Jump to content
Dogomania

dog193

Members
  • Posts

    4751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dog193

  1. Nie wiedziałam, że Jax ma kopiowany ogon ;) U niego faktycznie wygląda ok, ale na ogół mi się [URL="http://www.psy.elk.pl/zdjecia/dodane/2009/10740_101_95_foksterier-krotkowlosy.jpg"]takie[/URL] i [URL="http://images03.olx.pl/ui/5/26/84/1273313652_92352284_1-Sprzedam-szczenieta-rasy-foksterier-krotkowlosy-Orneta.jpg"]takie[/URL] i [URL="http://www.psiaki.pl/rasy/static/images/77_Cuxa_big.jpg"]takie[/URL] ogony nie podobają ;) Lubię ten 'wachlarzyk" jaki ma Jupik. Ale gdyby miał świński ogonek, to chyba bym się powiesiła :diabloti: Z uszami niestety mu nie wyszło :mdleje: Kleje teraz same końcówki, ta taśma przeciąża ucho i już tak nie staje, a nawet jak stanie, to od razu klapie na dół, ale nie wiem, czy do końca życia tego ucha nie będę musiała kleić :evil_lol:
  2. [quote name='Unbelievable']mamy w polsce takiego parsona z ogonkiem świnki który na prawdę dużo dzieci spłodził :diabloti: i jest championem nie tylko polskim, w dodatku bardzo silnie przekazuje kręcone ogonki Gram całkiem dobrze nosi jak na niekopiowanego, ale wolałabym gdyby nie miał tej końcówki[/QUOTE] Takie ogony są straszne. Jupi jak był malusi to tak mu się ogon zawijał i się bałam, że mu zostanie :evil_lol: [url]http://img811.imageshack.us/img811/3868/dogo6u.jpg[/url] Na szczęście teraz nosi ok, nie jest całkiem wyprostowany, tylko idzie po lekkim łuku. Całkiem wyprostowane to chyba tylko kopiowane, ale ja tam akurat się cieszę, że Jupik ma naturalny, bo takie kopiowane, tępo zakończone też mi się nie podobają :D
  3. [quote name='evel'] Właściwie to sobie pomyślałam, że Jax wyglądałby strasznie z ogonkiem zawiniętym na plecy :lol:[/QUOTE] Fuj fuj! A niektórzy sędziowie dają takim psom (terierom) BOBa... Sama widziałam. Okropieństwo.
  4. A biednego Jaxa to już nikt nie komentuje :( Na szczęście jest ciocia dog... :diabloti: Jax jest cudowny :loveu: I ma tak cudownie terierkowo rozdziawiony ryjek :loveu: I cudownie wiesza się na piłce :loveu: Zwieńczeniem zajebistości jest to, że potrafi zwinąć język o tak: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-xFeSrY99yZk/UAmHoqHysiI/AAAAAAAAEV0/6BAbPZ1Dy4A/s640/P7200045.JPG[/url] :D Moje życie straciło sens, kiedy biolożka powiedziała nam, że umiejętność zwijania języka w trąbkę jest genetyczna :evil_lol:
  5. [quote name='a_niusia']zuz pozwala sie glaskac tylko wybrancom:))))[/QUOTE] Na pewno do nich należę, nie ma innej możliwości :diabloti:
  6. [quote name='evel'] Marian i jego twarz nieskażona myślą :evil_lol: [/QUOTE] Że niby wzrok tęskniący za rozumem? :evil_lol: Zuza jest słodziutka, tak ją tylko miziać i przytulać :loveu:
  7. A tu jak zwykle przyjemnie rodzinna atmosfera :diabloti: Dawaj foty :D
  8. A skąd ta pewność,że obroże Furkidz nie są Furkidz, tylko innej firmy? Ja jednak widzę różnicę, między tymi obrożami Active, a tymi, co wstawiła Gops. Poza tym na facebooku napisali: "Uwaga! Mamy złą wiadomość! Wasze domowe budżety są poważnie zagrożone ;)... [b]Po miesiącach przygotowań i tygodniach testów, wprowadzamy drugą linię naszych obroży dla wszystkich szczęśliwych brudasów - Furkidz Active.[/b]" Pogrubienie moje. Uważam więc, że jak zwykle wyolbrzymiacie i robicie sztuczne problemy, a w tym wszystkim prawdopodobnie mijacie się z prawdą. :) Ja chciałam kupić, ale zrezygnowałam, bo widzę, że przy klamrze mają to, co DD - brzydko odstają od całości. Nie podoba mi się to ;)
  9. [quote name='Migori'] Szyl jest bardziej kontaktowy niż król. Król to był kawał gnojka. [/QUOTE] Wszystko zależy od danego osobnika - żaden król taki sam nie jest i pewnie szynszyl też nie ;)
  10. [quote name='Aleks89'] Poza tym znów nie przesadzajmy psy to też zwierzęta stadne i jakoś masz jednego więc jest pewnie nieszczęśliwy. [/QUOTE] Nie za bardzo da się to ze sobą porównać, bo psy wchodzą w inną relację z człowiekiem, niż świnka, szczur, czy królik (oprócz mojej Milki, oczywiście ;)). Psy mają do czynienia z innymi psami na spacerach i nic im się nie dzieje, jak się chwile ze sobą pobawią,a potem każdy pójdzie w swoją stronę. U królików jest tak, że zaprzyjaźnianie jest często bardzo długie i dosyć drastyczne ;) W pierwszym kontakcie króliki najczęściej siebie nienawidzą. Ale jak się zaprzyjaźnią, to na całe życie, wtedy każde rozdzielenie jest dla nich stresem. Dlatego nie da się tutaj zrobić tak,jak u psów - mam królika i koleżanka też ma, ale super, pobawią się razem (niestety wiele dzieciaków tak robi...). Jeśli trafi na dwa samce albo dwie samice, to owe koleżanki mogą się zdziwić, że ich Pimpusie walczą całkiem na serio. A jeśli trafi na parę... skutki łatwo przewidzieć. Króliki jednak są silnie stadnymi zwierzętami i uważam, że powinny być trzymane co najmniej po dwa, tak jak świnki, szczury, myszy itd. Same są po prostu nieszczęśliwe, wiem, bo miałam na początku jednego królika i mogę porównać, jak się zachowywał sam, a jak z towarzyszem. Kiedy są w stadzie, dopiero mogą pokazać pełną gamę swoich zachowań. Sorki Gops za off :lol: Miśka jak jest na sucho puchata i milutka, tak na mokro wydaje się oślizgła i fuj :diabloti:
  11. A Misia zawsze wydaje mi się taka milutka i puchata ;)
  12. [quote name='a_niusia'] do mnie kroliki i swinki morskie tez nie przemawiaja, bo wszedzie zostawiaja bobki oraz gryza kable:)))[/QUOTE] [quote name='gops']a no bobki też prawda, to nie kot że sie w kuwete nauczy .[/QUOTE] Wiecie, jak się trafi na przeciętnego królika (królik to inteligentne zwierzątko, serio :)) to bardzo łatwo można go nauczyć robienia do kuwety (w przypadku samców pomocna jest tu kastracja, bo one to często znaczą teren i potrafią nawet sikać po ścianach na wysokośc metra itd ;)), to z reguły bardzo czyste zwierzątka. Kable albo się chowa, albo się uczy, że się ich nie gryzie - też się da, serio ;) Mówię tu o przeciętnych królikach, bo gorzej, jak się trafi na takie indywiduum, jak mój Łatek... :mdleje: Miałam w życiu do czynienia z wieloma królikami (swoimi, tymczasowymi i innych królikarzy), ale wierzcie mi, tak tępego zwierzęcia to ja jeszcze nie spotkałam :evil_lol: On ma to wypisane na ryju, w sensie tępotę ;)
  13. A ja tam lubię pociąg, o ile przedział mam tylko dla siebie i ewentualnie znajomych :D
  14. Dobrze, że wrócił ;) Mam nadzieję, że w sierpniu trochę ogarnę chłopaka, będzie dużo różnych psów, dużo możliwości.
  15. Jupi też jest lonżowany ;) i nie dopuściłabym do takiej sytuacji nigdy... To jakiś potworny zbieg okoliczności, takiego pecha chyba mogę mieć tylko ja... W każdym razie uspokoiłam się dopiero teraz, ale widok mojego psa wbiegającego na tą ulicę będzie mnie męczył jeszcze długo. Boże, jak sobie pomyśle, jak niewiele brakowało...
  16. Ja jestem w stanie odwołać go od psa. O ile mój nie jest w transie. Zabawne,że jak się bawi z Bonem i przesadzi, to ja jestem w stanie go sprowadzić na ziemię, on wtedy od razu przestaje i się kaja. A teraz... po prostu ściana, chyba mój głos nawet do niego nie dochodził.
  17. On wie, że nie może wychodzić... gdy ja jestem. Ale ja byłam akurat w ubikacji, drzwi otwierała mama, którą pies ma totalnie gdzieś... On by nie uciekł, tzn przyszedłby do mnie na wołanie, gdyby nie było tam tego psa, z którym zaczął się bawić, gonić. I wtedy wpadł w trans i nic do niego nie docierało. Tu chyba tylko elektryka by pomogła...
  18. Właśnie przeżyłam chwile grozy. Sąsiad zadzwonił do drzwi, Jupi oczywiście się cieszył, mama rozmawia z sąsiadem, drzwi uchylone... Jedna chwila i psa nie było, czmychnął przez drzwi. Pech chciał, że na dole wchodził inny sąsiad, Jupi dał nogę na zewnątrz. Jeszcze większy pech chciał, że na zewnątrz był pies bez właściciela, z którym oczywiście Jupi zaczął się bawić w ganianego... Wyleciałam za nim na boso, wołam go, ale nie reagował... W gardle poczułam gulę, mój pies był po prostu w transie i w ogóle mnie nie słuchał (mój głos co prawda był rozpaczliwie wyjący, a nie stanowczy, ale myślę, że i na stanowczy by nie zareagował...). Nic nie mogłam zrobić, więc po prostu biegłam za nimi na bosaka... Psy przecięły bardzo ruchliwą ulicę, a ja widziałam już oczami wyobraźni mojego pod kołami... Po drugiej stronie wreszcie się odwrócił i na mnie spojrzał, wyszedł z transu i już wiedział, że źle zrobił, tamten pies gdzieś poleciał. Trzęsę się do tej pory, najbardziej mnie przerażała ta bezsilność, kiedy widziałam mojego psa przebiegającego przez tą ulicę, samochody jadące z dwóch stron, trąbiące na niego... Nikomu tego nie życzę...
  19. O, szczerze mówiąc pierwsze słyszę :) Myślałam raczej w skrajnej sytuacji o obroży antyszczekowej. Nie czaję jednak, jak ten kaganiec ma uniemożliwić szczekanie i jednocześnie nie przeszkadzać w dyszeniu :hmmmm: Dzisiaj była cisza...
  20. Oj, cierpliwości to mi przy nim brakuje często, i to nie tylko w kwestii szczekania ;) Cóż, gdybym chciała psa bezproblemowego, to bym nie kupowała foksteriera, ale przyznam szczerze, że problem ze szczekaniem, gdy jest sam nawet mi nie przyszedł do głowy. Co to jest husler? Wygoglowałam, to mi jakieś sklepy erotyczne się pokazywały :evil_lol:
  21. Polaaa... A bo mojego tatusia nie ma w domu i nie ma komu przelać kasy :( Mogę się spóźnić trochu?
  22. [quote name='zootechniczka']Miałam ale moja matka ma paranoje , że jak puści mnie samą z obcym facetem to będzie się zaraz nie wiadomo co dziać, że mnie zaraz zgwałci i porzuci w lesie . Więc muszę się wlec pociągiem :angryy:[/QUOTE] Ahaaa... :D Komar, no wiesz, tego bym się po tobie nie spodziewała :diabloti:
  23. Zootechniczka, a ty z Komarem nie miałaś jechać? ;)
  24. Polka samochodem na pewno nie ;) Ulv będzie autem? Rok temu była. Ale nie wiadomo w sumie, co ona tam ze sobą przytarga. Komar na pewno będzie samochodem, no i ja.
  25. Faith, to umów się z kimś, na pewno więcej osób będzie odjeżdżać do Siewierza z Katowic. W kupie zawsze raźniej :D
×
×
  • Create New...