-
Posts
4751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by dog193
-
Super, dziękuję bardzo Monika :loveu:
-
Dzięki Anula, podniosłaś mnie na duchu :diabloti: 28zł ;) Sama piłka z gumą 9, rakieta 65. Chętna? :diabloti:
-
No proszę, jaki zaradny chłopak :D Cieszę się, że czuje się dobrze!
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
dog193 replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odwiedzam Jasperka wieczorkiem :) -
Jutro zaczynam i już sram w gacie, że nic nie sprzedam :D Dzisiaj ćwiczyłam odbijanie pilki, już mi trochę lepiej to wychodzi, bo wczoraj to tragedia była :diabloti: Nie wiem jeszcze, gdzie mnie jutro wyślą, mogą być Katowice, Tarnowskie Góry, Sosnowiec, Gliwice - zobaczymy ;) Ale się boję :diabloti:
-
[quote name='Avaloth']Chyba że ją zostawisz Ewie pod opieką, ucieszy się :diabloti:[/QUOTE] O nie nie nie, ja za rok będę z moim zajebistym foksem :loveu: I mi możecie naskoczyć :diabloti:
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
dog193 replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='xxxx52']To ,ze nie jemy miesa z ludzi odroznia nas tylko od zwierzat,czym musimy sie przeciez roznic.Nawet wyobrazcie sobie jest karalny kanibalizm ludzki.kanibalizm wsrod zwierzat jest na porzadku dziennym .Jak mysliccie kota karac ,ze zagryzl myszke?[/QUOTE] Hmm, czy kanibalizm nie byłby wtedy, kiedy kot zjadłby drugiego kota? -
[quote name='Basia i Barni']Ja też pracuję, od rana do południa, później szkole psy po godzinach, przecież co do godzinki oraz dnia możemy się dogadać :-) ZAstanów się :-) Pozdrawiam[/QUOTE] Niestety, pracuję od poniedziałku do soboty, od 8 do 19. Nie jestem w stanie :( Jedyny wolny dzień to niedziela, ale ją już mam zarezerwowaną na inne zajęcia, których nie jestem w stanie zrobić w tygodniu.
-
[quote name='Trop2011'] I nie uwierzysz, ale to też Golden. [/QUOTE] Faktycznie, niesamowite :lol: W końcu taka rzadka rasa... :lol:
-
To fajnie, że się jednak udało :)
-
No to tymczasem sunię podniosę :)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
Amber, a próbowaliście karmy Trovet? Mają bardzo prosty skład, minimalny wręcz. -
"Nie dość że zatruta woda, to jeszcze psy" czyli burżuazyjny zlot zakończony
dog193 replied to Avaloth's topic in Foto Blogi
Anka coś się z Leszkiem nie rozstawała :diabloti: -
Twój głos na filmiku przywołał wspomnienia... :evil_lol:
-
Żebyś wiedziała, że będę :D Coś ucichło u niej.
-
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
dog193 replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='Arwilla'] [B]Dog193[/B] - ciśnie mi się na "palce" komentarz, ale się powstrzymam przez szacunek do Ciebie i Twoich kłapouchych... ;)[/QUOTE] Cieszę się w takim razie, że wyrobiłam sobie u ciebie szacunek (bo rozumiem, że uszaki dostały w pakiecie ze mną ;)). -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
dog193 replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Agnes'][B]Amber[/B] patrzylas na bento kronen np z lososiem? (chyba ze bytowe karmy w ogole nie wchodza w gre)[/QUOTE] Przepraszam, co to znaczy karmy bytowe? Bo już kilka razy spotkałam się z ty określeniem, a nie wiem, co ono oznacza. -
Foksik jak się patrzy :)
-
Hop sunia :)
-
"Nie dość że zatruta woda, to jeszcze psy" czyli burżuazyjny zlot zakończony
dog193 replied to Avaloth's topic in Foto Blogi
Jakie dość, jakie dość :D Jeszcze jeszcze! :multi: I czekam na zdjęcia z naszego wspólnego spaceru - tyle osób fociło, a fotek ni ma :p A takie ładne tereny tam były :loveu: -
"Nie dość że zatruta woda, to jeszcze psy" czyli burżuazyjny zlot zakończony
dog193 replied to Avaloth's topic in Foto Blogi
Polka była temu bliska :diabloti: W sensie spoliczkowaniu kierowniczki :D -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
dog193 replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='pa-ttti'] wydaje mi się natomiast że innymi "uczuciami" pies darzy innych członków stada, a innymi właściciela. [/QUOTE] Z tym się zgadzam. Rozwinęłabym to stwierdzenie o każde stadne zwierzę, nie tylko psa. Więc nawiązując do postu Rysi88 - królik nigdy nie nawiąże z psem/człowiekiem/świnką morską itd. takiej relacji, jak z drugim królikiem, nigdy. To jest inna mowa ciała, inne reakcje, inny zapach. I to wiem już na podstawie własnych obserwacji, w końcu kiedyś przez trzy lata sama miałam jednego królika, więc mam porównanie (a trochę się tych króli przez mój do przewinęło). Więc skoro króliczek tak zachowywał się po śmierci psa, to możesz sobie wyobrazić, jak zachowuje się po śmierci swojego towarzysza tego samego gatunku. Jego cierpienie jest niemal namacalne. -
Człowiek a pies - wartość życia i dylematy moralne
dog193 replied to behemotka's topic in Wszystko o psach
[quote name='ulvhedinn'] Ciutkę się myslisz i chyba nigdy nie widziałas np kotki broniącej małych.... ;) Mama wrażenie, że również nie miałas okazji zobaczyć, jak zwierzę po utracie ukochanego opiekuna umiera "ot tak" w krótkim czasie- nie, nie mam na mysli "opowiesci dziwnej tresci", ani fikcji literackich- ale konkretne psy i koty, które spotkałam. [/QUOTE] Nie miała chyba okazji również zobaczyć, jak reaguje zwierzę, kiedy odchodzi jego partner. Chodzi mi tutaj o zwierzęta, które w naturze żyją stadnie (a które człowiek w niewoli skazuje bardzo często na samotne życie, ale to już nie ten temat). Choćby psy, ale ja mogę się wypowiedzieć w kwestii królików - które przecież są uważane za mniej rozwinięty gatunek niż psy (z czym ja osobiście bym polemizowała, no ale ten kto mnie zna wie, że króliki to moja największa miłość ;)). Otóż już dwa razy musiałam zmagać się z sytuacją, kiedy jeden z pary moich uszatych odszedł. Cóż, obserwowanie tego drugiego po śmierci towarzysza to widok naprawdę żałosny, jestem przekonana, że one cierpiały nie mniej niż ja po tej stracie, choć w inny sposób. Dodatkowo powiem, że królik jest spokojniejszy, kiedy może się "pożegnać" ze swoim towarzyszem - czyli kiedy pokażemy mu ciałko. Moja Milka tak gorliwie lizała łepek Jaspera, że ciężko ją było od tego odciągnąć. Rozstanie przeżyła lepiej, niż wcześniej Jasper, któremu nie byłam w stanie pokazać ciałka Ciapuli, jestem przekonana, że rozumiała, co się stało, natomiast Jasper nie - po prostu pewnego dnia jego partnerka znikła i już nie wróciła. Nie mniej oba króliki pogrążone były jakby w żałobie i to widziałam nie tylko ja, ale cała moja rodzina.