Witaj Ineczko. Dziękuję, że zaglądnełaś do tematu, no i mojej imienniczce Darii za to, że ci przekazała o ponownym powołaniu do życia frecio - akiciego tematu.
Mam dwie fretki, kastrowane samiczki. W porównaniu do twojej Polly moje to mikruski. 800 i 750 gram, przy czym Fibi to fretka specjalnej troski. Chciałabym abyś w miarę swoich możliwości napisała mi o początkach wspólnego życia twojej suni i freciaczki, dała jakieś rady.
Wiem, że młody chciałby się z nimi bawić, ale kurna kłapie im koło głowy zębali i naparza na nie łapami, a dostaje świra jak widzi jak Mała Mi robi przeciąga po mieszkaniu gugając przy tym. Najbardziej boję się o Fibi, która porusza się strasznie wolno jak na fretę, i nie ma najmniejszych szans mu uciec.