote name='ewu']Ja też ponownie nieśmiało pytam o płatność za sterylkę Lusi(post 6049) Od listopada faktura nie jest opłacona.[/QUOTE] ewu, dzwoń do agnieszki może coś nie doszło zdarzały sie opóźnienia ale żeby tyle miesięcy to się chyba jeszcze nie zdarzyło tel do agnieszki na stronie ostatniej szansy
  15. [quote name='Saththa'] Tak całkiem powaznie to... całkiem niezły mi tez ryż wyszedł... jak sobie trochę dosoliłam i dopieprzyłam to zjadłam ze smakiem... :splat:[/QUOTE] do tej pory uważam, że najlepsiejsze ciasteczka to te psie kolorowe zwierzątka ale tylko białe ;) Fix wymiata, szczerze współczuję my co jakiś czas bujamy się z rzadkimi kupami u Freda ostatnio we dwóch mieli rzadkie sranie więc zostai odrobaczeni ale niestety Fredzio miał wpadkę kilka dni temu na szczęscie u nas nikt tego nie zjada bo Fred robi na posłanie i to .... zakopuje :mdleje: więc mamy rozciągnięte po całym posłaniu tzn nie my, oni ;) a jedzą cały czas to samo
  16. co tu taka cisza? mysza jaką karmę kupujecie jak nowe nabytki myszowe mają problemy z kupami? i sraczkę? i czy ona pomaga na rewolucje zołądkowe?
  17. [quote name='mala_czarna']No własnie Nutusiu, to już kolejny taki telefon, że Spajk miałby być dla babci! :) Może on jakoś wybitnie trafia w gusty starszych pań? :razz:[/QUOTE] ojć mi też się podoba :evil_lol:
  18. [quote name='mari23']mam zlecenie stałe, więc składki same się płacą co miesiąc - mam nadzieję, że trafiają... jeśli nie da się edytować 1 postu - może ktoś roześle PW do deklarowiczów z nowym numerem konta... ale ja nie w tej sprawie - ja "po prośbie" przyszłam..... http://www.dogomania.pl/forum/threads/251519-Maja-porzucona-sunia-na-opuszczonej-posesji-miejsca-dla-niej-zabrak%C5%82o-%28?p=21943214#post21943214 ta mała dzisiaj trafiła do mnie - to sunia zabrana z opuszczonej posesji - starszą panią córka zabrała, dla suni miejsca zabrakło sunieczka była tam z pieskiem ( ten się "załapał" do nowego domu ze swoja panią), jest podejrzenie ciąży i potrzebna sterylka... czy mogę liczyć na pomoc? (oczywiście, jeśli Skarbonka nie jest pusta) to malutka sunia, taka do 10 kg, myślę, że koszt byłby około 160 zł [quote name='handzia']Nie wiem jaki jest teraz stan konta Akcji, ale zapytam nieśmiało czy mogłabym zgłosić do sterylizacji wiejską suczkę, najprawdopodobniej w ciąży...Od dłuższego czasu staramy się ją wysterylizować, ale jest bardzo dzika i ciężko nam ją złapać...Teraz planujemy podanie sedalinu, mam nadzieję, ze się uda. Sunia jest już starsza, ale co cieczkę rodzi szczeniaki, które potem w tragicznym stanie odbieramy od "właściciela". Koszt zabiegu 150 zł [TABLE="class: pltplus, width: 100%"] [TR] [/TR] [TR] [/TR] [TR] [TD="class: wet_table"]Przychodnia weterynaryjna Royal Vet Św. Piątka 26 22-400 Zamość [/TD] [/TR] [/TABLE] Niestety nie mam jej osobnego zdjęcia, chodzi mi o tą rudą sunię, pierwszą od prawej strony. Nie ma osobnego wątku, ale sporo o niej pisalam na tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228928-Florek-patron-tego-w%C4%85tku-ju%C5%BC-szcz%C4%99%C5%9Bliwy-%29-W%C4%85tek-interwencyjny-Zamo%C5%9B%C4%87-i-okolice/page12 posty: 253,258, 279, 280, ciachajcie !
  19. [quote name='Gummibonbons']Czy ktoś wie dlaczego nie mogę wstawić żadnego linku do postu? nie mogę zrobić bazarku bo jak tylko wstawię link do strony celu czy też link do zdjęcia to nie chce mi zatwierdzić posta :([/QUOTE] zatwierdza tylko wyglada jakby się cały czas post ładował spróbuj tutaj wkleic jakiegos linka zatwierdz post a potem wejdz jeszcze raz na watek i powinno być widac twoj post ja tak mam jak edytuję posty wygląda jakby mi nie zatwierdzało po edycji ale tylko tak wygląda :)
  20. [quote name='sleepingbyday']ślimaki wieki temu widziałam, ale zapomniałam, hehe, dzięki, idzie do archiwum :-). [B]a tampony namber łan![/B][/QUOTE] zajebiaszcza te tampony :D
  21. [quote name='Saththa']:razz: Waszych łap znaczy Freda i Prodziatka :)[/QUOTE] no jasne że pasują :) chyba nie musze pisać dokładnie do czyich łap pasują te ślady? :evil_lol:
  22. [quote name='Saththa']dywanik? z rozmiar łapy nie pasuje do Waszych?:)[/QUOTE] narzuta nie, my jednak mamy poobcinane paznokcie ;)
  23. [quote name='dOgLoV']Dostojne dostojne :loveu:[/QUOTE] chyba Twoj ;) też czasami tak macie , że sni wam się jakiś sen na zasadzie, że w tym snie ktoś do was przychodzi i wogole? bo mi się wydaje, że nie mam ale z drugiej strony pewne fakty temu przecza sama juz nie wiem ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fY6nRW8n0WA/UxmIODLPhiI/AAAAAAAACuU/PDdBGQLhmBc/w373-h583-no/m_2014-03-04+19.01.29.jpg[/IMG] a teraz na poważnie, [B]wiecie może kto ma gdzies jakies dojścia w Wojtyszkach?[/B] chodzi o dowiedzenie się czy dany pies jeszcze jest i wyciągnięcie go
  24. [quote name='Naklejka']Yyyy, mnie tam zabiera właścicielka Demi, ale z tego co kojarzę to Aga prowadzi te treningi ;) Byłam w teatrze w Katowicach :loveu: i chyba nie ma lepszej rzeczy na poprawę humoru i odprężenie :)[/QUOTE] teatr jest the best jedna z moich ulubionych rozrywek :) tylko repertuar się rzadko zmienia ;)
  25. [quote name='inka33'] Linka do badania reakcji - w sumie dobra myśl. :) Mi się skojarzyła raczej z uczeniem posłusznego przychodzenia do opiekuna, a tu problemu z Owcą nie ma (raczej z opiekunem :p).[/quote] linka to przede wszystkiem psychiczne bezpieczeństwo tymczasowego właśiciela jak nie zna reakzji psa nieważne czy to przychodzenie na zawołanie czy reakcja na nowe doznanie ;) czy reakcja na duze psy [quote name='inka33'] Ale za to lasek zawiera w sobie... dziki!!! :nerwy: 3 x może to potwierdzić, ja na szczęście nie. :) To już jednak wolę park, nawet jak czasem ze "złymi wilkami". [/QUOTE] ee tam takie dziki to nie dziki co to za dziki co się kaukazika boją ;) swoją drogą w lesie sa tez sarny i wiewiórki podobno tez lisy i zające ale tego nie widziałam na oczy no i masa funfli do zabaw wszelakich :) z tymi portkami to nie lepiej jej to wyciąć a nie męczyć się i psa z rozczesywaniem ?
×
×
  • Create New...