Jump to content
Dogomania

Ania i Kajber

Members
  • Posts

    1819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania i Kajber

  1. [quote name='jola od jadzi']Psiak z tego wpisu podobno przebiegał A1 regularnie od listopada w poszukiwaniu pożywienia( po przeciwnej stronie jest bar, gdzie ponoć go dokarmiano).Też młody, około 2-letni ale już nic mu nie grozi, jest pod naszą opieką, szukamy mu domu![/QUOTE] To fajnie, ze chociaz on bezpieczny.. A temu dzikiemu szczylkowi z wyrobiska moze rzeczywiscie " zafundować" sadolin, skoro trzyma sie jednego terenu... Tylko od razu musiałaby czekac ekipa- gumiaki na nogi i szukać psa. No i pomysl co dalej- on pewnie z tych, co przeskakuję ogrodzenia, podkopują się -uciekinier jednym słowem, wymagający socjalizacji...
  2. Na szczęscie juz coraz mniej ludzi w miastach puszcza psy "samopas", ale na wsiach niepozamykane bramy, dziury w ogrodzeniu i biegajace luzem psy to norma...
  3. FAJNIE, że Gryzi sie udało. Popatzrcie na naszą Bertę: [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=4983[/URL] Ta to ci dopiero dzikuska-jak chce ja przytulić do warczy i probuje chapnać, ale smakołyki, bardzo proszę..:-). Fajna jest, chociaż trudna.
  4. Z tego co wiem, zostały juz uregulowane wszystkie faktury CZARLIKOWE, jesteśmy na czysto. UFF...........
  5. DONKA, Jasperek zaufał Ci dał sie wyczesać ? A mowili o nim: "Dziki pies z N...." :-).
  6. Serce rośnie na widok każdego uratowanego ON-kowatego staruszka....
  7. [quote name='Aska7']To pies, młody, głupiutki i rzeczywiście potwornie przerażony. Dokarmiam go od trzech tygodni, ale boi się w dalszym ciągu. Niestety przebiega często przez bardzo ruchliwą trasę. Może uda się go z czasem złapać, na razie nie ma szans.[/QUOTE] Właśnie, mlodziutki jest, to widac ze zdjęć. Fajnie Asiu, ze próbujesz, ale jeśli moge coś radzić, to na razie nie łap go,by nie poszyć tylko zostawiaj jedzenie w jednym miejscu i odchoć, moze też prowizoryczna buda, chocby z kartonu...( to nie ja sie wymądrzam ;-),tylko tak ponoc radzą spece od łapania psów). I tak etapami coraz blizej zabudowań. Jak będze na takim etapie, ze po zjedzeniu nie bedzie uciekał, tylko kręciłl sie kola miejsca karmienia, to wtedy mozna sprobowac z sedalinem- ( mam w lodówce :-). Widziałam na stronie schroniska jakiś czas temu wpis o psiaku, co przechodzi A1 koło Emilii, czy to on?
  8. Tak, myślałam już, by do pracy z KORNELEM zaprosic Cezara Millana z jego " energią spokojnie asertywną".....:evil_lol:. Ale on ma jeszce dalej niż ossa....:-). A poważnie,jeśli chodzi o pracę z KORNELKIEM to ciężka sprawa. Psiak naprawdę najpewniej czuje sie w swojej budzie i wyglada na to, ze nie chce jej opuszczać, boi się. Jest przy budzie na łańcuchu, mozna do niego spokojnie podejść, jak nie ma sie nic w ręku- (no chyba, że miskę z jedzeniem :-)), pogłaskać-czasem nawet cieszy sie z odwiedzin i zaczyna skakac na budę i z powrotem... Z psem z budy obok obok raczej sie bawią, ale zdarza im sie też obszczekiwać, podobnie jak obszczekuje z psami z blaszaka z drugiej strony. Gdy pracownicy muszą przeprowadzić psa obok niego ( na szczęście rzadko, bo buda stoi dosłownie na samym końcu, na parkingu , pod murem oddzielajacym od Marmurowej) to podobno reaguje agresją, ale ja kiedyś pomagałam w takiej sytuacji i widziaLam, ze na widok pracowniak idącego ze smyczą po drugiego psa KORNEL swoim zwyczajem schował sie do budy i dopoki ja stałam obok to nie wychodził, dopiero jak odeszłam. KORNEL nie reaguje tak tylko na mnie ( to ja na chwytaku prowadziłam go do budy z boksow kwarantannowych, wiec myślałam ,ze ma złe wspomnienia), ale na kazdą inną osobę- a kilka juz na moją prośbe podejmowało te próby- KORNEL na widok obcej osoby chowa sie do budy i bardzo długo nie wychodzi. Nic nie daja wolania, cmokanai, a już broń boże ciagniecia za łańcuch. Jak podchodzi osoba, kt. zna, to sie nie chowa i cieszy, ale ucieka od razu, gdy wyczuje probe odpiecia od budy. Nie wiem, trzebaby chyba wziac stołeczek, siedziec przy nim min. godzinę dziennie-moze wtedy , po pary tygodniach trochę zaufałby.:-). Ponoć zdarza sie , że z budy szczeka i pokazuje zęby,jak obok jest osoba nieznana mu , a zachowujaca sie zbyt ekspansywnie- np. sprząta nieznany mu pracownik. Czasem urywa sie od budy i wtedy biega w obrębie parkingu, dalej nie wybiega. Zdarza sie wtedy, że podejdzie komuś pod kły- rezultatem sa lekkie pogryzienia i jego i współtowarzysza. Zawsze jednak sam wraca do swojej budy , a pracownicy przypinaja go spowrotem. Raz byl po takiej akcji powzanie pogryziony. Pracownik Marcin wtedy dosłownie ciagnal go na siłe do gabinetu, Kornel Koniecznie chcial uciec do budy, byl wtedy przy okazji wykastrowany.
  9. Psiak niestety raczej bez szans na złapanie. Musiałby ktoś miejscowy zacząć regularnie zostawiac mu karmę w jednym miejscu i nie niepokoić na razie. Po pewnym czasie karma blizej jakis zabudowań i tak etapami-aż pies zaufałby i sam wszedłby na jakiś ogrodzony teren. To praca na kilka tygodni dla wrażliwej, świadomej osoby. Na polach to nawet sedalinu nie można. Nie znam w Łodzi niestety żadnej zmotoryzowanej ciotczki, szczegolnie owczarkowej, ktora by sie podjeła . A poza tym, gdyby nawet go złapac to nie wiem, czy MEDOR lub schron w Pabianicach przyjmie- oni podobno maja umowę na 6 psow w m-cu.
  10. [quote name='savahna']Spójrzmy na sprawę Lorda troche bardziej optymistycznie.Nie jest w raju na ziemi ,ale ma co jeść,budę, jakąś w końcu opiekę i ktoś się o niego martwi...Mogloby być lepiej ale nie jest najgorzej.:cool3:QUOTE] Właśnie, LORD przynajmniej jest bezpieczny i ma swoje miejsce. Nie jest bezdomny i zagrożony na ulicy ,nie jest przykuty łańcuchem do budy w schronie, ani narażony na kły wspołbraci w boxie. Znalazł sie ktoś, kto zainteresował sie jego losem i nie zostawił bezdomnego w lesie. A u nas w okolicy Łodzi ciagle zgłoszenia o pieknych i łagodnych owczarkach, które błakają się, przeganiane przez ludzi (ostatnio w LUTOMIERSKU)- pozbawione schronienia, miski i obdarte z godnosci- ich nie ma kto złapać i nie ma gdzie ich umieścić....:-( . W porównaniu z nimi LORD to szczęściarz :-).
  11. Ocelot, czy mozesz wchodzic do schroniska? Daj znać, może uda się tą starszą sunię bez łapki z Wysokiej dać do Gitty, transport w piątek. Czy ona onkowata i czy goni koty?
  12. Tak, mają wziąć w sobotę, po sterylizacji sunię :-) . KORNEL potrzebuje albo socjalizacji w DT/hoteliku, albo szczególnych ludzi i szczegolnych warunków do adopcji.
  13. Kornelek , biedaczek naprawdę nie ma szczęście. W sobotę byli w schronisku ludzie zainteresowani właśnie własnie nim, ale niestety - mieszakja w mieszkaniu, z dwójką dzieci-dziewczynek ok. 9 i 12 lat. Bardzo go chcieli, ale wspólnie uznaliśmy, ze nie ma sensu- nie wiemy, jak sie bedzie zachowywał, szczególnie w mieszkaniu z dziećmi. Biedny KORNELEK. :-(.
  14. Co tam słychać u GAPCIA i Gapciowej Rodzinki po wakacjach ?
  15. [quote name='mysza 1']Ja dostałam, dziękuję. Podnoszę staruszki, coraz mniej czasu...:shake:[/QUOTE] Myślę, że Flipowi i Flapowi sie uda, ale co bedzie z tymi pozostałymi 4-ma ON-kowatymi staruszkami? Może napiszcie do Gitty do Rokitna, wyślijcie jej zdjecia, napiszcie, że grozi eutanazja, moze weźmie chociaż sunię bez łapki, Gitta zawsze lituje sie nad straszymi, zwłaszcza suniami, bierze na bezpłatne DT. Co prawda woli małe, ale jeśli sunia jest wieksza , a starsza , spokojna i nie zaczepia innych to moze.. Tak, myśle, że sunia po amputacji, której grozi eutanazja ma szanse u Gitty. W piątek jadą dwa psiaki do Gitty z Łodzi. może uda sie zgrać... Mail do Gitty: [EMAIL="gitta6@gmail.com"]gitta6@gmail.com[/EMAIL] Jakby co, to dajcie mi znac na pw.
  16. [quote name='Donka5'] Jasperek ok.ciągnie na smyczy jak lokomotywa.Zwłaszcza jak usłyszy szczekanie innych psów.[/QUOTE] Może oprócz szelek załóżyć mu jeszcze kolczatkę i próbować trochę korygować delikatnymi szarpnieciami ? Cieszę się, ze JASPEREK okazał się w sumie przyjaznym psem, bo określenie "dziki pies" nie wróżyło nic dobrego, a jeszcze dodatkowa świeża slepota.... Powodzenia JASPERKU. :-).
  17. KORNELEK faktycznie biedny i od ponad roku nie może sie otworzyć. Na zdjęciu to na szczęście nie krew, ale KORNELEK był juz raz pogryziony dość solidnie - jak urwał sie od budy i "podszedł pod kły" innego psa. Był wtedy szyty. To było jakiś czas temu i rany juz sie zagoiły, zarosły futerkiem. Teraz KORNEL ma fajnego towarzysza z budy obok- nawet czasem sie bawią i plątają łańcuchami. :-).
  18. A z włascicielem, odczytanym po chipie nie ma kontaktu? Może nie reklamujcie go jako owczarka kaukazkiego, bo to rasa z listy ras niebezpiecznych i od razu szanse na dobry dom sa mniejsze. To jakiś mieszaniec psów z gr.2- "górskich psów pasterskich"- moim zdaniem moze nawet robic za mixa łagodnego leonbergera. Podobny problem z określeniemras w mixie mamy z naszym biednym KORNELKIEM z Łodzi : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178636-KORNEL-8-latek-z-lodzkiego-schronu.Porzucony-przez-najblizszych-czeka-na-swoja-szanse[/URL]
  19. [quote name='Szarotka']Nasz Nero ugryzl w swoim zyciu tyle osob............, ale mozna bylo poznac po jego minie, jak mial to zamiar zrobic. Patrzac na Arkica to widze lagodnego psiaka. Wezcie pod uwage, ze Arctic nigdy tak naprawde nie mial swojego domu. Mysle, ze jak by trafli na wlasciwego wlasciciela, to probelmy by sie skonczyly.[/QUOTE] Śliczny ten Wasz Nero, oby mu sie udało. Jest biały, a to duzy plus- więkzośc osob boi sie psow czarnych, a białe kojarzą sie z łagodnością... Wykrywka, fajnie, że pomagają Ci pracownicy schroniska i inne Cioteczki, nasz kORNELEK jest niestety sam.... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178636-KORNEL-8-latek-z-lodzkiego-schronu.Porzucony-przez-najblizszych-czeka-na-swoja-szanse[/URL]
  20. W odpowiedzi na ogłoszenia dzwoniły może dwie osoby, ale problem w tym, ze trudno o Kornelu cokolwiek powiedzieć- jaki dla dzieci/innych psów/kotów- mogę snuć tylko przypuszczenia. A prawie w każdym domu sa dzieci i jakies inne zwierzęta i pies niepewny/zalękniony/wycofany to ryzyko. Dlatego z ogłoszeń musiałby sie trafic jakis prawdziwy "maniak", który zechce go wziąć ,wiedząc, że najpierw będzie musiał go trochę "oswoić" i poznać. Ja patrząc w oczy KORNELKA wierzę, że to nie będzie to jakaś długotrwała i ciężka praca, ale sama w schronie nie jestem w stanie mu tego zapewnić.l
  21. [quote name='Borówka16']No ,tak ,pewnie pamięta Cię jako "tą złą" :( A może by pracownik go odpiął ? Ty byś go wzięła np. na space ?[/QUOTE] Nie da rady, bo wybieg na spacery dokładnie z drugiej strony schroniska, a po drodze coś ze 100 bud ze szczekającymi psami na łańcuchach- KORNEL tego "nie zdzierży" i ucieknie spowrotem- on tylko przy swojej budzie czyje sie bezpiecznie.
  22. No tak, Kornel ma doskonałą pamięć. Ja wyciagałam go na siłę na chwytaku z boxów ogólnych, gdzie chowął sie w budę do pojedyczej budy na parkingu, żeby go oswajac i on sobie tak mnie zapamiętał, ze jak widzi smycz w moim ręku to zwiewa. A było to rok temu. Pracownikowi za to dał sie odpiac do budy i zaprowadzić na kastrację. Tak ,czy inaczej, to z KORNELEM "przekichane"- zero szans na adopcję. :-(.
  23. [quote name='Malwi']może prędzej mix DONka z jakimiś pasterskimi ? może z Carpatinem ? ( rumuński pies pasterski ) który wygląda tak: [url]http://i2.pinger.pl/pgr39/9e8b8ca2000b468d4ab6707c/Carpatin.jpg[/url] albo Szarplaninacem ?[/QUOTE] A czy charakter owczarka rumuńskiego czy jugosłowiańskiego jest bardziej zbliżony do "ostrego" kaukaza, czy do łagodnego berneńczyka? ( sorry, ale naprawdę nie wiem).
  24. Na watku kaukazów w potrzebie ( gdzie nasza kochana Boróweczka umieściła KORNELKA ) odbyła sie krótka dyskusja o typie rasy, do jakiej KORNEL jest najbardziej zbliżony. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/115759-Kaukazy-w-potrzebie/page22[/URL] No i wnioski są w sumie pochlebne dla psiaka- ciotki "znajace sie na rzeczy" widzą w min mixa tak rzadkich w Polsce ras jak Carpatin( owczarek rumuński) czy Szarplaninac ( owczarek jugosłowaiński)-jeśli chodzi o wyglad. Nie znam natomiast zupełnie charakteru tych psów, nie wiem, na ile sa one zbliżone do "ostrego"kaukaza, a na ile np. do łagodnego berneńczyka? O charakterze Kornela trudno coś powiedziec , poza "na razie bojek". Moze Kornelek zachwyci miłosnikow górskich psów pasterskich gr.2 ?
  25. [quote name='Borówka16']Czyli mix kaukazka ;)[/QUOTE] Może tak, jak ktos słusznie napisał, nie reklamować KORNELA jako mix kaukaza, bo to źle sie ludziom kojarzy- z groźnym agresorem. Po prostu-mix psów pasterskich. "Jak go zwał tak go zwał", pomoc potrzebna, tylko gdzie jej szukać.
×
×
  • Create New...