[quote name='Jadzimira']a więc tak: nie ma jak narazie uwarunkowań prawnych mówiących co i kto musi miec przeszkolone, gdzie i jak przeszkolone! kształce sie w kierunku terapi i ologofrenopedagogiki i mówię wam, że taka terapia to nie frajda z tego że psiak jest spokojny i ma kontakt z dzieckiem. Przede wszystkim to przewodnik psa ma kontakt z takim dzieckiem, wiec moze na początku warto nie zastanawiać sie nad tym czy pies sie nadaje ale "czy ja się nadaję". Wiem z doświadczenia, że niewszycy mają na tyle odporną psychikę żeby patrzeć na dzieci pokrzywdzone przez los.... Drugie pytanie, które warto sobie zadać to "kto dopuści niedoświadczonego psa i przewodnika do dziecka o specjalnych potrzebach?" Tutaj jest ważny każdy krok i bardzo łatwo można niestety zaszkodzić! Dogoterapia to nie dobra zabawa z psem! To znacznie coś więcej![/quote]
Hej
Zaszkodzić można wszędzie i zaszkodzić może każdy NIESTETY!!!
Wszystko zależy jednak od nas ...Od naszej etyki zawodowej, która w każdej pracy jest bardzo ważna, a którą niestety nie wszyscy przestrzegają...
Dogo czy kyno to niezaprzeczalnie świetna zabawa z psem ( między innymi oczywiście)...ale zabawa, która jest pod sprawnym okiem opiekuna i przewodnika i pedagoga zarazem. I działa to w obie strony...Kiedyś słyszałam o tym, jak to dziecko mocno ugryzło psa, i że niestety pies nie nadawał się już później do uczestniczenia w tego typu zajęciach. To bardzo odpowiedzialne zajęcie jak każde zresztą, gdy w grę wchodzi praca z drugim człowiekiem...dlatego trzeba zrobić wszystko by prawnie ustanowić zawód kynoterapeuty, póki co jednak zamiast jednoczyć się w tej sprawie ludzie, którzy w sumie robią dużo dobrego w tej materii sprzeczają się o "pierwszeństwo, o nazewnictwo... zamiast zawalczyć o podstawę. Ponoś pracę nad tym wszystkim już gdzieś są ale brak spójności w dążeniu do celu....Co jest smutne niestety....
Świetnie to funkcjonuje już w niektórych krajach europejskich tj.: Austria, Anglia, Słowacja...tam dzieje się wiele i nie ma zwalczających się "obozów" jest jedna idea np. słowacka canisterapia.... nie spotkałam się na Słowacji z inną nazwą, wszyscy mówią canisterapia i tyle a u nas.... zależy z kim się rozmawia raz poprawnie jest mówić dogoterapia a raz kynoterapia. Tak jakby to było wazniejsze od tego, że w jednym jak i w drugim przypadku chodzi o to samo!!!
pozdrawiam
Kaśka