Jump to content
Dogomania

Asaurus

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asaurus

  1. [quote name='jbk']A w ogóle, to po co tam włazicie??[/QUOTE] Wiewiórczy pęd - wleźć jak najwyżej :] Gorzej z zejściem ...
  2. Podstawowym rozróżnieniem linki od flexi i smyczy jest cel ich użycia. My na spacery wychodzimy z psami na smyczy, zawsze i psy mają iść przy nas najdalej 2m czyli tyle na ile wystarczy smyczy. Dopiero jak dojdziemy na teren gdzie można psy spuścić czyli zazwyczaj park lub jakieś pustkowie to odpinamy smycz a podpinamy linkę [aktualnie już tylko Celarowi]. Linka wtedy leży luzem na ziemi i ciągnie się za psem. Wtedy ćwiczymy przywołanie a jak pies nie zwraca na nas uwagi to podnosimy koniec linki i raz delikatnie szarpiemy aby dać psu sygnał i zwrócić jego uwagę, wtedy ponawiamy przywołanie z chwaleniem, smakołykami itp. Drugie zastosowanie linki przydaje się gdy nagle pojawi się inny pies do którego nie chcemy aby nasz podchodził, wtedy podchodzimy lub podbiegamy do końca linki i przydeptujemy aby zatrzymać psa. Czyli w skrócie mamy kontrolę nad psem a zarazem on czuje, że ma swobodę taką jakby biegał luzem a to ma duży wpływ na naukę przywołania. Dodatkową zaletą linki w czasie szkolenia jest fakt dużej odległości osoby szarpiącej od psa a przez to pies nie kojarzy ciągnięcia-kary z osobą, co lepiej utrwala karę z przewinieniem psa. Podstawowym błędem wielu ludzi jest łapanie psa za obrożę czy futro a to często prowadzi do utrwalenia w psie zależności podchodzący właściciel=kara/koniec swobodnego biegania. Przy lince nie ma tego problemu bo nie podchodzimy do psa tylko do linki. Flexi musimy cały czas trzymać w ręku czyli mamy stałe połączenie z psem takie jak przy smyczy i inteligentny pies świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Dodatkowo flexi ze względu na swoją budowę stale jest napięta czyli lekko ciągnie psa a to utrwala w nim odruch ciągnięcia w przeciwną stronę za każdym razem gdy chce odejść kawałek dalej od właściciela, dlatego wiele psów po przestawieniu z flexi na smycz wyrywa właścicielowi rękę. Wyjątkiem jest gdy zablokujemy flexi i utrzymujemy ją cały czas luźno, wtedy działa jak długa smycz. Niestety flexi w zamyśle konstruktorów nie była przeznaczona do takiego stosowania i jej konstrukcja praktycznie to uniemożliwia - plastikowa rączka, ciężka obudowa bębna, automatyczne napinanie i cienka linka lub taśma przecinająca palce gdy chcemy się wspomóc drugą ręką. To sprawia, że flexi nie nadaje się do nauki lecz jedynie do codziennych spacerów już dobrze wyuczonego psa zaś linka jest zbyt upierdliwa w użyciu, żeby wyprowadzać na niej psa kilka razy dziennie, dlatego jej zastosowanie ogranicza się do placu treningowego.
  3. [quote name='deer_1987']a co robi Baaj zostawiony?[/QUOTE] Szuka nas w każdym kącie, na meblach, pod meblami, na lodówce i pod sufitem, w międzyczasie nas nawołuje tak jak to wilki mają w zwyczaju a jak nie ma odpowiedzi to nawołuje jeszcze głośniej tak aby na pewno cały blok go usłyszał a do tego stres taki, że w biegu, piszcząc i skakając potrafi naraz zrobic kupę i ją zjeść... Na szczęście widać już poprawę i zaczyna być trochę lepiej ale jeszcze długa droga przed Baajem.
  4. [quote name='ariss']cześć:p co chłopcy dziś przeskrobali:diabloti::razz:[/QUOTE] Zdążyli dobić poduszkę, została tylko poszewka :]
  5. [quote name='Russellka']Hihi, ale mieli poduszkową zabawę :loveu: I podusia jest jak nowa :diabloti: A jaki piłeczkowy Celarek uroczy :loveu:[/QUOTE] Tiaaa... chołota znowu poduszkę rozpruła, tym razem nie po szwie tylko wygryźli dziurę na samym środku, ciekawe kto to zszyje...
  6. [quote name='bonsai_88']A jeśli korytarz ma ponad 3 metry, a na przeciwko są drzwi? Bo przyznam, że prawa ppoż nie znam :oops:[/QUOTE] Najprościej tłumacząc, szerokość przejścia ewakuacyjnego w użyteczności publicznej i mieszkanówce wielorodzinnej nie może być mniejsza niż 140cm w świetle czyli trzeba odliczyć balustrady, rury, skrzynki gazowe i otwarte na oścież drzwi sąsiada. Czyli jak mamy otwierające się na zewnątrz drzwi o szerokości 90cm to korytarz musi mieć conajmniej 230cm. Dlatego standartowo w blokach drzwi są otwierane do środka mieszkania aby nie tracić miejsca na zbyt szerokie korytarze. A podwójne drzwi nie są nielegalne o ile oba skrzydła otwierają się do środka ale takie patenty są oczywiście dużo droższe niż pojedyńcze dobrze wyciszone drzwi.
  7. To już się przyznam, że tak długo szukaliśmy i drobiazgowo sprawdzaliśmy miejsca, z których chcieliśmy wziąć psa aby idealnie pasował do tajnego planu zakrojonego na większą skalę. A mianowicie wykombinowaliśmy, żeby skutecznie zaimponować całemu wilczakowemu towarzystwu to Baaj musi udowodnić swoje wilcze pochodzenie zagryzając swojego domownika. Niestety żadne z nas nie zgłosiło się na ochotnika, więc zadecydowaliśmy, że weźmiemy jakaś bidę ze schroniska bo przecież szkoda pieniędzy na rodowodowego psa do zagryzienia. Nie mógł być za duży, aby Baaj się nie przejadł, ani zbyt agresywny, aby sobie z nim poradził, no i koniecznie samiec bo przecież samce zawsze walczą ze sobą a z sukami się idealnie dogadują. Zarazem biorąc bidę zaimponujemy środowisku dogomiłosierdzia a jeszcze zaoszczędzimy trochę na mięsie dla Baaja. Niestety nasz plan nie wypalił bo najwidoczoczniej Baaj jest wilczakiem a nie wilkiem i z małym się świetnie dogadał zamiast go rozszarpać i zjeść na obiad. No cóż przynajmniej pozostało nam "zaimponienie" tutaj na forum dogomiłosierdzia...
  8. Rurka, ale na szczęście bez kremu ;)
  9. [quote name='AngelsDream']Tylko muszę uważać, bo dziś był moment, kiedy młody się wystraszył, jakbym wpadła w złą nutę.[/QUOTE] Tak to się kończy jak się gada w języku, którego się nie zna. Nawrzucałaś Baajowi i chłopak się wystraszył, że coś źle zrobił. Przyznam się, że dzisiaj tak ładnie wył, że dopiero jak skończył to mnie olśniło, żeby złapać aparat i nagrać naszego wyjca. Dlatego uwiecznione jest to gorsze, trochę wymuszone wycie. Czasami chciałoby się mieć wbudowaną kamerę aby móc nagrywać to co się aktualnie widzi i słyszy.
  10. Tak na prawdę to udowadniałem Żanecie, że Baajowe kryterium wyboru miejsca do leżenia jest zależne przede wszystkim od ilości poduszek a dopiero w drugiej kolejności od odległości od nas. A z tym spaniem to tylko pozował do zdjęć ;)
  11. Łysy jest Loki, tam ma zdjęcie jak był jeszcze maluchem i miał meszek na głowie, z wiekiem wyłysiał całkowicie.
  12. Zdjęcia autorstwa Ewy od Gassiry
  13. Znalazłem rysunek świetnie obrazujący wychowywanie wilczaka w kwestii zachowania w czasie jedzenia: [IMG]http://fc05.deviantart.com/fs5/i/2004/340/5/8/I_found_it_first____by_AlexDP.jpg[/IMG] [URL="http://alexdp.deviantart.com/art/I-found-it-first-12928345"]autor:AlexDP[/URL]
  14. Ze swoich też korzysta tylko w inny sposób, na szczęście. Na naszych śpi a swoje obsikuje...
  15. Na zdjęciu też szamiemy warzywa :] No i stało się, sznurówki pojechały do nowego domu, na pożegnanie Szamasz zapozował jeszcze do kilku zdjęć:
  16. Nie tylko robienia zastrzyków się dzięki ogonom nauczyliśmy. Podejścia do wetów także, wychwytywania najmniejszych objawów choroby [tak, podchodzi to już pod paranoję] i przewidywania co może zwierzakowi strzelić do jego małego móżdżku. I tak na prawdę to przez szczury zdecydowaliśmy się na psa :]
  17. Zazwyczaj nawet jak z nami zasypia to w nocy zwleka się pod balkon czy do przedpokoju bo się futro przegrzewa i trzeba ochłodzić. Ogólnie bardzo lubimy jak jest blisko dlatego nie zakazaliśmy kategorycznie przebywania na kanapie/łóżku tylko nauczyliśmy, że ma zejść lub nie wchodzić kiedy sobie tego życzymy. Zazwyczaj próbuje ze trzy razy, daje spokój i kładzie się na podłodze pod kanapą - wilk syty i my cali :]
  18. Baaj jak był dwumiesięcznym szczeniakiem to popuszczał na korytarzu, kilka razy usłyszałem od sąsiadów "po co to sprzątać, zostaw to pan". Taka mentalność ludzka.
×
×
  • Create New...