Ponieważ od grudnia nikt się nie odzywał , postanowiliśmy my się odezwać. Pako ma się dobrze. Zaaklimatyzował się na dobre. Wieczorem śpi jak zabity i nie możemy go dobudzić. Jemu wtedy nie chce się wychodzić na spacerki ;)
Poza tym nie choruje. Z Dianą dogaduje się bez problemu. Jedzenie czasami podjada Diance , a ona jemu i tak sobie żyjemy. Zima była dosyć mocna , a więc kupiliśmy ubranko Pakusiowi tylko on niestety nie chce go i nie daje sobie założyć. Możemy komuś odsprzedać - kosztowało 50 zł.
Wklejam parę fotek.