Jump to content
Dogomania

Illusion

Members
  • Posts

    3420
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Illusion

  1. Hahaha :lol:. Gingers od razu zjada, a Toś Toś za każdym razem kręci się po całym domu i zastanawia gdzie tu schować (pewnie na czarną godzinę) ;).
  2. [quote name='Unbelievable']myślałam że dla chomika :evil_lol:[/QUOTE] Nie, nie, to będzie cziłała miniaturka :razz:.
  3. [quote name='Unbelievable']dobrzeee, dłużej przeżyje :diabloti:[/QUOTE] No, w sumie racja. Przyda się dla mojej nowej cziłały :loveu:.
  4. [quote name='paulaa.']świetna :lol: z czego robiłaś ten lukier ? bo dla mnie to jakaś czarna magia, nigdy mi nie wychodzi, a chce też upiec jakieś ciacha na święta :smile:[/QUOTE] To kupny lukier plastyczny, przyklejony klejem spożywczym, co sprawia, że palisada jest najbardziej chemicznym ze wszystkich piernikiem i strach ją jeść :lol:.
  5. W ramach budowy naszego toru zrobiłam drugą palisadę, ale pewnie i tak powiecie, że to fotoszop :shake: :evil_lol:. [IMG]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/greengarden/IMG_0111_zps51e22c01.jpg[/IMG]
  6. Wrzucaj szybko, bo zapowiada się super :multi:
  7. [quote name='Unbelievable']no z Gramem dałoby radę, bo on jest mądry, ale to durne coś w życiu by się nie nauczyło :diabloti: plus z rozpędu robi łuki jakby między przeszkodami było stado owiec :grins::evil_lol: dodam że i tak ją zwykle zostawiam w połowie toru, a na końcu muszę wysyłać bo nie nadążam :evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Victoria']moja wczorajsza praca z psem i agi (4 po prostej ułożone hopki, różne wysokości- to tak dla lepszego zobrazowania sytuacji ;P) wyglądała tak ze siedziałam sobie na fotelu z żarciem i tylko mówiłam na zmianę "skacz" i "wracaj tam" :diabloti::razz:[/QUOTE] Łoo, zacznie się przy bardziej skomplikowanych rzeczach :evil_lol:. Jak się nie ogarnia szybszego psa przy jakiś zawijasach i innych udziwnieniach na torze to masakra... [quote name='Rinuś'][I][B]ale to konkretne zrobione z tym telefonem w PS :) wydaje mi się, że tak naprawdę wcale tego telefonu w tej mordzie nie miała [/B][/I];)[/QUOTE] [quote name='daguerrotype']Też mam wrażenie, że wygląda jak fotomontaż ;)[/QUOTE] To źle Wam się wydaje :). Jestem leniuchem, nie chciałoby mi się kićkać z PS z wklejaniem telefonu, prościej jest mi go podać Ginie do trzymania, tym bardziej, że ten trick opanowała już jakiś czas temu :razz:.
  8. Wszystkie moje zdjęcia to PS :razz:.
  9. [quote name='Victoria'][URL]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/greengarden/iphone_zpscd838c86.png[/URL] Ty lepiej uwazaj :evil_lol: u mnie sie takie cos skonczylo niekorzystnie dla rekwizytu :diabloti:[/QUOTE] W życiu nie dałabym jej do trzymania działającego telefonu :eviltong:. [quote name='Zuzia&Snoopy']Oooo byłyście w DogCampusie? :D[/QUOTE] Nie, nie, Mada Tiotowa podzieliła się swoimi materiałami odnośnie Susan Salo :).
  10. [quote name='Unbelievable']jak będzie okazja mogę pożyczyć, Bruma jest sprzedajna :diabloti: ale i tak się z nią fajnie biega, bo ładnie na mnie patrzy, zwraca uwagę i nie biega na pałę tego co sobie wymyśli. Tylko jest szybka. Bardzo :grins::evil_lol: nie jestem w stanie jej dogonić[/QUOTE] Po co doganiać, nauczy się wysyłania i nie trzeba będzie nawet biegać za psem :evil_lol:. [quote name='motyleqq']ja też mogę wypożyczyć pieska, pobiegnie z każdym, zapierdziela aż się kurzy :evil_lol: na dodatek z obcymi biega lepiej niż ze mną ;) [B]bo ja nie umiem[/B] :diabloti:[/QUOTE] Właśnie dlatego nikt nie powierzył mi swojego psa... :lol: [quote name='Zuzia&Snoopy']A spróbuj może takie cwiczenie że pies biegnie po prostej dajmy na to 5 hopek z bardzo różnymi wysokościami np. pierwsza na 10cm, druga na 35cm, trzecia na 20cm itd. bez jakiegoś poganiania czy nakręcania, żeby psiak sam pomyślał jak daną hopkę przeskoczyc :) jak znajdę filmik odpowiedni to podeślę o coś takiego: [URL]https://www.youtube.com/watch?v=oM-p_3JzxAg[/URL][/QUOTE] [quote name='madziulik_13']Natalia jeżeli chcesz pod nią popracować nad techniką skoku, czuciem się bardziej pewniej na torze, wysyłanie itd - polecam Susan Salo :) ja przerobiłam jej ćwiczenia na skok i widzę tego wyraźne efekty :)[/QUOTE] Dogadałam się już z Magdą :cool3:, czeka nas teraz sporo pracy :). [IMG]http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/greengarden/iphone_zpscd838c86.png[/IMG]
  11. O jacie, weź pogadaj z rodzinką, bo mudiki bardzo fajne są :evil_lol:. Tatusia tych szczylków oglądam na zawodach, a raz nawet rzucałam mu frisbee :cool3:.
  12. To chyba zależy od danej rozmiarówki, najlepiej pytać w sklepie, jak nie da się przymierzyć. Np. rozmiarówka kombinezonów z zooplusa jest według mnie zawyżona, 1 rozmiar mniej leży idealnie, a ten, który powinien być ok odstaje...
  13. [quote name='Szura']Na ogonie i na uszach ma niemalże proste futerko, bez loczków. Tak to jest, jak się ma podróbę. :lol:[/QUOTE] Mój suk ma proste, gładkie futro na uszach, na ogonie, na głowie też zrobiło jej się sztywniejsze i gładsze, a na reszcie ma taki prosty plusz, który zamienia się w loczki dopiero po kontakcie z wodą... :placz:
  14. Śliczny jest :loveu:. Śmieszny ma ogonek, ma na nim chyba trochę inne futro, niż na innych częściach ciała?
  15. Illusion

    Milka

    [url]http://i1050.photobucket.com/albums/s419/Abietis/DSC_0022_640x424_zpsc25e2e9e.jpg[/url] Mamy taką samą kosteczkę tylko różowiutką :razz:.
  16. [quote name='Szura']No ba, że Joy. :razz: Tonic tylko z nią się bawi w zapasy czy podgryzanie, ona go w ogóle nauczyła co to zabawa i do czego służą zabawki. :D Przez to, że Tonic do mnie trafił jak ona była szczylem i one razem szalały, to mi się wydaje, że on też jest taki dzieciak. ;) Illusion, a może chcesz się spotkać na pseudopudelkowy spacerek? Może być i z Joy jak się zgramy z Natalią. :lol:[/QUOTE] Poznałam ją w kwietniu zeszłego roku na zawodach agility, fajna suńka. Z tą "szczeniaczkową" mocą to całkiem możliwe, moja Tosia to była kiedyś taka stateczna panienka, a teraz sama zaczepia do zabawy (co prawda tylko w domu, ale zawsze coś) :). Taki spacerek bardzo chętnie! Nie dość, że łącznie dwa pudlaste to jeszcze pyra :loveu:.
  17. To czarne to Joyka? :razz:
  18. [quote name='gato']Szczerze mówiąc to nie wiem czy mają jakieś zajęcia indywidualne, wydaje mi się, że tak :hmmmm:... I znalazłam: [URL]http://dogcampus.pl/index.php/cennik[/URL] , tylko nie wiem czy to się jeszcze jakoś ma do stanu obecnego czy to jakieś dawne dane. Jeśli chodzi o planowanie treningu to to zawsze warto robić, bo potem wiesz co już zrobiłaś, a czego nie :cool3: . Ostatecznie możesz sobie przygotować kilka wariantów przebiegu na tym samym ustawieniu i możesz je ze sobą przeplatać. Wtedy ćwiczysz i Ty swoją pamięć i nie zanudzasz psa ciągłym powtarzaniem tego samego - no i pokazujesz, że to samo ustawienie nie oznacza że zawsze pracujecie na nim nad tym samym. Co do semi - ja u Magdy nigdy nie byłam, więc nie wiem co tam u niej na seminariach, znajoma mówiła, że są dość intensywne :razz: . Rogz styknie - jak chcesz się go pozbyć, to mogę go wziąć, powiedz tylko kiedy i za ile :diabloti:[/QUOTE] Jak się zdecyduję, to do nich napiszę i zapytam albo po prostu zaczekam na jakiś dzień treningowy :). Dotąd zawsze planowałam sobie w głowie, no i wychodziło, jak wychodziło... Trzeba zacząć robić notatki. Jeśli seminarium ma być intensywne, to super, bo właśnie na takie liczyłam! :) Kiedy to już jak Tobie pasuje ;), a cenę wyślę Ci zaraz na priv. [quote name='Victoria']oo dog campus ;d pare dni temu sie nad nim zastanawiałam :eviltong: szukam na wiosne czegos z frisbee i wlasnie znalazlam.. szkoda tylko ze ode mnie dojazd jest z trzema przesiadkami...[/QUOTE] [quote name='Szura']Ja też, ja też. :-D Byłam na wielu treningach różnych klubów (jako obserwator), ale tam mi się zdecydowanie podoba najbardziej. Widać, że uczą myśleć, co się robi na torze. Victoria, moja przyjaciółka dojeżdża tam czasem ponad dwie godziny z jedną stronę, a ja czasem z nią, więc znam ten ból. ;-)[/QUOTE] Ja do Siriusa dojeżdżałam 2h, do Cavano czasami jeszcze dłużej, więc 3 przesiadki, jeśli długo nie czeka się na komunikację to nie jest nic aż tak strasznego :eviltong:. Tym bardziej, że autobus z centrum do Powsina jeździ dosyć często, bodajże co 10min. [quote name='Unbelievable']ja z Brumą trenuję jakoś 2 miesiące, mieliśmy robione i wysyłanie, i wszystkie zmiany, robimy od razu trudniejsze rzeczy niż biegi po prostej, czasem trzeba powtarzać milion razy ale się przynajmniej nie nudzimy ;-) i bardzo mi się to podoba, szkoda tylko że śnieg spadł i nie za bardzo mamy gdzie trenować :roll: a i powiem wam, że bieganie z większym szybszym psem to masakra dla nóżek :grins::evil_lol:[/QUOTE] Właśnie zawsze byłam ciekawa, jak to jest biec z większym - szybszym psem, nigdy nie było mi dane spróbować, ale w sumie nie dziwię się, dlaczego nikt mi tego sam z siebie nie zaproponował :lol:.
  19. [quote name='gato']Tak, to co piszesz może mieć związek z wysokością poprzeczki. Zwłaszcza jeśli teraz dużo skakała na wyższych. Ale warto też z psem poćwiczyć, aby nie biegał na pamięć, a patrzył co ma przeskakiwać i na jakiej to jest wysokości. Ogólnie, niezależnie od klasy wzrostowej. Natomiast na pewno nie ma sensu tego ćwiczyć, kiedy pies ma dopiero podwyższane tyczki, moim zdaniem. Nie ma za co. Przez internet to zawsze ciężko radzić. Mi, to co opisujesz, przypomina dwie rzeczy, z którymi spotykam się na treningach: - wymyślanie antyschematu - miałam na treningach sznaucerkę mini, która miała okropną tendencję do tego "antyschematowania". Polegało to na tym, że jeżeli dana sekwencja była przez nią od razu wykonana poprawnie to powtarzanie jej "w tej samej kolejce" powodowało natychmiastowe myślenie w sposób: "no dobra, raz zrobiłam to tak, niby dostałam nagrodę, ale skoro to powtarzamy to znaczy, że nie do końca o to chodziło!" co powodowało właśnie numery w stylu niewchodzenie do ukochanego tunelu, omijanie hopek, totalne zaćmienia mózgu itp. Pomagało pojedyncze wykonywanie ćwiczeń, lub powtarzanie na zasadzie: ona, kilka psów przerwy, znowu ona. Wtedy wszystko było ok, w miarę dalszego trenowania, nabierania doświadczenia i dorastania problem zniknął, chociaż nadal nie lubi mozolnych powtórzeń ;) . - pies, który wie o co chodzi, ale nie jest pewien czy robi dobrze - z takimi psami pomaga cofnięcie się po prostu i przerobienie tych elementów oddzielnie. Jeśli chcesz iść gdzieś na trening to polecam DogCampus, Magda Łabieniec prowadzi tam zajęcia dla początkujących i powiem tak - znam ją już dość długo, widziałam ją przy pracy i z ręką na sercu polecam serdecznie :loveu: . Nie tylko dlatego, że fajna z niej babka, ale też z uwagi na sposób prowadzenia zajęć i to co się na nich dzieje, widziałam psy które na początku zajęć z nią nie ogarniały prawie nic, a po tygodniu śmigały bardzo ładnie i pewnie tory po kilkanaście przeszkód, myśląc i patrząc na handlera. A no i handlerzy rozwijali się piorunem, a to chyba najważniejsze! :loveu: Wiem, że wzoru w owocki nie macie (spróbowałybyście mieć to bym wyszła z siebie i... :diabloti: ), bo go nie ma w PL, widziałam tylko na fanbejdżu Lupina... A jaka wielkość tego Rogza, ja tam lubię Rogzy w każdej postaci :loveu: .[/QUOTE] No właśnie, właśnie, dlatego musimy się jak najszybciej zmierzyć, mieć to z głowy i robić sobie konkretniejsze rzeczy, bo w sumie teraz z wysokościami hopek stoimy w miejscu. Co do schematów, to pewnie jest to właśnie to, o czym mówisz. Jak sięgnę dalej pamięcią i przypomnę sobie choćby nasze początki agility na kursie, to Gina dosyć szybko nudziła się prostszymi ćwiczeniami, które musiała powtarzać, a tempo poprawiło jej się właściwie wtedy, kiedy zaczęła robić bardziej skomplikowane rzeczy, niż bieganie prostych. No, a z czasem wymyśliła sobie, że skoro coś powtarzamy ciągle i to nie jest już takie fajne, to sobie urozmaici po swojemu. Muszę się nauczyć układać jakiś plan zajęć, żeby unikać takich rzeczy. A wiesz, czy DogCampus prowadzi jakieś indywidualne zajęcia? Na stronie są informacje tylko o kursie. Wiem, że czasami mają dni treningowe, więc ewentualnie wtedy mogłabym się zapisać. Na razie zapisałam się na seminarium z Magdą Ziółkowską, ale to dopiero pod koniec stycznia. Rogz 16mm, ma regulację bodajże od ok. 23 do ok. 30cm, coś takiego.
  20. [quote name='betty_labrador']ah to juz rozumiem w czym problem :) odlepić od siebie psa- trudna rzecz. A przylepić czasem też :D ale gratuluje postepów :)[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='evel']Ja to w ogóle podziwiam, z moimi talentami w bieganiu prędzej bym zabiła siebie i zgniotła psa przy okazji pewnie :evil_lol:[/QUOTE] Początki zawsze są trudne, ja z resztą nadal niezbyt pewnie czuję się między hopkami i innymi przeszkodami, Gina pewnie też to wyczuwa, a to wszystko razem przekłada się na cały efekt naszej pracy. [quote name='Aleksandra95']fajnie pobiegłyscie :)[/QUOTE] [quote name='Sonka95']Fajny filmik :loveu:[/QUOTE] :) [quote name='gato']Mam na myśli to, że skacze wysoko ponad tyczką (duży zapas), gdyby skakała niżej, tuż nad, oszczędziłaby więcej czasu. Tu masz sukę która skacze ekonomicznie: [/COLOR]http://www.youtube.com/watch?v=9yt6mr8nD9U . Technika skoku jest ok, bo ładnie się wyciąga, ale czasem wybija się niepotrzebnie w górę, zamiast do przodu i na tym traci :shake: . Jeśli chcesz mieć psa bardziej niezależnego nie skupiaj się na wysyłaniu aż tak. Przerób najpierw niezależne pokonywanie hopki, naucz ją, że na "hop" ma sama szukać miejsca pomiędzy skrzydłami niezależnie od Twojej pozycji i za to nagradzaj. Potem pies sam zacznie Ci się wysyłać, bo będzie rozumiał zadanie, a nie będzie zapieprzał do przodu i pokonywał to, co stanie mu na drodze :cool3: . A bieganie bieganiem, ale pies jeśli nie kuma o co nam chodzi to będzie omijał zamiast skakać, bo po psiemu tak jest szybciej. Pies przyspiesza również kiedy jest pewien czego od niego wymagamy, a nie tylko wtedy kiedy musi nas gonić... Szybsze bieganie, moim zdaniem, Turbince nie pomoże na tym etapie, może ją co najwyżej nauczyć głupot. Można biec szybciej z nią na niektórych etapach, ale na pewno zapieprzanie cały czas to nie jest to. Łeee no, jak dla mnie ten border w tej obroży wcale nie wygląda fajnie :shake: . Ja to bym chciała ten wzorek z owocami, co go w PL nie ma; ale wiesz - gdybyś opylała coś oprócz Lupinów, to powtarzam, że my się już ustawiamy w kolejce :diabloti:[/QUOTE] Może ma to związek z wysokościami poprzeczki? Na zawodach były chyba niżej, a Gina na treningach skacze teraz 30/35cm. Z resztą dopóki nie będę wiedziała czy jest S/M to zabieranie się teraz za jakieś ćwiczenia na "spłaszczenie" jej skoku chyba nie miałoby sensu... Dzięki za radę ;). Ona aktualnie niby szuka tych przeszkód, ale czasem robi tak na odwal, np. mamy hopki, zakręcony tunel, po hopce jest tunel, Gina ładnie wbiega do dziury, potem robimy powtórzenie, a Gina zamiast wbiec do tunelu robi łuk po jego wewnętrznej stronie i tym samym go omija. Czasem to samo robi z hopkami, niby wie, że chodzi o hopkę, biegnie w stronę hopki, ale zamiast przez nią przeskoczyć przebiega obok. Nie jest to jakieś notoryczne, ale zdarza jej się na tyle często, że zwróciłam na to uwagę. Nie wiem też, czy to wina mojego prowadzenia (muszę w końcu iść gdzieś na trening, żeby ktoś z boku to ocenił), ale często jest tak, że ona powtarza cały czas ten sam błąd mimo, że po każdym takim samym błędzie próbuję naprowadzać ją inaczej, mam wrażenie, że wyłącza jej się wtedy mózg. Jak zrobię jej chwilę przerwy i każę się położyć/usiąść to na ogół dopiero wtedy coś zaskakuje w jej szarych komórkach i robi tak, jak chcę :hmmmm:. Niestety żadnego wzorku w owocki nie mamy :shake:, poza lupinami mam jeszcze czerwonego rogza z odblaskową nitką na klips, czerwona obróżka to klasyk, do każdego psa pasuje :evil_lol:.
  21. [quote name='puchu']Czyli musicie popracować nad samodzielnością na torze ;) Chociaż to też pewnie przyjdzie z czasem i większym doświadczeniem psa. Może staraj się ją bardziej wysyłać.[/QUOTE] Robimy wysyłanie, są już widoczne efekty, ale caaały czas nad tym pracujemy :). [quote name='betty_labrador']ładnie biegacie, aczkolwiek wolnawo :diabloti: tzn TY. Ja tez pamietam zawsze mialam te problem, za psem nadążyć :) ale wysyłanie i inne -wszystko przyjdzie z czasem :) a to ona tak szczeka jak biegnie?:D[/QUOTE] Ale ja nie mam problemów z nadążaniem za psem ;). Z Tosią też zawsze kazali mi BIEGAĆ, w efekcie pies minimalnie przyspieszał po to, żeby pobiec za mną i ominąć 4 przeszkody, za którymi byłam i nie mogłam jej na nie naprowadzić, bo właśnie biegłam... Nauczenie Tosi wysyłania graniczyło z cudem, do dzisiaj jest to pies, który biega bardziej "za rączkę" niż samodzielnie. Gina ma większe predyspozycje do odrywania się ode mnie, wykonywania komend na odległość, więc myślę, że wysyłanie to kwestia czasu, ale dotąd skupiałyśmy się na innych rzeczach :).
  22. [quote name='Foxowa']Dużo treningów i myślę, że stanie się bardziej pewna :)[/QUOTE] Nie no, jasna sprawa. Poza tym robimy sobie agility bardziej na luzie, ja staram się mniej spinać i ona wtedy też inaczej to traktuje. [quote name='gato']Oj, no bo Turbina nie chce, żeby jej ktoś przeszkadzał, tylko sobie cały teren skojarzyła jako miejsce pracy :loveu: . Jak na moje to normalne, Vega (ale większość psów, które lubią robić z człowiekiem i które znam tak mają) też nie cierpi psów, które się jej wpieprzają, kiedy ona pracuje ze mną. Co do klatki to nie wiem - a próbowałaś ćwiczyć tak jak w domu na terenie, albo poza domem? Pewnie jej się adrenalinka włącza i się wkurza, że musi czekać, kiedy mogłaby pracować. A jak jest poza klatką to się umie uwalić i leżeć, czy miota się jak szatan? Ej, Twój pies bardzo szybko biega, tylko mogłaby ekonomiczniej skakać. A często psy, które wydają się szybkie wcale takie nie są, bo robią małe kroczki. Drobienie daje wrażenie, że pies śmiga jak torpeda, a tak naprawdę wypada gorzej w porównaniu z psami, które "na oko" wolniej biegają ;) . A tor rzeczywiście łatwiuśki! A co do białego - no co, ja lubię kontrasty :diabloti: . No chyba, że mi pokażecie Grama w tej turkusowej obroży to może się przekonam... Tyle że Gram to ma jakieś łaty na ciele, a mój to niespecjalnie.[/QUOTE] No właśnie sytuacja jest na tyle "dobra", że Gienka sama z siebie normalnie nie startuje do innych psów (poza sytuacjami, kiedy jest na smyczy, bo tutaj też nie jest kolorowo). Z resztą teraz jest też lepiej, kiedy mam piłkę/jedzenie i jakiś pies się zbliża to Gina nie startuje od razu z zębami chyba, że drugi burek staje się namolny. Miałabym pewnie lepszy obraz, kiedy porównałabym sobie w jakim czasie pokonała dany torek z psem, który wydaje mi się szybszy od niej, ale ja wiem, że ona może przyspieszyć, tylko właśnie... no nie wiadomo dokładnie o co chodzi, ale może z czasem jej się poprawi, bo ona kiedyś truchtała po torze i w końcu udało jej się poprawić tempo ;). A co do skakania, co masz dokładnie na myśli? Nikt mi wcześniej nie zwracał uwagi na jej technikę skoku :hmmmm:. [url]http://www.pawtasticpet.com/pics/large/30502b-1.jpg[/url] Wyobraź sobie, że pies jest cały biały :evil_lol:. [quote name='betty_labrador']łeeee nie działa mi filmik :([/QUOTE] [URL="http://youtu.be/Z2NXCgu3Zk4"]http://youtu.be/Z2NXCgu3Zk4 ;) [/URL]
  23. Jakbym biegła szybciej, to bym ją gubiła i omijałaby przeszkódki, jak za pierwszym przebiegiem (ten sam co na filmiku, ominęła pierwszy tunel) :eviltong:. Wysyłanie dopiero ogarniamy, ale wydaje mi się, że Gina musi się chyba jakoś bardziej otworzyć, bo jest w stanie biegać dużo szybciej.
  24. Wow, ale wieści! [url]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/255031_437427182972371_2032336386_n.jpg[/url] Śliczną ma twarzyczkę :loveu:.
  25. [quote name='puchu'][URL]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=12810[/URL] są jeszcze czerwone[/QUOTE] Kurcze, wydają się całkiem ok, jak na taką cenę :hmmmm:. [quote name='gato']Na białym chyba słabo będzie te delfinki widać :P . Ale gdybyś coś jeszcze chciała sprzedać to miej nas na uwadze :) . Co do butów Trixie - ja nie wiem, mój pies chodził w nich po lodzie, śniegu, chodnikach i nic się nie działo. Buty nie były moje, ale kumpeli, która używała ich (dla psa oczywiście, żeby nie było :P ) dobrych kilka lat zanim się doszczętnie zniszczyły - ale faktem jest, że nie były używane każdej zimy codziennie ale tylko czasowo na wypadek rozwalonych łap :shake: . Ja mówię tutaj o tych starych, właśnie też widziałam te nowe i zastanawiam się czy po świętach nie zamówić, bo Vega pasjami rozwala sobie poduszki na łapach, a ja czaję się już na jakieś butki od zeszłego sezonu (tylko cena >200zł mnie przeraża). A czemu Turbina nie lubi klatki? Nie wiedziałam, że macie z tym taki problem. Uczyłaś ją od razu zostawać w materiałowej? Może stąd te niszczycielskie zapędy. Tak czy siak gratuluję że się udało.[/QUOTE] Nie no, na białym to serio nic nie widać :evil_lol:, ale jak wolisz coś innego, to spoko, pewnie się znajdzie :razz:. Do RuffWear podobne są jeszcze te: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/obroza_dla_psa/buty/202925[/URL] Tylko na borderowym takie średnie opinie miały :roll:. Turbinka lubi klatkę, w domciu :grins:. Przyzwyczajałam ją od szczeniaka, w domu zawsze było ok, potem miała przykre przeżycia, bo na seminarium frisbee musiała w niej dłużej siedzieć, darła japę, robiła za chomika, przykrycie ręcznikiem na trochę wtedy pomogło. Potem na nowo przyzwyczajałam ją do klateczki w domu, a na treningach znów była ta sama sytuacja co na semi, ale przykrywanie klatki (okna są tam zasłaniane, więc lekko przykrywałam drzwiczki) już niezbyt pomagało. Jak przechodziłam gdzieś obok klatki, albo słyszała mój głos to się w niej rzucała, jak wypuszczałam ją, to wręcz uciekała z kennela, jakby nie wiadomo co jej się tam działo. W domu nadal było ok. Mogła siedzieć zamknięta w klatce, ja robiłam coś z Tosiakiem, mogłam rzucać obok klatki jej ukochane piłki, a ona grzecznie siedziała w środku. Potem klatka stała cały czas otwarta, więc suk wchodził tam sobie, leżał, spał itd. Na treningach znowu inny pies, na dodatek, jak wchodziłam z nią na teren klubu, to miała mordercze zapędy w stosunku do innych psów. W czasie samych treningów była grzeczniutka i skupiona na zadaniu. W domu jak robię coś związanego z agility z obiema dziewczynami, to Gin w ogóle nie zwraca uwagi na Tosię, w ogóle czasem mam wrażenie, że ona nie traktuje jej jak psa (ale nie ona pierwsza) :lol:. [quote name='Unbelievable']ślicznie będzie, mój biały chodzi w turkusowej obroży i wygląda cudnie :)[/QUOTE] :evil_lol: Patrzę i zastanawiam się, jak to możliwe, że zajęłyśmy takie lokaty... Ona biega jak jakiś mały cyborg, a w stawce był psiak, który przy niej po prostu zapie#$@!^& :crazyeye:. [video=youtube_share;Z2NXCgu3Zk4]http://youtu.be/Z2NXCgu3Zk4[/video]
×
×
  • Create New...