-
Posts
1185 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wilczyca
-
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
wilczyca replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
przelew już poszedł, nie dużo ale zawsze coś :oops: -
Łysa ONka...potrzebuje pomocy w postaci karmy i leków, DT już jest.
wilczyca replied to Ziutka's topic in Już w nowym domu
ooo mamuniu jaka bidusia :shake:, aż żal patrzeć na to ciałko :-( zaraz prześlę grosik dla dziewczynki. Ziutka a czy ona ma jakieś imię? czy Kasia ją jakoś nazwała? -
on jest taki rezolutny, jak się z nim spaceruje to pomimo iż jest na smyczce (udało mi się znaleźć taką cieniutką i leciutką :evil_lol:) ogląda się za siebie czy aby przypadkiem ludek z drugiego końca smyczki się gdzieś nie zgubił, a chodzi bardzo dumny ;) .... . Abrakadabra zaczaruj tych ludków może nasz "brytan" się im spodoba i go zechcą :kciuki::kciuki: .....
-
ach, dziś "przyszedł" szczenior leonbergera - cudoooo ma ok 3-mcy. Chłopak który go przyniósł "twierdził" że go znalazł :mad:.
-
[quote name='Asior']jak to?? dwie bernardynki znów są???? a co z tymn cudem co było na N??? zrzeczonym?? Już ktoś go adoptował???[/quote] to cudo poszło do domu, a dziewczyny sa jedna na A a druga jeszcze na izolatkach.
-
[quote name='Asior']DZIEWCZYNY... PILNA SPRAWA... Małej Mi grozi powrót do schroniska.... ( ....... ) [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/9917/91842589.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-bernardynka-mi-zwrocona-po-pol-roku-w-okropnym-stanie-133644/[/URL][/quote] kurcze to było by fatalnie :shake:. w schronie są dwie dziewczyny - o dwie za dużo i jeszcze Mała znów miała by wrócić ???? Oj nie ma szczęścia dziweczyna :shake:
-
KRAKÓW ON-ek BALZAK-PIES Z ROGAMI SZUKA DOMU!!!!!
wilczyca replied to Asior's topic in Już w nowym domu
pozwolę sobie wtrącić swoje "trzy grosze", Byłyśmy z wizytą u ewy oglądnąć ten nieszczęsny kojec w którym balzak by "mieszkał". Powiem tak ów kojec wywarł na mnie sprzeczne "uczucia". Jest to duży kojec (można powiedzieć że tak jak dwa połączone boksy ( takie jak mieszka balzak) nawet troszkę większe), więc miejsca nawet na dwa duże psy jest dużo. Jeśli ewa powiększy ów kojec o następny (jeszcze nie ruszony - trzeba ogrodzić i ściąć trawę) to psy będą miały - smiało można powiedzieć taki "średni" wybieg (troszkę mniejszy niż w schronisku wybieg V (tam dzie są dwa psy)). A druga strona "medalu" (ta gorsza) to to że jest tam jeszcze trochę gołej ziemi ale nie stanowi to już takiego problemu w razie deszczu bo akurat "ten rodzaj ziemi" w tym miejscu nie zbłoci się do takiego stopnia że pies wyglądał by jak wytarzał by się w błotku. Najgorszy fragment kojca został "wyłożony" płytami chodnikowymi które spełniają swoją funkcję chroniąc psa przed ubłoceniem. Proszę nie myśleć że i mnie zależy na tym żeby jak najszybciej wydać balzaka i do byle jakiego kojca - nie - tak samo jak Asior tak i ja chcę - mam marzenie żeby balzak poszedł do domu. Może mieszkać zarówno w domu jak i w kojcu, choć przypuszczam że bardziej odpowiadało by psiakowi mieszkanie na zewnątrz. I jeszcze jedno, jeśli znajdzie się jakiś chętny dom który zaoferuje balzakowi miejsce to jak najbardziej jestem za żeby pies tam poszedł, wcale się nie upieram i nie obstaje przy kojcu ewy.... -
Rusłan, piękny długowłosy ON, pojechał do własnego domu!
wilczyca replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
ooo mamusiu :crazyeye: jaki on jest piękny ..... :crazyeye::crazyeye: -
KRAKÓW ON-ek BALZAK-PIES Z ROGAMI SZUKA DOMU!!!!!
wilczyca replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'] ( ...... ) W środę wstępnie jedziemy do Ewy.... Niestety nikt z krakusów nie wyraził zainteresowania podwiezieniem nas .. standard....[/quote] a co Asiorku "stopem" nie łaska ? :evil_lol::evil_lol:, okolice można zwiedzić a przy okazji dotlenić się :evil_lol: -
[quote name='Asior']ooo Elza.. Ona to ma szczęśliwą ręke do adopcji i jak coś znajdzie to już na amen :multi:[/quote] :kciuki::kciuki: oj żeby tak było ..... on stanowczo za długo siedzi w schronisku :shake:
-
:crazyeye: cudeńko
-
KRAKÓW Vera mix amstafa(?)/boksera szuka domku :(
wilczyca replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'] (...... ) [URL="http://img33.imageshack.us/my.php?image=dsc08829.jpg"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/2298/dsc08829.jpg[/IMG][/URL][/quote] ach to figlarne spojrzenie ;), niestety Jagienko bez zmian :shake:, panie lekarki bardzo dużo zrobiły dla verki. Z tego co mi wiadomo vercia była po bardzo poważnym wypadku, i lekarki dużo "pracy" włożyły żeby doprowadzić ją do stanu takiego w jakim jest. Lepiej na pewno by nie było, vercia może mieszkać z powodzeniem na zewnątrz. Dziewczynka jest wspaniała do ludzi jest bardzo wesoła i spragniona (jak kazdy psiak) ludzkiego towarzystwa, miłości .... . -
masieńko rudy ma na imię Rudy, z tego co mi wiadomo to mieszkał w mieszkaniu a oddała go kobieta która sobie z nim nie radziła (to ponoć pies jej syna który z żoną wyjechał za granicę) wiadomo brak odpowiedniej opieki, spacerów i pewnie jeszcze jakieś inne (ten strach przed facetami) "zaowocowały" oddaniem go, ale dokładnie nie wiem, więc nie chcę wprowadzać niepotrzebnego zamieszania. Ale mogę powiedzieć że byłam z nim na spacerze, zrobiłam z nim małą "przebieżkę" a raczej to on zrobił ze mną (sapałam jak lokomotywa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:) i bardzo ładnie biegł truchtem. Wcale nie ciągnął i biegł równo, prosto bez żadnych odbiegów na boki. Ktoś kto go zaadoptuje i odpowiednio wyszkoli, nauczy będzie miał wspaniałego psa do długich wędrówek a może i do biegu w zaprzęgu ......
-
KRAKÓW - Młodziutki MIKI, łaciate cudo o smutnym spojrzeniu. ma dom
wilczyca replied to Asior's topic in Już w nowym domu
takie małe ADHD :evil_lol:, ale kochane ;) -
a już myślałam że się nie doczekam jego zdjątek :p a tu taka piękna sesja. Leon jest fajnym psiakiem, owszem początki były trudne, bo leon w ogóle nie potrafił chodzic na smyczy. Każda próba zbliżenia się do niego ze smyczą to była .... ucieczka. Ale stopniowo "głaski" ręką ze smyczą i delikatne dotykania tą smyczą dały to że leon przestał zwracać uwagę na nią. Potem pierwsza próba zapięcia i leon pokazał .... podwozie. Ale teraz już jest ok. i mam nadzieję że wszystko zmierza ku lepszemu ;). Do psów jest trochę agresor, do kotów to zależy jaki ma humor :cool3:, no i oczywiście znów albo jak zwykle nie lubi facetów, ale to też postaram się i mam nadzieje da się zlikwidować. Tylko jak czasu wystarczy i również przy pomocy nieocenionych wolontariuszek :lol:
-
Rudy jest wystraszony, praktycznie cały czas przesiaduje w budzie, choć jak się do niego łagodnie podchodzi nie robiąc "nic na siłę" to się zaczyna otwierać, wystawiając swoje rude pysio. Ale każda osoba jaka przechodzi obok powoduje u niego "nura" do budy :shake:. Panicznie boi się facetów, ogólnie rzecz biorąc jest bardzo płochliwy. Co prawda na mój widok już wychodzi z budy radośnie podskakując i kręcąc kółeczka swoją kitą ;). A dziś to nawet mnie "poganiał" szczekaniem żebym szybciej do niego podeszła :lol:. Będą z niego "ludzie" :lol::lol:
-
jak tam nasz kochaniutki się miewa ? Zaaklimatyzował się już ?