-
Posts
46 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by izabella1303
-
kobietki,byłam z Hildziakiem u weta,nie ma najmniejszego problemu zeby ubezpieczyc ja jako crossa.Jezeli zaistnieje taka sytuacja ze pies bedzie potrzebowal pomocy w innej lecznicy tez nie bedzie problemu,nie przeszkadza ze w paszporcie ma americanstaffordshire terrier a w ubezpieczeniu cross.takze kłopot mam z głowy tu nie ma takiej rasy,jak wet zobaczył rodowód to sie zdziwil.w poniedzialek na szczepionko!huuurraa! zajechalismy jeszcze do innego weta i on powiedzial ze w zadnym wypadku nie mozemy jej ubezpieczyc,wiec objezdzilismy reszte lecznic w aberdeen,obdzwonilismy ubezpieczalnie i .....dupa dupa dupa ze tak powiem bo słow mi brak!!!!!czy leczy tu sie rase psa czy kurde zwierze!!!!nigdzie mi jej nie ubezpiecza,nie ma takiej obcji,pies ma czipa,w paszporcie amstaff i koniec,rasa zakazna na wyspach i moge sie pocałowac w nos.nie to nie,koniec walki z ubezpieczalnia bo od poniedziałku mnie wkurzaja. jest mi przykro i HIldzi tez!jak według nich nie jest zwierzeciem to kurde czym jest???
-
hm... to moja mieszanka staffika z pitem hihi.a swoja droga ciekawa jestem co nam z tego wyjdzie,ide dzis do weta z psiurkiem to wszystkiego sie dowiem. GoskaGoska zdaje sobie sprawe ,że piesio to wydatek,ma tylko 3latka i 7 miesiecy a my na jej leczenie wydalismy juz 3 razy tyle co kosztowała nas.Jest moim dzieciatkiem więc kasa to najmniejszy problem.Jest alergikiem pokarmowym ale ma specjalna karme która jej nie uczula,jak przeprowadzałam sie tutaj to wiozłam 3 wory ze soba własnie po to, zebym miala czas na znalezienie odpowiedniej karmy dla niej ,to co ja wywaliło to jest alergia kontaktowa,cos ja uczula ,nie wiem czy trawa,moze kupka królicza bo wszedzie leza ogromne ilosci a ona sie kula w tym.Zobaczymy co powie wet
-
wybaczcie mi kochane ale jeszcze Was podręcze pytaniami! GoskaGoska wet w polsce powiedzial ze tylko i wyłacznie bede posługiwac sie paszportem psa,zadnej ksiazeczki zdrowia psina nie dostanie.Nie mam pojecia jak to jest tutaj z tym wszyskim,pomozcie mi kobiety zanim zeswiruje.Wiec moja psina po wizycie u weta dostanie ksiazeczke zdrowia? Szczepienia beda wpisywane w paszport to po co ksiazeczka?
-
nie uspia psiny ,juz pisałam jak to wyglada. karjo2 czy wet widzac wpis w paszporcie AM wpisał u siebie mixa? i nie mial zadnych pytań ?jezeli ubezpieczyciela nie interesuje paszport to ok. o rany ale zawile pisze,mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi
-
karjo2 sorki ze tak pytam ale co to jest KC?mozesz mi napisac co to za układ? a raczej z kim?sami tak zadecydowaliscie ,ze w paszporcie jest AM a w ubezp.mix? czy ktos dał na to zgode? Własnie tu nie ma takiej rasy,jest alb pitt albo staffik.Jak nas zaczepiaja na ulicy to jest :oooooo jaki piekny pitt bul,albo jaki piękny staffik.Jak mówimy ze to amstaff to wybałuszaja oczy co to jest z i tak dalej swoje.
-
Aga & Amber- juz zagladałam na ta stronke,nie ma tam tej rasy,w zasadzie to przejzałam juz 5 ofert i nigdzie nie ubezpieczaja amstaffa.Sa pit bule ,buliki,akity i wszystkie "zakazane"rasy tylko mojej sierotki nie ma.Chyba najlepiej bedzie jak zadzwonie i zapytam sie,bo czas leci.O tym ,ze ubezp.jest ważne po dwóch tyg,tez czytałam.Sunia dostała jakiegos uczulenia po przyjezdzie na wyspy.wstawilam zdjecia na krakvecie i lekarz napisał mi ze to ostry odczyn alergiczny czy jakos tak i ze widac juz powiklania malscezja lub łojotokiem,trzeba zeskrobiny wziasc.kurde,nie wiem,wyjdzie na to ze nikt mi psiny nie ubezpieczy.
-
więc zwracam się do osób które korzystały już z ubezp.czy mogę sunie za crossa zgłosić do ubezpieczenia?sprawdzałam w sainsbery to muszę wpisać ze piesio ma czipa.tak na moj rozum to raczej beda sprawdzac,nie wiem co robic,piesio mi sie rozchorował,musze z nia isc do weta
-
wlasnie zastanawiamy sie nad crossem,a czy potem nie bedzie jakis klopotów z tego,na papierku z legalizacja jej pobytu jest ze to americanstaffordshire terrier,w paszporcie tez tak ma,to moze byc na crossa? nie przewidujemy zadnych hodowli,sunia jest po sterylizacji
-
pusia2405 mam americanstaffordsire terierke inzaczej amstaffke.wczoraj dzwonil do nas przedstawiciel i nie ubezpiecza takiej rasy,bo nie ma takiej
-
znacie moze jakies firmy ubezpieczajace psiaka oprócz petplanu?tu nie ubezpiecza mi suni .
-
ciesze sie ,że wszystkie dziewczęta spędzające kwarantanne z piesiem w domkach z dala od TZ-ów rozumieja mnie. Mam prośbę czy ma może ktoś kontakt z przedstawicielem arden grange na szkocje?
-
zapomniałam dodać ze warunkiem zatrzymania psa było wychodzenie z nia w kagańcu zawsze! troszke omijamy warunek,hihi Sylwia-Kora Hilda jest dla mnie kimś wiecej niz psem,zrobiłabym dla niej wszystko,wyjazd był jedna wielka zagadka,albo przejade i zostane z psem albo wróce z nia.I to nie takie moje widzimi się,w gre wchodziło moje małzenstwo.warto nagiać czasami prawo.Sa wazniejsze rzeczy na świecie niz durny przepis. asho policjant nam wyraznie powiedział ze jezeli pies nie jest agresywny to moze zostac,nie poparł swojego zdania zadnym paragrafem wiec nie wiem jak to ma sie w rzeczywistosci.
-
nie mam pojęcia jak to ma sie wszystko do innych psów,ja opisałam moja sytuacje.Wypytalismy policjanta o wszystkie mozliwe opcje,nie moga np.zgarnąc psa z ulicy i uspic, tylko wtedy gdy jest agresywny(straszono mnie, ze gdy tylko wyjda z sunia na dwor od razu zgarna mi psa i uspa)własciciele maja czas na wywiezienie go do polski. co jesli trafisz na palanta który sie nie zlituje?-ci palanci nie musza sie litowac,jezeli jest piesio nie agresywny to zalegalizuje jego pobyt i tyle.I powiedział nam wprost ze trzeba było psa nigdzie nie zgłaszac a w paszport wystarczy mix wpisany bo oni nie maja pojecia co to za rasa. jest nie ufny i nie bedzie sie przymilał?-to nie jest agresja. jadac do uk byłam przygotowana na ewentualny powrót z psem.liczylam sie z tym ze moga mnie nie wpuscic na prom lub tez miec problemy na miejscu.
-
chcieliśmy żeby pobyt suni był w pełni legalny więc mąż zaczął od pozwolenia z counsilu na psa.Dostalismy je.po przyjeżdzie musielismy iść do weta zarejestrować sunie co też uczyniliśmy.Pani nawet suni nie kazała przyprowadzać,na drugi dzień policja zapukała do drzwi w celu konfiskaty zakazanej rasy w uk.Jednak po wstępnej rozmowie z przemiłym panem policjantem okazało się ze nie maja prawa zabrac i uspic psa,moga jedynie dac nam czas na wywiezienie jej spowrotem do polski,jezeli tego nie zrobimy to wtedy wyciagnał konsekwencje.A Hildziak jak to Hildziak szturała pana przemiłego swoim wielkim czarnym nochalem,dajac mu do zrozumienia żeby nie przerywał miziania bo łaciatka jest właśnie w siódmym niebie,po czym rozkraczyła sie jak kobyła pod geesem ostentacyjnie wywalajac swoje dziesięć cyców i piżdzioche do wierzchu i rozwaliła anielica twarde serce policjanta(tak na marginesie dodam ze córka moje wyła jak bóbr,szlochajac w niebogłosy czasami,bo jak to policja przyszła zabrac jej siostre na czterech nózkach!płakał mój ojciec bo przeciez to jego maskotka,płakałam ja bo to moje dziecko,i popłakiwał mój dzielny maż bo już nie wiedział co ma mówić) okazało się ,że wystarczył telefon przemiłego pana policjanta w odpowiednie miejsce i sunie wykreslili z ewidencji,pan nas pieknie przeprosil ale musial sprawdzic jaki mamy kontakt z psem i wkoncu jak pies reaguje itd. bla bla bla.a ze Hildziak zupełnie bez agresji jakiejkolwiek,zalizywyjacy pies na amen to nie ma powodu zeby rozbijac rodzine.Na nastepny dzien przyszły jakies miłe panie przygladały sie pieskowi,notowały reakcje i tyle było szumu.po miesiacu znow przyszedł nasz przemiły pan policjant poinformowac ze papiery z legalizacja psa sa juz w trakcie wyrabiania. A teraz mam juz na papierku i moga mi wszyscy nagwizdac! I taka jedna co to od braku odpowiedzialnosci mi wyjezdzała tez!!! troche chaotyczne te moje wypociny ale jakby jakies pytania to chetnie odpisze
-
hm.... od czego by tu zacząć! może od tego,że mimo wielu zniechęcających wypowiedzi głównie kobiet przewiozłam moją sunie i żyje. A wróżono mi uśpienie psa po przekroczeniu granicy.I takie tam różne katusze dla mojej psicy wymyślano... I powiem to głośno ze może mnie teraz ona cmoknąć! Zanim doszło do wyjazdu,siedziałam w necie 8 miesięcy i szukałam ludzi którzy przewiezli swoje amstaffki.Mam z nimi kontakt do dziś.Polecam wszystkim szukanie,żeby wiedzieli jak cięzka to praca hahah.Ja swoja przewiozłam bez problemu,nie przerabiałam jej na jamnika czy inne zwierze choć tez mi to sugerowano.Miałam komplet badań,przetłumaczony rodowód i tyle.Nie powiem ze nie bałam sie,bałam jak cholera,po tych wszystkich uwagach,wymysłach,próbach zastraszenia mnie itd.Jednak wjechałam spokojnie do uk. problemy zaczeły sie po rejestracji suni u weta ale to inna bajka. W kazdym badz razie moja sunia jest juz w Szkocji legalnie .Mam na to papier i nikt jej nie zabierze,nie uspi z czego policja najbardziej sie śmiała! pozdrawiamy z Hildziakiem wszystkich odpowiedzialnych i kochajacych włascicieli astkow!
-
osho chcesz przewieść pieska? tak sobie pytam się z ciekawości?
-
LiNa ja mam americanstaffordshire terrierunie,piekniusia.Od 2 miesięcy mieszkam w Szkocji z moja psica. jak masz jakieś pytanka odnośnie przewozu asta chętnie odpowiem Ci na pw.
-
hej.mieszkam w szkocji,mam psa alergika pokarmowego ,uczulona jest na drób,szukam jakiejs karmy dla niej,czy na forum jest jakas osoba która zna sie na karmach?polecono nam burns ale ma za duzo ryzu,pedigree,chappi i takie tam wynalazki odpadaja,szukam dobrej karmy z dodatkiem na stawy i witaminkami.bardzo prosze o pomoc
-
a jak jest w Iławie? nie moge nic znalesc!
-
rasa american staffordshire terier jest zakazana w angli (psiaki w typie)jednak ludzie przewoza.jest bardzo duzo amstaffow z polski,w moim miescie,na osiedlu biegaja 2.