Jump to content
Dogomania

AlinaS

Members
  • Posts

    1703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AlinaS

  1. Czyli już nie wiele potrzeba aby były bezpieczne
  2. [quote name='Vasco']możecie liczyć na 100 pln ode mnie, konto to co ostatnio?[/QUOTE] To deklaracja stała czy jednorazowa?
  3. Czyli troszkę ruszyło
  4. Roześlijmy wątek może deklaracje zbierzemy wcześniej
  5. Hotelik mieści się w Popielarni gmina Wiskitki powiat Żyrardów cena to 500 zł za dwa psiaki z moim wyżywieniem
  6. W domu owszem troszkę się lada moment zacieśni ale w hoteliku również w ciepłym domku mam jeszcze 1 wolny pokoik tak że 2 psiaki które są zaprzyjaźnione mogłyby być tam razem. Moja Iwonka jest z nimi cały czas. Cena przy 2 w jednym pokoiku w miarę niska kontakt w sprawie ceny na PW [quote name='obraczus87']Tripti - a nie dałabyś rady ich po prostu odwiedzić?? :) Katarzyno - wielkie dzięki! Jak widzisz, tutaj naprawde każdy grosik sie liczy. Do Aliny jedzie teraz Czaruś, Lenka i będzie miał miejsce Dziadek. Także miejsca na razie nie ma. Z tego co wiem, to p.Alina ma teraz TYLKO 1 jedno miejsce wolne w Hoteliku. A ja jednak wolę jak psiaki przebywaja u Niej w domu, a nie w Hoteliku. Wtedy jestem o niebo spokojniejsza. Na razie to my nawet dekklaracji dla jednego psa nie mamy... :([/QUOTE]
  7. U mnie w hoteliku jest 1 wolne miejsce (wolny pokoik) niestety odpłatnie
  8. [quote name='obraczus87']To prawda! Nie ważne czy pada deszcz czy snieg, czy jest zimno bądź bardzo gorąco... pies na widok człowieka zawsze się cieszyć będzie!!![/QUOTE] I do tego niestety bez względu na to jaki los mu ten człowiek zgotuje
  9. [quote name='Aga-33-76']Bardzo się ciesze, że poznam Dżokusia :) Oj wymiziam go - jeśli tylko będzie miał na to ochotę ;)[/QUOTE] Podejrzewam ze na pewno będzie miał ochotę. Miziak z niego straszny
  10. Dopłaty nie będzie - końcówka która zostanie z pobytu wystarczy na paliwo
  11. Sunia z pewnością jest pieszczochą tylko trzeba w niej uaktywnić hormonki pieszczot
  12. Na górę malutka po szansę na lepsze życie
  13. Oczywiście że się da to tylko kwestia kosztów
  14. [CENTER][SIZE=4][COLOR=Red]Czyli już tylko 40 zl zł dzieli nas do kompletnej zbiórki deklaracji[/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  15. Niewiele brak aby to była jednodniowa zbiórka deklaracji:lol:
  16. [quote name='Karolcia_ko5']Rudolf codziennie zarzywa lekarstwa na stawy - arthroflex.[/QUOTE] czyli tylko do cieołego domu i może leki na stawy nie będą potrzebne
  17. Ręczę że nie ugryzie ( co ja gadam - ugryzie i zje - dłużej będzie u mnie}:evil_lol:
  18. [quote name='olalolaa']Słuchajcie od tej soboty nie mamy wstępu do schroniska, tydzien temu jeszcze wyprowadzilismy po dwa psy i tyle. Ale w tą sobote juz była zaczęta budowa no i wolontariat tak jak miał byc zawieszony tak jest. Nie miałam nawet mozliwosci podejsc pod jego klatkę, zeby zobaczyć jak wygląda itp., psiak na pewno tam jets bo kto by się nim zainteresował? :-( Streszczenie: Szczeniaczek przebywa w schronisku około 2-3 miesiące( nie jestem pewna ile dokładnie) , jest juz podrośnięty, do kolana, troszke mniej, wygląda na moje oko nie więcej niz 8 miesięcy. Bardzo, bardzo wystraszony, nieufny, gryzie z przerazenia, zapięty na smycz szarpie się i wpada w panikę (wielką :-() .. Za pierwszym razem kiedy go zobaczyłam zostałam z nim w boksie bo ze względu na jego stan nie wyszedł na spacer, i udało mi sie delikatnie go uspokoić i pogłaskać po głowie. W następnych tygodniach jakoś wyszedł poza brame schroniska, nie widziałam tego jak to zrobili, ale pewnie z wielką szarpaniną.. Jednak to juz był postęp, moze choc troszke zrozumiel ze człowiek nie chce mu zrobić krzywdy. Pozniej nie wychodził, a kilka tygodni pozniej ugryzl pracownika kiedy ten poróbował go zapiąć na smycz. Od tej pory wolontariatu nie ma, psiak nie jest wychudzony ale idzie zima( z resztą juz jest) a on jest krótkiej sierści i z innymi większymi psami, które pewnie będą podjadały. Boje się ze będzie z nim coraz gorzej, psiak mimo swojego młodziutkiego wieku jest w strasznej depresji, nawet nie będę próbowała myśleć co mogło go spotkać... Tak jak pisałam udało się go raz wyciągnąć na spacer, on jest bardzo uległy kuli się i trzęsie z przerażenia, jedynie zapięty na smycz wpada w panikę. Sądze ze na prawde mozna mu pomóc, jesli zrozumie ze człowiek jest dobry i okaze się mu milość. Na pewno będzie z nim duzo pracy, nie ma tutaj czego ukrywać, w najgporszym wypadku nawet siedzenie pod kanapą albo łózkiem, załatwianie się pod siebie itp itd... Potrzebuje[B] bardzo doświadczonej osoby[/B] , która będzie świadoma w pełni jak moze się zachowywać i jak stopniowo do niego dotrzeć.[/QUOTE] zajrzyj na wątek Agusia - został u mnie na stałe - nie miałam sumienia oddać go nikomu żeby z powrotem nie zamknął się w sobie. Z takim psiakiem potrzeba dużo czasu i cierpliwości a nowe dla niedo rzeczy należy wprowadzać bardzo małymi kroczkami. Nad Agusiem pracowałam ponad pół roku teraz to prawie normalny pies nie boi się poszczeka na obcych co prawda pewniej się czuje jak szczeka z za moich pleców ale jednak... [url]http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=120488&goto=newpost[/url]
  19. Trzymajmy kciuki aby psiak nie zniknął w niewiadomych okolicznościach podczas pobytu w szpitalu Agusi
  20. Aż łezka mi się w oku zakręciła szkoda że tak szybko będę musiała się z nim pożegnać [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/SZANOW%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-25.jpg[/IMG]:-( Jednak zawsze co stały dobry domek to swój domek:lol:
  21. Podnosimy chłopaka
  22. Jeszcze troszkę deklaracji a eutanazja z każdą z nich się oddala...
  23. I ja podrzucę - idą mrozy a buda dla takiego małego krótkosierściaka to koszmar
×
×
  • Create New...