Jump to content
Dogomania

AlinaS

Members
  • Posts

    1703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AlinaS

  1. Nie ma takiej opcji żeby daleko odbiegł bo któżby mnie pilnował jak nie on
  2. Dziadek ma się świetnie - na spacerki chodzimy bez smyczki po głosie bardzo ładnie się pilnuje jak kawałek odleci należy cały czas do niego mówić aby przyszedł i po głosie odnajduje osobę bezbłędnie. Prosiłabym o dane do wystawienia rachunku za pobyt psiaka
  3. [quote name='ladyiga']Ile potrzeba?[/QUOTE] Kastracja u mojej dr Laudańskiej kosztowałaby 200 zł Psiaki spokojnie przeżyły wystrzały Noworoczne. Staszek nie boi się huków
  4. Kastracja u mojej dr Laudańskiej kosztowałaby 200 zł
  5. Przepraszam że dopiero teraz piszę ale byłam nieco zaganiana. Dziadek nauczył sie już poruszać po domu i po podwórku jak również na spacerach ma świetną technikę poruszania się bezkolizyjnego mianowicie na dworze trzyma się bardzo blisko nóg człowieka wychodzi z założenia że jeśli człowiek na nic nie wlezie to i on przejdzie bezpiecznie czyli traktuje człowieka jak białą laskę. Jest bardzo spragniony człowieka żeby był mniejszy to najchętniej wskoczyłby na ręce i połowę spacery przechodzi na 2 łapach wtulając się i upominając i głaskanie i przytulanie tak jakby chciał powiedzieć że tyle czasu byłem sam w schronisku gdzie tylko od czasu do czasu ktoś do mnie zajrzał że teraz muszę nadgonić z uczuciami cały ten stracony czas bez człowieka i bez głaskania
  6. Witam i przepraszam że nie odzywałam się od wczoraj i dzisiaj ale miałam bardzo zwariowany dzień. Staszek pilnuje się człowieka okrutnie najlepiej nie odchodziłby na krok. Bardzo ładnie chodzi na smyczy.Rozdaje buziaki na lewo i na prawo jak tylko jakaś ludzka gęba pojawi się w zasięgu jęzora. Kundla ( pies przybłęda - podwórkowy) straszymy troszkę powarkiwaniem bo po co jest duży i po co kręci się obok mnie i mojej pani. Kolesiów mniejszych mogę pominąć bez ostrzegawczego warknięcia bo bo przecież mi nie zagrażają i mojej pani nie zabiorą dla siebie. Koty - jakieś takie dziwactwa kręcą się po domu- małe takie, ciche cóż one mogą mi zrobić - lepiej traktować je jakby ich nie było zupełnie mnie nie interesują. Łapeczka boli mnie coraz mniej więc mogę troszkę się nią podpierać to i rozpędzić się od pani do pana mogę szybciutko oby za długo na mnie nie czekali. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich pomocnych dłoni życzy Staszek z całą psią bandą i AlinąS
  7. Dzisiaj jadę z Czarusiem na RTG. Razem nie bardzo mogę ich wziąć. Wezmę zaraz po nowym roku. Tym bardziej że wizyta wydaje mi sie potrzebna- on jest taki chudzieńki .
  8. Zdjęcia dzisiaj postaram się zrobić.Dziadek jest tak spragniony kontaktu z człowiekiem że jak się pojawię na horyzoncie to zamęczyłby człowieka na śmierć. Poza ślepotą jest bardzo energicznym staruszkiem. Jest psem nauczonym czystości poza wczorajszym wypadkiem po przyjeździe po nocy było czyściutko
  9. Dzisiaj RTG i ostateczna opinia - no może nie ostateczna ale na piśmie potwierdzona
  10. Co robimy ze sterylizacją Lenki - czy już ciachamy? czy jeszcze troszkę? byłabym za tym żeby już
  11. Dziadek ze Staszkiem dojechali szczęśliwie. Dziadek na dzień dobry zanim odebrałam Staszka z samochodu narobił kupkę na podłodze w domu a miałam z nim wyjść za chwilkę jak tylko ulokuję Staszka w domu. Psina po podróży nie wytrzymała a pewnie nie wiedział że to tylko chwilkę jeszcze trzeba poczekać Byliśmy na spacerku. Dziadek udaje odważniaka. Powarkuje na wszystko co usłyszy - ostrzega ja jestem groźny - troszkę to komicznie wygląda.
  12. Staszek jest sporo większy niż się spodziewałam. W mojej wybujałej wyobraźni miał to być psiak do połowy łydki czyli malizna a okazało się że jest ale to malutki szczegół do kolana. Staszek to jak na razie super psiak - na dzień dobry dostałam kilka buziaków. Na koty nie zwraca uwagi. Jeśli chodzi o psy to małe a jakże mogą być a większe trzeba postraszyć to może sobie pójdą dalej od odważnego Staszka. To jak na razie pierwsze spostrzeżenia jutro dalszy ciąg poznawania
  13. Staszek i dziadek dojechali szczęśliwie. lecę na spacerki teraz więcej chodzenia. później coś maznę
  14. Oj coś od południa cisza na wątku...A Czaruś w dalszym ciągu czaruje wszystkich :lol:
  15. Melduję się na wątku lecz niestety nie bardzo mam jak pomóc
  16. [URL]http://images6.fotosik.pl/590/c658d1f4956e0bf1med.jpg[/URL] [URL]http://images6.fotosik.pl/590/578b8f835b83fea4med.jpg[/URL] Myślę że ostrość bylw jaka ale zdjęcia fajne On jest taki żywy iżwawy że naprawdę trudno zdobić ,,stabilne fotki"
  17. [quote name='Plicha']Ciekawe jak tam psina sie zaaklimatyzuje w nowym towarzystwie :)[/QUOTE] Obawiam się że nie będzie miał wyjścia tylko się zaaklimatyzować:lol:
  18. [quote name='ocelot']On na pewno strasznie się boi... ze znowu ktoś go porzuci ech... to co robimy? Będziemy go kosmetycznie męczyć czy szukamy z tą łapinką domu?[/QUOTE] Tez tak jak większość uważam że kosmetycznie nie ma sensu go męczyć. Poczekajmy jeszcze na RTG i pisemną opinię. Później można spróbować jeszcze u jakiegoś innego lekarza dobrego lekarza żeby nie stracić jakiejkolwiek szansy ale z pewnościa nie ma sensu poprawka tylko kosmetyczna. czekamy zatem na RTG
  19. Właśnie wróciliśmy od dr Olkowskiego. Br Olkowski stwierdził z całą pewnością iż jest to wada wrodzona i rokowania żadne tzn że ewentualnie można byłoby kosmetycznie usunąć nazwijmy to stopę i tego odszczepionego ,,Palucha" a zostawić tylko krótszy kikut. Gdy poprosiłam o diagnozę na piśmie poniewaz tak sobie pomyślałam że może nie będę potrafiła fachowo zdać relacji to Pan dr olkowski stwierdził iż na piśmie to może dać w środę przy następnej wizycie ponieważ dzisiaj nie bardzo mał czas na zrobienie RTG i opisanie bo kolejka okrutna i 2 zwierzaki juz w narkozie czekają na zabiegi i umówiliśmy się na środę na 16. 00 a wtedy zarezerwuje więcej czasu na prześwietlenia i opis. Z badania nazwę to macanego wynikało że w tej łapie brak jest niektórych kostek , innych jest niedorozwój tak że na przywrócenie sprawności nie ma szans. Za dzisiejszą wizytę dr Olkowski nie pobrał żadnej opłaty Tyle konkretów Ateraz Czaruś w samochodzie był bardzo grzeczny, w lecznicy również i jak przystało na Czarusia wylizał twarz doktora okrutnie. Widać jednak było troszkę lęk - czy mnie nie zostawi, co dalej ze mna będzie? Jka przyjechaliśmy do domu - Radość był okrutna - nie zostawili mnie - przyjechałem z powrotem. A w nagrodę za przywiezienie postanowił być porządnym psem nie chciał wejść do domu - odeszliśmy trochę - zrobił siku i wtedy z radością skierował się do drzwi domu. Jakiż on jest kochany i mądry
  20. Powoli szykujemy się na wizytę jeszcze spacerek i niedługo po spacerku jedziemy
  21. Wraz z moją Sabulką mam ogromny sentyment do rotków. One są takie mądre i kochane
  22. Jesteśmy umówieni na godzinę 16.00 do dr Olkowskiego Milanówku
×
×
  • Create New...