-
Posts
74 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gnieszka
-
Fokseteriery juz w nowych domach
gnieszka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
No tak.. gapa ze mnie. Allegro dla małej: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=362106763[/url] Inne ogłoszenia: [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/kategoria.php?ko=12[/url] [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=25628[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=25630[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=a&if=14226[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/Przemila-FOKSTERIERKA-szuka-domu.html,29539[/url] [url]http://ogloszenia.aleokazja.pl/Przemila-FOKSTERIERKA-szuka-domu.html,29540[/url] [url]http://www.ofertownia.pl/oferta1198097_przemila_foksterierka_szuka_domu.html[/url] -
Fokseteriery juz w nowych domach
gnieszka replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asta17']Hmm ona trafiła sama, było widać, że jest po szczeniakach:( Kto pomoże i porobi jakieś ogłoszenia?[/QUOTE] Zajmę się paroma ogłoszeniami. Myślę, że osobne allegro też jej się może przydać. Mam tylko pytanie, jakie dane kontaktowe podawać? Te ze zbiorczego allegro piesków z Rudy Śląskiej mogą być? -
To już miesiąc. Wciąż słyszę Twoje dreptanie maluszku. Tęsknię bardzo!
-
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Strasznie się cieszę! Allegro Burka i inne ogłoszenia jeszcze zostawię, tak żeby nie zapeszać... Usunę jak już tak na 100% będzie w nowym domku. -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Allegro Burka: ponad 500 wyświetleń i 1 obserwator... nikt nie zadzwonił? Zaraz odnawiam... -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Śliczne pieski, niech ta właściwa osoba Was wypatrzy! -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dziś kilka ogłoszeń dla Burka: [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=34524&id_kat=11[/url] [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24814[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24815[/url] [url]http://ofertownia.pl/oferta1193312_foksterier_burek_cudowny_piesek_szuka_domku.html[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=a&if=14014[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/FOKSTERIER-BUREK---cudowny-piesek-szuka-domu.html,25742[/url] Na allegro ma 1 obserwatora.. no ale to nic jeszcze nie znaczy :/ -
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
gnieszka replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki! A żeby nie zapeszyć, jeszcze pare ogłoszeń: [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24733[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=x&if=13999&plec=1&wielkosc=1[/url] [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=34523&id_kat=11[/url] [url]http://ogloszenia.aleokazja.pl/TERIEROWATA-SARA---mloda-i-urocza-czeka-na-domek.html,25737[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/TERIEROWATA-SARA---mloda-i-urocza-czeka-na-domek.html,25740[/url] -
Przykro mi.
-
Moja kochana Karolinka niestety odeszła [ * ]
gnieszka replied to gosiaczek20's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykro mi i rozumiem. Strasznie to boli, jest ciężko - niestety ja też już to wiem. Kochaliście Ją i Ona na pewno to wiedziała i czuła. I do końca nie była sama. -
Jak ja to dobrze rozumiem... Ciągle wydaje mi się, że słyszę tuptanie mojej Tarki. Jak przychodzę do domu, to rzucam szybko wszystko, żeby jak najprędzej się z Nią przywitać... A jej nie ma.
-
Często mi się śni. Najpiękniejszy sen to ten, kiedy okazuje się, że ta straszna prawda - Jej śmierć to tylko zwykły koszmar... I wszystko jest tak, jak powinno być. Dziękuję za ciepłe słowa.
-
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Jakby ktoś miał za dużo miejsca w podpisie: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100494"][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/5442/terierkivj3.jpg[/IMG][/URL] -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
samoglow: PW wysłana! Pieski pokazujcie się! -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
No to Burek ma allegro: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=347574608[/url] To moja pierwsza wystawiona aukcja na allegro, więc trochę to trwało... Ewentualne sugestie/komentarze mile widziane. -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Znalazłam w zakończonych aukcjach poprzednią aukcję Burka - czy mogę używać informacji stamtąd (tekstu)? Bo w tym wątku za wiele nie ma o tym psiaku. -
*WALDI* i *STEFA*-mixy TERIERÓW WALIJSKICH - MAJĄ DOMY!
gnieszka replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Śliczne terierki, ja też za Was trzymam kciuki! Mogę poogłaszać pieski ze zdjęciami i tekstami stąd? A może Burek potrzebuje allegro ode mnie? -
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
gnieszka replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
GrubbaRybba: Nie dostałam jednoznacznej odpowiedzi, ale mam nadzieję, że się nie pogniewasz za wykorzystanie zdjęć i tekstu, i.. podanie namiarów. Na razie tylko te trzy ogłoszenia: [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24732[/url] [url]http://www.ofertownia.pl/oferta1192772_terierowata_sliczna_mlodziutka_urocza_sara_czeka.html[/url] -
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
gnieszka replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
No piękna ta psinka. Przejrzałam wątek i zakochałam się... Czemu nikt jej nie chce? Czy mogę pomóc szukać domku i ogłaszać ją w internecie gdzie się da (widziałam długą listę miejsc)? Chodzi mi między innymi o to, czy mogę wykorzystać zdjęcia, tekst i podać namiary takie, jak w Jej allegro? Pozwolicie? -
No to świetna wiadomość. Oby i inne długo nie czekały...
-
Czy wiadomo coś więcej o fosterierce z postu #422? Ile ma latek, zachowanie, jak trafiła do schroniska? Interesuję się przez sentyment - wygląda jak moj psiak... Jeśli pozwolicie, mogę jej zrobić ogłoszenia w internecie, poszukać domku - tak na odległość. Tylko potrzebuje więcej informacji, zgodę na wykorzystanie zdjęć i jakiś kontakt do podania. No i może wrzucić ją na wątek o foksterierach w potrzebie, na forum foksterierów ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104097"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104097[/URL])?
-
Niesamowite, ile dobrych serc się tu kręci. Pomagacie jak możecie, wyprowadzacie, zbieracie fundusze, fotografujecie, głaszczecie, współczujecie, ogłaszacie, stajecie na głowie. Wszystko dla psiaków. Bardzo to budujące. A jednak - bardzo mi smutno, że tu trafiłam... Trafiłam tu przez Nią. Dlatego moj pierwszy post musi być o Niej, dla Niej, do Niej. Cokolwiek się zdarzy później. Urodziła sie w lipcu 1994, ponad 13 lat temu. Zostawiła nas nad ranem, 25.03.2008. Kochana Taruniu! Odeszłaś ode mnie, od nas - Ty: nasze Słońce, nasze Szczęście. Wciąż nie mogę uwierzyć, że już nigdy Cię nie pogłaskam, nigdy nie przytulę, nie wyprowadzę na spacer, nie zobaczę Twojego merdającego ogonka i śmiesznej mordki, nie usłyszę tupotu łapek ani zaczepnego powarkiwania. Zjawiłaś się u nas kiedyś jako taka mała, kudłata, pocieszna, przecudna kulka. Zaznaczyłaś dobrze teren i wepchnęłaś się na miękkie kołdry, koce i poduszki. Zjadłaś niezliczoną ilość zabawek (swoich i nie tylko), kilka par butów, dywan i parę ścian. Na działce z zapałem i konsekwencją wykopywałaś wlaśnie zasadzone kwiatki. Likwidowałaś skrupulatnie wszystkie balony, odbijałaś piłkę(dopóki nie skończyła jak balon), bezbłędnie identyfikowałaś dźwięk otwieranej lodówki i...Prince Polo. Cóż więc mogliśmy zrobić? Zakochaliśmy się w Tobie bez pamięci. I tak żyłaś z nami. Taka indywidualistka. Bywałaś wystrzyżoną elegantką, bywałaś zarośniętym sierściuchem. Raz obrażona, w swoim kącie, raz domagająca się zabawy, przytulenia. Czasem uciekająca "nie znam Cię" psina, czasami najlepszy pocieszyciel, przytuptujący żeby dodać otuchy. Taka sprytna, radosna, rozpieszczona, śliczna, rozbrykana i przytulaśna, taka jedyna w swoim rodzaju, taka nasza, taka kochana. Jeszcze niedawno jakaś pani na podwórku wzięła Cię za szczeniaka. Moje Kochane Psisko. A Ty już wiekowo babcią byłaś. Od dawna miałaś padaczkę, nieźle nas kiedyś nastraszyłaś mega-atakiem. W 2006 oślepłaś zanim weterynarz się zorientował, że to cukrzyca. Potem zastrzyki, zastrzyki, i w końcu operacja, która uratowała Ci życie. Tak się baliśmy, że nie chciałaś po niej jeść, pić, wstać, nic.. Ale nagle jakiś błysk i wróciłaś. Wolniejsza, z większym apetytem i dodatkowymi kilogramami, ale ciągle z tą radosną iskierką i łobuzerskim uśmieszkiem. To było niecały rok temu. I cieszyliśmy się, że ciągle jesteś, że tak dobrze sobie radzisz. I drżeliśmy ze strachu, że czas tak szybko leci... Nie wiem dokładnie, jak to było... jakoś tak szybko i bez sensu. Zapalenie sutka, antybiotyki - to miała być taka "normalna choroba". I było lepiej, lepiej i nagle przestało być dobrze. Całkowicie przestało być dobrze. Marny apetyt i nastrój, wymioty. Połowa marca, badanie krwi i wyrok: bardzo chora wątroba. Ale była mała szansa, że znowu się uda (wszystkie inne wyniki w porządku), więc kurczowo trzymaliśmy się tego promyka nadziei. Leki, zastrzyki, specjalna karma. Jeszcze w czwartek, 20.3 wierzyłam, że będzie dobrze - po tym długim spacerku kiedy truchtałaś przy mnie, nosiłaś znaleziony patyk, zjadłaś podane jedzonko... A Ty marniałaś z dnia na dzień. Coraz mniej jadłaś, wymiotowałaś coraz więcej, nie chciałaś wychodzić na spacer, zaczęłaś mieć problem z jakimkolwiek chodzeniem. W niedzielę dostałaś kroplówkę, dodało Ci to trochę energii, lecz na krótko. W poniedziałek kolejna kroplówka. We wtorek miała być następna. Już nic nie jadłaś, nawet z wodą było ciężko. I te ciągłe wymioty. Ale jeszcze się ucieszyłaś, kiedy wróciłam do domu. Ledwo wstałaś, przyczłapałaś do przedpokokju z kocykiem na grzbiecie i pomerdałaś wesoło. Ostatni raz. Siedziałam przy Tobie caly wieczór, całą noc, naprawdę wierzyłam że ja..no przecież ja Ci jakoś pomogę. A Ty się tak okropnie trzęsłaś, coraz bardziej. W ogóle nie spałaś. Przytulałam Cię, moczyłam Ci pyszczek. Próbowałaś wstać, ale łapki kompletnie Cię nie słuchały. I te okropne skurcze, które Cię męczyły. Co parę minut, co parę sekund, co chwilę. A Ty taka dzielna. Tylko raz zaskomlałaś - przytuliłam Cię mocniej. Nawet nie wiesz Piesku, jak okropnie było patrzeć w Twoje przerażone oczka, jak strasznie mnie bolało Twoje cierpienie, jak to bardzo boli cały czas. Poczekałaś na wszystkich. Rodzice się obudzili, wygłaskali Cię, zobaczyli jak z Tobą bardzo, bardzo źle. Zrozumieliśmy wtedy, że musimy zrobić coś, co zawsze wydawało nam się nierealne, coś, czego nigdy, przenigdy sobie nie wyobrażalismy - że musimy skończyć Twoje cierpienie i ból. I wtedy nagle się uspokoiłaś. Przez moment, zanim zrozumiałam co się stało, poczułam taką ulgę, że już Ci lepiej, że usnęłaś. A Ty odeszłaś na zawsze, na moich kolanach, w moich ramionach, sama - nie pozwoliłaś, żebyśmy żyli z tą trudną decyzją w pamięci. Zostało morze łez. Piesku Najukochańszy, tak strasznie Ciebie brakuje, tak smutno, pustno, cicho, źle i nijak bez Ciebie. Dziękuję Ci za to całe szczęście, które nam dałaś, którym Ty byłaś. Nigdy o Tobie nie przestaniemy myśleć. Miejsce w naszych sercach masz zarezerwowane na zawsze.