-
Posts
102 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kunda
-
6 miesięczna dożynka niemiecka do adopcji - Hera ma dom
Kunda replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
moje najwieksze marzenie!!czarna dozia z bialym krawatem jak moja kundzia(*) -
!!!Mastino napoletano-pies 5 letni,do adopcji. ma dom
Kunda replied to marco20061's topic in Już w nowym domu
trzeba trzymac kciuki??:razz: -
!!!Mastino napoletano-pies 5 letni,do adopcji. ma dom
Kunda replied to marco20061's topic in Już w nowym domu
hopa! oczka ma rozczulajace, glutki zreszta tez;) -
!!!Mastino napoletano-pies 5 letni,do adopcji. ma dom
Kunda replied to marco20061's topic in Już w nowym domu
jakie ma smutne oczyska :( -
Isia, już bezpieczna w najwspanialszym domku!!!!
Kunda replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
a taki tymczas na wykurowanie to na ile jest potrzebny:razz: -
psiur juz w domku swoim:multi: niesamowita historia jak sie odnalezlismy z wlascicielka:lol: natomiast ze schronem porazka ja dzwonilam o 11 z inf ze znalazlam dalam opis i nr tel a pani byla o 12 ze zdjeciem i powiedzieli ze nikt nic nie zglaszal:shake: balagan tam musza miec nieziemski albo pani z biura rozkojarzona
-
ogloszenia beda :)na razie zostawilam info w schronie i na gumtree.najdziwniejsze dla mnie jest to ze on absolutnie na to gdzies ze sie zgubil tzn non stop domaga sie uwagi ,bawi sie ,pcha do lozka na spacerach wszystkich zaczepia:eviltong: nie wiem moze takie charakterki maja kolaki:roll:
-
witam wczoraj znalazlam miksa collie w lodzi wiem ze to jeszcze za wczesnie na szukanie nowego domu,ale gdyby wlasciciel sie jednak nie znalazl(tfu tfu) czy moglabym liczyc ze ktos od kolakow sie nim zainteresuje:roll: psiur ma ok roku i jest straszna przylepa.Mam nadzieje ze taka pomoc nie bedzie konieczna bo mlody jest zadbany i licze ze wlasciciel go szuka:razz:
-
Jem w śmietniku, śpię na mrozie, Nutka rozpaczliwie woła o pomoc
Kunda replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Sunia była w okolicach stacji benzynowej. ta stacja jest przy bardzo ruchliwej trasie:shake: mam nadzieje ze nutka sie gdzies "glebiej" zaszyla , nie przy samej ulicy.eh trzymaj sie malutka... -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
no wlasnie co u maluszka? -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
jakiego on ma pogodnego pysiola:loveu:jak mozna takiego niunia wywalic??,w ogole nie pojmuje jak mozna psiura wywalic??:angryy: a na tych nowych fotkach to on taki bardziej pitbulowaty niz bokserowaty -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
nie no jasne .nie karze nikomu ze zdjecia wrozyc:cool3: moje pyt bylo do dziewczyn ktore maja\mialy z nim kontakt.:p -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
a da sie cos o jego charakterku powiedziec?myslicie ze on domowym pieskiem byl czy z podworka ktos go wywalil?bede molestowala znajomych:evil_lol: a noz ktos sie skusi:eviltong: -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
tak,tak czekamy na fotki .ciekawe jaki ma pysiol:loveu: -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
no mastifem to rzeczywiscie chyba on nie jest ,ale mastifowaty czemu nie:eviltong:wybaczcie ale slepa jestem jak kret a okulary okazyjnie nosze,a jak mi mignal przy tej drodze to mastifowato mi wygladal:p -
RADOM(Skaryszew).mastif w lesie -nie wiem czy jeszcze zyje!!adoptowany
Kunda replied to Kunda's topic in Już w nowym domu
boze jak sie ciesze:multi::multi::multi:dziewczyny jestescie wielkie:loveu: -
w miejscowosci skaryszew pod radomiem a dokladnie budki saryszew(jest to las)biega pies ,ktory najprawdopodobniej zostal wywalony z samochodu.pies jest duzy,koloru bezowego ,na pierwszy rzut oka wyglada tak mastif'owato.widzialam go dwa razy: pierwszy w pon popoludniu(jadac autobusem) , biegl wzdluz jezdni i mial taki "niewidzacy" wzrok jak to pieski ktore sie zgubily:-((nie mialam zadnych watpliwosci ze go ktos wywalil) , a drugi raz widzialam go dzisiaj wracajac do domu - wypatrywalam go i szczerze mowiac balam sie ze bedzie gdzies lezal przejechany w rowie:-( a on w tym samym miejscu,znow biegnacy,ziejacy z tepym wzrokiem,ryczec mi sie chcialo z bezsilnosci w tym cholernym autobusie .nie wiem jakim cudem on jeszcze nie wpadl pod samochod jest to trasa warszawa -rzeszow i jezdzi tam tir za tirem i samochod za samochodem.nie mozna go tam zostawic i tu moja prosba czy ktos z okolic radomia moglby go z tamtad zgarnac???:oops: wiem ze domkow sie nie znajduje tak hop siup nawet tymczasowych ,ale tego psiura -jakkolwiek strasznie by to nie zabrzmialo -nawet schron ratuje:placz:ja jestem z lodzi i w zaden sposob mu nie moge pomoc:placz:tylko ja nie wiem czy on jeszcze zyje , bo to naprawde ruchliwa trasa a on tuz przy jezdni biega...
-
[quote name='Figa Bez Maku']Kunda a może weźmiesz na tymczas szczeniaka? Lunka to jest niejaka i domku pilnie szukamy byle komu jej nie oddamy... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108501&page=21[/URL] [COLOR=darkorange][B]oto spacerkowa Luna:loveu:[/B][/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/184/e7e6709dffb7367e.jpg[/IMG][/URL][/quote] no dziewczynka sliczniutka:loveu:ale ja raczej nie moge chociaz bardzo bym chciala jakiegos psiura w domku:roll: w czerwcu lece na 4 msc do uk wiec nijak nie moge sobie pozwolic na psiura.wierze ,ze mimo tego ze suczydelko takie pechwe gdzies czeka na nia jej czlowiek:p
-
tyfusek pojechal:placz:za dwa tyg.pojade zobaczyc jak sobie radzi.strasznie pusto mi teraz bez niego:placz:musze sie uwazniej rozgladac po ulicy moze ''cos'' nowego wypatrze i zgarne:evil_lol:;)
-
psiur juz ma domek :multi:tzn. przyjezda po niego jego nowa rodzinka tak za polgodziny.dostal nowe imie Rufus(ja na niego mowie tyfus bo jest takim lobuzem:cool3:)bedzie mieszkal w zgierzu ,w domku z ogrodkiem -tak jak mi sie marzylo,rodzinka ma dwie corki ,ale juz duze jedna 15 l. a druga 22.tyfusek calkiem podbil moje serducho wiec troche mi ciezko go oddawac:roll:
-
wielka prosba -dzwonil chlopak z krakowa taki calkiem sensowny sie wydawal-zgodzil sie na umowe adopcyjna wiec potrzebuje kogos z krakowa lub okolicy zeby sprawdzil domek i podrzucil umowe.znajdzie sie ktos ???mam do niego oddzwonic wieczorkiem wiec potrzebuje kogos na juz:oops:
-
psiur nadal u mnie -juz coraz bardziej szczeniakowaty tzn.: gryzie ,bryka itp.bylo kilka tel w jego sprawie i kilka maili- prawie wszstkie z wawy wiec pewnie mnie bedzie czekala wycieczka do warszawy.:pale na razie nic nie mamy pewnego.wszyscy chca pieska "na juz" tzn. "czy mozna pieska odebrac dzisiaj?" albo nawet nie racza zadzwonic tylko przez esy sie chca dogadywac. problemem jest rowniez to ze "zjadlam "juz drugi komputer w przeciagu dwoch tygodni:evil_lol: wiec nie mam netu w domu i troche mi to utrudnia poszukiwania, ale damy sobie rade:p
-
dzieki dziewczyny:loveu:odezwaly sie do mnie dwie osoby.zobaczymy co z tego wyjdzie.trzymam kciuki i jetsem dobrej mysli:lol:
-
podopowiedzcie mi o co mam pytac kogos kto ewentualnie do mnie zadzwoni w sprawie malego??ja zupelnie zielona w tych sprawach:roll:
-
wymiotowal tylko raz jak jechalismy do domu -mysle ze to z przejedzenia bo rozne dziwne rzeczy nieprzetrawione w tym byly.jest chudzinka i pewnie sporo osob mu costam dalo na tym przystanku i w efekcie skonczylo sie to jak sie skonczylo.kupsko jest ok- mam tabletki na brzuszek do piatku jak bedzie cos niepokojacego to pojdziemy jeszcze raz w pt.ale mysle ze to kwestia diety maly je kleik,gotowana marchewke i wieczorem juz dostal odrobinke gotowanego kurczaka a no i jadl chlebek z maslem. daje w malych porcyjkach ,czym nie jest zachwycony bo jest straszmym glodomorem:cool1: