Jump to content
Dogomania

gnieszka

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gnieszka

  1. No tak.. gapa ze mnie. Allegro dla małej: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=362106763[/url] Inne ogłoszenia: [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/kategoria.php?ko=12[/url] [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=25628[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=25630[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=a&if=14226[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/Przemila-FOKSTERIERKA-szuka-domu.html,29539[/url] [url]http://ogloszenia.aleokazja.pl/Przemila-FOKSTERIERKA-szuka-domu.html,29540[/url] [url]http://www.ofertownia.pl/oferta1198097_przemila_foksterierka_szuka_domu.html[/url]
  2. [quote name='Asta17']Hmm ona trafiła sama, było widać, że jest po szczeniakach:( Kto pomoże i porobi jakieś ogłoszenia?[/QUOTE] Zajmę się paroma ogłoszeniami. Myślę, że osobne allegro też jej się może przydać. Mam tylko pytanie, jakie dane kontaktowe podawać? Te ze zbiorczego allegro piesków z Rudy Śląskiej mogą być?
  3. To już miesiąc. Wciąż słyszę Twoje dreptanie maluszku. Tęsknię bardzo!
  4. Strasznie się cieszę! Allegro Burka i inne ogłoszenia jeszcze zostawię, tak żeby nie zapeszać... Usunę jak już tak na 100% będzie w nowym domku.
  5. Allegro Burka: ponad 500 wyświetleń i 1 obserwator... nikt nie zadzwonił? Zaraz odnawiam...
  6. Śliczne pieski, niech ta właściwa osoba Was wypatrzy!
  7. Dziś kilka ogłoszeń dla Burka: [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=34524&id_kat=11[/url] [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24814[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24815[/url] [url]http://ofertownia.pl/oferta1193312_foksterier_burek_cudowny_piesek_szuka_domku.html[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=a&if=14014[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/FOKSTERIER-BUREK---cudowny-piesek-szuka-domu.html,25742[/url] Na allegro ma 1 obserwatora.. no ale to nic jeszcze nie znaczy :/
  8. Trzymam kciuki! A żeby nie zapeszyć, jeszcze pare ogłoszeń: [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24733[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&sort=0&R=x&if=13999&plec=1&wielkosc=1[/url] [url]http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=34523&id_kat=11[/url] [url]http://ogloszenia.aleokazja.pl/TERIEROWATA-SARA---mloda-i-urocza-czeka-na-domek.html,25737[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/TERIEROWATA-SARA---mloda-i-urocza-czeka-na-domek.html,25740[/url]
  9. Przykro mi i rozumiem. Strasznie to boli, jest ciężko - niestety ja też już to wiem. Kochaliście Ją i Ona na pewno to wiedziała i czuła. I do końca nie była sama.
  10. Jak ja to dobrze rozumiem... Ciągle wydaje mi się, że słyszę tuptanie mojej Tarki. Jak przychodzę do domu, to rzucam szybko wszystko, żeby jak najprędzej się z Nią przywitać... A jej nie ma.
  11. Często mi się śni. Najpiękniejszy sen to ten, kiedy okazuje się, że ta straszna prawda - Jej śmierć to tylko zwykły koszmar... I wszystko jest tak, jak powinno być. Dziękuję za ciepłe słowa.
  12. Jakby ktoś miał za dużo miejsca w podpisie: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100494"][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/5442/terierkivj3.jpg[/IMG][/URL]
  13. samoglow: PW wysłana! Pieski pokazujcie się!
  14. No to Burek ma allegro: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=347574608[/url] To moja pierwsza wystawiona aukcja na allegro, więc trochę to trwało... Ewentualne sugestie/komentarze mile widziane.
  15. Znalazłam w zakończonych aukcjach poprzednią aukcję Burka - czy mogę używać informacji stamtąd (tekstu)? Bo w tym wątku za wiele nie ma o tym psiaku.
  16. Śliczne terierki, ja też za Was trzymam kciuki! Mogę poogłaszać pieski ze zdjęciami i tekstami stąd? A może Burek potrzebuje allegro ode mnie?
  17. GrubbaRybba: Nie dostałam jednoznacznej odpowiedzi, ale mam nadzieję, że się nie pogniewasz za wykorzystanie zdjęć i tekstu, i.. podanie namiarów. Na razie tylko te trzy ogłoszenia: [url]http://www.mojpupil.pl/oddam_psa[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=24732[/url] [url]http://www.ofertownia.pl/oferta1192772_terierowata_sliczna_mlodziutka_urocza_sara_czeka.html[/url]
  18. No piękna ta psinka. Przejrzałam wątek i zakochałam się... Czemu nikt jej nie chce? Czy mogę pomóc szukać domku i ogłaszać ją w internecie gdzie się da (widziałam długą listę miejsc)? Chodzi mi między innymi o to, czy mogę wykorzystać zdjęcia, tekst i podać namiary takie, jak w Jej allegro? Pozwolicie?
  19. No to świetna wiadomość. Oby i inne długo nie czekały...
  20. Czy wiadomo coś więcej o fosterierce z postu #422? Ile ma latek, zachowanie, jak trafiła do schroniska? Interesuję się przez sentyment - wygląda jak moj psiak... Jeśli pozwolicie, mogę jej zrobić ogłoszenia w internecie, poszukać domku - tak na odległość. Tylko potrzebuje więcej informacji, zgodę na wykorzystanie zdjęć i jakiś kontakt do podania. No i może wrzucić ją na wątek o foksterierach w potrzebie, na forum foksterierów ([URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104097"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104097[/URL])?
  21. Tara, Tarka, Tarunia. Nasz Najukochańszy Piesek. Odeszła 25.03.2008. Więcej o Niej: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109545
  22. Niesamowite, ile dobrych serc się tu kręci. Pomagacie jak możecie, wyprowadzacie, zbieracie fundusze, fotografujecie, głaszczecie, współczujecie, ogłaszacie, stajecie na głowie. Wszystko dla psiaków. Bardzo to budujące. A jednak - bardzo mi smutno, że tu trafiłam... Trafiłam tu przez Nią. Dlatego moj pierwszy post musi być o Niej, dla Niej, do Niej. Cokolwiek się zdarzy później. Urodziła sie w lipcu 1994, ponad 13 lat temu. Zostawiła nas nad ranem, 25.03.2008. Kochana Taruniu! Odeszłaś ode mnie, od nas - Ty: nasze Słońce, nasze Szczęście. Wciąż nie mogę uwierzyć, że już nigdy Cię nie pogłaskam, nigdy nie przytulę, nie wyprowadzę na spacer, nie zobaczę Twojego merdającego ogonka i śmiesznej mordki, nie usłyszę tupotu łapek ani zaczepnego powarkiwania. Zjawiłaś się u nas kiedyś jako taka mała, kudłata, pocieszna, przecudna kulka. Zaznaczyłaś dobrze teren i wepchnęłaś się na miękkie kołdry, koce i poduszki. Zjadłaś niezliczoną ilość zabawek (swoich i nie tylko), kilka par butów, dywan i parę ścian. Na działce z zapałem i konsekwencją wykopywałaś wlaśnie zasadzone kwiatki. Likwidowałaś skrupulatnie wszystkie balony, odbijałaś piłkę(dopóki nie skończyła jak balon), bezbłędnie identyfikowałaś dźwięk otwieranej lodówki i...Prince Polo. Cóż więc mogliśmy zrobić? Zakochaliśmy się w Tobie bez pamięci. I tak żyłaś z nami. Taka indywidualistka. Bywałaś wystrzyżoną elegantką, bywałaś zarośniętym sierściuchem. Raz obrażona, w swoim kącie, raz domagająca się zabawy, przytulenia. Czasem uciekająca "nie znam Cię" psina, czasami najlepszy pocieszyciel, przytuptujący żeby dodać otuchy. Taka sprytna, radosna, rozpieszczona, śliczna, rozbrykana i przytulaśna, taka jedyna w swoim rodzaju, taka nasza, taka kochana. Jeszcze niedawno jakaś pani na podwórku wzięła Cię za szczeniaka. Moje Kochane Psisko. A Ty już wiekowo babcią byłaś. Od dawna miałaś padaczkę, nieźle nas kiedyś nastraszyłaś mega-atakiem. W 2006 oślepłaś zanim weterynarz się zorientował, że to cukrzyca. Potem zastrzyki, zastrzyki, i w końcu operacja, która uratowała Ci życie. Tak się baliśmy, że nie chciałaś po niej jeść, pić, wstać, nic.. Ale nagle jakiś błysk i wróciłaś. Wolniejsza, z większym apetytem i dodatkowymi kilogramami, ale ciągle z tą radosną iskierką i łobuzerskim uśmieszkiem. To było niecały rok temu. I cieszyliśmy się, że ciągle jesteś, że tak dobrze sobie radzisz. I drżeliśmy ze strachu, że czas tak szybko leci... Nie wiem dokładnie, jak to było... jakoś tak szybko i bez sensu. Zapalenie sutka, antybiotyki - to miała być taka "normalna choroba". I było lepiej, lepiej i nagle przestało być dobrze. Całkowicie przestało być dobrze. Marny apetyt i nastrój, wymioty. Połowa marca, badanie krwi i wyrok: bardzo chora wątroba. Ale była mała szansa, że znowu się uda (wszystkie inne wyniki w porządku), więc kurczowo trzymaliśmy się tego promyka nadziei. Leki, zastrzyki, specjalna karma. Jeszcze w czwartek, 20.3 wierzyłam, że będzie dobrze - po tym długim spacerku kiedy truchtałaś przy mnie, nosiłaś znaleziony patyk, zjadłaś podane jedzonko... A Ty marniałaś z dnia na dzień. Coraz mniej jadłaś, wymiotowałaś coraz więcej, nie chciałaś wychodzić na spacer, zaczęłaś mieć problem z jakimkolwiek chodzeniem. W niedzielę dostałaś kroplówkę, dodało Ci to trochę energii, lecz na krótko. W poniedziałek kolejna kroplówka. We wtorek miała być następna. Już nic nie jadłaś, nawet z wodą było ciężko. I te ciągłe wymioty. Ale jeszcze się ucieszyłaś, kiedy wróciłam do domu. Ledwo wstałaś, przyczłapałaś do przedpokokju z kocykiem na grzbiecie i pomerdałaś wesoło. Ostatni raz. Siedziałam przy Tobie caly wieczór, całą noc, naprawdę wierzyłam że ja..no przecież ja Ci jakoś pomogę. A Ty się tak okropnie trzęsłaś, coraz bardziej. W ogóle nie spałaś. Przytulałam Cię, moczyłam Ci pyszczek. Próbowałaś wstać, ale łapki kompletnie Cię nie słuchały. I te okropne skurcze, które Cię męczyły. Co parę minut, co parę sekund, co chwilę. A Ty taka dzielna. Tylko raz zaskomlałaś - przytuliłam Cię mocniej. Nawet nie wiesz Piesku, jak okropnie było patrzeć w Twoje przerażone oczka, jak strasznie mnie bolało Twoje cierpienie, jak to bardzo boli cały czas. Poczekałaś na wszystkich. Rodzice się obudzili, wygłaskali Cię, zobaczyli jak z Tobą bardzo, bardzo źle. Zrozumieliśmy wtedy, że musimy zrobić coś, co zawsze wydawało nam się nierealne, coś, czego nigdy, przenigdy sobie nie wyobrażalismy - że musimy skończyć Twoje cierpienie i ból. I wtedy nagle się uspokoiłaś. Przez moment, zanim zrozumiałam co się stało, poczułam taką ulgę, że już Ci lepiej, że usnęłaś. A Ty odeszłaś na zawsze, na moich kolanach, w moich ramionach, sama - nie pozwoliłaś, żebyśmy żyli z tą trudną decyzją w pamięci. Zostało morze łez. Piesku Najukochańszy, tak strasznie Ciebie brakuje, tak smutno, pustno, cicho, źle i nijak bez Ciebie. Dziękuję Ci za to całe szczęście, które nam dałaś, którym Ty byłaś. Nigdy o Tobie nie przestaniemy myśleć. Miejsce w naszych sercach masz zarezerwowane na zawsze.
×
×
  • Create New...