-
Posts
3420 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Illusion
-
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
Illusion replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
Gdzie w sieci można kupić ładne taśmy nośne (te bazowe) w różnych kolorach i możliwie krótkie, o szerokości 2/2,5cm? Na allegro znalazłam takie po 1m, ale był bardzo mały wybór kolorów, dalej były już po 5m, a ja nie potrzebuję aż tyle. -
[quote name='vpassione'][B]Jawz i Eurablend mają podobną średnice, ale znacznie różnią się wagą (145g i 95g).[/B] Jeśli na SofFlite robią się zadziory, to może wystarczy Wam Hero Xtra? Który też jest dużo mocniejszy od SofFlite, choć nie tak mocny jak w/w dyski. Moja suka dziurawi na sito Fastbacki, a Xtra wytrzymują u nas długo (do śmieci trafiają odkształcone, a nie poprzebijane).[/QUOTE] Eurablend lżejszy od fastbacka?
-
[quote name='Karoola'][B]Illusion, [/B]gdzie to sprzedają Lupine z darmową dostawą? [/QUOTE] [url]http://www.lupine.pl/[/url] :)
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
Illusion replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
Widzisz, jak ma krótsze futro to chociaż obróżki dobrze widać :lol:. -
No trudno, odpowiedzi nie dostałam, a dzień się kończy (dostawa za free :evil_lol:), więc zamówiłam tego lupine :loveu:. Już nie mogę się doczekać!
-
Czy ktoś ma/miał wzorek Ruby Cube z Lupine i może mi powiedzieć, czy taśma jest miękka, czy sztywna? Tak wygląda wzorek [IMG]http://img4.wfrcdn.com/lf/49/hash/18539/6382291/2/Lupine-Ruby-Cube-1-Dog-Leash.jpg[/IMG]
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
Illusion replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
Nie będzie mu zimno w zadek? :D Fajny fryz, ale jak podoba Ci się bardziej pudlowy, to na Twoim miejscu nie poddawałabym się, tylko ćwiczyła. Nikt się raczej nie urodził z pakietem "doskonały groomer" :lol:. -
[quote name='Kasi i Lena']U nas odpukać dzików na szczęście nie ma. Ale podbiegające samo wyprowadzające się pieski jak najbardziej:shake: Fajny nowy zwierzaczek:) To sam kaczy kuperek?[/QUOTE] Tak, sam zadek, to zabawka do wody, jak pływa to wystaje ten kaczy kuperek i wygląda jak nurkująca kaczka. [quote name='BBeta']Wytrzymały ten nowy zwierzak? ;)[/QUOTE] Jeszcze nie wiem, kupiłam go na wakacje z myślą o wodowaniu. Po kilku aportach na trawie żyje i ma się dobrze, przeciągania nie ryzykowałam, bo nasz pierwszy aport do wody, który jest wykonany z podobnego materiału (wydawać by się mogło - wytrzymałego) niestety przeciągania nie wytrzymał. [quote name='Naklejka']Sarny to mi pod domem chodzą. A oficjalnie mieszkam w centrum Zabrza ;) Dziki sąsiadka spotykała, mi kiedyś wyskoczył na chodnik :evil_lol: Jest tu park leśny, ale po ciemku już tam nie wejdę, chociaż czasem mi się zdarza. No ale to dość stresujący spacer. Psy też biegają, ale Jetsu je pogoni i jest spokoj, bez niego nie byloby tak przyjemnie.[/QUOTE] Słyszałam, że w niektórych miastach, między blokami też zdarzają się spacerujące dziki, z resztą na obrzeżach Warszawy też sobie chodziły, przy takim ruchu na drogach raczej nie zdołałyby dojść żywe do centrum. No i to jest chyba największa zaleta dużego psa, a jak ma się takie pipki to nie wiadomo co robić. Tosiaka można schować pod pachą w kurtce, a Gina już się nie zmieści :lol:. Tak, tak, mówi się, że psa nie powinno się brać na ręce, ale to jest odruch. Jak agresor ma nawalone w bani to nie będzie patrzeć czy ofiara wysyła CSy czy co robi, więc zostawienie psa na ziemi jest głównie po to, żeby agresor nie rzucił się na nas. [quote name='Unbelievable']a ja mieszkam w mieście i BARDZO mam gdzie spacerować :diabloti: właściwie od wyjścia z domu jest gdzie się przejść, w łomży wychodzę za ogrodzenie i mam pole ;)[/QUOTE] Najlepiej jest mieć domek z ogródkiem w mieście (bez dzików) :lol:. [quote name='trabeska']A u mnie dziki nałogowo właziły na podwórko i ryły cały trawnik... To serio było straszne, jak rano się obudziliśmy, wyjrzeliśmy przez okno a tu zero trawy, sama ziemia. Normalnie masakra. Później zaczęły przychodzić sarny i obgryzać mojej mamie zieleniaczki :evil_lol: Ale teraz już im się coś odwidziało i najbliżej podchodzą na łąkę na przeciwko mojego domu.[/QUOTE] Sarny są fajne :loveu:.
-
[quote name='Sonka95']O dzięki za link :cool3: spróbujemy może się uda :)[/QUOTE] Powodzenia i dużo cierpliwości :). Ja to teraz klikam Tosiakowi i ciekawa jestem, czy ta sama metoda podziała, czy będę musiała coś modyfikować pod nią. [quote name='Victoria']ja to samo.. duzo bym dala za mieszkanie w normalnym mieście[/QUOTE] ;) [quote name='Kasi i Lena']A ja bym chciała na wieś. I tak mam szczęście że mieszkamy na obrzeżach niewielkiego miasta. Blisko do łąk i pól do spacerowania. Po mieście też oczywiście chodzimy ale u nas jest zakaz puszczania psa bez smyczy:shake: czyli w parku tylko flexi.[/QUOTE] U nas niby trochę miejsca na spacerowanie jest, ale co z tego, jak często nie da się wyjść z domu albo po przejściu kawałka trzeba się wracać, bo jakiś nieciekawy burek biega po ulicy ;). Teraz dochodzą jeszcze dziki, jak jest cieplej to bliżej domów raczej nie widać ich śladów, w zeszłym roku chodziły sobie przy przystanku autobusowym, a już teraz widziano je na terenie ogródków działkowych :grins:. O ile z psami można jakoś "walczyć" gazem pieprzowym czy paralizatorem, tak z grupą dzików byłoby ciężko :lol:. [quote name='Naklejka']Ja nie mieszkam w małym mieście, dookoła sporo miast. No centrum GOPu ;-) I wolałabym wieś, góry, bo i tak tu nic nie ma :roll:[/QUOTE] Mi nawet nie chodzi o jakieś atrakcje czy coś, tylko jakieś ogarnięcie sytuacji wałęsających się bez właścicieli psów, one są dla mnie mega utrapieniem. Jak jestem w Wawie to na lajcie sobie spaceruję z psem czy po parkach, czy po osiedlu, a u nas co chwila trzeba się rozglądać, czy z krzaków coś nie wyskoczy. Mamy nowego zwierzaka :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/eRGV4dmte0NYvFAmr0yRVoYRJxF3Whf5w955eLKb3Ow=w640-h427-no[/IMG]
-
Fajowe są takie zwierzaczki, też myślałam, żeby kupić, ale pewnie z jednego zrobiłyby się u nas dwa :shake:.
-
Jak Twój pies robi tak z innymi zabawkami to całkiem możliwe, że z wobblerem też :eviltong:. Jak mój pies ma problem z wyjęciem ostatniego smaka (a czasem po prostu dla zabawy) to skacze na wobblera, popycha go, ścian i mebli nie omija, więc cicho nie jest. Chciałam to nagrać, ale nie mam za bardzo czym w domu. No i mój pies umie go nosić w zębach, pies 6kg, a zabawka ok. 440g, bo mamy tego mniejszego. Tak wyglądał niedawno: [IMG]http://i.imgur.com/RxgwdDI.jpg[/IMG]
-
[quote name='Sonka95']Jakie fajne zdjęcia :) szkoda ,że mój pies nie potrafi trzymać telefonu w pysiu ;)[/QUOTE] Zdjęcia robiłam na potrzeby posta o tym, jak nauczyć psa trzymać różne przedmioty w pyszczku, może skorzystasz ;). [URL]http://fastncrazy.blogspot.com/2013/11/czy-mozesz-to-potrzymac.html[/URL] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1466158_638560302852386_126717302_n.png[/IMG]
-
Twojemu psu doping chociaż pomaga, mój jeszcze bardziej zamyka się w sobie :lol:. Super się bawią obaj :).
-
[quote name='Sonka95']To masz teraz taką samą fazę jak ja na zabawki :evil_lol: miałam na święta kupić z zabawek tylko wiewiórkę ,ale znalazłam takie fajne piszczałki i jak ich nie kupić :D A ogrodu to ci strasznie zazdroszczę ;)[/QUOTE] Ta faza to już mi chyba przechodzi, kupiłam ostatnio tylko jedną zabawkę i to z myślą o wakacjach, nic już nie mam na oku. Nie wiem czy się z tego cieszyć, czy nie :lol:. Ja zazdroszczę ludziom z miasta, że mają większy pretekst i w ogóle możliwość do normalnego spacerowania :). [quote name='Karoola']Okej, dzięki, moja ciekawość została zaspokojona :) Piękne zdjęcie :iloveyou:[/QUOTE] Dzięki :) [quote name='paulaa.'][URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=597891596914551&set=ms.597891596914551.598677660169278.bps.a.578052672231777.1073741911.167056143331434&type=1&theater[/URL] gdyby nie wiek, pomyślałabym, że to siostra Tosi, bardzo podobna :smile: a huśtawka super, fajne macie tempo :loveu: a z tymi flyersami to jest okropna sprawa :roll: Scoob zrobił owego w Radomiu i nie umiem teraz zbudować z powrotem w nim pewności na huśtawce, robi ją bo pańcia prosi, ale w zupełnie innym tempie[/QUOTE] Tosio-klonów jest bardzo dużo! ;) A robiłaś z nim po Radomiu huśtawkę od początku? [IMG]http://2.bp.blogspot.com/-dsA6MEIvjJo/UpdbyQ4BJlI/AAAAAAAAAwg/lEsvjt9OHuA/s1600/trzymanieprzedmiotow.jpg[/IMG] [IMG]http://3.bp.blogspot.com/-qpBfPekGVOQ/UpdbPXdLB5I/AAAAAAAAAwY/uoRUMt08yrQ/s1600/trzymanieprzedmiotow2.jpg[/IMG]
-
Ale czaderski zwierzak, jak pyrka :loveu:.
-
[quote name='katasza1']Ale ten kong jels wiem napewno ze jestmprodukowany w rozm M i L[/QUOTE] Zgadza się i podejrzewam, że bostonik biega właśnie z M. [quote name='CAM']Może coś z firmy Toyz wpadnie ci w oko. Podobno moją naprawdę fajne zabawki i czytałam ,że wytrzymałe : [URL]http://www.karusek.com.pl/index.php?search_full_name=Toyz&search_category=&szukaj=&action=search&search_maker=[/URL] ;)[/QUOTE] Niezbyt mi się podobają, ale dzięki za propozycję ;).
-
Bostonomania :evil_lol: Ja właśnie po obejrzeniu tego filmu stwierdziłam, że jels chyba nie są dla nas, bo za duże. W ogóle rozglądam się teraz za czymś naprawdę fajnym i jakoś nic ciekawego nie widzę :shake:.
-
A wiadomo, czy będą też inne rzeczy z Konga, których teraz nie ma w ofercie sklepów?
-
Jaki krejzol z niego! I gratuluję wskakiwania na plecy :).
-
Im większe granulki karmy tym dłużej. Jak są małe/średnie to wylatuje po kilka/kilkanaście. Najtrudniej wylatuje duża, pojedyncza granulka, jak Gina próbowała ją wyjąć to była bardziej zmachana niż po treningu agility :lol:. [video=youtube_share;K7NzHR32weU]http://youtu.be/K7NzHR32weU[/video]
-
Jedna suczi tylko jęzorem wyjada, a druga próbowała ściskać (stąd te dziury po zębach), ale on się tak nie ugina jak czerwony kong, więc niezbyt jej to ściskanie pomagało w wydostaniu jedzenia.
-
Mam Trixie Jumpera w mniejszym rozmiarze i czerwonego Konga M. Jumper faktycznie jest grubszy i twardszy, ale mniej trwały, tzn. widać w nim dosyć głębokie dziurki po zębach, a w Kongu nic ;).
-
Te kongi Jels i piłki squeezz mogą być za duże dla Fridy, więc ja bym raczej wzięła te tenisowe w małym rozmiarze. W ogóle szkoda, że jak jakaś firma wypuszcza zabawki, to nie ma od razu chociaż trzech rozmiarów, reszta dochodzi później albo i wcale.
-
U mnie obie suki były chipowane w ramach tej akcji, żadna nic nie poczuła (nawet największa panikara - Tosia), w "cenie" był też wpis do bazy (ale wet mówił, że jak będę chciała zmienić jakieś dane, to trzeba wbijać do niego, bo sama nie mogę tego zrobić), no i dostałyśmy takie różowe zawieszki.
-
Ja ich nigdzie nie widziałam, a też jakiś czas temu szukałam ;). Pisałam chyba nawet w ich sprawie do jakiegoś e-sklepu, ale mówili, że ich nie planują na razie.