Jump to content
Dogomania

gazzy

Members
  • Posts

    2914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gazzy

  1. Paweł z ilości postów i daty rejestracji widzę , że na forum długo nie jesteś. Radzę , przeczytaj regulamin. Nie prowadzimy takich rozmów (patrz wyżej). Ważne dla nas jest dobro psa i to , aby wyciągnąć go ze schronu.
  2. Na małą miejsce by się znalazło... Dzięki za rozesłanie wieści :)
  3. Wątpię . Dt są , ale płatne . Do tego kasa potrzebna , a tej brak :(:(:(
  4. Kontakt z człowiekiem to ma. Wychodzi na spacery itd. Ale to nie to samo co własna rodzina i ciepły kącik :) Pewnie od razu by mu się polepszyło. Moim zdaniem potrzebuje także specjalnej karmy , bo on je i je , ale nic , a nic nie tyje. Może wizyta u weta by się jeszcze przydała , ale to już bo wyciągnięciu ze schroniska. Na razie na tym się skupmy :)
  5. O Kasia ... :) Wyślij to do znajomych ciotek , żeby przesłały dalej , im więcej osób wejdzie tym lepiej. Poza tym na teraz dobry dt by się przydał , ale z tym krucho , a więc czekamy do jutra , bo mamy plan z ick , ale na razie nic nie mogę zdradzić. Jutro porozmawiam z kierowniczką , zapytam się ile mamy czasu dla niego i reszty "ferajny". Kasiu , przepełnienie w schronie , dlatego usypiają te stare i chore :(
  6. Nic nie będę do jutra pisać ... Bo jeszcze coś powiem , czego nie powinnam i dopiero będzie.
  7. Pani Asia była tylko z Tiną. Są nawet fotki z podróży ...
  8. Paweł , żeby Ruduś pojechał do dr.Garncarza to musiałby znaleźć się transport , bo Warszawa nie jest tak blisko... A więc nie pisz , że u niego był , bo p. Asia go nie zawoziła do dr. jak jechała do niego z Tiną , a wcześniej żaden pies ze schroniska nie był u tego lekarza z wyjątkiem Białej , ale to już poszła z dt.
  9. Jutro ick o wszystko zapytam. O fundacje , o dr. Garncarza itd. O wszystkie rzeczy o których rozmawiałyśmy na pm. A no i fotki nowe zrobię. A no i wątpię , żeby Ruduś był u dr. Garncarza. Był raczej u tego "specjalisty" , który Tinie chciał oko usuwać :shake:
  10. Będę jutro po szkole w schronisku to porozmawiam o bumelu i rudziku , czy można by było je zawieźć do dr. Garncarza. Jak kierowniczka się zgodzi , to zbieramy kasę i szukamy transportu :)
  11. Ketunia , nie wiem :( Na oczka nie widzi i na jedno i na drugie , to jest pewne bo parę razy sprawdzałam. Moi rodzice nie mają samochodu... Ale porozmawiam o tym z kierowniczką , spróbuję ją namówić. Dr. Garncarz nie stwierdził , że NA 100% NIE UDA SIĘ uratować oczek . Niech widzi chociaż na jedno. To będzie super. Napisałam kiedyś maila do dr. Garncarza z zapytaniem o Bumela. Powiedział , że musi go zbadać.
  12. Fotki w zwykłym rozmiarze możecie obejrzeć na www.picasaweb.google.pl/pakoidiana w dziele "Bumel"
  13. O to fotki Bumelka ;)
  14. Zaraz wrzucę nowe fotki - tylko zgram na kompa.
  15. Rudzik był u dr. Garncarza ? Z tego co się orientuje to właśnie dr. Garncarz nie był za usuwaniem oczu Tinie. Tylko jaki inny "specjalista" powiedział , że oko do usunięcia.
  16. Dziwne bo rozmawiałam z p. Marylą i mówiła co innego ... ? Nawet jeżeli oczu nie da się uratować i nie będzie widział do końca i jak twierdzisz niby jest stary (chociaż kierowniczka mówiła co innego) to nie znaczy , że trzeba go usypiać , prawda ??
  17. Spróbuję , ale on całe dnie spędza w budzie , dopiero wieczorem wychodzi na spacer z wolontariuszką.
  18. Ick - jesteś niezastąpiona .:loveu:
  19. Ick zrobiłam fotki ,ale nie są najlepsze , bo robiłam "na oko" , bo musiałam trzymać Doga , bo się wiercił i do budki chciał wracać. Na tym zdjęciu nie wygląda na chudego , ale co innego zobaczyć go na żywo - albo dotknąć !
  20. Capri to ok. 12-13 letnia sunia. Jest średniej wielkości , sięga do kolana. Jest rudo - brązowa. W schronisku jest bardzo długo - nikt się nią nie interesował. Najpierw siedziała w boksie z kilkunastoma dużymi psami , później ze starszymi psiakami , aż w końcu wylądowała w boksie z dwoma małymi dziadkami i rządzi , bo jest największa :lol: Szczerze powiem - najpiękniejsza nie jest , ale ma coś takiego , coś takiego co człowiek zapamiętuje na całe życie. Kiedy podchodzi , wesoło merda ogonkiem i patrzy głęboko w oczy nie można jej zostawić ... Każdy kto ją zobaczy chociaż raz zapamiętuje ją na bardzo długo ... Niektórzy na całe życie. Niestety nie znalazła się osoba , która pokochałaby Capri i dałaby jej dom. Capri nadal czeka , za odrobinę miłości odda całe swoje wielkie i ciepłe serducho :loveu: PS. Domek dla Capri , powinien być bez innych zwierząt , ewentualnie z psami (samcami) , ponieważ suki może pogryźć. Deklaracje dla Capri Deklaracje stałe/miesięczne Basia1968- 10 zł Randa - 40 zł fibi - 10 zł leonarda - 30 zł ******************************** Razem : 90 zł:loveu: Deklaracje jednorazowe [SIZE=2]leonarda - 50 zł
  21. Zrobiłam chyba z 20 zdjęć i żadne nie wyszło ... jutro przed południem zajrzę do schroniska porozmawiać o bumelu i dogu - o tej fundacji niemieckiej bo dzisiaj jej nie było w schronie jak przyszłam. Za to nowa staruszka do oddania...... Nowy wątek...
  22. Super fotki ;)
  23. No dzisiaj spróbuję porobić. Jeszcze Dogowi zrobię i niewidomemu rudzikowi.
×
×
  • Create New...